Dodaj do ulubionych

Śmiechu warte

29.04.11, 14:58
Nowy wątek z dowcipami
Obserwuj wątek
    • ralston Przerażające zdarzenie 29.04.11, 14:59
      Przerażające zdarzenie miało miejsce wczorajszej nocy w mieszkaniu Malczyńskich.
      Nieoczekiwanie ludzkim głosem przemówiła szafa. Oto, co opowiedział nam Józef Malczyński:
      - Już przysypiałem, ale jeszcze czujnie. Aż mi się włosy zjeżyły, jak szafa przemówiła: "Kryśka, Józek zasnął?"
      A żona do niej odpowiedziała: "Chyba tak..."
      A ta szafa znowu: "To ja pójdę po cichu..."
      I tu nie wytrzymałem, zerwałem się i krzyczę: "Gdzie, k*rwa, pójdziesz?!?! Ja jeszcze za ciebie rat nie spłaciłem...!!!"
      • bogo2 prl w snach drugiego polkolenia ,rat, platnikow... 30.04.11, 16:19
        ralston napisał: (...)

        > I tu nie wytrzymałem, zerwałem się i krzyczę: "Gdzie, k*rwa, pójdziesz?!?! Ja
        > jeszcze za ciebie rat nie spłaciłem...!!!"
        • anka1 Re: prl w snach drugiego polkolenia ,rat, platnik 04.05.11, 13:14
          najpierw sie posmieje, potem cos napisze. moze :)
          • wdv Re: prl w snach drugiego polkolenia ,rat, platnik 10.05.11, 23:20
            a jak się śmiejesz: perliście czy raz dobrze?
            • anka1 Re: prl w snach drugiego polkolenia ,rat, platnik 16.05.11, 13:25
              a dlaczego pytasz ?:)
              • wdv Re: prl w snach drugiego polkolenia ,rat, platnik 17.05.11, 20:29
                Bo chyba niegdy nie użyłem słowa 'perliście', a tu taka okazja:)

                anka1 napisała:

                > a dlaczego pytasz ?:)
                • anka1 Re: prl w snach drugiego polkolenia ,rat, platnik 18.05.11, 12:49
                  aha, a ja mam okazje,zeby perliscie nie odpowiadac:)
    • ralston Granice całkowania 30.05.11, 12:41
      Pewnemu profesorowi matematyki zepsuł się kaloryfer. Nie wiedział jak to naprawić, więc wezwał hydraulika. Ten chwilę postukał, popukał i naprawił. Ale profesor jak się dowiedział ile ma zapłacić, to mina mu zrzedła. - Panie majster. Dlaczego to tyle kosztuje? - To jest dużo? - To pół mojej pensji! - Gdzie pan pracuje? - Jestem pracownikiem naukowym na wydziale matematyki. - Panie, przyjdź pan do nas! Tygodniowy kurs i naprawia pan kaloryfery! Tylko nie przyznawaj się pan do wykształcenia. Skończył pan 7 klasie i nic więcej. U nas tylko takich przyjmują. Profesor poszedł na kurs i zaczął pracować. Po roku szefostwo zarządziło podnoszenie kwalifikacji i wszyscy musieli skończyć podstawówkę. Na pierwszej lekcji matematyki profesor został przywołany do tablicy... Kazano mu napisać wzór na pole koła, ale jak na złość zapomniał go. Wyprowadza wiec: pierwsza tablica, druga tablica zapisana i wychodzi: P= - pi*r2. Ale przecież dobrze wiedział, że pole nie może być ujemne! Zmazał wszystko, znowu zapisał dwie tablice i ten sam wynik! Odsuwa się od tablicy, a z sali słychać cichutkie szepty kolegów: - Zmień granice całkowania...
    • ralston Słoń 08.06.11, 10:12
      Pewien misjonarz był z misją humanitarną w Afryce.
      Któregoś dnia idąc w dżungli zauważył leżącego słonia. Podszedł i zobaczył, że słoń ma w nogę wbity gwóźdź.
      Zrobiło mu się żal i wyjął mu ten gwóźdź.
      Słoń wstał i popatrzył na swojego ratownika z umiłowaniem, jakby chciał powiedzieć "dziękuję", potem poszedł.
      Odwrócił się jeszcze raz, jakby chciał powiedzieć "do widzenia" i zniknął wśród drzew.
      - Ciekawe czy go jeszcze kiedykolwiek znowu zobaczę!? - pomyślał ratownik.
      Kilka lat później facet wybrał się do cyrku. Występowały tam różne zwierzęta, także słonie, ale jego uwagę zwrócił jeden słoń, który patrzył na niego w ten sam sposób jak ten z dżungli.
      - Czyżby to ten słoń? - pomyślał. Jest do tamtego taki podobny!
      Po występie podszedł do tego słonia, pogłaskał go w uszy, ale wtedy słoń złapał go trąbą i trzasnął nim kilka razy o podłogę zmieniając jego ciało w krwawy pasztet.
      Okazało się, że to nie był ten słoń.
      • anka1 Re: Słoń 08.06.11, 12:43
        Rals litosci !!! jest tak goraco, ze nawet smiech to straszliwy wysilek.
        no dobra, w ostatecznosci poprosze o cos o Eskimosach.
        • ralston Eskimos 08.06.11, 14:43
          Mówisz, masz:

          Przychodzi Eskimos do baru i mówi:
          - Kelner, whisky!
          - Z lodem?
          - Nawet mnie nie wku...aj!
          • wdv Re: Eskimos 08.06.11, 21:39
            Wychodzi na to, że jestem Eskimosem.

            ralston napisał:

            > Mówisz, masz:
            >
            > Przychodzi Eskimos do baru i mówi:
            > - Kelner, whisky!
            > - Z lodem?
            > - Nawet mnie nie wku...aj!
            >
            • ralston Re: Eskimos 08.06.11, 21:53
              Ja chyba nie. Nie pijam łiski.
              • wdv Re: Eskimos 08.06.11, 23:05
                A może chociaż na foki polujesz?
                • ralston Re: Eskimos 08.06.11, 23:06
                  Nie. Żonaty jestem.
                  • anka1 Re: Eskimos 09.06.11, 12:47
                    a to jest przeszkoda ? to jestes chwalebnym wyjatkiem :)
                    ja poprosze wszystko z lodem, wszystko, nawet ziemniaczki z kefirkiem !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka