brezly 06.12.04, 11:35 Zaganiacz szczebiotliwy po polsku znaczy. Lubie te ornitologie, fakt:-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pierans Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 11:39 To odnoszenie łacińskich nazw do tych samych nazw lokalnych, ot choćby tu - poliglota to szczebiotek? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 11:40 Prawda? :-) A tak sie krece po ornitostronach i zanalzelm takie cus: 'Odnośnie naśladowania głosów. W niedzielę, na ogródkach działkowych pod Warszawą, zaskoczył nas trel kosa z wplecionym elementem - sygnałem telefonu komórkowego.' Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 11:41 COTURNIX COTURNIX PRZEPIÓRKA ZWYCZAJNA? :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 11:43 A tu trzeba w odwrotną stronę - przepiórka na koturnach, samo przez się narzuca! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 11:46 No wlasnie, ptaszek sie wysila, a tu 'zwyczajna' :-( Co ma, Maybachem po lace jezdzic czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 13:17 W lataniu te koturnki przeszkadzają Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 14:27 Fuj, nic smetniejszego jak nielot na koturnie, n'est pas? Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 14:38 Fujfuj! A altanniki, jak się zwą? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 14:45 dict.die.net/ptilonorhynchus%20violaceus%20or%20holosericeus/ Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 14:54 maculata? Hmm, odwrotność immaculata? Hmmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 15:15 E, to chyba taki altannik to wybrance przynosi makualture... Fuuuj, ptak skalany :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 15:27 E, nie, on jej znosi NIEBIESKIE przedmioty. Wszelakie. Zdobi nimi altankę oraz ścieżkę do tejże altanki. Dla wybranki. Zawsze lubiłam te ptaki. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 15:30 Ja tez , ja tez ja tez! A my tu mamy czerwone kardynaly. Prawdziewe, nie wypychane.Z ptakow rowneize pelno wiewiorek i czipmunkow. Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 15:30 podobne obyczaje ma sericulus melinus Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 15:32 A co on przynosi ze zapytam z pewna taka niemsialoscia? I skad? Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 15:32 Groźna melina, znaczy się? A jakie zwyczaje? Ja z nieptaków w kategorii czipmunków lubię bardzo ale to bardzo surikatki Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 15:35 Ladne sa. Jak sie tak widzi stadko to ma sie takie wrazenie zapobiegliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 15:40 pierans napisała: > Groźna melina, znaczy się? A jakie zwyczaje? > > Ja z nieptaków w kategorii czipmunków lubię bardzo ale to bardzo surikatki ----> jakas linka na rodzinne zdjecie? Bo tak mi sie wydaje, ze znam.. Afrykanskie? Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 15:43 www.imagesoftheworld.com/africa/africahome.html w dole strony Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 15:45 dzieki, to mi sie dobrze zdawalo, ze to one. Lubie, jak jedni wstaja, a inni kucaja. Taki taniec nowoczesny. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Hippolais polyglotta 06.12.04, 15:44 www.imagesoftheworld.com/africa/suricats.html Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Hippolais polyglotta 07.12.04, 18:29 pierans napisała: > www.imagesoftheworld.com/africa/suricats.html ----> sama slodycz! Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Hippolais polyglotta 07.12.04, 18:37 Surikatki w prysiudach, taaaak! Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Hippolais polyglotta 08.12.04, 10:47 Pamiętam taki film dokumentalny o słoniach piaskowych (dziw natury, garstka żyje w Afryce), nakręcony przez parę przyrodników (starsze małżeństwo) latających za owimi słoniami taką szybowco-awionetką. Otóż oni uratowali surikatkę, jedyną z rodziny, która przeżyła jakiś pogrom. Ta surikatka była (stała się) obok słoni główną postacią filmu. Zaadoptowała sobie tych ludzi na swoją rodzinę, latała z nimi samolocikiem, miała swoją własną kajutkę. Przyrodnicy kręcili nie tylko słonie, np. natknęli się na własnie pękające jajko strusia (? no w każdym razie duużego ptaszyska) i ta surikatka uparcie chciała upolować to jajko, z 5 razy większe niz ona sama. Tą sekwencje mogłabym mieć nagraną w kółko i oglądać codziennie. Sam spryt! Odpowiedz Link Zgłoś