Dodaj do ulubionych

Tytuły i godności

24.09.04, 20:03
Właściwie to Fiori jako wyeksponowana na rezydua dawnej CK Monarchii winna ten
watek założyć, ale uwazam ze powinnismy wreszcie zacząc sobie nawzajem nadawać
jakieś zaszczyty i tytuły.

Mnie np. dwa dni temu na okolicznosc picia kawy poobiedniej w kafeterii koło
stołówki zakładowej nadano karte z napisem "cleverer geniesser" (na polski by
się to dało przetłuamczyc jako, ja wiem, "kulerski smakosz"). Podbijają każdą
kupioną tam kawe i jak wypijemy dwanaście to trzynastą dostaniemy za darmo.
Poza wszystkim radość zbierania pieczątek, po drugie tytuł wreszcie jakiś.

Tak że zaczynam mysleć o tytułach dla was.

_____________

Z nowych wypowiedzi NO: "Odłóż te gazetę, bo się czuję niesprawiedliwie".
Obserwuj wątek
    • millefiori Re: Tytuły i godności 24.09.04, 20:35
      To duze uchybienie z mojej strony. Masz racje.
      Coz, ostatnio jakos przyziemnie, Muz tylko w porywach, a w kanikule tytuly do
      lodowki chowac trzeba, by sie nie rozpuscily. Teraz zrobilo sie powazniej i
      jesienniej, i zimniej, swetry na obnazone ramiona (jeszcze w sobote jadlam
      kolacje na tarasie, przy swiecach, odziana w suknie na ramiaczkach!!! w tejze
      samej okolicznosci geograficznej!!!).

      Tu stempelki szaleja, ale bez tytulow. Stempelki sie zbiera u fryzjera, u
      manikiurzysty, u Yvesa Rochera, w Auchan i Tesco. Tyle tego jest, ze wybralam
      sobie Rochera, bo inaczej bym sie nie wykopala spod karteczek i pamietania o
      nich - ze jak tu, to to, a gdzie indziej tamto. No gorzej, niz z kuponami w
      USA, prosze Panstwa.
      A, wlasnie, w USA. To chyba obecnie najbardziej tytulomanski kraj.
      W jakichs pocztach, ktore ruszyly na nas lawa pare lat temu, gdy
      zaprenumerowalismy ktorys, nie pamietam, organ tygodniowy, bodaj Newsweeka,
      przyszly oferty dyplomow wlasnie - stowarzyszen i asocjacji - jedyne 30 $, 40$
      skladki, i masz - dyplom A3 na pieknym papierze z zakretasami, z giloszami jak
      na notach bankowych - a to z pieczecia okragla i wstegami, i podpisami
      prezydenta, prezesa i obu vice. Zalaczono wzory, zeby bylo wiadomo, za co
      placisz.

      A we Francji tradycja taka sama jak w CK. Tytul meza laskawie splywa na
      malzonke.Dozywotnio (malzonki). W druga strone nie dziala (tytul malzonki nie
      obejmuje meza).

      Juz mam! Mam dla siebie tytul, no co to znaczy miejscowy genus loci:
      pozwolicie, ze sobie niniejszym wlasnorecznie nadam

      Millefiori, Zurkoczynczyni Na Wgorzach Budanskich (Jedyna i Wylaczna, w Zaulku
      Podkowy Milosciwie Gotujaca).
      • millefiori Re: Tytuły i godności 25.09.04, 13:52
        www.tube.org/i4a/pages/index.cfm?pageid=3275
        radosc zycia link ten mi przywrocil!!!
        • brezly Re: Tytuły i godności 25.09.04, 20:24
          Czy ew. błąd tłumacza który z tytułu Tuby Roku zrobi Rurę Roku będzie bardzo
          poważny?

          Link jest "extremely lovely" :-)))
          • millefiori Re: Tytuły i godności 25.09.04, 21:41
            Te sama wizje mialam. Bardzo dokladnie przestudiowalam calosc zagadnienia
            tubowalnictwa, wraz z podanymi linkami. Tak sobie czlowiek mysli, wyciskajac,
            no tubka jak tubka, a co sie za ta tubka kryje, jaka mysl filozofia i high
            tech!

            Millefiori
            Wydawnictwa i ich obyczaje
            • millefiori Re: Tytuły i godności 27.09.04, 11:32
              www.nhc.noaa.gov
              Centrum Przepowiadaczy z Wrozem Naczelnym. Czarne koguty, szklane kule itpd.

              • vaud Re: Tytuły i godności 27.09.04, 16:42
                a u nas znowu deszcze niespokojne po-huraganowe. Jak tam Twoja, Fiori, znajoma
                z Fiorydy (nomen omen)?
                • millefiori Re: Tytuły i godności 28.09.04, 12:18
                  vaud napisała:

                  > a u nas znowu deszcze niespokojne po-huraganowe. Jak tam Twoja, Fiori,
                  znajoma
                  > z Fiorydy (nomen omen)?
                  Dziekuje, jedna kuma odmeldowala sie wsrod nocnej ciszy, ze zyje i wlasnie jej
                  prad i telefon wlaczyli. Huragan drugi w tym sezonie przegnal jej doslownie
                  przez zagrode. Kuma druga, ta z czworka drobiazgu, siedzi na polnocy u rodziny
                  i czeka na prognozy pogody oraz meldunek meza wyslanego na plac boju, czy
                  jeszcze ma do czego wracac, bo dom stoi (?) tylko pol mili od brzegu w linii
                  prostej.
          • vaud Re: Tytuły i godności 27.09.04, 16:38
            brezly napisał:

            > Czy ew. błąd tłumacza który z tytułu Tuby Roku zrobi Rurę Roku będzie bardzo
            > poważny?
            >
            > Link jest "extremely lovely" :-)))

            -----> sie mi tez tak skojarzylo.
            • brezly Re: Tytuły i godności 28.09.04, 10:06
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2308035.html
              Mam wolny tytul Powszechnie Podziwianego Nauczyciela Patriotyzmu. Ktos chetny?
              • millefiori Re: Tytuły i godności 28.09.04, 11:12
                Mam na stanie godnosc Spowijacza Narodow. Do oddania w troskliwe rece od zaraz.
                www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=1177
                • brezly Re: Tytuły i godności 28.09.04, 11:45
                  Ehem, tego... Przytkalo mnie wszak :-)) Ciekawe czy Ruskie tracily czas
                  analizujac psychoanalityczne przesady Anglosasow, czy tez zbyly problem prostym
                  'a, paszli w ....'?
                  • millefiori Re: Tytuły i godności 28.09.04, 12:11
                    Pewnie powiedzialy, na dodatek wytykajac palcem Anglosasom cytowana chorobe
                    angielska, czyli krzywice.
                    A wiesz, kiedys dawno temu spotkalam sie z podobna w koncepcji teoria. Chodzilo
                    mniej wiecej o to, ze autor teorii (nazwiska nie pamietam, chyba ktos z kregow
                    wplywow dr Spocka) twierdzil, ze wyjatkowa w 20 wieku agresywnosc Europejczykow
                    (vide: 2 wojny swiatowe, kilka balkanskich + rewolucja) jest skutkiem
                    przeniesienia niemowlat i malych dzieci z ramion matek i piastunek do
                    nieresorowanych wozkow dzieciecych, w ktorych kolka na dodatek byly pierwotnie
                    golymi, stalowymi obreczami, bez opon (wozki wystepuja od pol. XIX w, a wiec
                    przed odkryciem cech kauczuku i procesu wulkanizacji). Dzieci, wywozone na dwor
                    w tychze wozkach, turlajacych sie i podskakujacych na kocich lbach i wybojach,
                    mialy doznawac mikrouszkodzen mozgu, powodujacych w dalszym rozwoju,
                    zwiekszenie agresji lub nieumiejetnosc jej tlumienia.
                    • brezly Re: Tytuły i godności 28.09.04, 12:30
                      Ech, to sa odpowiedniki sredniowiecznych pogladow na fizyke, jak idzie o
                      psychologie. Gorzej jak to kto bierze powaznie:-(
                      Ide sobie odswiezyc poglady na obiad.
                      • millefiori Re: Tytuły i godności 28.09.04, 21:06
                        Lubie takie geste i zawiesiste sosy. Ludzka fantazja w udowadnianiu objawianych
                        prawd i zwiazkow przyczynowo-skutkowych jest nieograniczona. A jeszcze
                        utrwalanie materialu do tego... hoho...

                        Kiedys dawno temu, w ramach szerzenia zabobonow i utrwalania przesadow na
                        zajeciach z sanitarki w slynnym studium wojskiowym na Zwirkach udalo nam sie -
                        grupie zenskiej - zbiorowo wmowic majorowi, ze tamponada nie jest najskutecznym
                        sposobem zahamowania krwotoku z nosa. Pacjenta nalezy bowiem usadzic na
                        krzeselku z glowa w dol, a krew z nosa musi koniecznie kapac na cynowa
                        miseczke.
                        Wpisywalysmy wszystkie te prawde objawiona w sprawdzianach i i zeznawalysmy
                        przy odpytywaniu. Az w koncu major sam zaczal mowic o skutecznosci cynowej
                        miseczki.

                        Oddalam sie w kierunku kolacji.
                        • anchan Re: Tytuły i godności 29.09.04, 09:00
                          Fiori! To ja Twojej grupie żeńskiej zawdzięczam jedno z trzech opadnięć szczęki
                          na pierwszych i ostatnich zajęciach na studium wojskowym :-D
                          Pozostałe dwa to: „Czy są na sali osoby nieobecne?„ i „Bakterie są
                          mikroelementam”
                          • millefiori Re: Tytuły i godności 29.09.04, 09:45
                            Tez Zwirki i Wigurki? Utrwalilo sie? Co za radosc, dowiedziec sie po latach!
                            Metode miseczki rozpropagowalysmy jesienia '81 r.
                            Dokladny przepis zawieral jeszcze nakrycie glowy delikwenta recznikiem.

                            A, przpomniala mi sie piekna scena: kolezanka, sama chodzaca subtelnosc,wzorzec
                            przedwojennej panienki z dworku, w trakcie cwiczen z tejze sanitarki, zlamala
                            igle do zastrzykow dozylnych w tzw. fantomie. Po wydaniu skonfundowanego "Och!"
                            z czuloscia pochylila sie nad fantomem i szepnela: "Bardzo przepraszam..."
                            • millefiori Re: Tytuły i godności 29.09.04, 09:57
                              Po skonczeniu kursu sanitarnego na Zwirkach, jako dyplomowane siostry PCK
                              pelnilysmy z kolezanka (wspolniczka w propagowaniu miseczki) funkcje ekipy
                              pierwszej pomcy medycznej w chalupie w gorach jako "Wesoły sanitariat"(tytul
                              juz wziety, 22 lata temu).
                              Jednym z naszych wspolnych dziel bylo zafoliowanie kolegi, po wczesniejszym
                              wylezakowaniu go w pobliskim potoku i oblozeniu kompresami nasaczonymi octem.
                              Zadne perwersje, nie myslcie sobie. Bardzo skutecznie leczylysmy, a musialysmy,
                              bo najblizszy fachowy punkt medyczny byl 15 km piechota przez gory. (Kolega na
                              szlaku padl ofiara stada os, ktorym wdepnal w gniazdo. Kiedy trafil w nasze
                              rece byl spuchniety jak balon i mial 40 stopni goraczki).
    • brezly Re: Tytuły i godności 29.09.04, 10:14
      Ech, o jednym z naszych geniuszy od szkolenia dziewczyn opowiadano historie taka
      oto:
      Stwierdzil mianowicie przegladajac liste obecnosci ze 'studentka X. ma trzecia
      nieobecnosc i jak nie przedstawi zwolnienia lekarskiego to bedzie miala stosunek
      z kierownikiem Studium'. Na ogolna wesolsoc, ktora zapanowala po tym oswiadczyl
      ze 'nie ma powodow do smiechu. Ja sam kiedys nie dopilnowalem pewnych obowiazkow
      sluzbowych, mialem na te okolicznsoc stosunek z kierownikiem Studium i recze
      wszystkim paniom tu obecnym ze do przyjemnosci wielkich to nie nalezy, a pamieta
      sie dlugo'.
      Czy ja wam juz tego nie pisalem?
      • millefiori Re: Tytuły i godności 29.09.04, 10:43
        =:000
        Po Zwirkach tez ta mrozaca krew w zylah historia krazyla...

        Tego #2 nie znam?
        A o pulkowniku Aksamicie z kolei, czy opowiadalam?
        • brezly Re: Tytuły i godności 29.09.04, 10:52
          Pulkowniku Aksamicie? Cos dzwieczy, ale zestawienie jest dzwieczne wogole.
          Kapral Zlotoglow? Porucznik Jedwab? Starszyna Denim?

          -------
          Ale nic sie, prosze Wysokiego Sadu nie moglem dowiedziec sie w temacie bo
          kierownik nic mowil tylko wlatal i wylatal
          • millefiori Re: Tytuły i godności 30.09.04, 08:30
            brezly napisał:

            > Pulkowniku Aksamicie? Cos dzwieczy, ale zestawienie jest dzwieczne wogole.
            > Kapral Zlotoglow? Porucznik Jedwab? Starszyna Denim?
            >
            > -------
            > Ale nic sie, prosze Wysokiego Sadu nie moglem dowiedziec sie w temacie bo
            > kierownik nic mowil tylko wlatal i wylatal

            ozesz... ktos to wlepil na Humorum, prawie bez przeklaman!
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=6031737&a=6032391
            Tylko ze pulkownik, nie major,
            komendant studium a nie dyrektor.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka