Gość: mac1 IP: *.katowice.pl 25.11.03, 08:01 newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=8294 Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: andrut Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.ps.pl / *.tuniv.szczecin.pl 25.11.03, 10:55 ja rozumiem, że artykuły na ten temat są pisane na zamówinie pewnego lobby, ale tym razem autor totalnie przegiął. 1. nawet kilkunastoletni samochód z zachodu bez problemu może spełniać normę euro2 po wymianie katalizatora na lepszy, ale nasz ustawodawca takiej możliwości nie dopuszcza (choć jest pewna furtka) bo nie nie na czystości spalin zależy... poza tym polskie samochody dopiero od 95 roku muszą spełniać euro1 (czyli w ogóle posiadać jakiekolwiek katalizatory), a na zachodzie w tym roku weszło już euro2 (znaczy zaczęto produkować samochody ją spełniające, a obowiązkowa była zdaje się rok później). mimo to nikt restrykcji dla starszych polskich samochodów nie wprowadza. 2. co do stanu technicznego to starczyłoby dokładnie egzekwować obecne wymagania na badaniach technicznych. napewno prędzej by ich nie spełniały jeżdżące u nas samochody (zwłaszcza polskiej produkcji) niż sprowadzane z zachodu. 3. kosztami złomowania można obciążyć każdego wprowadzającego samochód na rynek, czy to producenta, czy importera, również prywatnego, więc nie widzę w tym żadnego problemu. poza tym czemu ktoś ma płacić dodatkowo za recykling auta skoro na szrocie jeszcze mu za niego płacą? a co robią tam z akumulatorami, czy innymi częściami szkodliwymi dla środowiska to niech już odpowiednie służby państwowe sprawdzają. a co do zużytych olejów silnikowych to jest to bardzo poszukiwany towar, bo można z niego produkować paliwo nie obciążone akcyzą. są firmy które z warsztatów każdą jego ilość odbierają bezpłatnie. dochodzi nawet do porzekrętów, ale to już inna bajka. w każdym razie napewno nie warto tego wylewać do rowu. 4. czy jazda po polskich drogach stanie się niebezpieczna to niebyłbym pewien, bo co prawda samochodów pewnie przybędzie, ale co do ich jakości to niebyłym pewien czy się pogorszy. nie wiem jaki można znaleźć mniej bezpieczny samochód od 8 letniego malucha (w którym rdza zazwyczaj zrobiła już dziury w karoserii). poza tym należy pamiętać że maluch to konstrukcja z początku lat 70, więc nie można go porównywać z samochodami zachodnimi z drugiej połowy lat 80. 5. akcyza to rzeczywiście żadna zapora, a i tak będzie musiała być zmieniona na równą niezależnie od wieku. 6. innych barier też nie można wprowadzić, bo prawo ue tego zabrania. 7. więc możecie sobie polamentować conawyżej, i widzę że panowie dziennikarze z tego ochoczo korzystają. Link Zgłoś
Gość: kuzyn Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.fastres.net 25.11.03, 11:41 > ja rozumiem, że artykuły na ten temat są pisane na zamówinie pewnego lobby, ale > > tym razem autor totalnie przegiął. > 1. nawet kilkunastoletni samochód z zachodu bez problemu może spełniać normę > euro2 po wymianie katalizatora na lepszy, ale nasz ustawodawca takiej > możliwości nie dopuszcza (choć jest pewna furtka) bo nie nie na czystości > spalin zależy... poza tym polskie samochody dopiero od 95 roku muszą spełniać > euro1 (czyli w ogóle posiadać jakiekolwiek katalizatory), a na zachodzie w tym > roku weszło już euro2 (znaczy zaczęto produkować samochody ją spełniające, a > obowiązkowa była zdaje się rok później). mimo to nikt restrykcji dla starszych > polskich samochodów nie wprowadza. > 2. co do stanu technicznego to starczyłoby dokładnie egzekwować obecne > wymagania na badaniach technicznych. napewno prędzej by ich nie spełniały > jeżdżące u nas samochody (zwłaszcza polskiej produkcji) niż sprowadzane z > zachodu. > 3. kosztami złomowania można obciążyć każdego wprowadzającego samochód na > rynek, czy to producenta, czy importera, również prywatnego, więc nie widzę w > tym żadnego problemu. poza tym czemu ktoś ma płacić dodatkowo za recykling auta > > skoro na szrocie jeszcze mu za niego płacą? a co robią tam z akumulatorami, czy > > innymi częściami szkodliwymi dla środowiska to niech już odpowiednie służby > państwowe sprawdzają. a co do zużytych olejów silnikowych to jest to bardzo > poszukiwany towar, bo można z niego produkować paliwo nie obciążone akcyzą. są > firmy które z warsztatów każdą jego ilość odbierają bezpłatnie. dochodzi nawet > do porzekrętów, ale to już inna bajka. w każdym razie napewno nie warto tego > wylewać do rowu. > 4. czy jazda po polskich drogach stanie się niebezpieczna to niebyłbym pewien, > bo co prawda samochodów pewnie przybędzie, ale co do ich jakości to niebyłym > pewien czy się pogorszy. nie wiem jaki można znaleźć mniej bezpieczny samochód > od 8 letniego malucha (w którym rdza zazwyczaj zrobiła już dziury w karoserii). > > poza tym należy pamiętać że maluch to konstrukcja z początku lat 70, więc nie > można go porównywać z samochodami zachodnimi z drugiej połowy lat 80. > 5. akcyza to rzeczywiście żadna zapora, a i tak będzie musiała być zmieniona na > > równą niezależnie od wieku. > 6. innych barier też nie można wprowadzić, bo prawo ue tego zabrania. > 7. więc możecie sobie polamentować conawyżej, i widzę że panowie dziennikarze z > > tego ochoczo korzystają. _________________________________ ...Niesamowity belkot....... Polacy sa naprawde zacofani i ograniczeni......... Artykul i andrut.......Boszzzzeee toz to trzeci swiat! Link Zgłoś
Gość: andrut Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.ps.pl / *.tuniv.szczecin.pl 25.11.03, 15:29 > ...Niesamowity belkot....... > Polacy sa naprawde zacofani i ograniczeni......... > Artykul i andrut.......Boszzzzeee toz to trzeci swiat! mógłbyś mi przybliżyć o co ci konkretnie chodzi? Link Zgłoś
Gość: Kugel Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: 62.181.161.* 25.11.03, 11:43 Zgadzam sie z argumentami, poza jednym, ze akcyza bedzie musiala byc zrownana bez wzgledu na wiek. Przyjmuje zaklad, ze bedzie musiala byc albo 1) zniesiona, 2) rozciagnieta rowniez na sprzedaz "krajowa", tj. np. kupno z drugiej reki na gieldzie lub w autokomisie. Inaczej bedzie to dyskryminacja ze wzgledu na miejsce pochodzenia, czego Unia nie dopuszcza. Inaczej kazdy kraj ustalalby sobie taka akcyze na dowolny towar i wolny przeplyw towarow w Unii stalby sie karykatura. Artykulik z Newsweeka pisal albo jakis lapowkarz, albo kompletny ignorant, ktory "kupil" lamenty od jakiegos dilera, placzacego jak to mu bedzie zle po wejsciu do Unii. Przy takiej w sumie biedzie jaka panuje w Polsce, pewnie z 60% polskich nabywcow to ludzie skazani na "uzywance", mimo ze kazdy wolalby nowke z salonu. Dilerzy niech nie leja krokodylich lez, tylko niech przygotuja sie do obrotu samochodami uzywanymi, tak jak robia to np. ich odpowiednicy w USA. Tam jakos czapka im z tego powodu nie spadla. Link Zgłoś
Gość: Joasia Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.dip.t-dialin.net 25.11.03, 11:56 > Przyjmuje zaklad, ze bedzie musiala byc albo > 1) zniesiona, Najwyzej zmieniona nazwa > 2) rozciagnieta rowniez na sprzedaz "krajowa", tj. np. kupno z drugiej reki na > gieldzie lub w autokomisie. Takiego rozwiazania nie ma w zadnym kraju UE sa tylko oplaty przy pierwszej rejestracji w danym kraju - obojetnie czy auto nowe czy uzywane np. Dania (100 - 180%), Holandia (35%) i te sa zgodne z przepisami unijnymi Link Zgłoś
Gość: Kugel Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: 62.181.161.* 25.11.03, 12:00 2) rozciagnieta rowniez na sprzedaz "krajowa", tj. np. kupno z drugiej rek > i > na > > gieldzie lub w autokomisie. > Takiego rozwiazania nie ma w zadnym kraju UE sa tylko oplaty przy pierwszej > rejestracji w danym kraju - obojetnie czy auto nowe czy uzywane > np. Dania (100 - 180%), Holandia (35%) > i te sa zgodne z przepisami unijnymi A w ktorym z krajow "15" stosuje sie krypto-clo pod nazwa "akcyzy", ktora stosowana jest wylacznie na towary pochodzace z pozostalych "14" panstw? Proponuje nie przywiazywac sie do nazwy "akcyza". Komisja Europejska skupia sie na esencji sprawy a nie na tym, jak nazywa sie taka bariera w handlu wewnatrzunijnym. Link Zgłoś
Gość: andrut Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.ps.pl / *.tuniv.szczecin.pl 25.11.03, 15:20 > A w ktorym z krajow "15" stosuje sie krypto-clo pod nazwa "akcyzy", ktora > stosowana jest wylacznie na towary pochodzace z pozostalych "14" panstw? u nas akcyza dotyczy przecież wszystkich samochodów, krajowych też, tylko stawka jest różna w zależności od wieku, a krajowe zawsze są nowe przy jej obliczaniu... teraz żadne państwo "15" nie stosuje czegoś takiego, ale mogę ci powiedzieć które próbowały: napewno Grecja i Portugalia, a według swoich obywateli to również Finlandia. masz zacięcie prawnicze z tego co widzę, więc dojdziesz o co mi chodzi (jeśli już nie wiesz). > Proponuje nie przywiazywac sie do nazwy "akcyza". Komisja Europejska skupia >sie > na esencji sprawy a nie na tym, jak nazywa sie taka bariera w handlu > wewnatrzunijnym. tu masz rację. tak czy inacej jakaś opłata, niedyskryminująca nikogo (czyli niezależna od wieku), może pozostać po naszym wejściu do ue, na co słusznie Zwróciła ci uwagę Joasia. Link Zgłoś
01boryna Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ 26.11.03, 22:18 Gość portalu: andrut napisał(a): > na zachodzie w tym > roku weszło już euro2 ??? EURO 4. I wcale nie od tego roku. Link Zgłoś
Gość: andrut Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 23:59 > > na zachodzie w tym > > roku weszło już euro2 > > ??? EURO 4. I wcale nie od tego roku. może się wyraziłem nieprecyzyjnie, chodziło mi o to, że w tym roku co u nas było euro1 na zachodzie było euro 2, a jak u nas wprowadzili euro2 to na zachodzie zdaje się obowiązywało już euro4. zgadza się panie Boryna? Link Zgłoś
Gość: Joasia Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.03, 07:58 Jest jeszcze jedna drobna roznica Wyzsza norma Euro obowiazuje tylko nowe samochody a uzywane moge np. w Niemczech zarejestrowac o ile tylko emisja spalin odpowiada normie ktora spelnialo auto w chwili produkcji. W PL wprowadzono Euro2 dla ograniczenia importu samochodow uzywanych Link Zgłoś
Gość: andrut Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.ps.pl / *.tuniv.szczecin.pl 27.11.03, 09:40 > Jest jeszcze jedna drobna roznica > Wyzsza norma Euro obowiazuje tylko nowe samochody > a uzywane moge np. w Niemczech zarejestrowac o ile tylko emisja spalin > odpowiada normie ktora spelnialo auto w chwili produkcji. > W PL wprowadzono Euro2 dla ograniczenia importu samochodow uzywanych nie pozostaje nic innego jak przyznać rację i jeszcze opisać, że naszczęście już wiadomo, że to się u nas też zmieni na wzrór europejski (bo komisja europejska tego od nas rząda). ciekawyjestem tylko jak to będzie u nas z samochodami zarejestrowanymi do 94 roku, czy nadal tak jak teraz będzie można z nich wywalać katalizatory, czy będzie tak jak w ue, czyli jak samochód ma katalizator to musi być on sprawny? Link Zgłoś
Gość: Joasia Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.03, 09:59 > czyli jak samochód ma katalizator to musi być on sprawny? TÜV nie sprawdza czy katalizator jest i czy jest sprawny tylko bada smisje spalin i ta musi sie miescic w normie przewidzianej dla danego auta. Link Zgłoś
Gość: andrut Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.wel.tuniv.szczecin.pl 27.11.03, 10:39 > TÜV nie sprawdza czy katalizator jest i czy jest sprawny tylko bada smisje > spalin i ta musi sie miescic w normie przewidzianej dla danego auta. no właśnie. gdyby w samochodzie zrobić tak, jak to się robi u nas, czyli odkręcić katalizator, wytłuc łomem wnętrze i założyć z powrotem (lub według innej szkoły wstawić po prostu kawałek prostej rury zamiast niego) to nie ma sznans żeby spełnił on normę spalin, więc tak naprawdę sprawdzają oni czy jest katalizator, chociaż robią to w sposób pośredni. co prawda podobno można zmniejszyć emisję w inny sposób, np montując mangetyzer, ale nie są to chyba metody powszechne. u nas natomiast nie sprawdzją normy dla danego auta, lecz tylko dla rocznika pierwszej rejestracji. Link Zgłoś
greenblack Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ 27.11.03, 14:52 01boryna napisał: > ??? EURO 4. I wcale nie od tego roku. W żadnym kraju europejskim nie obowiązuje jeszcze Euro4. Link Zgłoś
01boryna Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ 27.11.03, 16:15 greenblack napisał: > W żadnym kraju europejskim nie obowiązuje jeszcze Euro4. A jak nazwiesz sytuacje kiedy jestem zwolniony z podatku na okres trzech lat bo mam Euro 4? Link Zgłoś
greenblack Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ 27.11.03, 16:41 A Ty znasz znaczenie słowa "zobowiązuje"? Link Zgłoś
01boryna Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ 27.11.03, 22:21 "Zobowiazuje"? Do czego zobowiazuje? Link Zgłoś
greenblack Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ 29.11.03, 23:38 Ale się przyczepił. Chodzi oczywiście o obowiązuje, co znaczy, że jak samochód nie spełnia Euro4, to nie zostanie zarejestrowany. Na razie minimum jest Euro3, a z Euro4 wiążą się ulgi. Link Zgłoś
Gość: crx Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.kghm.pl 25.11.03, 11:32 kto by pomyslał że tacy ignoranci pisują dla Newseeka najlepsze cyt: " > - Azot jest rakotwórczy" albo "oleje, to technologiczne śmieci" rotfl Link Zgłoś
Gość: verte Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 11:53 A kiedy wreszcie wprowadzą vat na używane dla każdego? ;-) Link Zgłoś
Gość: robert Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 10:48 A płacisz VAT za używaną lodówkę? Po wuniowstąpieniu VAtu nie będzie. Link Zgłoś
undercover_brother Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ 26.11.03, 23:47 Nom - azot strasznie jest rakotworczy... w zasadzie to chyba przestane oddychac, bo pewnie zaraz bede mial raka. Link Zgłoś
emes-nju Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ 25.11.03, 12:21 Co to za kocopaly, ze zaleje nas fala wrakow?! A przeglady rejestracyjne? Jasne, ze korupcja w warsztatach tym sie zajmujacych jest pokazowa, ale to nie powod, zeby zabronic importu. Trzeba karac "przegladaczy" za pieniadze. I dodatkowo przeprowadzac kontrole na drogach. I karac policjantow bioracych w kieszen! Poza tym wraki to powstaja u nas, na miejscu. Fatalne drogi rozwalaja zawieszenia co czesto skutkuje kraksa. Zreszta nawet najlepsze auta moga skapitulowac na naszych koleinach i odwiedzic krajobraz bez wspolpracy z kierowca. Inzynieria ruchu jest dostosowana do ruchu o polowe mniejszego - skutkuje to potezna iloscia kolizji w ruchu miejskim. Firmy ubezpieczeniowe zwracaja za czesci po amortyzacji i bez VAT czym zmuszaja do naprawiania na czesciach ze szrotow i u "pana Janka" z warsztatu typu dziura w ziemi (inna sprawa jak na tego typu praktyki patrzy skarbowka...). Niedawno sprzedalem swojego 10 letniego Hyundaia do komisu gdzies na pn- zachodzie Polski - mieszkam w Warszawie. Kupujacy byl w szoku, ze trafil taka okazje! A wedlug mnie samochod byl w katastrofalnym stanie - silnik, zawieszenie... Wlasciciel komisu uswiadomil mnie - na prowincji juz nie ma w czym wybierac. Ona przyjezdza na lowy do miast raz w tygodniu bo u niego na rynku wtornym sa do dyspozycji wylacznie wraki. Jezeli mowi to wlasciciel komisu (wiadomo jak oni podchodza do stanu samochodow - delikatnie mowiac, nie sa ortodoksyjni...) to faktycznie jest tam katastrofa. Ech, szkoda pisania! Link Zgłoś
Gość: Kugel Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: 62.181.161.* 25.11.03, 12:53 To jest miara polskiego absurdu. Mam rodzinę na Północy kraju, widać jak TIR-y ciągną na Litwę i Łotwę całkiem sprawne, paroletnie i na oko nieprzesadnie wyeksploatowane samochody z Zachodu, a w polskich autokomisach taki szajs że strach tam zaglądać. Litwini i Łotysze pojeżdżą sobie VW, Audi i Mazdami, a dla głupich Polaczków – seicento, matizy i polonezy. Nóż się otwiera w kieszeni. U nas najważniejszy jest interes lobbies, producentów a to rzepaku, a to gównianego spirytusu, którego Polmosy nie kupią, bo nie spełnia kryteriów jakościowych, więc bach, wleje się go obowiązkowo do paliwa, i gorzelnicy nie stracą, a jeszcze zarobią. A że zapłaci konsument, za wyższe ceny paliwa i rozwalony silnik, no to chu_. Podobnie z samochodami używanymi, wściekła nagonka medialna na używane samochody, które bezczelnie nazwano złomem (wyłapywaniem rzeczywistego złomu powinna się zająć diagnostyka). Gdy po wypadku w Polsce jakiś blacharz "wyklepie" wraka i taki żywy trup wyjeżdża z powrotem na drogę, to jest OK. Ale gdybyś chciał ściągnąć z Zachodu 2-letni samochód z błotnikiem do wymiany, to jest to ZŁOM. Znam osobiście 2 przypadki : - kumpel cieżko rozwalił się w rocznej 206. Samochód do kasacji, otrzymał ubezpieczenie. Okazało się, że wraka ktoś odkupił, i po wyklepaniu ma, a jakże, zamiar z powrotem wpuścić go na rynek. Oczywiście, na pewno jako bezwypadkowy lub "po lekkiej stłuczce". I na taki bandytyzm nie ma paragrafu ani urzędniczego przepisu. - kuzyn ściągnął z Holandii w 1997 r. kilkumiesięcznego VW Polo, w którym wymienić trzeba było wspomniany błotnik. Od tego czasu nic przy tym samochodzie nie robił, auto jeździ bezawaryjnie i nazywanie go złomem jest po prostu urzędniczym qrestwem. Link Zgłoś
Gość: kuzyn Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.fastres.net 25.11.03, 14:20 kuzyn ściągnął z Holandii w 1997 r. kilkumiesięcznego VW Polo, w którym > wymienić trzeba było wspomniany błotnik. Od tego czasu nic przy tym samochodzie > > nie robił, auto jeździ bezawaryjnie i nazywanie go złomem jest po prostu > urzędniczym qrestwem. ____________________________ ......Ja protestuje! Nic z Holandii nie przywozilem! To pomowienie!........ Link Zgłoś
Gość: Kugel Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: 62.181.161.* 25.11.03, 14:36 Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku. § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. - - - - - - - - - 1) co to za ustawa? 2) wiesz juz co to jest pomowienie, kuzynie Link Zgłoś
Gość: kuzyn Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.fastres.net 25.11.03, 14:40 > Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub > > jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub > właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę > zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, > podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku. _________________________ ...Dokladnie o to mi chodzilo......... Widzisz.......przy mojej pozycji,szmugiel Polo byl by samobojstwem! Link Zgłoś
Gość: Kugel Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: 62.181.161.* 25.11.03, 15:11 Szmugiel – potoczne określenie przemytu. Sciągnięcie samochodu przy zachowaniu procedury importowej żadnym przestępstwem ani szmuglem jednak nie jest. Także Twoja Wysoka Pozycja Społeczna nie ucierpi. Na marginesie Wchodziłeś ostatnio w konflikt z prawem? Tu pomówienie, tam szmugiel. Pilnuj się, bracie. Link Zgłoś
Gość: kuzyn Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.fastres.net 25.11.03, 15:13 Na marginesie Wchodziłeś ostatnio w konflikt z prawem? Tu pomówienie, tam > szmugiel. Pilnuj się, bracie. ___________ ...Absolutnie! Czytam tylko forum......... Myslisz ze jest to ognisko kryminogenne? Link Zgłoś
Gość: andrut jak już dajemy artykuły to zobaczcie jeszcze ten: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 21:43 www.unfallwagen.net/teksty/235_01.php Link Zgłoś
Gość: Kugel Re: jak już dajemy artykuły to zobaczcie jeszcze IP: 62.181.161.* 26.11.03, 09:13 Przeczytałem, kolejny myśliciel straszy zalewem złomu. Jak tak dalej pójdzie, to trzeba będzie po 1 maja wystawiać specjalne warty społeczne, żeby ci wredni, wstrętni Polacy nie zwozili tańszych i lepszych samochodów z Zachodu, na złość urzędnikom, którzy siedzą w kieszeni Fiata, Opla i innych producentów szajsu, którego gdyby nie te chore bariery, nikt by za te ceny nie kupił (przykład : 43,5 tys. zł kosztuje kompletnie goła Astra II. Za te pieniądze (9800 €) ściągnąłbyś nieźle wyposażoną Mazdę 323 czy Corollę). Podatki, które stanowią aż 25% ceny nówki, to inna sprawa. Nie ma co polemizować z cepami, którzy bezczelnie odkręcają kota ogonem i zamiast z rzeczywistym problemem, tj. dramatycznie niskim poziomem polskich zarobków, usiłują "walczyć" ze skutkami, blokując ludziom dostęp do towarów, na jakie tych ludzi stać. Póki co mleko się nie wylało, nie jest nawet jeszcze ciepłe, a ci każą już wyłączyć gaz. Link Zgłoś
emes-nju Re: jak już dajemy artykuły to zobaczcie jeszcze 26.11.03, 10:13 Wydaje mi sie, ze wrzaski, ze mlodziez szkolna bedzie szalec po jezdniach sa troche na wyrost. Po pierwsze nie wszyscy maja we krwi sciganie - wystarczy popatrzec na coraz bardziej cywilizowane drogi w Polsce (tak - sporo jezdze i jest naprawde coraz spokojniej), a po drugie - jak ktos uciulal te 2 tys. zl na pelnoletni samochod to nie po to, zeby go natychmiast rozwalic. Wydaje mi sie, ze do wyscigow na jezdniach sa sklonni raczej "zloci chlopcy", ktorym tatus kupil auto. Pomysl, zeby obkladac zajeb... oplata kazda transakcje dotyczaca samochodow starszych niz 10 lat jest chory. Troche mi bolszewizmem jedzie - ktos (madry oczywiscie) arbitralnie ustali, ze 10 lat to granica i juz. Ciekawe czy zastanowil sie co z tymi (w wiekszosci sprawnymi) autami ma sie stac. Skoro wlasciciel nie bedzie mogl go sprzedac to go wyrzuci (?). Do rowu... Uprzednio, przy pomocy powstalej w tym tylko celu firmy, wytnie wszystkie znaki, po ktorych mozna by auto zidetyfikowac. Zamiast zalewu "zlomu" z zachodu (bo wedlug naszych swiatlych elyt, tylko to glupie Polaczki beda sprowadzac) nastapi zalew zlomu "lokalnego". Ciekawe czy da sie to utylizowac (na koszt gmin bo auta beda nieidentyfikowalne), czy tez beda nam kwitly na osiedlach wraki (bo starsze niz 10 lat), ktorych nikt nie chce? Link Zgłoś
Gość: andrut stawki oc i akcyzy x2 dla dziennikarzy! :-D IP: *.ps.pl / *.tuniv.szczecin.pl 26.11.03, 14:14 mam taką propozycję żeby podwoić stawki akcyzy i oc za samochód jeśli kupującym jest dziennikarz, bo: - dziennikarze zazwyczaj słabo się znają na samochodach, więc jest większe ryzyko, że ściągną do nas złom - stwarzają większe zagrożenie dla innych uczestników ruchu, bo zamiast skupiać się na kierowaniu, rozglądają się do okoła w poszukiwaniu ciekawych tematów - są bogatsi od przeciętnego obywatela (bo domagają się barier na tanie, stare samochody) więc ich na to stać - więcej jeżdżą (w poszukiwaniu tematów, bo taka jest ich praca i po pracy też, bo ich na to stać), więc powinni płacić więcej - często się spieszą (w pogoni za sensacją), więc jeżdżą szybko powodując większe zużycie paliwa i zanieczyszczenie środowiska, oraz dodatkowo zwiększając zagrożenie na drogach dodatkowo proponuję podwojenie (dla dziennikarzy zwykłych, dla związanych z motoryzacją potrojenie) wysokości mandatów i kar, 2x częstsze przeglądy techniczne samochodów, bo jako czwarta władza (i elyta narodu) stoją na straży prawa i porządku, więc sami powinni świecić przykładem. no i na koniec może jeszcze przymusowe złomowanie wszystkich samochodów należacych do dziennikarzy i starszych niż 10 lat (dla motoryzacyjnych 5 lat) co wy na to? Link Zgłoś
undercover_brother Re: stawki oc i akcyzy x2 dla dziennikarzy! :-D 27.11.03, 00:37 A przy okazji mandatu powinni dostawac 15 razy palka po glowie. Link Zgłoś
undercover_brother Re: jak już dajemy artykuły to zobaczcie jeszcze 27.11.03, 00:35 Czeka nas kataklizm, bo niedawno jakas agencja robila badania i wynika z nich, ze ponad 60% (a moze to bylo 70% czy wiecej - nie pamietam) aut w Polsce jest starszych niz 9 lat. LUDZIE NIE MAJA PIENIEDZY. Kiedy to kurwa dotrze do tych zakutych lbow? Za co maja kupowac te nowki? Na raty? A potem co? Komornik wejdzie na wszystko, bo nie bedzie za co splacac? Link Zgłoś
Gość: kotek Re: jak już dajemy artykuły to zobaczcie jeszcze IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 27.11.03, 06:11 E, no co ty... Przecież już za 27.000 to można kupić nowiuteńki, sliczny i w ogóle (Fiat Panda)... Tylko że totalnego golasa. W większości przypadków zarobki kształtują się na poziomie 1000-1500 zł misięcznie to taki samochód będzie twój już po 1,5 roku (pod warunkiem, że jeść będziesz trawę). O jakimś przyzwoitej wielkości samochodzie już nie wspomnę... Pan Myller (hm, sorki Miller) wpadł na genialny pomysł, że ktoś kto chce kupić 10 letniego Golfa na pewno kupi nową Astrę II. Cóż... W chwili obecnej i tak są przewożone samochody stare, następnie są przebijane numery i już po remoncie samochodu. Ale panowie władza samopoczucie mają dobre... Pozdrawiam Link Zgłoś
undercover_brother Re: jak już dajemy artykuły to zobaczcie jeszcze 27.11.03, 00:31 Jeszcze do tego jakis debil pierdoli, ze powinno sie ogra niczac mlodym dostep do aut. To ja sie pytam, jak do kurwy nedzy Ci biedni ludzie maja sie nauczyc jezdzic. I jeszcze jedno - po tysiackrot bardziej wole zeby wszyscy jezdzili starymi golfami niz maluchami i kredensami. No gdzie tu logika? Ludzie (takze mlodzi) i tak beda chcieli miec samochod, wiec chyba lepiej zeby ich bylo stac na vw, czy cos takiego, a nie np. na kanta, malacza, starego poldolota czy inne gowna. Jak to sie ma do tego pogarszania bezpieczenstwa na drogach? Wybaczcie slownictwo, ale jak cos takiego czytam, to mam ochote komus przypierdolic. Link Zgłoś
01boryna Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ 26.11.03, 10:23 Po zniknieciu barier celnych na sprowadzanie starych aut nie spelniajachy norm czystosci spalin rzad bedzie zmuszony zareagowac inaczej. Mysle ze siegnie do rozwiazan sprawdzonych na zach. Europy. Moze zostac wprowadzony zwiekszony podatek za auta ze starymi normami (np. Euro 2). Producenci aut w Niemczech musza partycypowac w recyclingu. Z tego co sie orientuje nie wplynelo to na zwiekszenie cen nowych aut. pozdrowienia Link Zgłoś
Gość: Kugel Typowo komunistyczne myślenie. IP: 62.181.161.* 26.11.03, 10:37 >>rzad bedzie zmuszony zareagowac inaczej<< Niby jak będzie musiał zareagować ?? Kolejnymi biurokratycznymi przepisami zatruwającymi życie zwykłym obywatelom ? Na szczęscie, dzięki przepisom unijnym nie będzie to takie proste, nawet jak cała rzesza homo sovieticusów dopomina się od urzędniczej władzy kolejnych barier i zakazów. A jak ten twój rząd reaguje do tej pory na oczywiste patologie, na korupcję w stacjach diagnostycznych, dzięki czemu na ulice wyjeżdżają wyklepane, powypadkowe samochody-zombie? Jak działa prawo i sądownictwo, które nic nie może zrobić handlarzom i naciągaczom bezczelnie oszukujcym klientów, wciskającym powypadkowy chłam z poprzekręcanymi licznikami? W Niemczech gdy kupuję używany samochód w Autohausie, mam pewność. Gdyby samochód okazał się powypadkowy, oszukany itp., poprzedni właścicel nie tylko zwróci pieniądze, ale sąd potraktuje go jak oszusta i wlepi taką grzywnę, że na drugi raz odechce mu się podobnych machlojek. Jeśli mamy przejmować wzorce z krajów Unii, to może zaczniemy od najrozsądniejszych, nie od najgłupszych. Link Zgłoś
01boryna Re: Typowo komunistyczne myślenie. 26.11.03, 14:07 Gość portalu: Kugel napisał(a): > Niby jak będzie musiał zareagować ?? Kolejnymi biurokratycznymi przepisami > zatruwającymi życie zwykłym obywatelom ? Na szczęscie, dzięki przepisom unijnym nie będzie to takie proste, nawet jak cała rzesza homo sovieticusów dopomina się od urzędniczej władzy kolejnych barier i zakazów. Ten Homo Sovietikus to ja??? Alez ty glupi. Najpierw piszesz potem... nic sie nie dzieje. A co do przepisow unijnych to zezwalaja one na wprowadzanie dodatkowych przepisow wewnatrz danego kraju. Np. podatku od aut nie spelniajacych norm czystosci. Tak jak jest w Niemczech. Dotarlo? >A jak ten twój rząd To nie jest moj rzad. Moze twoj. > reaguje do tej pory na oczywiste patologie, na korupcję w stacjach > diagnostycznych, dzięki czemu na ulice wyjeżdżają wyklepane, powypadkowe > samochody-zombie? Jak działa prawo i sądownictwo, które nic nie może zrobić > handlarzom i naciągaczom bezczelnie oszukujcym klientów, wciskającym > powypadkowy chłam z poprzekręcanymi licznikami? > W Niemczech gdy kupuję używany samochód w Autohausie, mam pewność. W Niemczech kupuje nowe samchody. A pewnosci z Autochaus nie masz zadnej. Bzdury wypisujesz i tyle. Nigdy nie slyszales o przekretach i procesach toczacych sie latami? > Jeśli mamy przejmować wzorce z krajów Unii, to może zaczniemy od >najrozsądniejszych, nie od najgłupszych. A ktore to wedlug ciebie przepisy sa rozsadne a ktore nie, teoretyku? Link Zgłoś
Gość: Kugel Re: Typowo komunistyczne myślenie. IP: 62.181.161.* 26.11.03, 14:34 Szanowna Pani Mądra Boryno, 1. Jak można zinterpretować zdanie <<Po zniknieciu barier celnych na sprowadzanie starych aut nie spelniajachy norm czystosci spalin rzad bedzie zmuszony zareagowac inaczej. << jak nie przyzwolenie, wręcz zachętę, na kolejne przykręcenie śruby konsumentowi przez władzę? 2. Ryzyko wystąpienia wady prawnej lub technicznej (działanie w złej wierze sprzedawcy) przy kupnie pojazdu w niemieckim autochausie jest nieskończenie mniejsze niż przy kupnie w Autokomisie w Polsce, nie mówiąc o giełdzie. Pomijam przy tym przygraniczne, wątpliwej renomy autochausy nastawiające się jawnie na mało wymagających klientów z Europy Wsch. No ale oczywiście jako wybitny praktyk, masz prawo się z tym nie zgodzić. Kugel Link Zgłoś
01boryna Re: Typowo komunistyczne myślenie. 26.11.03, 16:37 Gość portalu: Kugel napisał(a): Szanowna Kulko, > Szanowna Pani Mądra Boryno, Widze ze nie czytalo sie literatury, oj nie czytalo. > > 1. Jak można zinterpretować zdanie > > <<Po zniknieciu barier celnych na sprowadzanie starych aut nie spelniajac > hy > norm > czystosci spalin rzad bedzie zmuszony zareagowac inaczej. << > > jak nie przyzwolenie, wręcz zachętę, na kolejne przykręcenie śruby konsumentowi > > przez władzę? Nie moj rzad nie potrzebuje ode mnie ani przyzwolenia ani tym bardziej zachety aby wprowadzac swoje prawa. Jest to jednak rzad wybrany w twym kraju, wiec w jakiejs formie powinien dbac o jego interesy. Jak sobie wyobrazasz Szanowna Kulo zachamowac naplyw smiecia motoryzacyjnego z zachodu? Kupujac auta w Autohaus powinnas wiedziec ze wprowadzenie dodatkowego podatku od samochodow nie spalniajacych warunkow czystosci spalin (czytaj aut starych) jest skutecznym i sprawdzonym gdzie indziej sposobem na zahamowanie naplywu zlomu. Ale widze ze jako obronca ucisnionych masz lepsze pomysly. Ciekawy jestem jakie. > > > 2. Ryzyko wystąpienia wady prawnej lub technicznej (działanie w złej wierze > sprzedawcy) przy kupnie pojazdu w niemieckim autochausie jest nieskończenie > mniejsze niż przy kupnie w Autokomisie w Polsce, nie mówiąc o giełdzie. Pomijam > > przy tym przygraniczne, wątpliwej renomy autochausy nastawiające się jawnie na > mało wymagających klientów z Europy Wsch. No ale oczywiście jako wybitny > praktyk, masz prawo się z tym nie zgodzić. Watpliwej remomy przygraniczne autohausy moga zaczac wymierac jesli "nowoEUropejczycy" nie beda tam kupowac bo bedzie to nieoplacalne. Oczywiscie ze powazni handlarze aut uzywanych daja gwarancje na to co sprzedaja. Ale zycie jest zyciem i calkowitej pewnosci nie ma. Malo to skarg na niewypelnianie warunkow gwarancyjnych przy nowych autach? A co dopiero mowic o uzywanych. Nie trzeba byc wybitnym praktykiem, wystarczy poczytac sobie kilka niemieckich gazet motoryzacyjnych a nie od razu strzelac z grubej rury. Link Zgłoś
Gość: Kugel Re: Typowo komunistyczne myślenie. IP: 62.181.161.* 26.11.03, 17:05 >>Jak sobie wyobrazasz Szanowna Kulo zachamowac naplyw smiecia motoryzacyjnego z zachodu?<< 1) "Chłopów" nie czytałem, ale hamuję przez samo "h". Daruj złośliwość, ale musiałem się odgryźć. <<Ale widze ze jako obronca ucisnionych masz lepsze pomysly. Ciekawy jestem jakie<< 2) Możesz się śmiać, ale ja naprawdę jestem za obroną uciśnionych. To, że w Polsce średnia pensja wynosi 1500 zł netto, a 47% populacji czynnej zawodowo nie ma pracy (wg GUS), jest wstydem dla partyjno-państwowych "elyt", wożących się za grosz podatnika w BMW 745 czy X5, a maluczkim zabraniającym kupna kiluletniego samochodu, bo rzekomo złom. Powtarzam jeszcze raz, od eliminowania rzeczywistego złomu jest diagnostyka, uczciwa i nieskorumpowana. Poza tym, daruj, ale nie mogę znieść gigantycznej hipokryzji towarzyszącej dyskusji o imporcie używanych samochodów i rzekomych niebezpieczeństwach. Każdy, kto choć odrobinę zna się na motoryzacji, wie że 4-letnie Audi czy VW prezentuje lepszy poziom bezpieczeństwa czynnego i biernego niż nowa mydelniczka Seicento czy Matiz. Zakaz prywatnego importu godzi w niezamożnego Polaka, który do cholery też ma prawo do życia i wożenia siebie i rodziny. Perspektywicznie, strukturalne rozwiązanie problemu polskiego "złomu" nazywa się Białoruś, Ukraina, Rosja, etc. Są dużo ubożsi od nas i powoli będą kupować od nas samochody, których, miejmy nadzieję, coraz bogatsi Polacy będą się pozbywać. >> nie od razu strzelac z grubej rury. >> Sorry, ale właśnie strzelaniem z grubej rury jest myślenie w stylu, ktoś tam sprowadził grata czy powypadkowca, to bach, trzeba wszystkim zakazać. To jakby skaleczyć się i wyrzucić z domu wszystkie noże. OK, jeden z drugim przegina pałę (od wyłapywania nadużyć, przypominam, sa UCZCIWE, autoryzowane stacje diagnostyczne), ale dwudziestu czy trzydziestu kupi sobie samochody, którymi będą jeździć ladnych parę lat. Nie ma co przy byle okazji wylewać dziecka z kąpielą. Poza tym, nie jestem kulą (z niem Kögel), tylko zwyczajnym polskim Kuglem z Mazowsza. Link Zgłoś
Gość: Joasia Re: Typowo komunistyczne myślenie. IP: *.dip.t-dialin.net 26.11.03, 18:56 > Poza tym, nie jestem kulą (z niem Kögel), tylko zwyczajnym polskim Kuglem z > Mazowsza. Z niemieckim to kolega Kugel jest na bakier Kugel = kula Kegel = stozek, pionek do gry Kögel = bez konkretnego znaczenia, wystepuje jako nazwisko Link Zgłoś
01boryna Re: Typowo komunistyczne myślenie. 26.11.03, 20:43 Gość portalu: Kugel napisał(a): > 1) "Chłopów" nie czytałem, ale hamuję przez samo "h". Daruj złośliwość, ale > musiałem się odgryźć. Sorry. Moj ograniczony kontakt z pisanym jezykiem polski powoduje ze czasami zaCHamuje. >że 4-letnie Audi czy VW prezentuje lepszy poziom bezpieczeństwa czynnego i >biernego niż nowa mydelniczka Seicento czy Matiz. Czteroletnie Audi i VW spelniaja Euro 3 > od wyłapywania nadużyć, przypominam, sa UCZCIWE, autoryzowane stacje > diagnostyczne Kiedy bylem ostatni raz w Polsce mowiono mi o tym ze Polacy wyzbyli sie zludzen. Reszta ponizej. Link Zgłoś
greenblack Re: Typowo komunistyczne myślenie. 26.11.03, 21:37 Gość portalu: Kugel napisał(a): > Każdy, kto choć odrobinę zna się na motoryzacji, wie że 4-letnie Audi czy VW Tyle że nie o 4-letnich Audi tu mówimy, bo te spełniają co najmniej Euro2, lecz o 14-letnich Audi i VW. Link Zgłoś
Gość: andrut Re: Typowo komunistyczne myślenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 18:02 >Jak sobie wyobrazasz Szanowna > Kulo zachamowac naplyw smiecia motoryzacyjnego z zachodu? Kupujac auta w > Autohaus powinnas wiedziec ze wprowadzenie dodatkowego podatku od samochodow > nie spalniajacych warunkow czystosci spalin (czytaj aut starych) jest > skutecznym i sprawdzonym gdzie indziej sposobem na zahamowanie naplywu zlomu. > Ale widze ze jako obronca ucisnionych masz lepsze pomysly. Ciekawy jestem jakie Szanowny panie Boryno, a to w jakim właściwie celu pan chce hamować napływ śmiecia motoryzacyjnego? Skoro to nie pana rząd (swoją drogą ostatnio w ogóle mało kto się do niego przyznaje) to centralne sterownie rynkiem powinno budzić pana obrzydzenie, natomiast powinien pan sławić zalety wolnej wymiany handlowej oraz nieskrępowanej konkurencji. Ale nieważne, skoro już mamy wspaniały ustrój kapitalistyczny to musi pan wiedzieć, że teraz już nie wszyscy muszą być jednakowo bogaci, niektórzy mogą być biedniejsi i nie stać ich na nowe fury. Dlaczego chce pan kepować ich wolność wyboru we wspólnej europie urzędowymi barierami? Czyżby brzydził się pan widokiem swoich biedniejszych rodaków w ich gorszych samochodach? Czy takie uczucie żywi pan tylko do obywateli zmotoryzowanych, czy w ogóle biedniejszych od siebie? Sądzi pan, że konieczne są specjalne represje dla biednych i nie wystarczy żeby spełnili w swoich motoryzacyjnych zapendach te same wymagania co bagatsi (czyli ich furmanki powinny być sprawne technicznie, co można sprawdzić na zwykłym przeglądzie)? A ma pan pomysły na inne jeszcze sposoby dyskryminacji biedniejszych żeby definitywnie zabezpieczyć się przed możliwością natknięcia się na nich obojętnie czy znajdują się w samochodach, czy bez? Link Zgłoś
01boryna Demagogii pelna micha 26.11.03, 21:58 Gość portalu: andrut napisał(a): > Szanowny panie Boryno, a to w jakim właściwie celu pan chce hamować napływ > śmiecia motoryzacyjnego? Szanowny panie Andrucie. Odpowiedz jest prosta. Ja nie chce niczego hamowac. Rob pan po swojemu. Kiedy przyjade ktoregos razu do Polski to zobacze jak dalece panskie pomysly zostaly wprowadzone w zycie. > Skoro to nie pana rząd (swoją drogą ostatnio w ogóle > mało kto się do niego przyznaje) to centralne sterownie rynkiem powinno budzić > pana obrzydzenie, natomiast powinien pan sławić zalety wolnej wymiany handlowej > oraz nieskrępowanej konkurencji. > Ale nieważne, skoro już mamy wspaniały ustrój kapitalistyczny to musi pan > wiedzieć, że teraz już nie wszyscy muszą być jednakowo bogaci, niektórzy mogą > być biedniejsi i nie stać ich na nowe fury. Dlaczego chce pan kepować ich > wolność wyboru we wspólnej europie urzędowymi barierami? Czyżby brzydził się > pan widokiem swoich biedniejszych rodaków w ich gorszych samochodach? Czy takie > uczucie żywi pan tylko do obywateli zmotoryzowanych, czy w ogóle biedniejszych > od siebie? Sądzi pan, że konieczne są specjalne represje dla biednych i nie > wystarczy żeby spełnili w swoich motoryzacyjnych zapendach te same wymagania co > bagatsi (czyli ich furmanki powinny być sprawne technicznie, co można sprawdzić > na zwykłym przeglądzie)? A ma pan pomysły na inne jeszcze sposoby dyskryminacji > biedniejszych żeby definitywnie zabezpieczyć się przed możliwością natknięcia > się na nich obojętnie czy znajdują się w samochodach, czy bez? Brawo !! Dawno juz nie zetknalem sie z tak porywajaca demagogia. Albo z hipokryzja. Jak kto woli. Moglbym na to co Pan powypisywal odpowiedziec "co mnie to obchodzi" ale sprobuje wytlumaczyc Panu kilka prostych zaleznosci. Zeby nie bylo nieporozumien, mozna na to wpasc samemu. 1) To prawda ze nie ma juz "wszystkim po rowno". Niestety znaczy to rowniez ze nie wszyscy muoda miec dobra wyzszej jakosci (do nich nalezy tez auto). Jak sie Pan pewnie orientuje kupno samochodu to dopiero wstep do dalszych wydatkow. Niestety potem okazuje sie ze na reguralne przeglady czy np. zimowe opony juz nie starczylo. 2) Slyszal Pan takie slowo jak Ekologia? Znaczy to ze stan techniczny samochodow ma wplyw na powietrze ktory Pan oddycha olbo wode ktora Pan pije. To rowniez stan w jakim zostawi Pan po sobie ten kraj dla potomnych. 3) Jezeli uwaza Pan wprowadzenie barier prawnych na sprowadzanie do Polski zlomu za szykany w stosunku do tych ktorzy tylko na takie auta moga sobie pozwolic to mysle ze powiniem Pan siegnac po podrecznik myslenia spolecznego (jesli cos takiego wogole istnieje).Albo Kodeks drogowy. 4) W Niemczech norma Euro4 zwalnia od podatku za auto na okres trzech lat. Inne normy nie. Za brak katalizatora trzeba placic dodatkowo. Jak to zostanie rozwiazane w Polsce nie moj interes. Bardziej panski. Nie wywazaj Pan drzwi juz otwartych i nie wynajduj Pan kola raz jeszcze. Oczywiscie ze ze wzgledu na roznice w zamoznosci obu krajow wspomniane przepisy (jezeli bylyby wogole wprowadzane) musza byc dostosowane do do warunkow polskich. A moze uwazasz Pan ze to tylko glupie Szwabski pomysly? 5) Nie popieram i nigdy nie bede calkowicie nieskrepowanej konkurencji i calkowicie wolnej wymiany handlowej(jak to Pan z zachwytem wychwala) bo prowadzi to do naduzyc i wykorzystywania slabszego przez silniejszego. A moze jest Pan innego zdania? 6) Wspolna Europa jest obszarem mocno sformalizowanym. Miedzy innymi wlasnie po to aby bronic swych obywateli przed naduzyciami i zapewnic im bezpieczenstwo. 7) Czy naprawde wierzy Pan ze zwykly przeglad u pana Henia w podworzu zagwarantuje to, ze jego kumpel Mietek bedzie od tej pory zawsze jezdzil stuprocentowo sprawnym i niezatruwajacym Golfem wyprodukowanym przed pietnastu laty? 8) "Czyżby brzydził się pan widokiem swoich biedniejszych rodaków w ich gorszych samochodach? Czy takie uczucie żywi pan tylko do obywateli zmotoryzowanych, czy w ogóle biedniejszych od siebie?" Te dwa zdania zacytowalem jako przyklad totalnego belkotu. Z tego co widzialem kiedys w telewizji jest to jezyk ktorym posluguje sie Samoobrona. Bravo doboru mentorow! 9) Prawde powiedziawszy nie chce mi sie juz dalej pisac. Poprostu zdalem sobie sprawe ze osoba poslugujaca sie takimi argumentami i takim sposobem ich przekazywania i tak nie bedzie w stanie zrozumiec tych kilku spostrzezen. Link Zgłoś
Gość: andrut Re: Demagogii pelna micha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 23:47 W poprzedniej swojej wypowiedzi starałem się tylko zbliżyć do pana poziomy, czyli właśnie napisać trochę bzdetów nie popartych żadnymi faktami itd. Wszędzie czytam ostatnio, że trzeba nasz kraj obronić przed zalewem złomu, czyli właśnie karmi się nas demagogią nie popartą żadnymi realnymi argumentami. Z tego co pan pisze wynika, że chyba nie mieszka pan aktualnie w Polsce, więc trudno mi w ogóle z panem polemizować i czuję że dogadamy się jak niemowa z głuchym, ale spróbuję. 1. nie dla wszystkich ludzi posiadanie samochodu jest kaprysem. np dla wielu osób, które mieszkają w małych miejscowościach (i to bynajmniej nie z wyboru), posiadanie samochodu jest jedyną szansą znalezienia pracy. przy obecnych cenach benzyny (w stusunku do zarobków) ludzie mniej zamożni raczej dla kaprysu sobie nie jeżdżą. 2. taaak, słyszałem o ekologii. a czy wie pan, że dzięki "proekologicznej" polityce państwa jeździ u nas mnóstwo samochodów gaźnikowych bez żadnych katalizatorów, a kosztują one u nas więcej niż w Niemczech takie, które spełniają nawet euro2? sytuacja an rynku samochodów używanych jest taka, że opłaca się "mechanikom" klepać powypadkowe samochody nawet z końca lat 80 (wiem, bo sam sprzedałem takiego wraka po dachowaniu w lesie przy ponad 100km/h, a kupiec po tygodniu mi się chwalił, że już nim jeździ). Uważa pan że utrzymywanie takiego stanu zwiększa bezpieczeństwo na polskich drogach, bo taki prostowany liną przywiązaną do drzewa samochód jest lepszy od sprowadzonego z Niemiec w tym samym wieku w całości i posiadającego aktualny tuv? 3. Czym większymi opłatami rząd obciąży sprowadzanie starszych samochodów (gdyby nie była to bariera w handlu i mógł to zrobić) tym starsze samochody ludzie będą sprowadzać. Żadna akcyza ani inny podatek nie zrówna ceny auta np 5 letniego z 10 letnim. 4. No właśnie, w Niemczech auta bardziej ekologiczne są zwalaniane z podatku drogowego, który był już wcześniej, zanim ludzie w ogóle martwili się o czystość spalin. Pan natomiast chce wprowadzać dodatkowe opłaty dla mniej ekologicznych aut. Czuje pan tą różnicę? Dopiero potem zaczęto podwyższać stawki dla starszych samochodów, ale i tak różnica w opłatach między euro2 (do którego można przystosować każdy samochód, który był fabrycznie wyposażony w jakikolwiek katalizator) a euro3 jest mniejsza niż 10%. Obserwując poziom cen samochodów używanych w Niemczech samochodami, które katalizatora nie miały (czyli z przed 90 roku) jeżdżą chyba tylko hobbyści. Według tego co pan pisze trudno by było niemieckie przepisy przystosować do naszych warunków, bo skoro badaniem katalizatrów zajmują się tam stacje diagnostyczne, których skuteczność w Polsce pan neguje, to okazałoby się, że wszystkie samochody w Polsce spełaniją euro4 (łącznie z gaźnikowymi) i wszyscy byliby zwolnieni z opłat. Trzebaby wprowadzić jakieś dodatkowe kontrole, więc może na początek jednak wziąść się za stacje diagnostyczne tak jak od razu proponowałem? Dodam jeszcze to, że w Niemczech starsze samochody są eliminowane z rynku przez czynniki ekonomiczne, takie jak np stosunek ceny samochodu do ceny napraw, a nie przez klika % wyższy podatek drogowy. Gdyby nie było u nas ograniczeń w imporcie samochodów używanych to też pewnie już dawno byśmy osiągneli stan podobnej równowagi na rynku, chociaż oczwyiście na niższym poziomie. Link Zgłoś
Gość: jarek O to chodzi... IP: *.fastres.net 29.11.03, 12:13 1.bo taki prostowany liną przywiązaną do drzewa samochód jest lepszy od sprowadzonego z Niemiec w tym samym wieku w całości i posiadającego aktualny tuv? 2.Dodam jeszcze to, że w Niemczech starsze samochody są eliminowane z rynku przez czynniki ekonomiczne, takie jak np stosunek ceny samochodu do ceny napraw, a nie przez klika % wyższy podatek drogowy. Gdyby nie było u nas ograniczeń w imporcie samochodów używanych to też pewnie już dawno byśmy osiągneli stan podobnej równowagi na rynku, chociaż oczwyiście na niższym poziomie. To co ja tez napisalem, samochod musi byc na chodzie , z orginalnymi papierami i z waznym przegladem, a jezeli samochod przywiezli bez papierow rejestracyjnych, bez przegladu, po duzym wypadku,to musi podlegac takim samym normom rejestracyjnym w Polsce, po wyklepaniu, jak samochody nowej produkcji. Link Zgłoś
01boryna DO ANDRUTA 29.11.03, 23:31 Gość portalu: andrut napisał(a): Dopiero teraz mam czas Panu odpowiedziec. A wiec... > W poprzedniej swojej wypowiedzi starałem się tylko zbliżyć do pana poziomy, > czyli właśnie napisać trochę bzdetów nie popartych żadnymi faktami itd. Czy za bzdet nie poparty zadnymi faktymi uwaza Pan opinie ze po 1 maja 2004 panski rzad bedzie musial, po zniesieniu barier celnych, cos zrobic z niekontrolowanym splywem aut uzywanych w najprzerozniejszym stanie technicznym? A moze bzdetem jest informacja o tym jak problemy starszych aut rozwiazywane sa w innych krajach? A moze na koniec bzdetem jest informacja o tym ze na zachodzie wytworcy aut partycypuja w ich recyclingu? Niech sie Pan zastanowi przed uzyciem zwrotow "bzdet" czy "zblizaniem sie do poziomu". > Wszędzie czytam ostatnio, że trzeba nasz kraj obronić przed zalewem złomu, Oczywiscie ze trzeba. Ale mysle ze myli Pan pojecia. Zlomem sa stare auta nie spelniajacych norm technicznych, albo rozbitki z takim stanie ze ich rekonstrukcja oplaca sie tylko w Polsce (albo jeszcze bardziej na wschod). Sa tez auta wypadkowe, na tyle nowe, ze spelniaja te normy albo uszkodzone w niewielkim stopniu. Dla tych samochodow wprowadzenie barier w postaci norm czystosci nie jest zagrozeniem. Wprost przeciwnie. Zagrozeniem sa ograniczenia w postaci wagi, pojemnosci, rocznika albo czegos innego. ɮ. taaak, słyszałem o ekologii. a czy wie pan, że dzięki "proekologicznej" >polityce państwa jeździ u nas mnóstwo samochodów gaźnikowych bez żadnych >katalizatorów, a kosztują one u nas więcej niż w Niemczech takie, które >spełniają nawet euro2? A tego akurat nie zrozumialem. Na czym polega przekret? > 3. Czym większymi opłatami rząd obciąży sprowadzanie starszych samochodów > (gdyby nie była to bariera w handlu i mógł to zrobić) tym starsze samochody > ludzie będą sprowadzać. Żadna akcyza ani inny podatek nie zrówna ceny auta np 5 > letniego z 10 letnim. To jest miedzy innymi ta demagogia o ktorej wspominalem. Zapomnial Pan o ekonomii. > Trzebaby wprowadzić jakieś dodatkowe kontrole, więc może na początek jednak > wziąść się za stacje diagnostyczne tak jak od razu proponowałem? No i wlasnie. Na przyklad trzeba sie wziac za te stacje diagnostyczne jak Pan proponowal, zeby na przyklad zgodnie z prawem mogly sprawdzac auta spelniajace ustalone normy czystosci spalin jak jak proponowalem. A w zasadzie wskazalem jak to inni robia. > Gdyby nie było u nas ograniczeń w > imporcie samochodów używanych to też pewnie już dawno byśmy osiągneli stan > podobnej równowagi na rynku, chociaż oczwyiście na niższym poziomie. Na poziomie aut polzlomowych. Nastapiloby to co mialo miejsce po zjednoczeniu Niemiec. Place z autami uzywanymi w czesci zach. w jednej chwili opustoszaly, przy czym od polowy tej "wyprzedazy" ceny gwaltownie szly w gore. Brano do bylego DDR wszystko, nawet zlom na ktorego kiedys nikt by nie spojrzal. Kto mial kilkaset marek mogl byc wlascicielem czterech kolek. A potem byl problem co z tym schrotem robic. Na szczescie przyjezdzali Polacy, Litwini i inni Bialorusini i brali "na wage". A jak Pan mysli, od ktorego momentu w Polsce zaczelyby dzialac mechanizmy rynkowe? Czy moze od tego, gdy szczesliwy wlasciciel nowo kupionego 15-letniego Golfa musial by po solidnym przegladzie w zreformowanych przez Pana stacjach diagnostycznych dokonac wielu napraw. Czy np. klocki bedzie wymienial na nowe czy tez na uzywane jak jego caly samochod? A co z innymi czesciami gwarantujacymi bezpieczenstwo. A moze bedzie jezdzil tak dlugo az jego auto przestanie juz hamowac? Pan jest na tyle mocno osadzony (w przeciwienstwie do mnie) w codziennych, polskich, realiach ze odpowie na to pytanie bez trudnosci. Akurat tak sie przed paru laty zlozylo, ze przez pewien czas jadac do pracy przejazdzalem kolo duzego handlarza aut uzywanych. Jakiz to zlom, czesto porozbijany do granic rozpoznawalnosci, pakowano na lawety. To jest tylko jeden z moich "bzdetow", "demagogią nie popartą żadnymi realnymi argumentami". Jako wlasciciel auta uzywanego broni Pan swojego "lobby". Moge zrozumiec to argumentowanie i te obawy. Nawet jako czlowiek z ktorym truno panu polemizowac i czuję Pan że dogadamy się jak niemowa z głuchym. Jak rozwiazany zostanie ten problem jest mi obojetne. Mam nadzieje ze rozsadnie i zgodnie z dobrem dla tego kraju (a nie ludzi ktorzy chcieliby miec cos na co ich nie stac). Przeciez w koncu do tego sprowadza sie ta cala nasza dyskusja. Link Zgłoś
Gość: andrut do 01boryny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 21:47 odpowiem krótko i tylko na merytoryczne pana argumenty ) Czy za bzdet nie poparty zadnymi faktymi uwaza Pan opinie ze po 1 maja 2004 ) panski rzad bedzie musial, po zniesieniu barier celnych, cos zrobic z ) niekontrolowanym splywem aut uzywanych w najprzerozniejszym stanie technicznym? oczywiście że tak uważam jeśli taka opinia nie jest poparta żadnymi danymi. gdyby pan np napisał, że na początku 2002 roku, jak zniesiono barierę wiekową w sprowadzaniu aut do Polski, sprowadzono masę starych samochodów często w złym stanie (co akurat jest prawdą, handlarze łapali wtedy wszystko jak leci, bo wiedzieli, że takie eldorado długo nie potrwa), co z kolei pogorszyło średni stan techniczny poruszających się w polsce pojazdów i doprowadziło do wzrostu ilości wypadków (na to statystyki akurat nie wskazują, opieram się tu na danych opublikowanych niedawno w raporcie branżowym auto-moto gazety, chyba że liczby te wzrosną w 2003) to bym się zastanowił nad pana argumantami. niestety nic takiego pan nie napisał, więc nie dał mi pan sznasy. samo powtarzanie czegoś w kółko (np że trzeba nas bronić przed zalewem złomu) nie uczyni z tego prawdy, chociaż większość dziennikarzy piszących na ten temat zdaje się tak myśleć (i zarażają tym swoich czytelników, co widać po panu). )A moze bzdetem jest informacja o tym jak problemy starszych aut rozwiazywane sa ) w innych krajach? A moze na koniec bzdetem jest informacja o tym ze na )zachodzie ) wytworcy aut partycypuja w ich recyclingu? Niech sie Pan zastanowi przed uzycie tą sprawę regulują przepisy unijne i będziemy musieli się do nich dostosować. nie twierdziłem że jest inaczej. ) ) Wszędzie czytam ostatnio, że trzeba nasz kraj obronić przed zalewem złomu, ) Oczywiscie ze trzeba. Ale mysle ze myli Pan pojecia. Zlomem sa stare auta nie ) spelniajacych norm technicznych, albo rozbitki z takim stanie ze ich ) rekonstrukcja oplaca sie tylko w Polsce (albo jeszcze bardziej na wschod). no przecież pisałem, że moim zdaniem należy poprawić skutecznośc kontroli technicznych, a pan twierdził że to się nie uda i że trzeba tworzyć sztuczne bariery dla samochodów zależne od wieku (co i tak nie uchroniłoby nas przed rozbitkami nowszych roczników, które są gratką dla handlarzy, bo na nich można najwięcej zarobić). ja sądze, że ze stacjami diagnostycznymi można sobie szybko poradzić, starczy w przypadku wpadki zabierać im uprawnienia. jedźmy dalej, astra z 92 roku kosztuje u na minimum 12tys zł. jeśli ktoś ma taką astrę i ma wypadek to taki samochód nie będzie skasowany, chyba że przejechałby po nim walec drogowy. na 100% ten samochód wróci na drogę, nawet gdyby trzeba było przemycić drugą taką z niemiec (gdzie kosztuje od 500 euro) i przebić numery. jak pan nie wierzy to niech pan da ogłoszenie np do kontaktów, że sprzeda takiego rozbitka, gwarantuję, że po jego ukazaniu się telefon będzie dzwonić co 15 minut (wiem to, bo jestem mocno osadzony w naszej rzeczywostości). jedyna szansa żeby nie było w Polsce takich patologii to pozwolić ludziom po prostu sprowadzić sobie taką astrę, i wtedy nie będzie się po prostu opłacało klepać u nas nawet bardzo starych rozbitków. teraz to samo od drugiej strony, człowiek ma powiedzmy 10tys złotych (czyli około 2100 euro) na samochód. w Polsce nie idzie kupić za to nawet najstarszej astry, więc z opli pozostaje kadett, a w niemczech i owszem, i to nawet 94 rocznik. więc nałóżmy wyższe podatki na starsze samochody (zakładając że to nie koliduje z prawem ue) to wtedy osoba z taką sumą pieniędzy kupi jeszcze starszy samochód, bo trzeba będzie jeszcze zostawić pieniądze na opłaty. to może całkiem zabronić importu samochodów starszych niż 10 lat? niestety nie można, bo prawo unijne tego za brania. więc proponuje pan doroczne opłaty w rodzaju podatku drogowego zależnego od czystości spalin? przecież podatek drogowy już dawno został przeniesiony w cenę paliwa (co moim zdaniem jest bardzo sprawiedliwe, bo czym więcej ktoś jeździ, tym więcej płaci), a wprowadzanie nowych obiążeń nie jest w Polsce mile widziane, co było widać w przypadku winiet. poza tym jak wytłumaczy pan posiadaczowi 3-letniego poloneza, że ma zapłacić np 2x wyższy podatek niż posiadacz 3-letenigo golfa, bo ten pierwszy nie spełniał fabrycznie euro2, a drugi spełnia przynajmniej euro3? w praktyce posiadacz kadeta z 86 roku (bo wtedy wprowadzili w nim katalizatory) zapłaciłby tyle, ile posiadacz malucha lub poloneza (co do produktów daewoo-fso i polskiego fiata to nie jestem pewien) z drugiej połowy lat 90. powiedziałby im pan, że sami są sobie winni, bo kupili badziew z polskich fabryk? no to przy okazji mamy chyba załatwiony problem ekologii. ) No i wlasnie. Na przyklad trzeba sie wziac za te stacje diagnostyczne jak Pan ) proponowal, zeby na przyklad zgodnie z prawem mogly sprawdzac auta spelniajace ) ustalone normy czystosci spalin jak jak proponowalem. A w zasadzie wskazalem )jak to inni robia. no tak, ale wcześniej napisał pan, że nasze stacje diagnostyczne są nie do opanowania. no ale skoro teraz zmienił pan zdanie to przynajmniej w jednym się już zgadzamy. ) Na poziomie aut polzlomowych. Nastapiloby to co mialo miejsce po zjednoczeniu ) Niemiec. Place z autami uzywanymi w czesci zach. w jednej chwili opustoszaly, ) przy czym od polowy tej "wyprzedazy" ceny gwaltownie szly w gore. Brano do ) bylego DDR wszystko, nawet zlom na ktorego kiedys nikt by nie spojrzal. Kto ) mial kilkaset marek mogl byc wlascicielem czterech kolek. A potem byl problem ) co ztym schrotem robic. Na szczescie przyjezdzali Polacy, Litwini i inni ) Bialorusin i brali "na wage". jaki poziom rozwoju gospodarczego kraju taka i równowaga, sztucznymi ograniczeniami nie da się tego poprawić, co widać u nas w tej chwili. jak ludzie będą stawali się bogatsi to problem stopniowo sam się rozwiąże. co do zjednoczenia niemiec to problem rzeczywiście był, ale ze złomowaniem trabantów i wartburgów. wydaje się, że im w tym pomogliśmy, bo w 91 roku sprowadzono do nas rekordową liczbę 343tys samochodów. nie sądzę jednak żeby to był odpływ nagromadzonego przez lata złomu, bo niemcy kupili w 90 roku 3,3mln nowych samochodów, a dwa następne lata były pod tym wzgldem rekordowe 4,1 i 3,9 mln po czy liczba ta spadła w 93 do 3,2 mln, czyli prze dwa lata sprzedano tam 8mln samochodów, a przybyło zarejestrowanych tylko niecałe 4mln (z 35 do 38,8). gdzie się podziały pozostałe 4 mln? do nas w latach 91-93 sprowadzono tylko nieco ponad pół miliona. cała reszta poszła dalej na wschód? tak czy inaczej niemcy jakoś sobie z tym poradzili. jaka liczba samochodów zostanie według pana do nas sprowadzona po pierwszym maja 2004? na jakiej podstawie spodziewa się pan, że będzie to problem? proszę o konkrety, a nie demagogię? ile to będzie i w jakim stopniu wyprą one dotychczas zarejestrowane pojazdy, a w jakim będzie to przyrost? jak przedstawi pan wyniki jakichś analiz to wtedy to będzie merytoryczny argument, a narazie jest to straszenie złomem. ) A jak Pan mysli, od ktorego momentu w Polsce zaczelyby dzialac mechanizmy ) rynkowe? Czy moze od tego, gdy szczesliwy wlasciciel nowo kupionego 15- ) letniego ) Golfa musial by po solidnym przegladzie w zreformowanych przez Pana stacjach ) diagnostycznych dokonac wielu napraw. Czy np. klocki bedzie wymienial na nowe ) czy tez na uzywane jak jego caly samochod? A co z innymi czesciami ) gwarantujacymi bezpieczenstwo. przykład akurat śmieszny, bo nowe klocki hamulcowe do golfa 2 można dostać już za 30 złotych (np w pali, są też droższe, po 60 i 80 złotych). tak to już jest, że do starszych samochodów części są tańsze (do glofa 4 klocki kosztują już około 300). oczywiście zdarza się że ludzie jeżdżą niesprawnymi samochodami, ale od tego, żeby temu zapobiegać są przeglądy (uczciwe) i policja, co mam tu jeszcze dodać? ) Akurat tak sie przed paru laty zlozylo, ze p Link Zgłoś
01boryna do andruta 01.12.03, 00:33 Gość portalu: andrut napisał(a): > oczywiście że tak uważam jeśli taka opinia nie jest poparta żadnymi danymi. > gdyby pan np napisał, że na początku 2002 roku, jak zniesiono barierę wiekową w > sprowadzaniu aut do Polski, sprowadzono masę starych samochodów często w złym > stanie (co akurat jest prawdą, handlarze łapali wtedy wszystko jak leci, bo > wiedzieli, że takie eldorado długo nie potrwa), co z kolei pogorszyło średni > stan techniczny poruszających się w polsce pojazdów i doprowadziło do wzrostu > ilości wypadków (na to statystyki akurat nie wskazują, opieram się tu na danych > opublikowanych niedawno w raporcie branżowym auto-moto gazety, chyba że liczby > te wzrosną w 2003) to bym się zastanowił nad pana argumantami. Doprawdy czy zeby stwierdziec ze jest juz dzien trzeba miec zegarek i kalendarz? Czy nie wystarczy wyjrzec przez okno? Nie trzeba dysponowac tabelami zeby przewidziec do czego moze doprowadzic Pana pomysl zniesienia ograniczen w imporcie samochodow uzywanych. Czyli do sytuacji z poczatku 2002. Z tego co pan napisal wynika, ze fakt nie powolania sie przeze mnie na jakis raport podwaza wiarygodnosc stwierdzenia. Bo gdyby byl jakis raport " to bym się zastanowił nad pana argumantami". Doprawdy przewrotna logika. > ) No i wlasnie. Na przyklad trzeba sie wziac za te stacje diagnostyczne jak Pan > ) proponowal, zeby na przyklad zgodnie z prawem mogly sprawdzac auta spelniajac > e > ) ustalone normy czystosci spalin jak jak proponowalem. A w zasadzie wskazalem > )jak to inni robia. > no tak, ale wcześniej napisał pan, że nasze stacje diagnostyczne są nie do > opanowania. no ale skoro teraz zmienił pan zdanie to przynajmniej w jednym się > już zgadzamy. Naprawde nie zrozumial pan przewrotnosci tego stwierdzenia? Dla ulatwienia dodam ze zdania nie zmienilem. No ale do rzeczy. Mozna wziac sie za stacje diagnostyczne. Mozna wziac sie tez za stacje benzynowe. Jesli poprawianie stacji diagnostycznych przebiegac bedzie tak jak poprawianie jakosci paliwa to zycze dobrego samopoczucia. Mimo ze pisze pan o tym jak mocno jest osadzony w polskich realiach i jednoczesnie snuje marzenia o szybkim poprawianiu tego co jest czescia tego kraju, czescia myslenia wiekszosci obywateli (obojetnie czy ich tego nauczyla okupacja, komuna czy bieda) to nie pozostaje mi nic innego jak zakwalifikowanie pana do grona niepoprawnych marzycieli. Poprawienie solidnosci stacji diagnostycznych, jakosci paliwa, rzetelnosci politykow, nie brania lapowek itp jest mozliwe, ale na to potrzeba czasu. Bardzo duzo czasu. A tego towaru akurat nie ma. Potrzebne sa inne, szybkie rozwiazania. Nie moge zrozumiec, ze pan mieszkajac na stale w Polsce godzi sie, a nawet zabiega, o pogarszanie sytuacji jaka panuje, wierzac ze kiedys jak wszyscy sie wzbogaca to sie wyrowna. Nawoluje pan do zniesienia wszelkich barier w przywozeniu starych aut, a gdy ktos nazwie rzecz po imieniu (grozba zalewu zlomem) to wytacza pan najciezsza artylerie. Raz pisze pan ze w roku 2002 po zniesieniu barier wiekowych pojawilo sie wiele zlomu, a gdy teraz przestrzega sie o mozliwosci zaistnienia podobnej sytuacji to sie pan obraza i reaguje dosyc agresywnie. Moze pan robic co chce, nawolywac do wprowadzenia nieokielznanej, wolnej konkurencji (co uwazam za pomysl niedorzeczny), do zniesienia wszelkich barier (co uwazam za wyjatkowy idiotyzm), powolywac sie przyklady znajomych czy zonglowac cyframi. I tak wszystko to jest bez sensu. I tak kraj ten zostanie (w tej czy w innej formie) ochroniony przed zalewem zlomu. Jest to obowiazek kazdego rzadu. Dbac o dobro ogolu i przyszlych pokolen. A moze sie zalozymy? Link Zgłoś
Gość: andrut do 01boryny IP: *.wel.tuniv.szczecin.pl 01.12.03, 09:53 panie Boryna, to nie ja jestem za zniesieniem ograniczeń, tylko unia, do której zdecydowaliśmy się wejść, nas do tego zobowiązuje. nikt nas tam na siłę nie wcielił, więc jeśli dobrowolnie zdecydowaliśmy się przyjąć jej zasady to wypadałoby teraz przestać kombinować jak je ominąć. żeby pan nie mówił, że to demagogia to mogę pan dać link do informacji na stronach ue jak to tam wygląda. pisałem już o tym na tym forum, ale jeszcze raz, w skrócie, specjalnie dla pana: wszelkie ograniczenia w handlu, zarówno ilościowe, jakościowe, jak i podatkowe, dyskryminujące towary pochodzące z innego państwa członkowskiego są zabronione i nie ważne czy chodzi o nowy telewizor, czy używany samochód. ale pan koniecznie chce wymyślić takie bariery, których komisja europejska za bariery nie uzna. tu właśnie widać, że jest pan Polakiem. stosując pana argumenty, co byn pan nie robił nowy dzień i tak nadejdzie, nawet jak pan zasłoni szczelnie okno. co do zalewu złomu, to ani była DDR od tego się nie zawaliła, ani Polska w 91 (gdy sprowadzona była rekordowa ilość aut), ani w 2002. skoro żadna katastrofa nie nastąpiła (a przynajmniej nie podał pan jaka) to przed czym mamy się bronić? przed tym że stare vw wyprą stare polonezy, duże i małe fiaty, trabanty, wartburgi, stare skody? rzeczywiście warto się zatroszczyć o to, co się z nimi stanie, bo tego co się zdarzy po 1 maja nie da się zatrzymać. można było wcześniej o tym myśleć, może negocjować w tej dziedzinie okres przejściowy, może przed (wymuszonym przez ue) zniesieniem bariery wiekowej trzeba było obniżyć akcyzę na młodsze samochody, żeby rynek się nimi nasycił? w każdym razie teraz jest już na to wszystko za późno, i to nie zależnie od tego jakie ja i pan mamy na ten temat zdanie. Link Zgłoś
Gość: Robert Re: do Boryny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 10:24 Żyjesz chyba w innej rzaczywistości. Wejście do Unii musi spowodować zniesienie barier również w przywożeniu samochodów. Unia nie jest tylko dla polityków, ich ciepłych posadek w Brukseli. Nie można wylewać dziecka z kąpielą. Na mnie czeka w Niemczech Astra z 96r. w wersji CDX, z TUVem do maja 2005r. Gdybym chciał ją teraz sprowadzić, musiałbym zapłacić przawie 11tys.PLN opłat (akcyza + VAT). Uważasz, że to sprawiedliwe? Zakładasz z góry, że sprowadzany będzie sam złom. Polacy też chcą jeździć samochodami bezpiecznymi, w końcu od tego zależy ich zdrowie i życie. Jeśli ktoś będzie kupował dla siebie, to na pewno nie kupi złomu. Złom kupią handlarze, którzy będą go chcieli zaraz odsprzedać, jako auta w dobrym stanie. I na nich trzeba uważać. Ale w tej chwili kupując auto na giełdzie też trzeba uważać, więc w tym względzie niewiele się zmieni. Po prostu kupując używany samochód trzeba się trochę na tym znać, albo poprosić znajomego, który się zna, ewentualnie wydać 100PLN na przegląd w warsztacie, do którego ma się zaufanie. Tak naprawdę wysoka akcyza powoduje, że nie możemy pozbyć się leciwych "maluchów", FSO1500, czy Polonezów. Sam jeżdżę w tej chwili 18-letnim "maluchem" i autentycznie się boję. A już na pewno nie wezmę do tego "malucha" dziecka. Czekam tylko do maja, żeby przyjechać wspomnianą Astrą, a tego "malucha" zaprowadzić tam, gdzie jego miejsce - na złom. Uważam, że horrendalne opłaty powodują, że narażam swoje zdrowie i pośrednio rząd byłby odpowiedzialny, gdyby coś mi się stało. Jeśli jest błąd w moim rozumowaniu, wskaż go. Link Zgłoś
Gość: robert Re: Demagogii pelna micha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 10:20 Ludzie, oczym Wy mówicie? Jaka ekologia? Jaka dbałość o bezpieczeństwo? Przecież tu chodzi tylko o kasę. Wiadomo już, że nie będzie ani VATu, ani EURO2. Załóżmy przez moment, że akcyza zostanie taka, jak jest teraz. Wyobraźmy sobie, że Kowalski sprzedał 10-letniego malucha (ok.2500PLN), dołożył parę groszy, kupił 1000 euro i jedzie po samochód. Przy obecnej akcyzie musi kupić starszy i bardziej trujący samochód za ok.600 euro (bo resztę musi przeznaczyć na haracz dla Państwa). Gdyby nie było akcyzy, mógłby całą sumę przeznaczyć na auto nowsze i mniej trujące. Nie pieprzcie więc, że akcyza ma cokolwiek wspólnego ze świeżym powietrzem, czystą wodą i bezpieczeństwem na drogach. Link Zgłoś
Gość: jarek A nie bylo by latwiej, tak jak w Danii .... IP: *.fastres.net 26.11.03, 21:59 podwyzszyc do max.50 % podatek na samochody ( w Danii jest od 120 do 180%) a nizszy ustalic dla tych co jako data produkcji i wyposarzenie spelniaja wieksze normy, a pozatym samochody przywozone w imporcie paralernym tasowac, nie od wygladu, ale od rocznika, to sie nie bardzo bedzie oplacalo przywozic "zlom", jak taki sam rocznik w bardzo dobrym stanie placi taki sam podatek. Link Zgłoś
Gość: Szymi Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 19:35 hehe jak znak zycie to rzad juz cos wymysli zeby wbic noz w plecy chcacym cos przywiezc :)) ja sie nastawilem ze w lecie przywioze sobie accorda coupe 3.0v6 2001 albo BMW 323Ci 1998/99 (jak bym dobrze trafil to nawet 328Ci albo 330Ci:)))))) bezwypadkowe no ale przeciez nie powinienem ich przywozic bo to "wraki":))) lepsza k... nowa astra albo meganeII komunisci powinni wisiec na drzewach;) Link Zgłoś
Gość: jarek I slusznie..... IP: *.fastres.net 27.11.03, 09:46 Sie umozliwi prywatnym obywatelom kupienie sobie samochodu , gdzie chce, kiedy chce i w takim stanie chce, tylko nalezy bedzie dbac o to , ze samochod kupiony przyjedzie( a nie zostanie przywieziony) do Polski na rejestracji panstwa, gdzie zostal zakupiony z orginalnymi samochodu dokumentami ( certyfikat fabryczny orginalny) i waznym aktem kupna, i wazna jeszcze rewizja, a potem sie do opodatkuje w zaleznosci od rocznika i wyposazenia, na podstawie stalych tabel ( np samochod z 1998 roku kupionyn w Niemczech, cena w roku 1998 pomnozona przez koeficent starosci (np 0.55), i to bedzie baza do opodatkowania, ale nie wiekszego niz opodatkowanie samochodow importowanych nowych. Urzednik sprawdzi tylko dokumenty i numery telaju i moze tez motoru. Link Zgłoś
Gość: Joasia Re: I slusznie..... IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.03, 10:10 > Sie umozliwi prywatnym obywatelom kupienie sobie samochodu , gdzie chce, kiedy > chce i w takim stanie chce, tylko nalezy bedzie dbac o to , ze samochod kupiony > przyjedzie( a nie zostanie przywieziony) do Polski na rejestracji panstwa, gdzi > e > zostal zakupiony 1. na zachodzie nikt nie sprzedaje zarejestrowanego samochodu 2. czy samochod bezwypadkowy z uszkodzonym silnikiem/skrzynia biegow czy chociazby lysymi oponami i zuzytymi hamulcami to zlom ze nienalezy go przywozic na lawecie bo jak wiadomo naprawy w PL sa o wiele tansze niz na zachodzie chociazby ze wzgledu na robocizne. Link Zgłoś
Gość: jarek Re: I slusznie..... IP: *.fastres.net 27.11.03, 10:57 Wlasnie tu sie mylisz, moj kolega ( byly wspolnik naszego bylego pracownika ,ktory niestety zginal w wypadku motocyklowym ) sprowadza samochody rejestrowane z Wloch do Bulgarii a po zarejestrowaniu w Bulgarii dokumentu Wloskie posyla s powrotem. Chyba mi nie chcesz wmowic ,ze znajdziesz yaniej dzialajacy silnik do Audi 80 w Polsce niz we Wloszech i tym bardziej do VW. Chcialbym tez dodac , ze moje dwa samochody kupilem ( choc mieszkam w e Wloszech ) za granica w Niemczech( jak bylem tam na kursie w Nuremberdze) i z Hiszpanii jak bylem tam pracowac( z Barcelony) i nimi do Wloch przyjechalem i bedace samochody na chodzie nie mialem we Wloszech zadnych problemow, je przerejestrowac , a tablice niemieckie i hiszpanskie odeslalem spowrotem a za obydwa musialem zaplacic Wat ( IVA)( tym razem od wartosci z tabel), i przejsc przez kontrole Motoryzacji ( sprawdzili dokumenty) i numery telaju. Moze w Polsce jest wszystko w inny sposob, co kraj to obyczaj. Link Zgłoś
Gość: Joasia Re: I slusznie..... IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.03, 11:21 > sprowadza samochody rejestrowane > z Wloch do Bulgarii a po zarejestrowaniu w Bulgarii dokumentu Wloskie posyla s > powrotem. > a tablice niemieckie odeslalem spowrotem Zarejestrowane na normalne tablice czy jakies czasowe/wywozowe? W Niemczech nikt nie sprzeda zarejestrowanego auta bo ponosi odpowiedzialnosc za wszystko wypadek/mandat zwiazane z samochodem do czasu wyrejestrowania. > Chyba mi nie chcesz wmowic ,ze znajdziesz taniej dzialajacy silnik do Audi 80 w Polsce niz we Wloszech i tym bardziej do VW. Ale o wiele taniej go wymienisz Link Zgłoś
Gość: jarek Re: I slusznie..... IP: *.fastres.net 27.11.03, 11:44 Dziwne, a mnie sprzedali, obie byly na normalnych tablicach, na moje nazwisko zarejestrowane ( Seat na pewno, Mercedes nie pamietam, ale pamietam ,ze ubezpieczenie bylo na moje nazwisko)), kupilem uzywane i jeszcze dodam, ze Mercedes w tym roku odsprzedalem w Niemczech w Flesburgu za 15 tys Euro, bo zostal antykwariatem.., jezeli kogos interesuje moge poslac zdjecie i adress handlarza ,ktory je kupil..i tym razem do Flenburgu dojechalem... Z tym Hiszpanskim mialem troche problemow z powodu tego ,ze Hiszpania nie byla jeszcze Unii i dokumenty nie odpowiadaly normom Wloskim, ale to tez sie wyjasnilo( musialem zwrocic sie do Agencji aby zalatwili praktyke).. Link Zgłoś
joasia1 Re: I slusznie..... 27.11.03, 12:08 Gość portalu: jarek napisał(a): > Dziwne, a mnie sprzedali, obie byly na normalnych tablicach, na moje nazwisko > zarejestrowane Czyli sprzedali i przerejestrowali albo zarejestrowali na Ciebie Ja mowilam o sytuacji ze jak sprzedaje samochod na mnie zarejestrowany to z pewnoscia nie pozwole kupcowi odjechac na "moich" tablicach tylko auto wyrejestruje a na jakich tablicach nowy wlasciciel odjedzie to nie moja sprawa. Link Zgłoś
Gość: jarek Re: I slusznie..... IP: *.fastres.net 27.11.03, 11:46 Jezeli sie nie myle to tablice wywozowe ( celne) mozna miec tylko na samochodach nigdy nie zarejestrowanych, a na casowych nie mozna przekroczyc granicy panstwa ,ktore je wydalo. Tak bylo 15 lat temu ,teraz mnie to nie interesuje. Link Zgłoś
joasia1 Re: I slusznie..... 27.11.03, 12:03 Gość portalu: jarek napisał(a): > Jezeli sie nie myle to tablice wywozowe ( celne) mozna miec tylko na samochodach nigdy nie zarejestrowanych, co najmniej w Niemczech sa to jedyne tablice ktore moze dostac osoba niezameldowana w Niemczech - oczywiscie na kazdy - w celu exportu - przez nia zakupiony samochod > a na casowych nie mozna przekroczyc granicy panstwa ktore je wydalo. Oficjalnie mozesz na niemieckich czasowych wjechac do Holandi, Belgi i jeszcze pare panst UE ale nie pamietam dokladnie ktorych. Wyjechac z D mozesz na pewno a jadac do PL musisz wykupic polskie ubezpieczenie i mozesz jechac dalej do domu albo do np. ruskiej granicy. > Tak bylo 15 lat temu , A w miedzyczasie wiele przepisow sie zmienilo Link Zgłoś
Gość: jarek Re: I slusznie..... IP: *.fastres.net 27.11.03, 12:41 Wyjechac z D mozesz na pewno a jadac do PL musisz wykupic polskie ubezpieczenie i mozesz jechac dalej do domu albo do np. ruskiej granicy. Czyli nie duzo sie zmienilo, a jak sie zmienilo zmienilo sie na lepsze. Link Zgłoś
undercover_brother Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ 26.11.03, 23:45 Za masowe sprowadzanie uzywek zaplaca kienci salonow - podobne kwiatki mozna spotkac w czestochowskich tramwajach: 'jadacy bez biletu jedzie na twoj koszt'. Nie wiem jak autorzy obydwu ciagow skojarzeniowych doszli do swoich wnioskow, ale sa doprawdy ciekawe. Link Zgłoś
greenblack Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ 26.11.03, 23:48 undercover_brother napisał: 'jadacy bez biletu jedzie na twoj koszt'. N > ie wiem jak autorzy obydwu ciagow skojarzeniowych doszli do swoich wnioskow, al > e sa doprawdy ciekawe. Jeśli chodzi o tramwaje, to akurat racja. Za coś trzeba je remontować, opłacać prąd, wymieniać tabor. Jak ktoś nie płaci, to podnoszą cenę biletów i Ty płacisz. Link Zgłoś
undercover_brother Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ 27.11.03, 00:49 Sa jeszcze reklamy na tramwajach i tego typu rzeczy. Po drugie - takie myslenie moze funkcjonawac w druga strone: placacy kare funduje przejzd wszystkim pasazerom w wagonie. Poza tym cenybiletow od dobrych paru lat sie nie zmieniaja z jednego prostego powodu - ludzie przestaliby jedzic komunikacja miejska. Link Zgłoś
Gość: jarek Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ IP: *.fastres.net 27.11.03, 09:35 W druga strone:placacy kare funduje przejzd wszystkim pasazerom w wagonie, chyba cos tu ci nie wyszlo, bo gdyby gapowicz placil kare, to by bez biletu nie jezdzil, jaka jest mozliwosc , ze gapowicza zlapia, dadza mu mandat a potem on ten mandat zaplaci, ja widze ,ze w Turynie prawie wszyscy "vu copmre" biletu nie placa ( z pociagu zaczeli ich wywalac, to zaczeli placic, nie mowiac o Cyganach) a jak ich zlapia to pokazuja dokumenty , gdzie nie wiadomo kim sa , kontroler pisze mandat, juz wiedzac ,ze go nie zaplaca. ( najweselsze jest to, ze w czasie rzadow Prodiego i ex-kommunistow , mandat za niezaplacony bilet byl dokumentem , ktopry pomagal w regolarizacji nielegalnych)- ale przepraszam to nie ma nic wspolnego z importem samochodow. Link Zgłoś
guest_of_honour a raczej: 29.11.03, 12:58 > W druga strone:placacy kare funduje przejzd wszystkim pasazerom w wagonie, dobre, ale powinno obyć raczej: gapowicz utrzymuje kanara pzdr Link Zgłoś
greenblack Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ 27.11.03, 14:50 Typowo polska mentalność. Link Zgłoś
Gość: jarek Kogo sie tu bromi.... IP: *.fastres.net 09.12.03, 19:45 Jak ktos juz napisal, cenny samochodow uzywanych na krajach jak Wlochy sa moze duze mniejsze od cen w Polsce, i chyba w interesie kazdego panstwa normalnego by bylo, aby jego mieszkancy z tych roznic cen mogli skorzystac, podam przyklad: Moja zona ma Lancie Y Elephant 1,1 kupiona w roku 1998 za odpowiednik 9,8 tys Euro, ktora przejechala 54 tys km( zaden wypadek). Poniewaz chce kupic nowy mniejszy samochod wybralem sie, aby go szukac: 1. Kupujac Nowa Pande za prawie 10 tys za Lancie mi dawali 2.8 tys Euro.. 2. Kupujac Daihatsu Cuore 1000 za 9,2 tys, chcieli 6.9 tys roznicy. ( bez oddania starej( sposob mowienia),cena Cuore byla 8,5 tys) z tego wynika ,ze Lancia dla sprzedawcow jest warta 1.6 tys Euro), czy za ta cenne mozna uzywana Lancie w Polsce kupic......komentarz jest zbedny. Chyba jest w interesie panstwa ,ze jego mieszkancy kupuja taniej, jak mozliwe to jest. Jezeli jakis przedsiebiorca, moze kupic nowoczesna maszyne narzedziowa za polowe ceny, to chyba ma obowiazek to zrobic, jak ta maszyna pomoze mu lepiej pracowac, albo tez nie... Link Zgłoś
jetbang Re: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ 01.12.03, 00:46 no bez jaj proszę!!! to będzie ta akcyza czy nie??? tak myślę co jest lepsze. bo np ja mam wybór: - nówka z salonu astra II czy - BMW 520i z 98 roku z przebiegiem 100 tys sprowadzone z niemiec (lub coś porównywalnego). o ile nie będzie akcyzy ani innych pierdół to ceny będą takie same. około 50000 pln. różnica polega na tym że za BMW zapłace więcej za paliwo bo zużycie jest większe i więcej zapłacę za ubezpieczenie. większe zużycie paliwa oznacza zwiększone wpływy z mojej kieszeni do budżetu państwa co będzie pokrywało brak akcyzy. 3 - 4 litrów paliwa na 100km daje około 8 pln więcej. co przy przebiegu około 25000 km rocznie da dodatkowo 2000 pln więcej. dla mnie będzie to wygodniejszy samochód i lepszy. dla państwa dodatkowa kasa. czy oni musza zabijać resztki rozsądku społeczeństwa???? czy społeczeństwo ma jeszcze resztki rozsądku żeby "zabić" tych debili!!!! Link Zgłoś
Gość: andrut jeszcze jeden artykuł, nawet w miarę obiektywny IP: *.wel.tuniv.szczecin.pl 05.12.03, 14:35 www.gieldasamochodowa.com/pub/!!mb_1650 ...ale też nie pozbawiony drobnych błędów. Link Zgłoś
Gość: Joasia Re: jeszcze jeden artykuł, nawet w miarę obiektyw IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.03, 16:41 "...Za odpad uważa się tam pojazd, który w wyniku kolizji utracił swoją wartość użytkową i nie opłaca się go odbudowywać..." Co najmniej w Niemczech nie odpowiada to rzeczywistosci. Samochod powypadkowy ktorego koszty naprawy przekraczaja wartosc auta zostaje uznany za ekonomiczna szkode calkowita i ubezpieczalnia wyplaca roznice pomiedzy wartoscia samochodu a wartoscia "wraka". Nikt nie zawiadamia TÜV ani Urzedu komunikacji. Samochod reparuje w wlasnym zakresie a nie w warsztacie co jest o wiele tansze a wiec sie oplaca i dalej jezdze Przerabialam to 4 lata temu z 10-cio letnim wlasnym autem Samochod osobowy najechal na moj kiedy stalam przed swiatlami Wycena rzeczoznawcy - koszty remontu 4.300 DEM Wartosc auta wg. listy - 3.500 DEM Wartosc auta po wypadku - 700 DEM Ubezpieczalnia wyplacila - 2.800 DEM Samochod naprawilam za 1.500 DEM i jezdzilam nim dalsze 3 lata w tym przeglad TÜV ma lata po wypadku "...Jest wyrejestrowany i o ponownej rejestracji nie ma mowy..." Wyrejestrowac auto moze tylko wlasciciel albo urzad komunikacji jak sie nie zaplacilo podatku drogowego lub ubezpieczenia. Czasowo wyrejestrowane sa wszystkie auta w chwili sprzedazy aby samochod wyrejestrowac ostatecznie potrzebne jest zaswiadczenie firmy zlomujacej auta albo umowa sprzedazy na export. Link Zgłoś
Gość: Odin Dlaczego "krawcowi" zalezy na tym ... IP: *.telia.com 06.12.03, 08:32 ...,zeby Polacy taniej aut nie kupowali ?, moj wpis z dokladnymi danymi ,gdzie najtaniej,-w jakim kraju,zniknol z tego tematu. Przeciez "krawiec" nie ma zadnych korzysci osobistych(?), by rodzimych dealerow promowac. Link Zgłoś
Gość: andrut Re: Dlaczego "krawcowi" zalezy na tym ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 09:38 może to kryptoreklama była, a nic nie ujdzie czujnym oczom "krawca" :-D albo może jakiś brzydki wyraz napisałeś? ps: a co to za jeden ten "krawiec"? Link Zgłoś
Gość: Odin Re: Dlaczego "krawcowi" zalezy na tym ... IP: *.telia.com 06.12.03, 18:34 Nie moze byc reklama podanie kraju gdzie auta po odliczeniu akcyzy i VAT-u sa najtansze e UE, w Dani. Dotyczy wylacznie nowych aut . Pzdr. Link Zgłoś
Gość: andrut Re: Dlaczego "krawcowi" zalezy na tym ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.03, 00:38 > Nie moze byc reklama podanie kraju gdzie auta po odliczeniu akcyzy i VAT-u > sa najtansze e UE, w Dani. Dotyczy wylacznie nowych aut . Pzdr. ja tam się na tym nie znam, dziwię się tylko, że liczba postów w tym wątku zmieniła się z 78 na 80, a przybył tylko twój jeden. czyżbyś liczył się tu za dwóch? ;-) Link Zgłoś
Gość: Odin Re: Dlaczego "krawcowi" zalezy na tym ... IP: *.telia.com 07.12.03, 09:22 Tez sie temu dziwie,gdybym liczyl sie za trzech,,no wiesz,kim bym byl ?. Pzdr. Link Zgłoś
andrut77 wreszcie sprawdzone informacje z samego źródła... 09.12.03, 18:10 ...no może przesadziłem troszkę z tym tytułem, informacji dalej nie ma, ale wkrótce jest szansa że będą: www.gieldasamochodowa.com/pub/!!gh_1952 www.gieldasamochodowa.com/pub/!!gh_1951 z jednym każdy, zarówno zwolenik jak i przeciwnik "zalewu złomu" musi się zgodzić: niech już te przepisy rząd wprowadza jakie chce, ale niech się wreszcie zdecyduje jakie! w końcu zostało już tylko niecałe 5 miesięcy! Link Zgłoś
Gość: robert-63 Re: wreszcie sprawdzone informacje z samego źródł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 17:59 Nie ciesz się za wcześnie. O ile wiem ustawa o akcyzie ma wejść w życie 1 marca, a przepisów wykonawczych do niej (m.in. ostatecznej stawki akcyzy na samochody) też nie należy się wcześniej spodziewać. Link Zgłoś
andrut77 Re: wreszcie sprawdzone informacje z samego źródł 10.12.03, 20:03 ja się nie cieszę z tego co będzie, po prostu chcę wreszcie (już od przynajmniej pół roku) wiedzieć jak będzie. chyba że masz na myśli, że nie odpowiedzą, bo dopiero w marcu ma być ustawa, ale ja to rozumiem tak, że ten poseł spyta(ł) jakie mają w tej kwestii plany, a to już powinni wiedzieć i przedstawiciela władzy bez łachy poinformować (ale mogę się mylić, bo Polska to jednak dziwny kraj...) Link Zgłoś
Gość: robert-63 Re: wreszcie sprawdzone informacje z samego źródł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 21:04 Odpowiedź będzie mniej więcej taka: "W tej chwili prace jeszcze trwają, nic nie jest przesądzone, bla bla bla, bla bla bla....." Tak naprawdę trzeba niestety poczekać na rozporządzenia do ustawy, a te powinny się ukazać jakieś dwa tygodnie przed jej wejściem w życie. Przecież gdyby teraz ogłosili, że od maja opłaty zmniejszą się np. o 85%, to kto by teraz przywiózł auto? I co z wpływami do tego worka bez dna zwanego budżetem? Link Zgłoś
Gość: jarek Re: wreszcie sprawdzone informacje z samego źródł IP: *.fastres.net 13.12.03, 13:20 Z twoich linkow i poruwnujac cenny samochodow uzywanych, dobra ustawa pozwolila by wyczyscic Polske ze zlomu, bo jezeli samochod we Wloszech z przegladem waznym conajmiej 1 rok kosztuje polowe co w Polsce ( w pewnych wypadka nawet jedna trzecia) to zniesienie pewnych ustaw, by pozwolilo za mala cene ten park samochodowy odnowic, moze rzad Polski nie widzi roznicy miedzy 80 tys Zlotych wydanych na sprowadzenie jednego BMW nowego, ktory moze zrobi sczesliwym jednego mieszkanca, a ta sama suma, ktora trzeba wydac na 6 samochodow sprawnych 3 letnich miejszego kalibru,( nie po wypadkach), ktore zrobia szczesliwych 6 Polakow i w przyszlosci jakiegos mekanika i importatora czesci zamiennych i moze zlikwiduja odpowiednik 6 zlomow jezdzacych. Ale jak powiedzial ktos, drogi post-kommunistow, sa pelne niespodzianek. Link Zgłoś
Gość: andrut Re: wreszcie sprawdzone informacje z samego źródł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 14:54 Celem władzy w Polsce nie jest uszczęśliwianie obywateli, ale posiadanie władzy i realizowanie swoich interesów. Wynika to raczej z polskiej mentalności, niż z orientacji politycznej. W tym przypadku władza działa w interesie tych, którzy głośniej krzyczą, czyli dilerów. Co dla kraju będzie lepsze to już inna sprawa i tym nikt się nie zajmuje. Link Zgłoś