Dodaj do ulubionych

DO DYSPOZYCJI

IP: *.elwico.pl 09.08.03, 22:11
Prosze zadawać pytania- w miarę umiejetnosci i możliwości postaram ie
odpowiedziec.
Obserwuj wątek
    • Gość: Maria Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.03, 14:19
      Bardzo proszę o odpowiedzeć na pytanie Czy każdy może
      zostać kierowcą.Jestem osobą starszą mam 43 lata.Prawo jazdy jest
      potrzebne mi do pracy.Problem w tym,że 11 lat temu rozpoczełam kurs
      i instruktor powiedział mi żebym zrezygnowała .Fakt szło mi ciężko
      w porównaniu z innymi.Czy jest to prawda ,że albo się człowiek rodzi
      kierowcą albo nie.
      Pozdrawiam Maria.
      • Gość: INSTRUKTOR Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.elwico.pl 12.08.03, 18:27
        Nie kazdy moze byc kierowcą, ale jezeli lekarz nie zadecyduje inaczej, po
        zdobyciu prawa jazdy moze jeździć. Kierowca to ktos kto po 5-7 latach jazdy
        czuje kazde auto. Pozostali to uzytkownicy i jest ich wielu . W tym wieku
        należy się liczyc z kłopotami w zdobyciu prawa jazdy. Przede wszystkim minimum
        tyle jazd ile lat.
      • cyryl5 Re: DO DYSPOZYCJI 17.08.03, 09:19
        1 przede wszystkim 43 lata to w moim mniemaniu młoda osoba.
        2 pojęcie kierowcy u niektórych znaczy Niki Lauda.
        w/g mnie większość ludzi może nauczyć się jeździć, a wszystko zależy od
        motywacji. jeżeli korzystasz z praliki automatycznej nie musisz znać jej zasadę
        działnia. jeżeli jeździsz słabo Twoim mocnym punktem moze być zdawanie sobie
        sprawy ze swoich słabych punktów.
        największym zagrożeniem na drodze są ludzie o niskich umiejętnościach, którzy
        mają wysokie mniemanie o sobie i traktują drogę jak tor wyścigowy.
          • Gość: Dora Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.03, 21:55
            Gość portalu: fara napisał(a):

            > z tego co mnie uczono to jak stajesz na skrzyżowaniu na czerwonym to jak się
            > ZATRZYMASZ to włączasz mu 1 i ze sprzęgłem czekasz! po co się kićkać przy
            > ruszaniu z włazaniem biegu jak można to zrobić wcześniej???
            Dziękuję Ci za informację,w środę na egzaminie będę stawała na jedynce.
            mój pierwszy instruktor miał kota na punkcie tego luzu i sprzęgła,
            drugi nie dlatego zgłupiałam.
        • Gość: INSTRUKTOR Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.elwico.pl 03.09.03, 07:21
          Gość portalu: Dora napisał(a):

          > Mam takie pytanie,czy jeżeli stoję na skrzyżowaniu na czerwonym świetle
          > to wolno mi ,,stać na jedynce",czy muszę ,,stać na luzie''i mieć nogę
          > zdjętą ze sprzęgła.Uczę się w drugiej szkole i niewiem co jest poprawne.
          > Osobiście wolę jedynkę ,ale co wolą egzaminatorzy.
          >
          Stać na jedynce Ci wolno. Ale jeśli sprzęglo jest niepotrzebnie wciśniete
          (wycisnięte) to się niszczy. TO szczegół - ale diabeł tkwi w szczegółach.
          • Gość: instruktor 2 Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.chello.pl 03.09.03, 20:15
            Gość portalu: INSTRUKTOR napisał(a):

            > Gość portalu: Dora napisał(a):
            >
            > > Mam takie pytanie,czy jeżeli stoję na skrzyżowaniu na czerwonym świetle
            > > to wolno mi ,,stać na jedynce",czy muszę ,,stać na luzie''i mieć nogę
            > > zdjętą ze sprzęgła.Uczę się w drugiej szkole i niewiem co jest poprawne.
            > > Osobiście wolę jedynkę ,ale co wolą egzaminatorzy.
            > >
            > Stać na jedynce Ci wolno. Ale jeśli sprzęglo jest niepotrzebnie wciśniete
            > (wycisnięte) to się niszczy. TO szczegół - ale diabeł tkwi w szczegółach.
            Szanowny panie,coś się panu pomyliło,nic się nie niszczy,to nie są lata 60-te,
            nie jeżdzimy syrenkami,a na skrzyżowaniu należy być przygotowanym do ruszenia.
            W czasie,gdy mamy wciśnięty pedał sprzęgła wszystkie mechanizmy napędowe są
            rozłączone i ew.zużywają się w sposób naturalny w momencie puszczania tego
            pedału w czasie ruszania samochodu.Im lepiej pan tego nauczy swoich kursantów,
            tym mniej będzie cierpiały sprzęgło i skrzynia biegów.
                • Gość: scorpion Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.03, 20:40
                  Światło żółte jest momentem do przygotowania się do ruszenia. Uczcie trzymać
                  na czerwonym świetle wciśnięte sprzęgło(czasami kilka minut),ja zacieram ręcę
                  więcej klientów w moim warsztacie.Wymiana łożyska oporowego po 5000km jak w
                  banku!!!!!!!!!.Koszt łożyska w zależności od marki sam. od 50zł do450zł
                  (japońce),koszt wymiany około 400-600zł.Jestem również instruktorem od 21 lat
                  i ABSOLUTNIE NIE pozwalam nadużywać sprzęgła. I nie chodzi o mój samochód ,ale
                  o wyrobienie właściwego nawyku u przyszłego kierowcy i o jego przyszły sam.
                  Oczywiście na stopie bezwględnie czekać na jedynce. Jak będziecie robili na
                  egzaminie nie ma to żadnego wpływu na ocenę.Egzaminatora przecież nie obchodzą
                  przyszłe koszty przyszłego kierowcy.
                  • Gość: Dorka Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.pepsa.com.pl 19.11.03, 22:39
                    Gość portalu: scorpion napisał(a):

                    > Światło żółte jest momentem do przygotowania się do ruszenia. Uczcie trzymać
                    > na czerwonym świetle wciśnięte sprzęgło(czasami kilka minut),ja zacieram
                    ręcę
                    > więcej klientów w moim warsztacie.Wymiana łożyska oporowego po 5000km jak w
                    > banku!!!!!!!!!.Koszt łożyska w zależności od marki sam. od 50zł do450zł
                    > (japońce),koszt wymiany około 400-600zł.Jestem również instruktorem od 21
                    lat
                    > i ABSOLUTNIE NIE pozwalam nadużywać sprzęgła. I nie chodzi o mój
                    samochód ,ale
                    > o wyrobienie właściwego nawyku u przyszłego kierowcy i o jego przyszły sam.
                    > Oczywiście na stopie bezwględnie czekać na jedynce. Jak będziecie robili na
                    > egzaminie nie ma to żadnego wpływu na ocenę.Egzaminatora przecież nie
                    obchodzą
                    > przyszłe koszty przyszłego kierowcy.

                    Dzięki nareście ktoś wytłumaczył problem tak,że jest zrozumiały,a nie
                    straszył,że przez sprzęgło niezdam.Mam już prawko ale ciągle gnębi mnie
                    jeszcze jeden problem,czy w trakcie jazdy mogę zmienić bieg na jedynkę
                    czy nie.W mojej szkole było dwóch instruktorów i każdy uczył inaczej.Chodziło
                    o np.przejazd przez progi zwalniające.Obecnie pokonuję je na dwójce.
                    Pozdrawiam Dorka.
                    • Gość: skorpion Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.03, 00:05
                      We wszystkich samochodach oprócz malucha I bieg jest synchronizowany,a więc
                      można go wprowadzać bez uprzedniego zatrzymania,więc jak powoli się toczysz
                      praktyczniej jest to zrobić wprowadzając Ib. Tylko tego nie można zrobić
                      wcześniej niż się zwolni do bardzo małej prędkości!
    • kaia Re: DO DYSPOZYCJI 13.08.03, 08:10
      czesc:)
      ja moze zadam banalne pytanie ale intrygujace mnie na te chwile. Dopiero jestem
      przed jazdami wiec pytan na pewno bedzie wiecej. Oto ono:
      Jak to jest z opuszczaniem skrzyzowania? przykladowo chce skrecic i wjezdzam na
      skrzyzowanie, stoje bo mam czerwone i co? moge opuscic skrzyzowanie bo nic nie
      jedzie czy nie moge?
      pozdrawiam
      Kaia
    • hanka20 Re:mam pytanie 13.08.03, 18:16

      czy egzaminatora obowiązują przepisy ruchu?
      po oblaniu egzaminu ( nie wnoszę sprzeciwu) na mieście zamienilismy się
      miejscami. Egzaminator na moją skromną wiedzę popełnił co najmniej kilka błędów
      np przekroczenie prędkośći( nagminne), nieprawidłowe ustawienie pojazdu na
      skrzyżowaniu( utrudniające jazdę innym), wymuszanie pierwszeństwa- może?
        • hanka20 Re:mam pytanie 13.08.03, 19:50
          Gość portalu: INSTRUKTOR napisał(a):

          > TAK. Tylko to on egzaminuje Ciebie a nie Ty jego . Drobna ale jakże przykra
          > różnica. Nie bądź rozgoryczona. Co wolno wojewodzie to nie Tobie smr...

          to z ciebie niestety żaden instruktor.
          Rozgoryczona nie jestem bardziej mnie to rozśmieszyło. bo po pierwsze on nie
          umie jeżdzić poprawnie a po drugie pokazówka kto tu rządzi jest strasznie
          głupia. Moim zdaniem każdy powinien przestrzegać przepisy a w tym wypadku
          pokazanie młodym że są lepsi i gorsi jest szkodliwe i tyle.
          • Gość: INSTRUKTOR Re:mam pytanie IP: *.elwico.pl 14.08.03, 07:19
            Droga hanka20. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby po kilku latach od uzyskania
            prawa jazdy mogłaś zostać egzaminatorem. Spojrzysz na to z innej strony.
            Egzaminator w Polsce to osoba b. często z doboru politycznego. Wiemy,ze nie
            umieją jeździć. Ale to nie zmienia faktu, ze on egzaminuje Ciebie.......
            Możesz podac jego nazwisko na tej stronie ale to nic nie zmieni.
        • Gość: wkur* Re:mam pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.03, 09:59
          Gość portalu: INSTRUKTOR napisał(a):

          > TAK. Tylko to on egzaminuje Ciebie a nie Ty jego . Drobna ale jakże przykra
          > różnica. Nie bądź rozgoryczona. Co wolno wojewodzie to nie Tobie smr...



          czlowieku wez ty sie zastanow zanim cos napiszesz... cos mi sie wydaje ze z
          ciebie zaden instruktor... a jesli jestes to nie wiem kto ci dal takie
          uprawnienia... i nie uwazaj sie za jakiegos boga bo nim nie jestes... i
          smrodow mozesz poszukac w rodzinie a nie tu... wiec licz sie ze slowami
            • Gość: INSTRUKTOR Re:mam pytanie IP: *.elwico.pl 14.08.03, 18:15
              WYTYCZNE TO SĄ POLITYCZNE. I SĄ BO ZNOWU KOMUNA RZĄDZI>
              A sprawy , o które pytasz faro są uregulowane w ustawie o ruchu drogowym. Tylko
              znać temat i wtedy krytykować a nie uprawiać krytykanctwo jako robi to wkur.
              AVE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: INSTRUKTOR Re:mam pytanie IP: *.elwico.pl 14.08.03, 18:11
            No popatrzcie-umiecie krytykować egzaminatorów, instruktorów tylko czytać nie
            bardzo. Jest takie ładne przedwojenne powiedzenie o tym co komu wolno a tu taka
            wielka obraza. Przy tym bezrobociu postarajcie się zrobić te uprawnienia. Na
            pewno będziecie lepsi w krytykowaniu. Pa.
            • hanka20 Re:mam pytanie 14.08.03, 19:16
              Gość portalu: INSTRUKTOR napisał(a):

              > No popatrzcie-umiecie krytykować egzaminatorów, instruktorów tylko czytać nie
              > bardzo. Jest takie ładne przedwojenne powiedzenie o tym co komu wolno a tu
              taka wielka obraza. Przy tym bezrobociu postarajcie się zrobić te uprawnienia.
              Na pewno będziecie lepsi w krytykowaniu. Pa.

              słowa złego nie było o instruktorze. Zyczyłabym każdemu takiego instruktora jak
              mój. jemu po prostu zależało nauczyc i jazdy i kultury jazdy i myślenia podczas
              jazdy . i to zapamietam na zawsze. A taki egzaminator co pokaże, kto tu rządzi
              i co komu wolno powoduje, że potem pojawiają sie głupe posty "kupie prawo
              jazdy". Ja ten egzamin prędzej czy później zdam i nie chodzi o to że go oblałam.
              Łatwo pokazać małolatom, że się jest "wielkim".
              Myśle "PAnie INSTRUKTORZE" samozwańczy, że może i ty potrafisz kręcić
              kierownicą ale od instruktora wymagałabym trochę więcej może poczytaj co to
              etyka zawodu- też przedwojenne słówko. Miłej lektury i może byś zdał z tego
              egzamin?
              • Gość: INSTRUKTOR Re:mam pytanie IP: *.elwico.pl 14.08.03, 19:33
                No przecież przyznałem Ci rację a Ty dalej swoje. Przeczytaj dokładnie moje
                odpowiedzi. Tylko ja mówię o realiach a Ty o tym jak powinno być. TO JUŻ PISZĘ
                WYRAZNIE _ MASZ PEŁNĄ RACJĘ I CO Z TEGO. I TY I JA JESTEŚMY WG TEJ WŁADZY
                SMRODAMI I JAK CHCESZ MIEĆ PRAWO JAZDY TO MUSISZ TO WZIĄŚĆ POD UWAGĘ!!!!!
                POZDROWIENIA I WYRAZY SYMPATII I UZNANIA ŻE CHCESZ WALCZYĆ> PODAJ JEGO NAZWISKO-
                otrzymałas przeciez tzw "arkusz egzaminu praktycznego".
    • Gość: fara Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.milc.com.pl / 10.1.82.* 15.08.03, 12:54
      ja mam takie pytanie nie koniecznie do "instruktora''..czy jak zjeżdżam z
      przełączki to muszę zaraz potam zająć inny pas niż ten przy samej przełączce ?
      wiadomo że one są do zawracania a potem się jedzie prosto,nie no i czy ten pas
      skrajny lewy pozwala mi kontynuować jazdę na wprost czy zaraz po skręcie muszę
      z niego uciekać???mam nadzieję że ktoś zrozumiał:)
    • mohtak Rowerem w lewo 18.08.03, 01:53
      Pytanie trochę z innej beczki..
      Jak ustawić się rowerem przy skręcie w lewo na światłach? W myśl przepisów jak
      najbliżej osi jezdni lub lewej krawędzi, ale po ruszeniu spod świateł robi się
      mały problem, bo autka zaczynają mnie wyprzedzać z prawej strony i w rezultacie
      na drodze poprzecznej można wylądować na środku jezdni.. Zawsze starałem się
      znaleźć moment podczas skrętu, w którym "odskakiwałem" na prawo, żeby mnie z
      lewej wyprzedzali, ale to chyba nie tak powinno wyglądać.. A może już przed
      skrzyżowaniem ustawić się z ich prawej, tzn. jeżeli są wyznaczone pasy to po
      prawej stronie lewego pasa?
      Z góry dzięki..
      • Gość: INSTRUKTOR Re: Rowerem w lewo IP: *.elwico.pl 18.08.03, 20:49
        Znasz przepisy i prawidłowo je stosujesz. Na "poprzecznej" przy duzym ruchu
        jest problem bo kierowcy samochodów jezdżą po "chamsku" stosując prawo
        silniejszego. Na rowerze w Polsce bałbym się jeździć drogą (ulicą). Mozna
        jechać chodnikiem ale oczywiście piesi wtedy "są górą" bo chodnik jak sama
        nazwa wskazuje służy do .......... no do czego mili forumowicze ?
    • andida Re: DO DYSPOZYCJI 18.08.03, 15:21
      Dobra, instruktor - prawo juz mam. Tylko jakos mi sie
      zapomnialo jak sie parkujetylem, ale rownolegle do
      krawedzi jazdy pomiedzy dwa samochody.
      Ile trzeba byc odsunietym od stojacego juz samochodu? Ile
      razy trza krecic kierownica? Kiedy wyprostowac kierownice?
      No, powiedz, powiedz.
      • Gość: INSTRUKTOR Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.elwico.pl 18.08.03, 21:00
        Manewr zaczynasz z wysokości lub lekko "za" stojacego samochodu. W odległości
        30-40 cm od niego. Liczenie obrotów jest bzdurą bo sa różne "przełożenia" w
        przekładni kierownicy zaleznie od typu auta. Reszta to wyczucie -więc praktyka.
        W dzisiejszych czasach w Polsce "instruktorzy " na kursach nauki jazdy podają
        wiele różnych sposobów-ale te "sposoby" są niezbyt skuteczne skoro egzamin
        zdaje się po kilka razy. Niestety nic nie zastąpi praktyki. Najpiękniejszy "
        sposób" sprzed kilkunastu lat "wymyślony" przez "instruktora" który za mało pił.
        "Jak na wysokości końca zepsutej wycieraczki(maluch z zepsutym wyłacznikiem
        krańcowym wycieraczki) będzie gałąź drzewa z tym jednym kasztanem
        wtedy "odbijaj" i na pewno się zmiescisz" - koniec cytatu.
        Wtedy to był żart- dziś prawie reguła.
        Jak kogos interesują głupie dowcipy i wierszyki o instruktorach to tez zacytuję.
      • Gość: INSTRUKTOR Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.elwico.pl 25.08.03, 08:11
        Hamowanie silnikiem to takie kiedy jadac np. z górki nie uzywasz hamulca ale
        nie jedziesz na luzie ani nie naciskasz na hamulec. Samochód jedzie wolniej niz
        gdyby sie toczył bo silnik stawia pewien opór.
        Samochód na postoju zostawia się na 1 lub 2 -gim biegu bo hamulec "ręczny" nie
        zawsze dobrze "trzyma". To takie dodatkowe zabezpieczenie aby auto na
        wzniesieniu samo nie odjechało.
    • andida Re: DO DYSPOZYCJI 25.08.03, 12:37
      Mam jeszcze jedno pytanie - jaka jest procedura przy
      przedluzaniu prawka. Bo ja mam na przyklad czasowe, ze
      wzgledu na wzrok. Mam nadzieje, ze nie musze odbebniac
      calego egzaminu jeszcze raz? Ale czy kontrola u okulisty
      to wszystko?
    • Gość: super Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.mjb.pl / 192.168.2.* 04.09.03, 13:04
      Drogi p.instruktorze , mam prawko już kilka miesięcy(no i co ztego) mam pjęcie
      o przepisach ,gdzie się zatrzymaywać , oznaczeniach na drodze . Tylko jest
      jedno ale..! Boję się jeździć i nie mam pewności za kierownicą ,co mam
      zrobić . Tak zazdroszczę innym kierowcom prowadzenia auta , a jak siadam zraz
      się cała pocę i nogi mi się trzęsą .Poradźcie mi zanim będzie za późno! Plis!
    • Gość: rab Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.chello.pl 13.09.03, 17:00
      czy mógłby pan odp.jak długo jest wazny kurs na prawko,córka robiła 3lata temu
      potem trzy razy zawaliła egzamin .Czy aby znówzdawac musi robic znów cały kurs
      czy wystarcza jazdy aby znów zdawać testy i jazdy-bedę wdzieczna za odp.
      • Gość: INSTRUKTOR Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.elwico.pl / *.elwico.pl 14.10.03, 20:09
        Nie ma prawa żądać wykupienia dodatkowych godzin ale nie musi "dopuścić" do
        egzaminów państwowych. Mozna wnioskowac o wydanie wtórnika Karty
        Przeprowadzonych Zajec i wtedy moze kto inny podpisze ( w innej firmie).
        Nasze "osiagniecia" są podawane do Starostw i mozna miec klopoty jesli zbyt
        wiele osob zdaje zbyt wiele razy.
        No niestety to już taki niezbyt madry "europejski" system. Na przyklad w USA,
        Australii, Tunezji nie jest konieczne zaswiadczenie o ukonczeniu kursu aby
        ubiegac sie o prawo jazdy.
        • Gość: fara Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.milc.com.pl / *.milc.com.pl 15.10.03, 13:18
          ja np po wyjeżdżeniu 20 h nie miałam podpisanej karty bo instr.był niezadowolony
          (nie dziwię sie) i powiedzial że zanim podpisze to ze spotkamy się jeszcze raz
          no i bylo o.k i podpisał..ale że ja nie czulam się na silach przed praktycznym
          to wzięłam jeszcze 4 h dodatkowe i było o.k zdane za 1 podejsciem:D
        • Gość: Kodzio Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 19:27
          Pownni zrobić troche po Londyńsku,
          Kur kursem, oczywiście żeby przystąpić do egzaminu musisz go ukończyć, ale
          Angli jest jeszcze taka możliwość, że jesli przyczepisz znak z literą "L" do
          samochodu(z przodu i z tyłu) to możesz jeździć z osobą posiadającą prawojazdy
          nie krócej niż 5 lat mającą nie mniej niż 25 lat. I tylko w obrębie
          miejscowości zamieszkania. (każdy ojcie lub matak nie puści się z dzeckiem do
          centreum)
          I chyba to by było najlepsze rozwiązanie.
          Bo prawka jeszcze nie masz, ale praktykować możesz. Bo prawko to jednak
          dokument pozwalający jeździć po całym świecie. Zdawalność była by większa, Ale
          co najważniejsze to doświadczenie było by niezastąpione.

          Ja miałem o tyle dobrze, że jęździłem samochodem Ojca po 2-3 ulicach w
          okolicach, albo parkowałem auta gości. Wyczucie pedałów

          Po jakimś 1.2 roku czasu od dostania prawka wyruszyłem w trasę (Poznań
          Szczecin)z ojcem oczywiście. I szcze że wam powiem że to była zupełni inna
          jazda niż po mieście,
          Wyprzedzanie na dochodzenie(mała moc silnika)
          mijania, ustępowanie, dziękowanie, możnaby oddzielny kodeks napisać,
      • Gość: karburatorek Swiadectwo kwalifikacji IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 22:09
        Jeżdżę dorywczo samochodami ciężarowymi pow. 7,5 tony, nie przewożę osób ani
        bagażu w celach zarobkowych. Obecnie muszę odnowić świadectwo kwalifikacji,
        które, zasięgając trzy lata temu opinii u źródła (czyli wg KW policji musiałem
        zrobić bezwzględnie) dowiedziałem się dzisiaj że:
        1. Wydział Komunikacji: ma Pan stare świadectwo, musi pan zrobić kurs
        dokształcający za 250 zł.
        2. Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego:"Kto Panu takich pierdół nagadał?!!. Jak
        Pan chce, dostanie Pan świadectwo w którym w polach: przewóz osób, przewóz
        bagażu nie będzie potwierdzenia odbycia kursu (czyli że robić tego nie mogę),
        lub, wersja druga, to świadectwo potrzebne nie jest wcale (?)
        3. Według kolegi werdyktem Trybunału Konstytucyjnego takie świadectwa od nowego
        roku tracą ważność, gdyż nie są wymagane w UE.
        Za prawidłową odpowiedź popartą odpowiednim paragrafem stawiam wirualne pifko
        Qflove.
        PZDR
    • absorb Re: DO DYSPOZYCJI 06.11.03, 11:15
      Kurs robiłem w Bydgoszczy. Szkoła ma 4 instruktorów. Ze wszystkimi 4 jeździłem
      przez te dwadzieścia kilka godzin. Cała czwórca nakłaniała mnie podczas jazdy
      na placu do opuszczania lusterek bocznych tak bym widział w nich linie.
      Nauczyłem się kręcić na podstawie linii. Łuk, zatoka - szczególnie. Pierwszy
      egzamin oblałem na placu. Założyłem ładne, odświętne obuwie i nie wyczułem
      sprzęgła... Przed drugim egzaminem (który ma miejsce jutro) postanowiłem
      pojeździć dwie godziny na placu w moim 'Obrzydłówku'. Co się okazuje: tutaj
      wszyscy utrzymują że za opuszczone lusterka oblewa się i trzeba się uczyć z
      lusterkami ustawionymi zwyczajnie. Kto ma rację? Pomocyyy!
      • Gość: Dorka Re: DO DYSPOZYCJI-Absorb IP: *.pepsa.com.pl 06.11.03, 12:37
        Jeżeli zdajesz w Bydgoszczy,to spoko.Wszyscy koledzy z kursu zdawali z
        opuszczonymi lusterkami i zdali.Ja znowu manewry wykonywałam patrząc w tylną
        szybę,i lusterkami ustawionymi normalnie.Mój instruktor uważał , że jest to
        nieprawidłowe i bardzo mnie za tą tylną szybę tępił.Ale ponieważ jestem osobą
        wysoką to mi tak było wygodnie się nauczyć.Chyba najważniejsze jest żeby
        poprawnie wykonać manewry a w co kto patrzy to jego sprawa.
        Życzę powodzenia Dorka.
    • Gość: Krakus Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.net.autocom.pl 09.11.03, 23:00
      Teren poza obszarem zabudowanym. Zaczyna się wzniesienie i prawy pas jest dla
      samochodów wolniej jadących a lewy dla tych co wyprzedzają.1. Na wzniesieniu
      kończy się prawy pas i strzałka na jezdni informuje i nakazuje zjechanie na
      lewo.
      Pytanie: kto ma pierszeństwo ! Pojazd będący po prawej stronie któremu kończy
      się pas i musi wjechać na lewy , czy pojazd na lewym pasie ?
      2. Ta sama historia tylko, że lewy szybszy pas kończy się (np. postawioną
      wysepką) i należy zjechać na prawy, który do tej pory był wolniejszy a pozostał
      teraz ten jeden (trasa np. Kraków-Tarnów}.
      Kto tu ma pierszeństwo ?
        • Gość: krakus Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.net.autocom.pl 13.11.03, 11:39
          Nie jestem na 100% tego pewien czy masz rację. Przecież będąc na lewym pasie
          mnie kończy się pas ruchu, ja za moment mam wysepkę na drodze i mnie pokazują
          strzałki, że należy zjechać na prawy pas( tu akurat wolniejszy) a inny samochód
          mam po prawej swojej stronie. A czy nie obowiązuje tu zasada prawej strony tak
          jak w innych przypadkach? Udowodnij mi to.
          Co to pierwszej sytuacji to nie ulega wątpliwości (o czym sam na 100%
          wiedziałem), że będąc po prawej stronie na wolniejszym pasie, który się kończy
          to ja muszę ustąpić temu z lewej strony.
          Prawko jazdy mam od ponad 25 lat i ta sytuacja z wysepką po lewej stronie i
          kończącym się pasie troszkę mnie zaskoczyła. Ale jak masz paragrafy to chętnie
          się zapoznam. Dzięki
          • Gość: toko Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.03, 23:44
            Gość portalu: krakus napisał(a):

            > Nie jestem na 100% tego pewien czy masz rację. Przecież będąc na lewym pasie
            > mnie kończy się pas ruchu, ja za moment mam wysepkę na drodze i mnie pokazują
            > strzałki, że należy zjechać na prawy pas( tu akurat wolniejszy) a inny
            samochód
            >
            > mam po prawej swojej stronie. A czy nie obowiązuje tu zasada prawej strony
            tak
            > jak w innych przypadkach? Udowodnij mi to.
            > Co to pierwszej sytuacji to nie ulega wątpliwości (o czym sam na 100%
            > wiedziałem), że będąc po prawej stronie na wolniejszym pasie, który się
            kończy
            > to ja muszę ustąpić temu z lewej strony.
            > Prawko jazdy mam od ponad 25 lat i ta sytuacja z wysepką po lewej stronie i
            > kończącym się pasie troszkę mnie zaskoczyła. Ale jak masz paragrafy to
            chętnie
            > się zapoznam. Dzięki

            W opisanej sytuacji kończącego się pasa lewego i przy przechodzeniu na pas
            prawy należy ustąpić pierwszenstwa pojazdom na prawym pasie (nie jest to koniec
            pasa ruchu powolnego !).
            Natomiast wjazd z pasa ruchu powolnego jest włączaniem się do ruchu.
            pozdr
          • Gość: Venus Re: Dodatkowe lusterko wewnętrzne. IP: *.pepsa.com.pl 16.03.04, 20:40
            Jestem bardzo wysoka,dlatego mam problem z korzystaniem z lusterek.
            Ponieważ z jednego samochodu korzystamy razem z ojcem,to czy mogę oprócz
            lusterka wewnętznego,które samochód posiada, zamontować sobie drugie wewnętzne.
            Na moje potrzeby musiało by być zamonowane wysoko,bo moja głowa prawie dotyka
            dachu samochodu.
            Pozdrawiam Venus.
      • absorb Re: DO DYSPOZYCJI 19.05.04, 09:48
        Czy można połączyć te dwa kursy ze sobą?
        Ile kosztują po 1 maja i ile trwają?
        Na jakich autach zdaje się w WORD przy Powstańców Śląskich w Warszawie?

        pozdrawiam
        adept ciężkich wozów
    • Gość: Krakus Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.net.autocom.pl 13.11.03, 11:54
      Wracając do ostatniego tematu jeszcze jedno słowo do młodych kierowców:
      Widzicie , wprawdzie rocznie robię tylko 20000km, mam prawko od ponad 25lat i
      tyle też prowadzę samochód ale w dalszym ciągu należy uczyć się nowych
      przepisów co też czynię czytając gazety motoryzacyjne a jednak to jest za mało.
      • Gość: Kodzio Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 19:43
        Przepisy to każdy musi być na bierzącą,
        Policja ostatnio lubi robić wypytywanki z kodeksu...

        Ale osobnym działem śą trasy, Jak ktoś ma zamiar cały czas jechać 80km/h to
        radzę Pociągiem jechać, Mniej się zmęczy i fizycznie i psychicznie.
        bo niestety niektóży kierowcy w trasa tak jeżdżą.
        Ja osbiście troche przepisy naginam, ale nie żeby odrazu szaleć jak jedzie 6
        samochodów 120-140 to można dość bezpiecznie jechać jeden za drugim, (p.s. z
        tych 6 aut ludzie się nie znają, żebyście nie sądzili, że w jakijś grupie czy
        co...)
        Jadąć łądnie Ciurkiem, można szybko i pewni dostać się do wybrango punku,
        Podobnie jest zimą, Osobiście jak nie czułem sie najlepiej i nie miałem opon
        zimowych to nawet nie myślałem żeby autem z po Polsce jechać. Od razu wybrałem
        pociąg.

        Jednak gdy warunki nie są tragiczne widoczność dobra, można wyczuć hamulec i
        oponki też odpowiednie, to bez problemu 80 do 100 na śniegu można jechać.
        Peno niektórych dziwią te prędkości, ale faktycznie tak jest.

        Więc jeśli nie czujecie się na siłach jechać, a mielibyście stwarzać
        zagrożenie, to radziłbym zastanowić się nad innym środkiem komunikaci.
        Oszczędzicie nerwów i kłopotów sobie oraz tym co się zdecydowali na trasę
        własnym autem.

        Dziękuje z góry (światła awaryjne - mignięcie);))
    • fika Re: DO DYSPOZYCJI 04.12.03, 15:48
      Staje mi samochod na drodze.no zepsul sie czy nei wiem,, co sie stalo. Co
      powinnam sprawdzic/zrobic, zanim zadzwonie po pomoc drogowa. Co powinanm
      wiedziec,gdize znajduje sie linka holownicza itp. Wszystko krok po kroku.
      Bardzo mi na tym zalezy
    • Gość: Monika Re: DO DYSPOZYCJI IP: *.tpi.pl 15.12.03, 11:18
      Długo walczyłam z własnym lękiem aby usiąść za kierownicą. skończyłam kurs, po
      roku wzięłam jazdy dodatkowe, miesiąc temu poszłam na egzamin. Nie wytrzymałam
      psychicznie i wycofałam się między jednym i drugim manewrem. Wbiłam sobie do
      głowy, że prowadzić samochód to coś niebywałego, coś co wymaga wprost
      genialnych umiejętności. Mam bardzo niską samoocenę i ciągle mi się wydaje, że
      nie podołam. Woziłam mojego męża, wyjeżdżałam sama na drogę mało publiczną bo
      przecież ciągle nie mam prawa jazdy. Za każdym razem przezwyciężam swój lęk i
      nie chcę zrezygnować z jazdy aby cały mój dotychczasowy wysiłek nie poszedł na
      marne. A może powinnam zrezygnować? proszę o radę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka