12.05.04, 10:47
Szkoda, że nie możecie zobaczyć Pozorów. Nic dziwnego - są bardzo niepozorne, więc na pierwszy
rzut oka niewidoczne. Pozory prowadzą stadny tryb życia, zamieszkując na ogół grząskie grunty,
choć czasem można je spotkać na miałkich glebach. Pozory są niewielkie, cherlawe, mają obłe,
gładkie ciałka oraz czteropalczaste łapy, zakończone krótkimi pazurami. Wydają głosy bez barwy i
przemieszczają się niezwykle szybko, w ułamkach sekundy, w których przymykamy powieki.
Rodziny Pozorów zakładają gniazda w chaszczach, w których młode poddawane są intensywnemu
wychowowi w kompletnej separacji od wszystkiego, co prawdziwe. Małe Pozory przechodzą szkołę,
po której wyruszają w świat, szukąjąc żywiciela. Nauka trwa długo i polega na opanowaniu technik
mamienia, metod ogłupiania i sposobów oczarowywania, zawiera też wiele innych elementów
treningowych, niezbędnych do prawidłowego ukształtowania osobowości dorosłego osobnika. Celem
życia Pozorów jest przyczepianie się. Na pozór wątłe łapy kryją w sobie duży potencjał, bo trudno
jest odczepić przyczepionego Pozora. Pozory niezauważalnie sadowią się na różnych obiektach i
mniej lub bardziej spokojnie wiodą swój niebanalny żywot. Trudno rozpoznać, kogo lub co obsiadły
Pozory - spryciarze oddychają cichutko, wiercą się niewiele, nie kaszlą i, śmiejąc się w myślach,
sprawiają wrażenie, jakby ich wcale nie było. Tymczasem obiekt zaatakowany przez Pozory wydaje
się inny, niż jest w rzeczywistości i mami zmysły obserwatora.
Pozory mylą, mylą, ile wlezie. Zmyłka to ich broń doskonała, pozwalająca przetrwać w ukryciu i
czerpać radość z efektów mylenia. Największym osiągnięciem dojrzałego Pozora jest tak upozorować
rzeczywistość, aby nie można było dostrzec istoty rzeczy, a tylko jej udziwniony obraz, wymyślony w
sprytnej głowie tego pomysłowego stworzenia.
Najciekawsze są Pozory doczepione do ludzi - tylko najlepiej wyszkolone osobniki potrafią wbić
bezboleśnie pazury
w człowieka i uodpornić się na nerwowe próby ich zgładzenia. Nieszczęśnik z doczepionym Pozorem
musi się bardzo natrudzić, by choć na
chwilę strącić potwora z pleców. Wszyscy wokół nie wiedzą o doczepionych Pozorach i myślą, że
zaatakowany taki jest. Wbrew Pozorom działać, to wielką odwagę mieć, jak mawiąją stare mądrości
ludowe, a bohater takiej bitwy może pogrążyć się w odmętach towarzyskiego bagna.
Zaskakująca wyjątkowość fizjologiczna Pozorów polega na tym, że z łatwością przechodzą od
pasożytnictwa do symbiozy. Dzieje się tak wówczas, gdy obiekt zaatakowany zaprzyjaźnia się ze
swoimi Pozorami. Zaczyna mu odpowiadać ich oblepiająca obecność, pielęgnuje je
i czule muska po gładkich pleckach. Zaczyna mu się wydawać, że stwarza pozory, jednak wiemy już,
że Pozory rodzą się w chaszczach, na grząskich gruntach lub miałkich glebach, a człowiek jedynie
pozwala im istnieć w dobrych warunkach. Takie Pozory nie krzywdzą swojego pana - doskwierają za
to jego otoczeniu, bo jeśli ktoś zaprzyjaźni sięz gospodarzem Pozorów, zaufa mu lub się zakocha,
może przeżyć wielkie rozczarowanie: Pozory szybko się nudzą i lubią przeskakiwać na innych
żywicieli, pozostawiąjąc dotychczasowy obiekt odarty z Pozorów. Pozostaje polubić niepozornego
człowieka lub biec za Pozorami.
Pomyślicie, że z Pozorami nikt nie wygra i jesteście skazani na ich podstępy. Pozory mają jednak
jedną słabość: szybko się peszą. Wystarczy więc odpruć metki, zedrzeć etykiety i zdrapać trochę
brokatu, a Pozory znikają. Znikają jednak w sposób zgodny z ich pokrętną naturą - pozornie.

Malgorzata Kempa
Bajkopisarka
Metropol|Stolica 12 Maj 2004
Obserwuj wątek
    • Gość: iwan Re: Pozory IP: 156.17.253.* 12.05.04, 11:27
      Ciekawie napisane.

      Przynajmniej na pozór :)
    • Gość: Imagine Re: Pozory IP: *.unl.edu 12.05.04, 15:17
      lece po Zorro, dosc tych pozorow sprawiedliwosci ...
    • zuzka111 Re: Pozory 12.05.04, 16:30
      Pozory to nieszczęsliwe, chłodne Realności, przykrete grubą warstwą pudru
      Pozorów.
      Wystarczy te bidulki troszkę zagrzać i wystawić na słońce, opłukać z pudrowych
      Pozorów i już są piękne i ich nie potrzebują.
    • komandos57 To w miejsce czerwonego powroza. 12.05.04, 22:49
      Teraz smorodzenie inaczej.Cytaty.OlTi juz czytala?Bo ty o olti to jestescie z
      pozoru.Niby OLTi niby ty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka