Dodaj do ulubionych

Nasze drogi

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.04.03, 13:51
Co sądzicie o naszych drogach? Czy uważacie, że są komfortowe do poruszania
się.Z jakimi drogami spotkaliście się za granicą???
Obserwuj wątek
    • Gość: darekk Re: Nasze drogi IP: 217.153.15.* 07.04.03, 10:38
      Czy nasze drogi sa komfortowe? To pytanie, to chyba jakis zart, prawda?
    • Gość: jolly_bb Re: Nasze drogi IP: *.home.net / 192.168.1.* 07.04.03, 10:49
      na ukrainie sa jeszcze gorsze. u nas glowne nie sa takie zle, najgorzej jest w
      miastach(dziura na dziurze, dziura pogania), zle sa tez trasy przelotowe, ale
      te stare, waskie(np do zwardonia,tam to dopiero sa dziury). jak jest gdzie
      indziej? w czechach jest chyba troche lepiej(ale znow nie tak wiele), na
      slowacji podobnie. ale niemcy, austria, wlochy itp to juz jest inna liga w
      ogole. i niech nikt nie mowi ze to oboz dawnych panstw komunistycznych ma
      slabe drogi - slowenia i wegry maja super drogi.

      PS. zastanawiam sie o ile bardziej zuzywa sie auto jezdzace w polsce niz w
      niemczech? mysle ze o wiele: wytrzepane elementy wnetrza trzeszcza, luzy w
      ukladzie kierowniczym i zawieszeniu, zmeczenie materialowe na el. zawieszenia,
      nadwyrezona sztywnosc karoserii, obite felgi i poszarpane opony...
    • n0ras Nasze drogi - leśne dukty 07.04.03, 10:56
      W Polsce dróg nie ma - są tylko leśne dukty, miejscami
      gościńce - może za 100 lat będzie jakaś droga.
    • Gość: Andrzej A może jednak są dobre IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 12:15
      Tak naprawdę to dziur jest mało, jest tylko dużo nierówności na asfalcie. Jazda
      nabiera uroku. Jest po prostu bardziej przygodowo, nie uważacie
      • Gość: GregR Re: A może jednak są dobre IP: *.acn.pl 11.04.03, 22:00
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Tak naprawdę to dziur jest mało, jest tylko dużo nierówności na asfalcie.
        Jazda
        >
        > nabiera uroku. Jest po prostu bardziej przygodowo, nie uważacie

        Andrzej, paradoksalnie masz troche racji...lubie jezdzic po naszych drogach
        jesli znam dany odcinek "na pamiec" i nikt mnie nie pogania. Wtedy doslownie
        omijam kazda dziure i nierownosc i mam z tego duzo frajdy. Ale jazda po
        nieznanych drogach to prawdziwa loteria, czasami mozesz nie zdazyc
        ominac "niespodzianki" albo bedzie ona tak szeroka i gleboka ze nie da rady
        ominac...
        pzdr
        Grzegorz
    • Gość: Robert Re: Nasze drogi IP: *.astercity.net 10.04.03, 13:36
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Co sądzicie o naszych drogach?

      Robert: To zależy z jakiego punktu widzenia. Jezeli sie jedzie samochodem to
      trzeba jedynie uwazac na wieksze dziury, ktorych nie jest az tak duzo. Wszelkie
      nierówności typu: studzienki, garby, nierówności, asfaltowe łaty sa niwelowane
      prze amortyzatory samochodowe i w zwiazku z tym stanowi dla kierowcy tylko
      dyskomfort.
      Jesli jednak porusza sie na rowerze te wszelkie nierownosci sa bezposrednio
      przenoszone na rower i sa w 100 % odczuwalne przez rowerzyste i ponadto
      stanowie bezposrenie zagrozenie w samej jezdzie albowiem bez najmniejszego
      problemu moga spowodowac wywrotke rowerzysty.

      > Z jakimi drogami spotkaliście się za granicą???

      Robert: Jedynie Ukraina ma gorsze drogi, gorsze jesli chodzi o dziury. Jednak
      nie zauwazylem u nich czegos takiego jak koleiny.
      Litwa , to wbrew pozorom, ma znacznie lepsza infrastruktorę.
      O Łotwie, Estonii, Finlandii i Szwecji nie opisuje zanadto bowiem są to kraje
      dla nas nie do doścignięcia. Przykładem jest fakt iz ich drogi szutrowe sa
      gładsze od naszych dróg glownych.
    • jaki71 Re: Nasze drogi 10.04.03, 14:06
      Poki jezdzisz tylko w kraju to sie przyzwyczajasz i dopiero na wiosne
      przerazenie bierza ile dzior sie pojawilo. Potem zalataja i wydaje sie ze jest
      lux. Zdaza mi sie dosc czesto wyjezdzac za zachodnia granice i pierwsze
      wrazenie jest takie ze ci to dopiero maja drogi ile autostrad. Ale o jakosci
      nawiezchni jakos sie nie mysli.
      W druga strone to jest koszmar. Po wjezdzie do Polski w nocy w ulewe w
      Zgorzelcu to wlos mi sie zjezyl. Wasko, nic nie widac, pelno zakretow, strach
      jechac szybciej niz 50km/h. Dwa dni pozniej zaczalem ogladac samochod, mierzyc
      cisnienie w oponach, wywazac kola i nic wszystko gra. Przyczyna skakania
      samochodu i trzesienia sie kierownicy to nasza nawierzchnia. Nawet jak nie ma
      dzior, lat itp... to i tak asfalt nie jest rowny i samochod skacze zamiast
      jezdzic.
      Jaki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka