03.06.04, 09:13
Jest taki szary
Jak dym.
I bardzo ładnie
Mu z tym.
Drzemiąc w cesarskim majestacie,
Zamyśla się głęboko.
Kiedy go o Persję spytacie,
To robi
.......perskie
................oko.

R.M. Groński
z tomiku Kłębuszek snu

PS te kropki powinny być niewidoczne, ale się nie da ;))
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Pers 03.06.04, 09:45
      RUM-TUM-TUMEK

      Rum-Tum-Tumek to zaiste Dziwadła Kociego wzór:
      Ty mu dajesz bażanta, on chce kuropatwę.
      Ty jemu kawalerkę, on wolałby dwór,
      Ty mu dwór, a on w nosie rezydencje ma twe.
      Ty go szczujesz na mysz, a on pyta, gdzie szczur,
      Ty szczura, a on mysz. Tak, sprawy niełatwe,
      Bo Rum-Tum-Tumek to Dziwnego Kota wzór
      I próżno bym tu nadużywał swady,
      On i tak sobie
      Jak zrobi, tak zrobi,
      I nie ma na to żadnej rady!

      Rum-Tum-Tumek to męczydusza, że aż mdli;
      Jak ty wpuścisz go, to on chce być na dworze,
      Zawsze jest nie po tej stronie drzwi
      I jeśli w domu, to chce wyjść, ja się założę.
      Najchętniej w szufladzie biurka sobie śpi,
      A jaki wrzask, gdy się wydostać z niej nie może!
      Tak, Rum-Tum-Tumek to Dziwnego Kota wzór
      I ani cienia nie ma w tym przesady,
      On i tak sobie
      Jak zrobi, tak zrobi,
      I nie ma na to żadnej rady!

      Rum-Tum-Tumek to zaiste dziwaczny zwierz;
      On w przekorze osiąga finezję.
      Dasz mu rybę, to on dziwi się, jak ty śmiesz,
      A jak nie ma ryby, to już królika nie zje.
      Dasz mu śmietany, to prycha i jej nie ruszy,
      Bo on lubi to, co znajdzie sam,
      Więc zastaniesz go w śmietanie po uszy
      W spiżarni, jeśli ją schowałeś właśnie tam.
      Rum-Tum-Tumek pomysłowy jest i rzutki,
      Rum-Tum-Tumek nie dba o pieszczotki,
      Lecz na kolana wskoczy ci w środek robótki,
      Bo im straszniejszy bajzel,
      Tym dla niego bardziej słodki.
      Tak, Rum-Tum-Tumek to Dziwadła Kociego wzór
      I daremne byłyby moje tyrady,
      On i tak sobie
      Jak zrobi, tak zrobi,
      I nie ma na to żadnej rady!
      • millefiori Re: Pers 03.06.04, 10:28
        Bożek wschodu, gdzie z twarzy wschodzą bez wyrazu
        dwie krople oceanu - dojrzałe owoce wody,
        zastyga przy kominkach i trójkątną twarzą
        prowadzi sny puszyste w wilgotne ogrody.
        Przez kasztanowy zapach i jesienną wilgoć
        kołysze noc wysmukłą jakby widmo łowów
        i długo śpiewa pieśni nad zabitą wilgą
        wywołując upiory krążące nad głową.
        A potem ogień ciągnie złotych iskier struny,
        bulgocą oczy, to woda, zenitalne deszcze,
        i wieje duszny samum sypkim piaskiem dreszczy,
        gdy otworzą się oczy jak martwe pioruny.
        Wtedy nagle urosną miękkie łapy kota
        i ogromnym tygrysem wyfrunie przez okno
        do wygiętej w księżycu samicy ze złota.
        Zostanę ja i ogień, i moja samotność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka