Dodaj do ulubionych

Szczesliwe zakonczenie wciaz trwa...

06.12.10, 12:27

Czesc Dziewczyny!!
Dlugo sie nie odzywalam ale wchodzilam czesto na forum..
Dzis mam termin porodu ale niestety Lili sie nie spieszysad Ciaza byla straszna pelna obaw a co gorsza wyzutow sumienia. Ciagle je mam ciagle obwiniam sie o to ze chcialam usunac, zastanawialam sie jak spojrze mojemu dziecku w oczy. Troche zmienilam moje podejscie ale i tak boje sie tej chwili kiedy zobacze moje dziecko.
Chcialam Wam jeszcze raz serdecznie podziekowac za wsparcie i za to ze Jestescie.

Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Szczesliwe zakonczenie wciaz trwa... 06.12.10, 15:12
      terminem porodu się nie przejmuj,to tylko data
      dobrze,że jest dobrzesmile
      pozdrawiam
      • mamaanieli Re: Szczesliwe zakonczenie wciaz trwa... 07.12.10, 08:12
        no weź sie nie wydurniaj. w ciazy sie rozne glupie rzeczy mysli/robi. dawaj znac co z wamismile
        • hakin1983 Re: Szczesliwe zakonczenie wciaz trwa... 07.12.10, 08:38
          Moze masz racje mamaanielismile Napewo dam znac..
          • nowako-wa Re: Szczesliwe zakonczenie wciaz trwa... 07.12.10, 09:11
            Ja też z niecierpliwieniem czekam na wiadomości smilewinksmile
            Choć moja gwiazda kończy 9 miesięcy też wciaż tu zaglądam...bo może będe mogła komuś pomóc w podjęciu decyzji i się uda- tak jak Tobie smile
            Wiesz jak spojrzysz w oczy Twojej córce? Z miłością....

            Chyba była taka piosenka....MIŁOŚĆ CI WSZYSTKO WYBACZY....
    • lubie.garfielda Re: Szczesliwe zakonczenie wciaz trwa... 07.12.10, 09:43
      Co do wyrzutów sumienia... jestem pewna, że znam dwie kobiety które bardzo poważnie się zastanawiały czy urodzić. Coś mi mówi, że takie dylematy dostaje się w standardzie z ciążą.

      Z własnej nieprzymuszonej woli zrezygnowałaś z takiej drogi. Podjęłaś taką decyzję. Dobrze że nie zamykają za myśli bo pewnie każdy z nas miałaby na karku niejeden wyrok za "kradzież" czy "pobicie"
      • mama.rozy Re: Szczesliwe zakonczenie wciaz trwa... 07.12.10, 10:04
        pisz,jakbys czegoś potrzebowała
        zwykłego wygadania się też-wiele z nas ma dziecismile
        • wiesia140 Re: Szczesliwe zakonczenie wciaz trwa... 07.12.10, 10:59
          no i zawsze możemy coś doradzić jeśli chodzi o dzieci
    • faun1512 Re: Szczesliwe zakonczenie wciaz trwa... 07.12.10, 11:09
      hakin, to że jednak zmieniłaś decyzję odnosząc zwycięstwo nad samą sobą, to przecież powód do sumy, a nie wyrzutów sumienia! Znam wiele przypadków dzieci, których miało nie być ale nie znam przypadku by takie dziecko miało o to pretensje do matki – wręcz przeciwnie, najczęściej czują wdzięczność! W tym jeden przypadek znam z b. bliska, bo dotyczy mojego Ojca. Gdy Babcia zaszła z nim zupełnie niespodziewanie w ciążę, największe rodzinne dewotki namawiały Ją do usunięcia, bo miała już troje dzieci (najmłodsze chyba 12 lat) a do tego w rodzinie była nie to że nędza, ale normalnie głód! Gdy mój Ojciec się o tym dowiedział, jego stosunek do Babci stał się jeszcze cieplejszy! Dlatego według mnie nie masz żadnych powodów do obawsmile.
      • faun1512 Re: Szczesliwe zakonczenie wciaz trwa... 07.12.10, 11:11
        faun1512 napisał:

        > hakin, to że jednak zmieniłaś decyzję odnosząc zwycięstwo nad samą sobą, to prz
        > ecież powód do sumy,
        oczywiscie miało być "do dumy" smile
        • hakin1983 Re: Szczesliwe zakonczenie wciaz trwa... 07.12.10, 12:01
          Dzieki dziewczyny za te slowa. Poprostu czasami jest tak ze usiade poczuje ruchy i rycze jak glupia bo mam pod sercem mala istotke, a ktorej moglo nie byc...Pomogla mi tez moja kolezanka, z ktora duzo rozmawialm tez chciala usunac byla juz nawet umowiona na godzine czekala na swoja kolej i gdyby nie to ze zabieg sie przedluzyl jakies kobiecie tez nie mila by swojego kochanego synka<ma teraz 5 lat>. Wydaje mi sie ze nawet nasza rodzina stala sie silniejsza mimo klopotow przez ktore musielismy przejsc podczas trwania ciazy i przez ktore przechodzic bedziemy.
    • hakin1983 Re: Szczesliwe zakonczenie...:) 11.12.10, 17:34
      Jest juz z Nami w domku Liluniasmile Urodzilam z srody na czawrtek o 0.55. Bylo ciezko..
      Mala wazyla 3.880 i ma 59 dlugoscismile Kocham ja z calego serca!! Dziewczyny zycze wszystkim takiego uczucia milosci. Dziekuje
      • wiesia140 Re: Szczesliwe zakonczenie...:) 11.12.10, 17:40
        gratki ode mnie
      • 11.jula Re: Szczesliwe zakonczenie...:) 12.12.10, 09:58
        Potężna baba, gratuluję smile
        • mama.rozy Re: Szczesliwe zakonczenie...:) 12.12.10, 12:40
          7 lat temu ja też urodziłam dziewczynkęsmile
          to dobra data...smile
          powodzenia
          jakby coś,to jesteśmy
          • nowako-wa Re: Szczesliwe zakonczenie...:) 12.12.10, 16:41
            Ja też sie dołanczam do gratulacjismile
            "Dobra" data - świadczy ,że jesteś pod opieką "góry" - 8 grudnia było święto Niepokalanego Poczęcia Maryi...
            Ja ciążę chciałam dotrzymać do 19 marca- św. Józefa bo przez 9 tygodni na nowenny chodziłam...urodziłam nazajutrz ranosmile
      • koral-inka Re: Szczesliwe zakonczenie...:) 13.12.10, 10:20
        Gratulujęsmile)
        Dużo Twoja panienkasmile)
        • mamaanieli Re: Szczesliwe zakonczenie...:) 14.12.10, 09:10

          cudnie! gratuluje! ciotkom na priwa - zdjecie proszesmile
          i wchodz tutaj, pisz. moze innym dziewczynom pomozesz w podjeciu decyzji. a
      • twoj_aniol_stroz Re: Szczesliwe zakonczenie...:) 14.12.10, 21:34
        Dobrze czytać takie wieści big_grin Jakby co to wiesz, że na nas możesz liczyć big_grin
        • hakin1983 Re: Szczesliwe zakonczenie...:) 15.12.10, 14:08
          Dzieki dziewczyny! Wiem i dziekujesmile
          Zdjecia wysle dzisiaj
          Pozdrawiam!!
          • wiesia140 Re: Szczesliwe zakonczenie...:) 16.12.10, 10:36
            Ja też się piszę na zdjęcia , ucałuj małą od nas
          • hakin1983 Re: Szczesliwe zakonczenie...:) 03.04.11, 22:21
            Hej Dziewczynysmile
            Lila ma sie dobrze teraz bedzie juz miala 4 miesiacesmile Rosnie dziewczyna..
            Jest kochana!
            Potzrebuje waszej pomocy odnosnie ubranek dla Niej takich typowych na wiosne. Jezeli bedziecie wstanie cos wyszperac to bede wdziecznasmile
    • hakin1983 lubie.garfielda, mama.rozy, faun1512, 11.jula, 16.12.10, 13:54
      Dziewczyny poprosze o maila na priva przesle Wam zdjecia malutkiejsmile
    • hakin1983 Re: Szczesliwe zakonczenie wciaz trwa... 17.12.10, 23:46

      Dziewczyny dostalyscie zdjecia? Byly wyslane z innego konta.
      • mama.rozy Re: Szczesliwe zakonczenie wciaz trwa... 18.12.10, 15:35
        ja nic nie dostałam
        do mnie pisz na pocztę gazetową
        • wiesia140 Re: Szczesliwe zakonczenie wciaz trwa... 19.12.10, 10:32
          ja też nie, do mnie te ż na gazetową wiesia140@vp.pl
          • iskierka40 Re: Szczesliwe zakonczenie wciaz trwa... 28.12.10, 22:19
            wielkie gratulacje.
            • hakin1983 Re: Szczesliwe zakonczenie 03.04.11, 22:23
              Hej Dziewczyny
              Lila ma sie dobrze teraz bedzie juz miala 4 miesiace Rosnie dziewczyna..
              Jest kochana!
              Potzrebuje waszej pomocy odnosnie ubranek dla Niej takich typowych na wiosne. Jezeli bedziecie wstanie cos wyszperac to bede wdzieczna
              • mama.rozy Re: Szczesliwe zakonczenie 04.04.11, 14:54
                popatrzę i dam znac
              • bellagnos odezwij się na pocztę 06.04.11, 18:28
                hej
                Odezwij się na moją pocztę bellagnos@gazeta.pl jeśli masz numer konta. Ja nie mam ubranek bo dziecko w drodze ale chciałabym ci z mężem przekazać jakąś drobną sumę na ubranka, może coś kupisz na np allegro.
                • nowako-wa Re: odezwij się na pocztę 11.04.11, 19:04
                  Ja trochę wyszperałam, może się przyda- adres mam wink
    • asia_i_p Re: Szczesliwe zakonczenie wciaz trwa... 02.05.11, 23:41
      Przyzwyczajaj się wink.
      W trochę większej skali przechodzisz to, co będziesz przechodzić w niejeden wieczór - będziesz patrzeć na śpiącego słodko na poduszce aniołka i zastanawiać się, jak to możliwe, że jeszcze godzinę temu chciałaś tego rozwrzeszczanego gada natychmiast udusić.
      Ja tak mam przynajmniej raz w tygodniu, a mam już pięciolatkę.
      A na poważnie - najważniejsze jest to, co zrobiłaś, nie to, co zamierzałaś zrobić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka