Dodaj do ulubionych

potrzebuję motywacji

04.10.11, 09:31
Nie wiem co się ostatnio dzieje. Kiedyś każdą chwilę wykorzystywałam na haftowanie. Choć nie szło to szybko to jednak powoli, powoli a do przodu. Teraz jest inaczej. Nie dość, że robotę biorę do ręki od wielkiego święta to jeszcze zrobię 2-3 krzyżyki i odkładam.
Jak się zmotywować do pracy????
Pomóżcie!
Obserwuj wątek
    • fantastic-krzemik Re: potrzebuję motywacji 04.10.11, 10:18
      Ja to się mówi ,,przemęczenie materiału" i trwa rożnie.Mnie aktywuje do krzyżyków zima .Jak tylko widzę śnieg za oknem ,to szukam jakiejś robótki.Czasem bezsenność sprawia,że też zabieram się do haftowania ,żeby szybko zleciała noc.
      A ostatnio nie myślę jeszcze o haftach,więc chyba do zimy daleko...hi,...hi,....
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,fantastic-krzemik.html
      • bk110 Re: potrzebuję motywacji 04.10.11, 11:29
        Mi trochę przeszło jak "straciłam" swoje miejsce do haftowania. Teraz jakoś nigdzie nie mogę się odnaleźć. Ale jakoś szybko to się niestety nie zmieni sad
        Więc muszę coś wymyślić bo tęsknię za moimi haftami!
        • okruszek444 Re: potrzebuję motywacji 04.10.11, 14:23
          A ja bym Cie nie motywowala niczym poza wyznaniem, ze haftuje kilkanascie lat i uwielbiam to robic ale tez miewam przestoje w pracy smile)
          Nagle cos sie dzieje..i haftowanie mi " nie idzie". Albo wcale nie biore robotki do reki, albo biore, robie kilka krzyzykow i odkladam... Czasem to trwa 10 dni, czasem 2 tygodnie a czasem nawet miesiac... Zdarza mi sie to srednio raz do roku ...ale zawsze wracam potem do haftu z wielka przyjemnoscia.
          Poniewaz juz z doswiadczenia wiem ze taki brak zainteresowana haftem mija.. spokojnie go przeczekuje i w tym czasie robie sobie cos innego- krzyzowki, puzzle ukladam - wiem wiem, sporo osob mowi ze to glupowa ale lubie je smile)), albo nadrabaim zaleglosci i ogladam wszystkie zebrane i nie obejrzane filmy z napisami, ktorych w czasie kiedy haftuje ogladac nie moge bo brakuje mi dodatkowej pary oczu smile))))
          Tak wiec, spokojnie poczekaj, zapal wroci, jestem pewna !!
          • bk110 Re: potrzebuję motywacji 04.10.11, 15:12
            Okruszek to masz podobne upodobania jak ja smile
            Też nadrabiam teraz filmy z napisami i układam puzzle. Ostatnio zakochałam się w Wasgij
            • piegucha Re: potrzebuję motywacji 04.10.11, 23:23
              Okruszek ma racje, na siłę się nie przymusisz. Odpocznij od haftow, a po jakims czasie sama wrocisz z radosciasmile Ja tak tez robie i zawsze dziala, po takiej przerwie mam normalnie turbodaładowanie w łapkachtongue_out
    • fle.rynka Re: potrzebuję podpowiedzi 06.10.11, 13:34
      Czytam o dylematach koleżanek,a ja motywację mam tylko kręgosłup bardzo mi się buntuje i jakoś ciężko mi z nim nawiązać współpracę. tymbardziej jest mi z tym ciężko, że jestem w trakcie wyszywania bociana-metryczki (drugiej) dla mojego/ej wnuczka/usi, który/a sie urodzi. na całe szczęście do amrca/kwietnia mam czas,ale czas goni jak oszalały,a ja jestem na początku drogi sad okropnie mnie to przytłacza, wszytstkie maluchy dostały metryczki, a mój miałby nie dostać???? no co to to nie !!! choćbym miała się rzęsami podpierać to go ukończę. w związku z tym mam tutaj prośbę o poradę i przykłady w jakich pozycjach wyszywacie ? ja opiszę jaką techniką wyszywam,a mianowicie siadam na krzesle, opieram tamborek o stół, zerkam na schemat, ktory lezy tuż przy tamborku czyli w zasięgu wzroku no i wyszywam, zakreślam pola na schemacie,oświetlenie z lampki wprost na przybory. ponieważ jestem bliskowidzem totez wszytskie te rzeczy muszę mieć bardzo blisko. dlatego tak sobie myślę, że moja sylwetka w tym moje "kręgi w słupie" są bardzo napięte i zaczynam to bardzo odczuwać. wystarcza pł godziny,a ja wysiadam.
      napiszcie jaką praktykę w wyszywaniu można przyjąc.
      będę wdzięczna za każdą radę, pomoc czy tez podpowiedź. acha, zakup krosna nie wchodzi w rachubęsad

      BK,a może motyw powinnaś zmienić? może to on Cię tak zniechęcił. ja tak czasami mam co nie znaczy,że taka "przypadłość" zdaża się kazdemusmile
      • piegucha Re: potrzebuję podpowiedzi 06.10.11, 18:23
        Ja haftuje w pozycji pollezacej na kanapie, wygodnie sobie na niej siadam, lapke mam zaraz obok, ustawiona na kanwe, nogi mam nieco wyzej na fotelu, bo nie mam podnozka, a schemat mam na kolanach, wiec calkiem blisko, wszelkie przybory hafciarskie mam w zasiegu reki na kanapie, zaraz obok mojego tylkatongue_out
        Czasem jak ide do pralni to tez chcialabym pohaftowac, ale jak siadam na lawie czy na stolku, ktore sa tam dostepne, to po 5 minutach tak mnie kark boli, ze juz nic ze soba nie bioresad
        Moja pozycja jest wygodna, nawet kilka godzin na raz w ten sposob haftujesmile
        • okruszek444 Re: potrzebuję podpowiedzi 06.10.11, 19:42
          Ja tez haftuje w pozycji siedzacej lub polzezacej na kanapie! Wlaciwie na rogowce wiec plecy mam oparte o tyl rogowki , za plecami na scianie swieci mi lampka, nogi mam albo podkurczone na bok i na nogach wzorek albo- wzroki miewam wielkie bo sklejam pojedyncze kartki w calosc- kolana mam w gore zgiete a miedzy kolanami wlozona czesc płachty ze wzorkiem z ktorej aktualnie nie haftuje a na kolana wystaje ta czesc, ktora mi potrzebna.
          Tez miewam problemy z kregoslupem , ale ta pozycja jest wygodna i spokojnie moge haftowac dluzszy czas.
          Na kanapie miesca sporo wiec wszystko mam pod reka
          • fle.rynka Re: potrzebuję podpowiedzi 06.10.11, 20:08
            od jutra zaczynam zmieniac miejsce haftu, sprobuje w taki sposob jaki same wykorzystujecie. dzisiaj na razie skoncze przy stole zey sie tak z tym calym bajzlem nie przenosic.
            czy wyszywajac przy krosnie mozna sie w jakis sposob oprzec ? bo wydaje mi sie to nierealne aczkolwiek moge sie mylic,bo nigdy nie mialam do czynienia z krosnem,a przeciez nie mozna tak "wisiec" przy robotce?
            • piegucha Re: potrzebuję podpowiedzi 06.10.11, 20:26
              Cos mi sie wydaje, ze krosno odpada w takiej pozycji, ale sprobuj to nam powiesz!
              Ja nawet tamborka nie uzywam, wiec raczej Ci w tej sprawie nie pomoge
              Daj znac jak Ci sie podoba pozycja kanapowa.
              • okruszek444 Re: potrzebuję podpowiedzi 06.10.11, 21:01
                Ja tez nie uzywam krosna ani tamborka smile))
                Szyje " w rekach" po prostu i kanapowa pozycja swietnie sie do tego nadaje !
                • piegucha Re: potrzebuję podpowiedzi 07.10.11, 02:30
                  Kurka, wreszcie ktos, kto haftuje jak jasmile
                  • fle.rynka Re: potrzebuję podpowiedzi 07.10.11, 09:06
                    mój piewrszy próbny haft tez był wykonany bez tamborka. oczywiście musiałam sprawdzić siebie czy się do tego nadaję,a potem rady mojej mistrzyni - praca z tamborkiem. posłuchałam się i tak wyszywam do dzisiaj. dlatego górna krawędź tamborka z napiętą kanwą oparta jest na rancie stołu, wtedy lecę dół, góra, dół, góra.
                    pozycja "kanapowa" pewnie sprzyja pracy przy luźnej kanwie. noooo to mam problemsmile ale i tak spróbuję i oczywiście dam znać jak byłosmile
                    czasami widzę zdjęcia pań podczas pracy przy krosnach. praca z krosnem sprawdza się chyba przy większych rozmiarach wyszywanek ?
                    • chaga555 Re: potrzebuję podpowiedzi 07.10.11, 10:20
                      Ja haftuję na tamborku i siedzę oparta w fotelu. Rzeczywiście jeśli usiądę na chwilę w pozycji pionowej to kręgosłup i kark zaczyna boleć. Haftuję trzymając tamborek w ręku lub umieszczony na stojaku do ram i tamborków, który ma ruchome ramie i mogę sobie tak wyregulować, że jak bym nie siedziała to mogę to dowolnie regulować: dosunąć, odsunąć, obrócić.
                      • fle.rynka Re: potrzebuję podpowiedzi 07.10.11, 12:17
                        oglądałam stojaki, przypadł mi do gustu taki "podudowy", tylko cena mniej przypadła mi do gustusad chociaż warto zainwestować i mieć wygodną pozycję i przyjemnośc podzcas wyszywania niż bolący kręgosłupsmile
                • bk110 Re: potrzebuję podpowiedzi 07.10.11, 12:18
                  ja też wyszywałam na łóżku. Miejsce miałam idealne ale cóż poradzić. Muszę znaleźć coś innego smile
                  • fantastic-krzemik Re: potrzebuję podpowiedzi 07.10.11, 15:39
                    tez wyszywam w łóżku,siedząc,nogi mam prosto,pod bolące plecy kładę,,jaśka" lub poduchę,opierając ją o ścianę.Od czasu do czasu ,idę do kuchni wyprostować się.Z tamborka korzystałam przy pierwszej pracy(rzeczywiście krzyżyki są równiejsze),ale teraz haftuję bez tamborka,bo doszłam do wniosku ,ze po wypraniu robótki ,krzyżyki się wyrównają...Mam w zasięgu ręki,schemat(lubię czarno-białe)kartkę z której haftuję blisko siebie na kolanach(widzę teraz lepiej bez okularów),komplet potrzebnych nici,nawinięte na bobinki i ustawione kolejno numerami w pudełku(z nożyczkami i lupą),tępą igłę.Pozycję często zmieniam ,wiercąc się i kręcąc ,aż ,,trafię" na właściwą.A potem haftuję ,jak w transie,aż mi zesztywnieją ręce,co
                    ostatnio zdarza się dość często,no i zastaje mnie świt...Chwała Bogu,takie ,,nocne dyżury" zdarzają mi się teraz rzadziej.Odsypiam w następną noc(w dzień nie).
                    Teraz akurat więcej maluję ,niż haftuję.Jedno i drugie mnie relaksuje....,bardziej niż czytanie ,szycie,wędrówki piesze,jazda na rowerze,prace na działce,robótki ręczne, krzyżówki,czy ćwiczenia przy muzyce...



                    fotoforum.gazeta.pl/5,2,fantastic-krzemik.html
                    • fle.rynka Re: potrzebuję podpowiedzi 07.10.11, 22:04
                      ojej,widze,ze wiekszosc z nas szuka wygodnych pozycji, a wiercenie sie jest domena hafciarekwink myslalam,ze tylko ja jestem taka wybredna na wygody. okazuje sie,ze sztywniejace rece,przeguby,transe , bolace karki to u wiekszosci wystepujace dolegliwosci. cos te hobby nie dosc , ze kosztowne to i "bolesne",ale za to jakie w rezultacie piekne i mimo wszytsko oplacalne,a przy okazji i relaksuje i uczy cierpliwoscismile

                      BK, a moze pozycje lozkowa zamien na fotelowa?
                      kiedys wyszywalam przy lawie siedzac na sofie,wygladalam jak paragraf,a jak sobie wtedy obciazylam kregoslup to juz nie mowie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka