Dodaj do ulubionych

sposób na bezsenność

02.08.02, 10:52
Pewna pani w środku nocy nie mogła zasnąć. Wzięła telefon, wykręciła numer
ale zanim ktokolwiek odebrał, odłożyła słuchawkę i od razu zasnęła. Wyjaśnij
to!

ps. proszę tych, którzy znają zagadkę, aby nie podawali rozwiązań.
Obserwuj wątek
    • the_ladybird Re: sposób na bezsenność 02.08.02, 13:59
      aż tak trywialne i znane?
      • Gość: andy Re: sposób na bezsenność IP: *.ire.pw.edu.pl 02.08.02, 14:04
        the_ladybird napisała:

        > aż tak trywialne i znane?

        Trywialne nie, ale dosc znane, chociaz na pewno nie wszystkim
        A.
    • Gość: LysyDresiarz Re: sposób na bezsenność IP: 195.112.95.* 02.08.02, 14:36
      Jedyne rozwiazanie, jakie mi przychodzi do glowy, to to ze pani zadzwonila do
      call center Ery GSM, i po kilku godzinach wysluchiwania textu w stylu
      "Nastepny dostepny agent bedzie rozmawial z Toba wkrotce" zmeczona, odlozyla
      sluchawke i zasnela.
      • Gość: andy Re: sposób na bezsenność IP: *.ire.pw.edu.pl 02.08.02, 14:40
        Gość portalu: LysyDresiarz napisał(a):

        > Jedyne rozwiazanie, jakie mi przychodzi do glowy, to to ze pani zadzwonila do
        > call center Ery GSM, i po kilku godzinach wysluchiwania textu w stylu
        > "Nastepny dostepny agent bedzie rozmawial z Toba wkrotce" zmeczona, odlozyla
        > sluchawke i zasnela.

        Nie jest to wlasciwe rozwiazanie, ale cala zabawa polega na tym, ze praktycznie
        nie da sie zgadnac o co chodzi bez zadawania wielu pytan zawezajacych.

        Sorry, ze sie wlaczam w kompetencje LadyBird,
        A.
        • Gość: LysyDresiarz Re: sposób na bezsenność IP: 195.112.95.* 02.08.02, 14:53
          A gdzie jest blad w rozumowaniu ???

          Gość portalu: andy napisał(a):

          > Gość portalu: LysyDresiarz napisał(a):
          >
          > > Jedyne rozwiazanie, jakie mi przychodzi do glowy, to to ze pani zadzwonila
          > do
          > > call center Ery GSM, i po kilku godzinach wysluchiwania textu w stylu
          > > "Nastepny dostepny agent bedzie rozmawial z Toba wkrotce" zmeczona, odlozy
          > la
          > > sluchawke i zasnela.
          >
          > Nie jest to wlasciwe rozwiazanie, ale cala zabawa polega na tym, ze
          praktycznie
          >
          > nie da sie zgadnac o co chodzi bez zadawania wielu pytan zawezajacych.
          >
          > Sorry, ze sie wlaczam w kompetencje LadyBird,
          > A.
          • Gość: andy Re: sposób na bezsenność IP: *.ire.pw.edu.pl 02.08.02, 14:56
            Gość portalu: LysyDresiarz napisał(a):

            > A gdzie jest blad w rozumowaniu ???

            Nie ma bledu w rozumowaniu. Zabawa polega na tym, ze z wielu poprawnych
            logicznie rozwiazan trzeba znalezc to wlasciwe - zwykle dowcipne, zaskakujace.
            Twoje rozwiazanie tez jest OK, ale to juz inna historyjka.
            A.
          • Gość: andy Re: sposób na bezsenność IP: *.ire.pw.edu.pl 02.08.02, 15:00
            Gość portalu: LysyDresiarz napisał(a):

            > A gdzie jest blad w rozumowaniu ???

            Zauwazylem tez, ze Twoje rozwiazanie nie spelnia warunkow!
            ... Wzięła telefon, wykręciła numer ALE ZANIM KTOKOLWIEK ODEBRAŁ, odłożyła
            słuchawkę i od razu zasnęła ...

            A.
            • Gość: LysyDresiarz Re: sposób na bezsenność IP: 195.112.95.* 02.08.02, 15:47
              To pewnie ma cos wspolnego z wieloznacznoscia slow "wykrecic" i "numer", albo
              calej frazy "wykrecic numer".

              Ale tak sie zastanawiam, co ja bym zrobil jak bym nie mogl zasnac ???
              No normalnie nic. Lezal bym i czekal. Wiec gdzie jest trick ?? Czy chodzi o
              wieloznacznosc slowa "pewna" ???. Nie jest to "pewna pani" jako jedna z wielu
              pan, ale jest to pani, na ktorej mozna bylo polegac jak na Zawiszy, albo byla
              ona czegos pewna. Okreslenie wziac telefon tez nie jest jednoznaczne, bo wziac
              mozna tez proszek nasenny. A swoja droga, to zeby zasnac, to trzeba lezec
              spokojnie, a nie brac telefon.

              Wiecie, co ???
              Nie wiem, i tak sobie mysle, ze jak na ta zagadka trzeba dlugo myslec, to ja
              chyba zasne, zanim cos wymysle.

              Wiec moze to jest rozwazanie zagadki ????


              Pewna pani w środku nocy nie mogła zasnąć. Wzięła telefon, wykręciła numer
              ale zanim ktokolwiek odebrał, odłożyła słuchawkę i od razu zasnęła.
              • the_ladybird Re: sposób na bezsenność 02.08.02, 15:52
                Gość portalu: LysyDresiarz napisał(a):
                > To pewnie ma cos wspolnego z wieloznacznoscia slow "wykrecic" i "numer", albo
                > calej frazy "wykrecic numer".

                powiem tak: nie ma żadnych kruczków słownych, związanych z wieloznacznościami.
                pewna - to znaczy jakaś tam sobie pani.

                > No normalnie nic. Lezal bym i czekal.

                chyba że.....

                > ona czegos pewna. Okreslenie wziac telefon tez nie jest jednoznaczne, bo
                > wziac mozna tez proszek nasenny.

                ok. w takim razie załóżmy, że miała telefon przy łóżku. w takim razie podniosła
                słuchawkę i (wystukała) wykręciła numer.

                > A swoja droga, to zeby zasnac, to trzeba lezec spokojnie, a nie brac telefon.

                chyba że....

                > Nie wiem, i tak sobie mysle, ze jak na ta zagadka trzeba dlugo myslec, to ja
                > chyba zasne, zanim cos wymysle.

                nie wiem, ale wydaje mi się, że sporo podpowiedziałam.

                pozdr.
                • Gość: LysyDresiarz Re: sposób na bezsenność IP: 195.112.95.* 02.08.02, 16:18
                  Tylko ja nie lapie, co wlasciwie mam zrobic. Dobudowac scenariusz do tej
                  krotkiej opowiesci ???
                  To moze byc tak:

                  Nie mogla zasnac, bo sie palilo, wziela telefon, wystukala numer strazy
                  pozarnej, ale za pozno, zanim ktokolwiek odebral zasnela na wieki. Natychmiast.
                  • Gość: andy Re: sposób na bezsenność IP: *.ire.pw.edu.pl 02.08.02, 16:24
                    Gość portalu: LysyDresiarz napisał(a):

                    > Tylko ja nie lapie, co wlasciwie mam zrobic. Dobudowac scenariusz do tej
                    > krotkiej opowiesci ???
                    > To moze byc tak:
                    >
                    > Nie mogla zasnac, bo sie palilo, wziela telefon, wystukala numer strazy
                    > pozarnej, ale za pozno, zanim ktokolwiek odebral zasnela na wieki.
                    Natychmiast.

                    Wlasnie chodzi o dobudowanie scenariusza, ale tylko tego jedynie slusznego.
                    Teoretycznie mozna go zgadnac (wtedy nagle wszystko staje sie jasne i
                    logiczne), ale praktycznie trzeba zadac wiele pytan (na ktore odpowiedzi moga
                    byc tylko tak albo nie).
                    A.
                    • Gość: LysyDresiarz Re: sposób na bezsenność IP: 195.112.95.* 02.08.02, 17:07
                      Widzialem, ze zamiesciles rozwiazanie, ale go nie przeczytalem.
                      Ale mysle, ze zagadka, ktora mozna rozwiazac zadajac wiele pytan, nie jest
                      dobra na to forum. Za duza inercja.
                      Pomysle, przez weekend, ale watpie zebym wymyslil cos sensownego.

                      chyba ze ...

                      • Gość: LysyDresiarz Ostatnia proba IP: 195.112.95.* 02.08.02, 17:28
                        Pani nie mogla zasnac, bo pewien natretny mezczyzna, ktoremu nieopatrznie dala
                        numer swojego telefonu, wydzwanial do niej non stop. A zatem wziela telefon,
                        wykrecila jakis tam numer, odlozyla sluchawke obok telefonu i zasnela w ciszy i
                        spokoju.
                        • Gość: andy Re: Ostatnia proba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 10:45
                          Gość portalu: LysyDresiarz napisał(a):

                          > Pani nie mogla zasnac, bo pewien natretny mezczyzna, ktoremu nieopatrznie
                          dala
                          >
                          > numer swojego telefonu, wydzwanial do niej non stop. A zatem wziela telefon,
                          > wykrecila jakis tam numer, odlozyla sluchawke obok telefonu i zasnela w ciszy
                          i
                          >
                          > spokoju.

                          To rozwiazanie trzyma sie kupy, ale nie jest wlasciwym. Pewne jego elementy sa
                          juz zblizone ...
                          A.

                          • Gość: LysyDresiarz Re: Ostatnia proba IP: 195.112.95.* 03.08.02, 10:53
                            No wlasnie, nie mogla zasnac, bo telefon dzwonil bez przerwy, w koncu sama
                            wziela telefon, wykrecila swoj wlasny numer, w sluchawce bylo zajete, wiec nikt
                            nie mogl odebrac, po czym poczekala az sen nadejdzie i zasnela.
                            • Gość: andy Re: Ostatnia proba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 12:07
                              Gość portalu: LysyDresiarz napisał(a):

                              > No wlasnie, nie mogla zasnac, bo telefon dzwonil bez przerwy, w koncu sama
                              > wziela telefon, wykrecila swoj wlasny numer, w sluchawce bylo zajete, wiec
                              nikt
                              >
                              > nie mogl odebrac, po czym poczekala az sen nadejdzie i zasnela.

                              Nie, ten trop jest błędny. Telefon w ogóle nie dzwonił - przyczyna niemozności
                              zasnięcia była inna
                              A.

        • the_ladybird Re: sposób na bezsenność 02.08.02, 15:21
          Gość portalu: andy napisał(a):

          > Sorry, ze sie wlaczam w kompetencje LadyBird,


          wkraczaj sobie, ile chcesz. przecież nawet nie wymyśliłam tej zagadki :)


          ps. a ja ją usłyszałam tak, bez żadnych zawężeń. i długo myślałam, zanim
          wymyśliłam :)
          • Gość: andy Re: sposób na bezsenność IP: *.ire.pw.edu.pl 02.08.02, 15:31
            the_ladybird napisała:

            > ps. a ja ją usłyszałam tak, bez żadnych zawężeń. i długo myślałam, zanim
            > wymyśliłam :)

            Mozna tez zamiast zadawac pytania dlugo myslec (powiedzialbym nawet, ze bardzo
            dlugo), ale wtedy nigdy sie nie jest pewnym, ze to wlasciwe rozwiazanie.
            Zawsze trzeba zadac jedno pytanie: czy to wlasciwa odpowiedz? - i czesto
            okazuje sie, ze NIE!
            A.

            • the_ladybird Re: sposób na bezsenność 02.08.02, 15:39
              aha. ja miałam teorię, wg której na panią ową uspokajająco działał sygnał w
              słuchawce :)

              niby zgodnie z założeniami, ale nawet mnie to nie przekonało :)))
    • civic_vtec Re: sposób na bezsenność 02.08.02, 16:27
      Zainspirowała mnie oglądana ostatnio reklama.
      Otóż według mnie nasza pani wykręciła (wystukała) numer swojego telefonu
      komórkowego wyposażonego w funkcję alarmu wibracyjnego.
      Do czego dzwoniący telefon mógł jej służyć i dlaczego miałoby to działać
      nasennie pozostawiam Waszej wyobraźni ;-)

      Pozdrawiam
    • musztarda_po_obiedzie Re: sposób na bezsenność 02.08.02, 17:08
      A czy ta kobieta coś usłyszała w słuchawce? (No bo mogła usłyszeć, nawet jeśli
      nikt nie odebrał telefonu, prawda?)

      Nie wiem, czy to może mieć jakieś znaczenie, ale może znajdę jakiś punkt
      zaczepienia...:)

      pozdrawiam
      • Gość: andy Re: sposób na bezsenność IP: *.ire.pw.edu.pl 02.08.02, 17:46
        musztarda_po_obiedzie napisał(a):

        > A czy ta kobieta coś usłyszała w słuchawce? (No bo mogła usłyszeć, nawet
        jeśli
        > nikt nie odebrał telefonu, prawda?)
        >
        > Nie wiem, czy to może mieć jakieś znaczenie, ale może znajdę jakiś punkt
        > zaczepienia...:)

        Nie jest to istotne. Nawet jesli nic nie uslyszala rozwiazanie jest proste i
        logiczne
        A.
    • Gość: MS Re: sposób na bezsenność IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.02, 20:53
      Miałem znajomą, która tak zajmująco opowiadała, że na sam jej widok zaczynałem
      ziewać.
    • cyphr Re: sposób na bezsenność 02.08.02, 22:39
      moze ta pani miala awarie telefonu
      czekala na jakis wazny telefon, a tu klops, cisza w sluchawce
      podnisla sluchawke, uslyszala sygnal, tylko po co wykrecala numer?
      uspokoila mysli nie dajace jej zasnac, odprezyla sie i w mig objal ja Morfeusz
      blisko?
      • Gość: andy Re: sposób na bezsenność IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 12:10
        cyphr napisał:

        > moze ta pani miala awarie telefonu
        > czekala na jakis wazny telefon, a tu klops, cisza w sluchawce
        > podnisla sluchawke, uslyszala sygnal, tylko po co wykrecala numer?
        > uspokoila mysli nie dajace jej zasnac, odprezyla sie i w mig objal ja Morfeusz
        > blisko?

        Nie. Nie było żadnej awarii. Na nic ważnego nie czekała.
        A.
    • Gość: natalia Re: sposób na bezsenność IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 00:12
      Cóż, moim skromnym zdaniem ona do siebie zadzwoniła ( o ile jest to
      technicznie wykonalne oczywiście, nie wiem, bo nigdy nie próbowałam).
      • Gość: andy Re: sposób na bezsenność IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 12:13
        Gość portalu: natalia napisał(a):

        > Cóż, moim skromnym zdaniem ona do siebie zadzwoniła ( o ile jest to
        > technicznie wykonalne oczywiście, nie wiem, bo nigdy nie próbowałam).

        Nie. Technicznie można dzwonić do siebie i oczywiście jest wtedy zajęte (jeśli
        wszystko działa poprawnie). W zagadce wszystko techicznie jest OK.
        A.

    • Gość: LysyDresiarz Re: sposób na bezsenność IP: 195.112.95.* 05.08.02, 11:46
      Poddaje sie. Nie wiem.
    • Gość: LysyDresiarz Pytanie IP: 195.112.95.* 05.08.02, 21:46
      To co ??? Dowiemy sie jakie jest rozwiazanie ???
      • mesquaki Re: Pytanie 05.08.02, 21:53
        Nie chodzi o to, zeby zgadnac od zera (chociaz w niektorych zgadywankach sie
        da), tylko zeby dojsc do rozwiazania metoda pytan zawezajacych. Tu na przyklad
        duzo daloby dowiedzenie sie DLACZEGO ta pani nie mogla zasnac.
    • kopperek takie sobie spekulacje 05.08.02, 22:09
      the_ladybird napisała:

      > Pewna pani w środku nocy nie mogła zasnąć. Wzięła
      telefon, wykręciła numer
      > ale zanim ktokolwiek odebrał, odłożyła słuchawkę i od
      razu zasnęła. Wyjaśnij
      > to!
      >
      > ps. proszę tych, którzy znają zagadkę, aby nie podawali
      rozwiązań.

      Zastanawiające jest to, że ta pani nie zasnęła ze
      słuchawka w ręku, tylko jeszcze odłożyła słuchawkę, a
      potem szybko zasnęła. Gdyby to dźwięk w słuchawce
      (cokolwiek to było) ją uśpił, pewnie nie odłożyłaby
      słuchawki. Z drugiej strony, potem zasnęła "natychmiast".
      Więc telefon, skoro sam jej nie uśpił, musiał jakoś
      wpłynąć na sytuację (bo wcześniej nie mogła zasnąć, a
      teraz "natychmiast"). Musiał usunąć przyczynę, dla której
      nie mogła zasnąć. Może hałas u sąsiadów?
      • mesquaki Re: takie sobie spekulacje 05.08.02, 22:17
        kopperek napisał:

        >Musiał usunąć przyczynę, dla której
        > nie mogła zasnąć. Może hałas u sąsiadów?

        tak
      • Gość: cardemon Re: takie sobie spekulacje IP: *.resnet.uky.edu 05.08.02, 22:22
        kopperek napisał:

        > Musiał usunąć przyczynę, dla której
        > nie mogła zasnąć. Może hałas u sąsiadów?

        Tez tak mysle. Za sciana za glosno sie kochali, wiec nie mogla przez to zasnac,
        wykrecila do nich numer telefonu, co tamtych troche "ostudzilo"
        i "przyciszylo", wiec mogla wreszcie zasnac, zagadka rozwiazana. :)

        pzdr.
        • kopperek Re: takie sobie spekulacje 05.08.02, 22:30
          Gość portalu: cardemon napisał(a):

          Za sciana za glosno sie kochali, wiec nie mogla przez to
          zasnac,
          >
          > wykrecila do nich numer telefonu, co tamtych troche
          "ostudzilo"
          > i "przyciszylo", wiec mogla wreszcie zasnac, zagadka
          rozwiazana. :)
          >

          No, ja akurat miałem na myśli hałas imprezowopodobny, ale
          niech i tak będzie:). Swoją drogą - bardzo fajna i
          logiczna zagadka.

          Pozdrawiam
          • mesquaki Re: takie sobie spekulacje 05.08.02, 22:31
            to nie jest wlasciwe rozwiazanie :))
            • kopperek Re: takie sobie spekulacje 05.08.02, 22:33
              Zaczynam się gubić:). To znaczy Twoje poprzednie "tak"
              dotyczyło ogólnie pomysłu z usunięciem przyczyny, ale już
              nie konkretnie tego hałasu, tak?
              • mesquaki Re: takie sobie spekulacje 05.08.02, 22:39
                kopperek napisał:

                > Zaczynam się gubić:). To znaczy Twoje poprzednie "tak"
                > dotyczyło ogólnie pomysłu z usunięciem przyczyny, ale już
                > nie konkretnie tego hałasu, tak?

                I przyczyny i halasu. Teraz trzeba zgadnac, co to za halas. Wasze odpowiedzi,
                aczkolwiek pasowne, nie sa "ta jedynie sluszna" :)
                • kopperek Re: takie sobie spekulacje 05.08.02, 22:42
                  Może sąsiad koszmarnie chrapał?
                  • mesquaki Re: takie sobie spekulacje 05.08.02, 22:44
                    kopperek napisał:

                    > Może sąsiad koszmarnie chrapał?

                    Brawo ten pan!!!!!! :))
                    • kopperek Re: takie sobie spekulacje 05.08.02, 22:50
                      Stanowczo jest to logiczna zagadka. Bardzo mi się podoba.

                      Pozdrawiam Mesquaki i Ladybird
                      • mesquaki Re: takie sobie spekulacje 05.08.02, 22:53
                        Takich zagadek jest ze 100 000. Naprawde ich nie znacie?
                        • kopperek Re: takie sobie spekulacje 05.08.02, 22:56
                          mesquaki napisała:

                          > Takich zagadek jest ze 100 000. Naprawde ich nie znacie?

                          Naprawdę nie. Jeśli masz jakąś w zanadrzu, to ja
                          zamieniam się w słuch po prostu!
                  • kopperek Re: takie sobie spekulacje 05.08.02, 22:44
                    kopperek napisał:

                    > Może sąsiad koszmarnie chrapał?

                    Tak, będę się przy tym upierał:))
            • Gość: cardemon Re: takie sobie spekulacje IP: *.resnet.uky.edu 05.08.02, 22:34
              mesquaki napisała:

              > to nie jest wlasciwe rozwiazanie :))

              Jak to? Nie kochali sie? Nie bylo love? No to smutna zagadka.... :)))
              • kopperek Re: takie sobie spekulacje 05.08.02, 22:37
                Gość portalu: cardemon napisał(a):

                > Jak to? Nie kochali sie? Nie bylo love? No to smutna
                zagadka.... :)))

                Cardemon - i Ty to mówisz, Ty, który ostatnio w swoich
                zagadkach zwykłeś uśmiercać bohaterów na coraz bardziej
                wymyślne sposoby... To są dopiero smutne zagadki!!

                Pozdrawiam;)
                • Gość: cardemon Re: takie sobie spekulacje IP: *.resnet.uky.edu 05.08.02, 22:42
                  kopperek napisał:

                  > Gość portalu: cardemon napisał(a):
                  >
                  > > Jak to? Nie kochali sie? Nie bylo love? No to smutna
                  > zagadka.... :)))
                  >
                  > Cardemon - i Ty to mówisz, Ty, który ostatnio w swoich
                  > zagadkach zwykłeś uśmiercać bohaterów na coraz bardziej
                  > wymyślne sposoby... To są dopiero smutne zagadki!!

                  Ale Ty ich przeciez ratowales. Ostatnio cala dziewiatke nawet! :)
              • mesquaki Re: takie sobie spekulacje 05.08.02, 22:41
                Gość portalu: cardemon napisał(a):

                > Jak to? Nie kochali sie? Nie bylo love? No to smutna zagadka.... :)))

                No comments!!!!!
                Skazancy, zatrute wina, wiezniowie, okrutni krolowie, smoki ... i jak my mamy
                po tym spac spokojnie????
                • Gość: cardemon Re: takie sobie spekulacje IP: *.resnet.uky.edu 05.08.02, 22:45
                  mesquaki napisała:

                  > Skazancy, zatrute wina, wiezniowie, okrutni krolowie, smoki ... i jak my mamy
                  > po tym spac spokojnie????

                  No ale przeciez wszystko sie konczylo happy-endem. :)

                  Ale moze to podpowiedz... Czy ta kobieta, o ktorej mowa, rozwiazywala wlasnie
                  jakas z tych zagadek i dlatego nie mogla zasnac? :)

    • Gość: LysyDresiarz Moj ojciec tez chrapal i co z tego. IP: 195.112.95.* 06.08.02, 13:33
      Moj ojciec tez chrapal. Glosniej niz smok z zagadek Car de Mona. Zaden telefon
      by go nie ruszyl. Przypuszczam, ze nawet by go nie uslyszal. Jak mial zreszta
      cos uslyszec, skoro nie slyszal siebie ??? Nie bylo na to zadnego lekarstwa.
      Nie podoba mi sie to rozwiazanie, bo jest oderwane od zyciowych realiow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka