Dodaj do ulubionych

Chrapanie niszczy związki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 10:35
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: maga Re: Chrapanie niszczy związki IP: *.bph.pl 08.09.06, 11:57
      No ja tez podobno chrapie. ciekawa jestem czy to chrapanie niszczy moj zwiazek?
      • Gość: ziuta Re: Chrapanie niszczy związki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 12:08
        Mój zniszczył! 3 lata wspólnego bycia i d... Chrapanie odbija się na całej
        reszcie, która zaczyna się od spania osobno... itd. i itp.
        • drzejms-buond Re: Chrapanie niszczy związki 08.09.06, 12:26
          niestety, bp to nie chodzi o samo wnerwiajace odgłosy chrapania ale o to że
          Osobniczka/Osobnik budzi sie po takiej chrapiacej nocy niewyspany...zły...
          no i jeśli ten stan sie przedłuża , to nie trudno o nerwicę!!!
          :-/
          • Gość: Ania To jest prawda! IP: *.chello.pl 11.09.06, 00:27
            Mam bardzo lekki sen, nie moge zakladac stoperow bo mam taka prace a nie inna -
            i wypadku awarii w pracy ktos moze do mnie dzwonic. Co to za atrakcja spac z
            chrapiacym? Kiedy gdzies wyjezdzalismy mnie przepadaly cale przedpoludnia, bo
            On wstawal rano rzeski jak skowronek, a ja musialam chociaz troche pospac, zeby
            odespac nieprzespana noc. Mysl o tym, ze mialabym chodzic zawsze niewyspana
            oddalila mnie od Niego. Ktos kto pisze, ze mozna usnac wczesniej itp...nie wie
            o czym mowi...bo to oznacza tylko i wylacznie ze ma twardy sen...ja nie
            mam...moj obecny partner pochrapuje tylko po bardzo duzym zmeczeniu...i to
            jedna z rzeczy za ktora Go kocham...moge z Nim spac! :)
      • Gość: r Re: Chrapanie niszczy związki IP: 80.48.247.* 09.09.06, 09:11
        Mam 19 lat, jestem kobieta i tez chrapie od kilku ladnych lat;]moze nie tak jak
        faceci ale jednak:D i nie wiem dlaczego:/ przeciez dzieci nie powinny chrapac,
        a ja jak bylam dzieckiem to jednak chrapalam, a lekarze nie wiedza dlaczego.moj
        nos i jego przegroda jest w porzadku, a chrapie zarowno na boku, jak i na
        plecach.
    • Gość: Punisher Chrapała IP: *.ds3.agh.edu.pl 08.09.06, 12:54
      Niestety nie układało nam się w związku, była to przede wszystkim moja wina.
      Rozstała się ze mną i poczułem ulgę ;). Nie cierpiałem jak przytulałem się i
      słyszałem po jakimś czasie chrapanie, sapanie kobiety. Przecież to jak bym spał
      ze starą babą, tragedia. Mam nadzieję, że znjdzie swojego wymarzonego super
      mężczyznę, czego jej z całego serca życzę bo to wspaniała kobieta.
      • Gość: nelka Re: Chrapała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 14:10
        Mój Kochany też chrapie i to tak, że dom się trzęsie, a jednak śpimy razem,
        pomimo tego, że mam bardzo słaby sen. Rozwiązanie było proste... stopery do
        uszu:) Śpie jak zabita i razem z Koteczkiem:))
        • Gość: kiks Re: Chrapała IP: *.catv.net.pl 08.09.06, 16:06
          I to jest kochająca kobieta! Ja zwykle (niestety) chrapię, jak jestem
          wyczerpany, wiadomo czym. Wtedy moja kobieta mocno śpi. Ostatnio w towarzystwie
          powiedziała jednak, że chrapię, ale "to jest takie domowe". Rozczuliłem się.
        • narciarz2 Stopery nie zawsze dobre 10.09.06, 03:21
          Stopery do uszu nie kazdy moze. Niektorym robi sie zapalenie ucha. Wiem cos o
          tym. Probowalem takze "breath easy" czyli elastycznych naklejek na nos, ktore
          rozszerzaja nozdrza. Po pewnym czasie robi sie podraznienie skory. Wiec tez
          odpada.
      • berbea Re: Chrapała 04.01.17, 17:48
        nic nie można zrozumieć z tej twojej chaotycznej ,nie trzymającej się kupy wypowiedzi !!!!! Przede wszystkim kto chrapał? bo z tej wypowiedzi nic nie wynika....
    • Gość: Gosia Kochałam to chrapanie IP: *.aster.pl 08.09.06, 16:59
      Nikt tak chyba nie chrapie jak mój były partner.Kochałam go i jego chrapanie,
      nie wyobrażałam sobie, żeby spać osobno. Jak tylko przestawał chrapać,
      sprawdzałam czy jeszcze żyje.
      • Gość: Kaja bez przesady! IP: *.dip.t-dialin.net 08.09.06, 17:16
        Nie przesadzajcie, ze chrapanie jest winne rozpadom zwiazku. Czy bedac ze soba
        zycie opiera sie tylko na chrapaniu=spaniu? problem musi lezec gdzie indziej.
        Moj Kochany chrapie i to jak! Ale ja usmiecham sie, przytule sie do innego, i
        zazwyczaj przestaje chrapac, przynajmniej na tyle dlugo, ze zdaze zasnac:)
        • Gość: mika chrapanie jednak niszczy IP: 212.145.125.* 08.09.06, 18:32
          mój ukochany tez bardzo chrapie! a ja mam lekki sen! w dodatku nasze godziny
          pracy i w zwiazku z tym godziny porannego budzenia sie sa zupelnie inne.
          nie pomagaja mi stopery (moze znacie jakies niezawodne ?? ja kupouje zwykle w
          aptece i i tak wszystko slysze!)
          wiem, ze to romantyczne spac razem, ale nie daje rady!
          w moim przypadku chyba naprawde chrapanie zniszczy zwiazek !
          • mahadeva Re: chrapanie jednak niszczy 08.09.06, 18:49
            zwiazek to nie tylko spanie razem! niedawno poznalam cudownego czlowieka,
            chrapie okropnie, ale jest b fajny i to sie liczy :)
            • Gość: zjx Re: chrapanie jednak niszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 21:05
              ciekawe jak długo wytrzymasz...
              • Gość: xxx Re: chrapanie jednak niszczy IP: *.netx.waw.pl 08.09.06, 22:13
                chrapanie po powany problem i rzeczywiscie moze niszczyc, mysle ze niezbedy jest
                tu kompromis, bezsensowne jest pokazywanie ostrza: kocham Cie ale nie odchodze
                bo chrapiesz - jesli tak to nie o chrapanie tu chodzi ....
          • Gość: yayka i kosztuje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 22:38
            Romantyzm był do czasu. Teraz muszę chodzić szybciej spać, żeby go nie słyszeć.
            Stopery odpadają, bo mamy małe dziecko- od początku musiało spać w innym
            pokoju, bo tatuś za bardzo dudni. Teraz wyjeżdżamy na urlop i wszędzie musimy
            brać dwupokojowe apart., bo mała... A to kosztuje. Nigdy nie jeździmy do
            znajomych ani rodziny na noc, bo nikt by chyba nie zasnął. Wstyd. Nie pamiętam,
            kiedy ostatni raz zasypiałam przytulona do Niego. Ma nadwagę, więc żadne
            cmokanie, kropelki i inne nie pomagają, a na rozmowy reaguje wzruszaniem
            ramion. Na początku też mi nie przeszkadzało, powoli robi się z tego kanał.
            • dziubek1000 Re: i kosztuje! 08.09.06, 23:41
              znam ten ból, tylko ze moj mały synek pomrukuje przez sen i pozostaja mi
              jedynie stopery.
    • Gość: ZDENEK B chrapanie IP: *.fred.east.verizon.net 08.09.06, 19:49
      a ja Chrapie jak stara lokomotywa na co zona moja rozbiera sie i mowi ze robi
      striptease w takt tej muzyki
      slyszalem ze dobrym sposobem na chrapanie jest zapiac sobie nos spinaczem do
      bielizny przed snem
    • Gość: ble ble tak? IP: *.netx.waw.pl 08.09.06, 22:09
      myslalem ze seks uprawia sie przed snem a nie w trakcie ... moje sny s tak
      atrakcyjne ze nie mam zamiaru budzic sie tylko po to by kopulowac ... a fuj!!!
    • kochanie464 Niektore wasze wypowiedzi to bzdura 09.09.06, 08:52
      Moj maz chrapie jak jest mocno zmeczony albo gdy za duzo wypije.Spie z nim
      chociaz czasami uciekalam do innego pokoju.Gdy spi na boku lub na brzuchu jest
      spokuj najgorzej na plecach -wtedy caly dom drzy od jego chrapania.Mimo
      wszystko nigdy do glowy by mi nie przyszlo zeby go zostawic bo chrapie.Dlatego
      uwazam ze jezeli sie kogos kocha to czy biedny czy bogaty czy chrapie czy nie
      jest sie z nim.Wasze wypowiedzi oczywiscie niektore sa wrecz glupie.Mam
      nadzieje ze te bzdury pochodza od mlodych ludzi bo oni maja jeszcze prawo do
      glupoty.
      • mahadeva A jesli chrapie zawsze i na boku tez? 09.09.06, 14:43
        Moze nie wiazac sie z taka osoba? Kurcze, ale inni za to maja zbyt male
        przyrodzenie... nigdy nie znajde odpowiedzniego :/
    • Gość: szerszeń_stepowy są środki na chrapanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.06, 09:39
      wystarczy spytać w aptece
    • Gość: ale upał Dochrapałem się wysokiego stanowiska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 12:25
      i nie widzę oznak rozkładu swojego związku małżeńskiego.
    • Gość: multikulti polecam snoreeze IP: *.range86-129.btcentralplus.com 09.09.06, 17:53
      Ja tez ostro chrapię i mimo, że to mojej kobiecie nie przeszkadza, kupiłem
      środek snoreeze (60 złotych na 50 nocy) ,którym się przed snem spryskuje
      podniebienie.
      Moja partnerka zauważyła praktycznie brak chrapania.
      Polecam, wiem, że są na rynku tez inne srodki(w Wielkiej Brytanii)

      www.boots.com/guidedsearch/newsearch.jsp?searchArea=1&searchTerm=snoreeze&Go.x=0&Go.y=0&uri=%2Fhome.jsp&classificationId=&contentId=&articleId=&N=0&Ntk=all&Nty=1
    • narciarz2 Chrapanie niszczy zycie 10.09.06, 03:17
      Niestety, chrapanie to cos okropnego, a jeszcze gorszy jest "bezdech", kiedy
      czlowiek budzi sie sniac, ze sie topi albo dusi. Doradzam spac na boku, to
      pomaga, ale niestety nie calkowicie. Brrrr.
    • kobieta_na_pasach oj, to prawda 10.09.06, 13:29
      spimy osobno juz kilka lat. a tak marzylam o sypialni.
      • winka53 Re: oj, to prawda 10.09.06, 19:42
        <wlasnie...a my zlikwidowalismy sypialnie...juz kilka lat temu...
        OKROPNOSC...bo chrapiacy nie widzi w tym nic zlego....
        • Gość: leo Re: oj, to prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 20:28
          Mój syn obecnie 19 letni chrapał od dziecka.Bardzo głośno.Budził się
          spocony,zmęczony i niewyspany. Na pierwszy rzut oka(ucha) można było
          stwierdzić, że to choroba, mimo iż laryngolodzy nie stwierdzali uchwytnej wady
          anatomicznej. Zdecydowaliśmy się na całonocną diagnostykę snu w
          specjalistycznym ośrodku (koszt około 900 zł,ale wiem ,że można też w kolejce
          na kasę chorych)-diagnoza zaburzenia oddechu w czasie snu, będące początkowym
          stadium obturacyjnego bezdechu sennego. Teraz po wszystkich konsultacjach syn
          został zaopatrzony w niewielki aparat wspomagający oddech-jest to niewielka
          maseczka zakładana na nos do której w rytm oddechu aparat tłoczy dodatkowe
          powietrze pod niewielkim ciśnieniem. Aparat jest inteligentny-sam włącza się w
          razie potrzeby, dobiera ciśnienie powietrza, wykrywa stany dłuższego bezdechu i
          wszystko rejestruje na karcie pamięci którą raz na kwartał odczytuje lekarz. To
          leczenie jest tylko objawowe-niczego na trwale nie leczy, ale: syn śpi
          najciszej ze wszystkich domowników,wogóle nie chrapie,aparat pracuje
          praktycznie bezgłośnie.Ustąpiło niewyspanie, zmęczenie, nocna potliwość.Koszt
          aparatu to w zaawansowanej technologii ok.7000zł, najtańszy-2000zł. NFZ
          refunduje z tego 1500 zł. Polecam wszystkim głośno chrapiącym specjalistyczną
          diagnostykę i leczenie-wszystkie dostępne w aptekach spreye, krople nic nie
          pomagały, podobnie jak zmiana pozycji ciała wszywanie piłeczki na plecach w
          piżamę i in. wynalazki. Dla szukających adresów ośrodków leczenia snu-wystarczy
          wpisać do wyszukiwarki hasło np. polisomnografia, diagnostyka snu, chrapanie
          lub podobne. Mój syn diagnozował się w ośrodku SOMED w Międzylesiu pod Warszawą-
          teraz to już chyba Warszawa. Była to diagnostyka odpłatna, nie wiem czy jest
          tam dostępna na kasę chorych.Nie żałuję ani złotówki wydanej na całe
          przedsięwzięcie.
    • Gość: Ursula Dobry patent na chrapiącego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.06, 20:39
      Moje kochanie też chrapie w nocy, ale stopery do uszy zupełnie załatwiają
      sprawę. Co więcej oprócz nie słyszenia chrapania odczuwam przyjemne wibracje,
      jakie wydaje mój partner.Polecam.
      • berbea Re: Dobry patent na chrapiącego 04.01.17, 17:44
        a co jesli cierpi na bezdech a ty nawet nie usłyszysz ,ze mu sie cos dzieje????
    • martandor na chrapanie 20.03.17, 18:57
      Mój mąż tak chrapał, że musiałam wyprowadzić się do drugiego pokoju. Na szczęście podjęliśmy leczenie i jest lepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka