03.06.05, 23:18
chciałabym sie dowiedzieć czy miałyście jakieś komlikacje w trakcie zabiegu
lub po. jestem umówiona na poniedziałek i bardzo sie boje. Wiem ze to bardzo
osobiste pytanie, ale naprawde nie mam z kim porozmawiać. Nikt z mojego
otoczenia nie miał chyba takiego zabiegu. nie wiem i nie zabardzo nie wiem
jak mam o to zapytać, Nie powiedziałam nikomu o ciąży po za moim chłopakiem.
Pomóżcie
Obserwuj wątek
    • kizdam47 Re: cześć 04.06.05, 06:46
      Rzeczywiście, troche nie na miejscu.
      Gdybym Ci powiedziała, to jakbym wyrażała swoja akceptację dla tego, co chcesz
      zrobić.

      A ja nie tego akceptuję. Jest wiele komplikacji psychicznych później, w życiu.
      Chociaż z tego co czytałam i fizyczne problemy nie należą do rzadkości.

      Nie chcę Cię straszyć, próbuję tylko ostrzec. To moge zrobić.
      • amino100 Re: cześć 04.06.05, 08:38
        hej! ja zrobilam to 5 dni temu i juz bardzo załuje, niesamowity bół psychiczny,
        wyrzuty sumienia i tylko placz, choc na moj post o tym ze chce to zrobic
        rozpisalo sie dziesiątki dziewczyn zebym tego nie robila i tak to zrobilam wiec
        skoro jestes zdecydowana to chyba zadna z nas cie nie przekona zebys tego nie
        robila, jest nas wiele ktore to zrobily i niestety kazda załuje. Co do powikłań
        to u mnie narazie zadnych ale kto wie jak mnie jeszcze los pokarze za to co
        zrobilam.
        • mamaanieli Re: cześć 04.06.05, 09:07
          Były tu i takie dziewczyny, które po przeczytaniu postów, zdecydowały się
          urodzić. I są szczęśliwe i zadowolone, mimo ogromnych trudności, z którym muszą
          sobie radzić. Więc może nie jest jednak za późno. Może chociaż prześledź
          niektóre wątki...
          A co do komplikacji - ja od kiedy wchodzę na to forum, czytam o samych
          komplikacjach... Różnej natury...
          • tygrysia_suka Re: cześć 04.06.05, 11:41
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20823&w=20229658



            Ps….uważaj na enter!
      • patka333 Re: cześć 04.06.05, 14:09
        Przepraszam nie chciałam nikogo urazić. Poprostu bardzo się boję.
    • blanqua Re: cześć 04.06.05, 15:32
      Tutaj możesz o wielu rzeczach porozmawiać
      tak jakoś myślę,że jesteś bardzo młoda jeszcze. I dlatego przemyśl nie jeden a
      dziesięć tysięcy razy czy ejsteś pewna. Wiesz, w momencie strachu wydaje sie, że
      aborcja to jedyne wyjście, wtedy unika się pewnych komplikacji, nie trzeba
      nikomu o tym mówić, może jest wygodniej. Ale pzred Tobą wiele lat i może być
      tak, że człowiek juz do końća życia ma myśli o tym, wyrzuty sumienia, cierpi.
      Wiesz, nie warto tego robić, nie warto robić aborcji jesli już teraz boisz się.
      Bo potem można żałować całe życie z pełną świadomością, że tego się nie cofnie
      nie warto - słuchaj, nie rób tego. na pewno dostaniesz pomoc, dasz sobie rade.
      Po co robić dziecku i sobie coś takiego?
      Można powiedzieć,że po aborcji komplikacje trwać mogą całe życie, wiele wiele
      lat - a to chyba straszna cena
      Ewa
    • blanqua to jeszcze raz ja 04.06.05, 15:40
      Patka

      Przeczytałam Twój list na innym forum, wiadomo już więcej o sytuacji
      Nawet nie myśl o tym, aby usunąc ciąże bo tak chce chłopak. Widać, że chłopiec
      jest nieodpowiedzialny, chce swojej wygody a nie myśli o Twoim dobru, o tym,
      jakim obciążeniem dla Ciebie jest aborcja. Oboje jesteście młodzi ale
      odpowiedzialni za powstanie Waszego dziecka, nie ma co uciekać przed
      odpowiedzialnością.
      CO do rodziców to jasne, że nie będą zadowoleni ale zabijać dziecko ze strachu
      przed rodzicami? Lepiej nie. Bo potem strach przed rodzicami minie a uraz i żal
      po aborcji zostaną. Popatrz, rodzice na pewno złagodnieją zwlaszcza jak wnuk
      albo wnuczka przyjda na swiat. poza tym jest możliwośc uzyskania pomocy od wielu
      osób i instytucji. Nie mówiąc o tym, że rodzice muszą CI pomóc, zapewnić
      utrzymanie. A chłopak musi łożyć na dziecko. Dasz sobie rade, głowa do góry
      Nie wiem ile masz lat. Ale wiem, że moje uczennice mają dzieci, urodziły je,
      różne miały perypetie, różnie rodziny reagowały ale dzieci są na świecie, są
      chowane i kochane a i rodzice w końcu pomogli
      Daj sobie szansę na to dziecko. A z chłopakiem porozmawiaj powaznie - nie może
      być gadki, ze nie chce dziecka - sam się przyczynił do jego powstania, są to
      konsekwencje
      pozdrawiam
      Blanka
    • blanqua Re: cześć 04.06.05, 15:43
      I jeszcze jedno Szkoła się nie martw/
      Przepisy oświatowe są takie, ze dziewczynie w ciaży TRZEBA POMÓC
    • blanqua Re: cześć 04.06.05, 15:44
      I jeszcze jedno Szkoła się nie martw/
      Przepisy oświatowe są takie, ze dziewczynie w ciaży TRZEBA POMÓC trzeba
      umożliwić naukę, skońćzenie szkoły. I tak się robi - tam gdzie pracuję sporo
      dziewczyn zachodzi w ciążę, wszystkie kontynuują naukę, kończą szkoły. Tym się
      nie martw - a z rodzicami da się jakoś załatwić
      Blanka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka