ogabignac Re: Dobre rady. 11.11.03, 21:33 habitus napisała: > Ja Ci radzę, radź se sam. ;-) Już sobie poradziłem. Hurra! Zapytam gościa czy przy wannie nie byłby wskazany taki mały łazienkowy dywanik...;) Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Dobre rady. 11.11.03, 21:10 Może każdy coś mądrego innym doradzi aby raz popełniony błąd był tylko doświadczeniem pierwszego - mądrego po szkodzie. 1.Podczas układania posadzki z płyt marmurowych pamiętaj! Do zaznaczania na płytkach wymiarów podczas docinania pod żadnym pozorem nie używaj flamastra, cienkopisu czy jakiegoś innego żelowego świństwa. Tylko miękki ołówek albo taki specjalny kupiony w sklepie dla fachmanów glazurników. Tusz z mazaka wchodzi w marmur jak w kostkę cukru. Ułożyłem wczoraj podłogę w łazience z przepięknego białego marmuru Carrara. Na kilku(na szczęście) płytkach pisałem od spodu mazakiem kolejny numer. A dziś wszystko przepięknie fioletowo wylazło na wierzch. Doraznie na okoliczność przyjścia inwestora znalazłem sposób: na jedna płytkę rzuciłem rękawicę, na drugą waserwagę a na trzeciej stałem. Dziś pomogło, ale jutro...? Jutro ma płacić, cholera! Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Dobre rady. 16.11.03, 01:32 all2 napisała: > Zapłacił?... :) > Zapłacił! Zresztą po wyschnięciu kleju wykwity tak zbladły, że są prawie niewidoczne - ufff. Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Dobre rady - nadgorliwość. 16.11.03, 02:04 Zdarzyło się Wam kiedyś spotkać nadgorliwca? Bo mi tak -właśnie podczas tej ostatniej roboty. Co za pech i ile stresu. 1. Pstryczek-elektryczek. Zażyczał sobie gościu dodatkowy wyłącznik w łazience. Wykuwam w cegle stosowną dziurę by rano już nie hałasować tylko wgipsować puszkę i co widzę po przyjściu? Całość już zamontowana; na jakiejś starej szpachli tzw. gładzi gipsowej, krzywo i do tego się kiwa na boki. 2. Super czystość. Swieżo ułożona posadzka, wychodzę na balkon by umyć narzędzia a tu mamusia pracodawcy przeleciała już na mokro całą powierzchnię, -"żeby się nie kurzyło". Znowu trzeba prostować poprzesuwane na boki płyty, niektóre wręcz wyrwać bo osiadły za głęboko. I jeszcze wyrzut w oczach, że znowu brudzę. 3. Pomocnik. Po wylaniu tzw. masy wyrównującej lub poziomującej nierówności posadzki wychodzę do domu bo zanim stwardnieje minie parę godzin. Na drugi dzień facio otwiera mi drzwi ze znaczącą miną. Pomógł. Na całą noc nastawił gorący nadmuch z grzejnika elektrycznego takiej u nas farelki. Posadzka zamiast stwardnieć po prostu wyschła, popękała i daje się zeskrobać paznokciem. Potem powtórzył mi jeszcze podobny numer po ułożeniu płyt bo na całą noc włączył ogrzewanie podłogowe. Tak że nie radzę Kochani pracować u nadgorliwca. Szybko skasować, zapić stres i nie przyjmować reklamacji;) Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Dobre rady - nadgorliwość. 16.11.03, 09:16 ogabignac napisał: > Zdarzyło się Wam kiedyś spotkać nadgorliwca? > Bo mi tak -właśnie podczas tej ostatniej roboty. > Co za pech i ile stresu. > 1. Pstryczek-elektryczek. > Zażyczał sobie gościu dodatkowy wyłącznik w łazience. > Wykuwam w cegle stosowną dziurę by rano już nie hałasować tylko > wgipsować puszkę i co widzę po przyjściu? > Całość już zamontowana; na jakiejś starej szpachli tzw. gładzi > gipsowej, krzywo i do tego się kiwa na boki. > 2. Super czystość. > Swieżo ułożona posadzka, wychodzę na balkon by umyć narzędzia a tu > mamusia pracodawcy przeleciała już na mokro całą powierzchnię, > -"żeby się nie kurzyło". Znowu trzeba prostować poprzesuwane na boki > płyty, niektóre wręcz wyrwać bo osiadły za głęboko. > I jeszcze wyrzut w oczach, że znowu brudzę. > 3. Pomocnik. > Po wylaniu tzw. masy wyrównującej lub poziomującej nierówności posadzki > wychodzę do domu bo zanim stwardnieje minie parę godzin. > Na drugi dzień facio otwiera mi drzwi ze znaczącą miną. Pomógł. > Na całą noc nastawił gorący nadmuch z grzejnika elektrycznego takiej > u nas farelki. Posadzka zamiast stwardnieć po prostu wyschła, popękała > i daje się zeskrobać paznokciem. > Potem powtórzył mi jeszcze podobny numer po ułożeniu płyt bo na całą noc > włączył ogrzewanie podłogowe. > > Tak że nie radzę Kochani pracować u nadgorliwca. > Szybko skasować, zapić stres i nie przyjmować reklamacji;) Bo od takiego co nic nie wie, gorszy jest ten który wie tylko trochę. Większy zakres narobienia szkód... ;) (Wiem po sobie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Dobre rady - nadgorliwość. 16.11.03, 17:28 aand napisał: > > Bo od takiego co nic nie wie, gorszy jest ten który wie tylko trochę. Większy > zakres narobienia szkód... ;) (Wiem po sobie :) > No ale jeśli nie jesteś nadgorliwcem... - Zweryfikowany pozytywnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Dobre rady. 17.11.03, 01:46 Jest jedna dobra rada na temat dobrych rad w sygnaturce mojej forumowej kolezanki. Capa_negra ma taka: "A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Dobre rady. 19.11.03, 22:11 Zabrakło patyczka... Prześliczny lakier do drewna kupiłem, bezbarwny, dobrej firmy, drogi. Miał być taki jedwabiście - matowy. I co się się okazuje na drugi dzień - dalej błyszczy i to nawet w ciapki chociaż wysechł przez noc. No tak złe przeczucie mnie nie myliło - na dnie 5-litrowej bańki a właściwie to tak na dobre 1/4 wysokości gęsta, kleista klucha. Zabrakło patyczka przed malowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Dobre rady. 19.11.03, 22:16 ogabignac napisał: > Zabrakło patyczka... > Dobra rada (nie tylko jesli chodzi o prace malarskie): 80% preparation, 20% execution ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Dobre rady. 19.11.03, 22:32 ormond napisał: > ogabignac napisał: > > > Zabrakło patyczka... > > > Dobra rada (nie tylko jesli chodzi o prace malarskie): > > 80% preparation, 20% execution ;) Rutyna mnie zgubiła. Potrząsałem bańką dobre 3 minuty ale tym razem trzeba było wymieszać. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Dobre rady. 19.11.03, 22:40 > > Rutyna mnie zgubiła. > Potrząsałem bańką dobre 3 minuty ale tym razem trzeba było wymieszać. > :/ A ja kiedys zignorowalem ostrzezenie na bance lakieru, ze jest samozapalny. Nastepnego ranka, bladym switem obudzil mnie krzyk zony, ze plot sie pali. Zajal sie wlasnie od tych puszek z resztkami lakieru, ktore zostawilem przy plocie bo nie miescily sie w koszu na smieci. Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Dobre rady. 27.11.03, 09:46 ormond napisał: > 80% preparation, 20% execution ;) 10% preparation, 85% drinking, 5% execution. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: Dobre rady. 27.11.03, 01:23 Think in the morning. Act in the noon. Eat in the evening. Sleep in the night. William Blake, Proverbs of Hell :) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Dobre rady. 27.11.03, 09:13 Czy nie lepiej żartować niż jęczeć z miłości? - W. Shakespear ;) Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Dobre rady. 27.11.03, 09:35 Dobre rady Pana Ojca - Jacek Kaczmarski Słuchaj młody ojca grzecznie A żyć będziesz pożytecznie. Stamtąd czekaj szczęśliwości, Gdzie twych przodków leżą kości. Nie wyjeżdżaj w obce kraje, Bo tam szpetne obyczaje. Nalej ojcu, gardło spłucz, Ucz się na Polaka - ucz. Bo tam szpetne obyczaje. One Niemce i Francuzy Maja pludry i rajtuzy. Niechrześcijańską miłość głoszą I na wierzchu jajca noszą. Pyski w pudrach i w pomadkach, Wszy w perukach, franca w zadkach. Nalej ojcu, gardło spłucz, Ucz się na Polaka - ucz. Wszy w perukach, franca w zadkach. Cudzoziemskich ksiąg nie czytaj, Czego nie wiesz - księdza pytaj. Ucz się siodła, szabli, dzbana, A poznają w tobie pana. Z targowiska nie bierz złota - To żydowska jest robota. Nalej ojcu, gardło spłucz, Ucz się na Polaka - ucz. To żydowska jest robota. Twoja sprawa - strzec Ojczyzny, Czyli własnej ojcowizny. Nie wiesz, gdzie się czai zdrada - Uczyń zajazd na sąsiada. Jak już musisz być w stolicy Patrz co robią politycy. Na elekcjach dawaj kreskę Nie za słowa, a za kieskę. Nalej ojcu, gardło spłucz, Ucz się na Polaka - ucz. Nie za słowa, a za kieskę. Bierz od wszystkich z animuszem, Dawaj na mszę za swą duszę. Bóg cnotliwie czyta chęci I zachowa je w pamięci. Żeń się młodo, dzieci rób By miał kto o twój dbać grób. Tu przez wieki twoje dziady Dały nauk tych przykłady. Tu przez wieki twoje wnuki Nie przepomną tej nauki. Nalej ojcu, gardło spłucz, Ucz się na Polaka - ucz. Nie przepomną tej nauki. Taką stoi Polska racją Na pohybel innym nacjom! Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Dobre rady. 20.01.04, 21:19 Dobrą radą w niemieckim obszarze kulturowym jest: "Vertrauen ist gut, kontrollieren - besser" Dobrze jest ufać(wierzyć) komuś ale lepiej kontrolować. Nie wiem czy to dusza słowiańska czy inny czort ale odrzuca mnie od takiej dobrej rady. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Dobre rady. 20.01.04, 21:58 ogabignac napisał: > Dobrą radą w niemieckim obszarze kulturowym jest: > "Vertrauen ist gut, kontrollieren - besser" > > Dobrze jest ufać(wierzyć) komuś ale lepiej kontrolować. > > Nie wiem czy to dusza słowiańska czy inny czort ale odrzuca mnie > od takiej dobrej rady. No to proszę bardzo słowiańską wersję tej rady: "Nie wieri nikomu, nie wieri sam siebie" Teraz lepiej? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Dobre rady. 21.01.04, 00:34 To już chyba można wypośrodkować na nasze podwórko: "Nie wierz sobie - daj się skontrolować";) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Dobre rady. 20.01.04, 22:03 Dasz człowiekowi rybę - nasycisz jego głód na jeden dzień. Nauczysz go korzystać z internetu - masz go z głowy na wiele tygodni ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Dobre rady. 21.01.04, 20:27 Nie warto okazywać radości stojąc w progu. Już nieduży wyskok w górę gorzko boli... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Dobre rady. 23.01.04, 17:12 Najlepszym lekarstwem na wszystkie dolegliwości jest zwykła woda. Dwie krople na szklankę wódki i wszystko przejdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Recepta na cały rok 10.02.04, 23:56 Bierzemy 12 miesięcy Oczyszczamy je dokładnie z goryczy, chciwości, małostkowości i lęku. Po czym rozkrajamy każdy miesiąc na 30 lub 31 części tak, aby zapasu wystarczyło dokładnie na cały rok. Każdy dzień przyrządzamy osobno: z jednego kawałka pracy i dwóch kawałków pogody i humoru. Do tego dodajemy 3 duże łyżki nagromadzonego optymizmu, łyżeczkę tolerancji, ziarenko ironii i odrobinę taktu. Następnie całą masę polewamy dokładnie dużą ilością miłości. Gotową potrawę przyozdabiamy bukietem uprzejmości i podajemy codziennie z radością i filiżanką dobrej orzeźwiającej herbatki. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Recepta na cały rok 10.02.04, 23:58 awee napisała: > > Bierzemy 12 miesięcy > > Oczyszczamy je dokładnie z goryczy, chciwości, > małostkowości i lęku. > Po czym rozkrajamy każdy miesiąc na 30 lub 31 części tak, > aby zapasu wystarczyło dokładnie na cały rok. > Każdy dzień przyrządzamy osobno: > z jednego kawałka pracy i dwóch kawałków pogody i humoru. > Do tego dodajemy 3 duże łyżki nagromadzonego optymizmu, > łyżeczkę tolerancji, ziarenko ironii i odrobinę taktu. > Następnie całą masę polewamy dokładnie dużą ilością miłości. > Gotową potrawę przyozdabiamy bukietem uprzejmości > i podajemy codziennie z radością > i filiżanką dobrej orzeźwiającej herbatki. > > :) > Oczywiście najlepiej z Pu-Erhem ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
poziomk Re: Dobre rady. 11.02.04, 11:01 1. Dobry zwyczaj, nie pozyczaj ! 2. Zony i plyt sie nie pozycza :)) Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Dobre rady. 11.02.04, 11:06 poziomk napisał: > 1. > Dobry zwyczaj, nie pozyczaj ! > 2. > Zony i plyt sie nie pozycza :)) I szczoteczki do zębów... :) Odpowiedz Link Zgłoś