Dodaj do ulubionych

Aurze sie pomylilo

24.03.08, 09:06
I dekoracje bozonarodzeniowa zafundowala; za oknem bialy widok jak w Zakopanem
albo w innej Krynicy z czasow przedwojennych, kiedy zimy normalne bywaly.

PS. Bogowie Sniegu wrocili, z Zawiejem i Zamieciem w zaprzegu.
Obserwuj wątek
    • mateuszwierzbicki Re: Aurze sie pomylilo 24.03.08, 11:41
      choinki czas rychtować do pełnej krasy! :)
      • kanuk Re: Aurze sie pomylilo 24.03.08, 12:43
        kilka cm swiezego puchu,szerokie przejrzyste niebo,ksiezycowa pizza
        po zachodniej stronie i cudny spiew ptakow,temp. min. osiem. taki
        poranek.
    • brezly Re: Aurze sie pomylilo 24.03.08, 12:40
      Tu u gory standard. Leje.
      • czajnik40 Re: Aurze sie pomylilo 24.03.08, 12:46
        u nas slonce :)
        Kanuku, a ksiezyc u Ciebie taki sam jak u nas?
        ;)
        • kanuk Re: Aurze sie pomylilo 24.03.08, 13:01
          Tego to nie wiem,czasem tutejszy jest taki wielki,jak Montana.
          Za to slonce teraz tez juz swieci na calego ;-)
          • zielonamysz Re: Aurze sie pomylilo 24.03.08, 13:16
            Tu tez rano sniezek sniezyl jak na zamowienie pana wojewody. Ale dosc cieplo
            wiec znikl byl.
            Jem kamyczki i sie zastanawiam czemu nie mam silniejszej tej ,no, woli.
            Ciasto z wisniami tez dobre.
            A pasztet...
            Ach.
            • kanuk Re: Aurze sie pomylilo 24.03.08, 13:22
              To pyszne, jako Mysz ,powinnas chomikowac ?
              Masz za to silna Ochote;-)
              • lira_korbowa Re: Aurze sie pomylilo 24.03.08, 13:41
                Ach, gdzież! Mysz powinna myszkować po kuchni w poszukiwaniu
                smakołyków.
                • kanuk Re: Aurze sie pomylilo 24.03.08, 13:57
                  Znaczy,wszystko jest w porzadku ;-)
                • brezly Re: Aurze sie pomylilo 24.03.08, 14:17
                  Gryzon w koncu, nie?:-)
    • brezly Re: Aurze sie pomylilo 24.03.08, 16:10
      A teraz sniezy. I jak glupie, albo i gorzej.
      • azmb Re: Aurze sie pomylilo 24.03.08, 18:17
        Tuptałam w gości na śniadanko wielaknocne, brnąc w mokrym śniegu,
        wyjątkowo nie bałam się śmingusa- dyngusa; wchodzę do domu i... na
        powitanie wyrwał mi się fragmencik kolędy... uff
        balla
        • brezly Re: Aurze sie pomylilo 24.03.08, 19:53
          Cicha noc, swieta noc? :-))
          • zielonamysz Re: Aurze sie pomylilo 24.03.08, 21:23
            Z tymi ptaszkami to u mnie tez.Halasuja wiosennie w tym sniegu.Cieszmy sie ze
            choc teraz mamy snieg ale nie pamietam by kiedys byla sniezna Wielkanoc.Czy ktos
            pamieta?

      • olo53 Re: Aurze sie pomylilo 24.03.08, 18:25
        Ptaszeta za oknem z rana spac nie daja, slowiki, czy inne skowronki, czyli
        jednak wiosna, ten snieg to epizod daj Boze, szczypiorku z grzadki by sie
        zjadlo, no i truskawke
    • olo53 Re: Aurze sie pomylilo 24.03.08, 18:48
      Millfiori, patrz optymistycznie, ocieplenie klimatu sie oddalla:), wiem, wiem ze
      kretynskie wnioski, ale zawsze:)
      • azmb Re: Aurze sie pomylilo, i mnie też 25.03.08, 08:25
        Ech, Brezly, szłam na śniadanko... święta mi sie mogły pomylić, ale
        poranek (choćby i późny) z nocą nie... więc fragmencik był z innej
        kolędy
        balla
        • brezly Re: Aurze sie pomylilo, i mnie też 25.03.08, 09:17
          Co tam. Mialem ongi (na poczatku kolein zawodowych) szefa ateiste naukowego w
          odmianie agresywnej. Co mu nie przeszkadzalo jak sie jaka katastrofa pracowa
          zdarzyla (techniczna czy organizacyjna) komentowac tego radosnym "wesoly nam
          dzis dzien nastal" :-)
          • azmb Re: Aurze sie pomylilo, i mnie też 25.03.08, 09:24
            Dobre:) Twój szef musiał chyba odebrać wychowanie katolickie... no i
            jakieś poczucie humoru posiadywał tyż, chociaż nie każdy się chyba z
            tego śmiał, i to nie tylko ze względu na uczucia religijne, prawda?
            Kurcze, powiedz jak to jest, że przełożeni często umieją czymś tak
            ukłuć, że ma się ochotę na niekulturalną (hehe) reakcję? A może
            przesadzam..:)
            • brezly Re: Aurze sie pomylilo, i mnie też 25.03.08, 09:58
              W ogole. Byl z protestanckiej rodziny mniejszosci etnicznych. Poczucie humoru
              posiadal w stopniu wystarczajacym, choc takie, ehem laciate.
              Wiesz, jak wschodnia Afryka. Deszcze docieraja od zachodu do gor, wiec do gor
              zielono i zycie kwitnie a za gorami pustynia i nostalgia.

              Ja wiem czemu? Bo u nas przez dlugi czas panowala kultura kierownikow i teraz
              sie dopiero wszyscy ucza kultury szefow?
              • czajnik40 Re: Aurze sie pomylilo, i mnie też 25.03.08, 10:08
                o brezlu kofany, rozwijaj...pieknie zadzierzgnales !
                • azmb Re: Aurze sie pomylilo, i mnie też 25.03.08, 12:44
                  Zadzierzgnął był zamaszyście:) Wydaje mi się, że oprócz zmiany
                  nazwy: z kierownika na szefa (spolszczenie jakieś?) lub menedżera
                  (śmieszy mnie to "letko", ale nasi językoznawcy zaakceptowali te
                  cós), to styl zarządzania hm....moim szefem jest Holedner. znajomość
                  polskiego opanował w małym zakresie (albo udaje, bo to może
                  przebiegły szefo-menedżer jest), dlatego mogę być niesprawiedliwa w
                  ocenie, ale ją przedstawię: nie ma naleciałośći z czasów
                  socjalizmu, nie ma żadych układów i powiązań rodzinnych, a pachnie
                  zwykłym kierownikem, że hej, że ha i jeszcze troszkę...
                  • azmb uzupełnienie 25.03.08, 12:46
                    Panie Brezly- za "łaciate poczucie humoru" normalnie Oscar:)
                    • millefiori Re: uzupełnienie 25.03.08, 13:55
                      Dojechalam w zadymce przy blekitnym niebie i w pelnym sloncu. Tutejszy snieg
                      naprawde bierze sie z powietrza;)
                  • brezly Re: Aurze sie pomylilo, i mnie też 25.03.08, 17:47
                    Bo w kazdym jest wewnetrzny kierownik, do ktorego hipnoza i psychoanalizo mozna
                    dojsc na kozetce. Tak jak sie mowi o gadzim mozgu. To ta starsza ewolucyjnie
                    czesc mozgu szefa, wyparta, stlamszona przez kulture, te rzeczy. Nie mnie o tym
                    mowic, bo dla mnie to ruchome piaski na rumowisku podstepnego bagna grozacego
                    lawina, ale swoje sie widzialo.

                    Azmb, twojego Nezozemca ekspatowano gdzies na zachod od Odry, to on moze nawet
                    specjalnie trenowany na miejscowe stosunki, przze etnografow zarzadzania? A im
                    sie pomylila teczka i zrobili z niego kierownika bo sie ktos pomylil i
                    przestawil 1996 z 1969 na teczce w archiwum?
                    • olo53 Re: Aurze sie pomylilo, i mnie też 26.03.08, 18:09
                      Susznie, susznie, ale sypie
                      • olo53 Re: Aurze sie pomylilo, i mnie też 26.03.08, 18:11
                        Ten no puchutren
                        • brezly Re: Aurze sie pomylilo, i mnie też 26.03.08, 19:03
                          Olo, a miales kiedys kierownika?
                          • azmb Re: Aurze sie pomylilo, i mnie też 26.03.08, 22:28
                            nie wiem, czy moj dyrektor to wynik pomyłki w czasie treningu bycia
                            ekspatem w polskiej rzeczywistości, ale - cienki jest po prostu.
                            Chyba zbyt małą warstwą cywilizacyjną przykryło ten gadzi kawałek
                            mózgu:)A może ten wieczny chłopaczek, tkwiący ponoć w każdym
                            mężczyżnie, u niego się jeszcze nie zdążył ukryć...
                          • olo53 Re: Aurze sie pomylilo, i mnie też 26.03.08, 23:59
                            Mialem kiedys kierownika, ludzki pan byl, czytalem mu naglowki z gazet do kawy z
                            rana, zasmiewalismy sie z cala brygada, dobre byly:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka