Dodaj do ulubionych

night fever

18.09.04, 20:39
.. będa znowu stać
długonogie artystki pustych rozmów,
zapełniony klub in london style
setki czerwonych marloboro z czerwonym śladem szminki..
ostry wzrok samca jak pierwsza łączność
i zaproszenie do Jacka Daniel'sa

W uszach brzmi mi klasyka british music,
Depehe Mode daje wiele do myślenia,
po czarną skórą zapach Givenchy,
jako fascynat cruisingu nie cofnę się przed kompilacją gier,
bogowie clubbingu
wyrafinowani handlarze
na targowisku próżności :))

have a nice evening :)
ot taka refleksja przed sobotnią nocą.

pozdrowienia od Brunona z konstelacji X

Obserwuj wątek
    • Gość: Renka Re: night fever ? IP: *.home.cgocable.net 19.09.04, 05:02
      Na parkiecie dziewczyny sie gna lubieznie w rytmie jakiejs afroarabomuzyki, nie
      ma to wiele wspolnego z dobrym tancem, raczej wyglada na cos w rodzaju
      targowiska zywym towarem (sic!)Wokol parkietu leniwie i w niedbalych pozach
      mlodzi samcowie z drinkami w reku lapczywym wzrokiem oceniaja dziewczyny. Kazda
      chcialaby zatanczyc jak czlowiek,po prostu z partnerem, niestety te samczyki
      nie spelniaja ich oczekiwan. Stoja i czekaja na trzesienie ziemi czy co? Czasem
      przez parkiet przemknie para tanczaca zgodnie z rytmem i z zaangazowaniem
      emocjonalnym, w wiekszosci jednak przypadkow jest, jak jest. W barze tlumnie,
      jeden facet nadepnal mi na noge, myslalam, ze zemdleje. Drinki w wysokich
      kieliszkach ida w rownych rzedach na wielkich tacach. Jakos tak zrecznie nimi
      zongluje kelnerka wygladajaca jak z obrazu Moneta, ze dzwoniac zapewne, czego
      nie slychac w ogluszajacej wrzawie balansuja ledwie na granicy grawitacji ponad
      glowami tanczacych.
      Duzo tego, alkohol leje sie w sobotnia noc litrami.Gesto od dymu, zapachy
      mieszaja sie, nie wiadomo od czego jest mi slabo.
      Jednak muzyka jest za dobra, zeby siedziec przy stoliku jak jakas ofiara losu.
      Rap, hip-hop, wszyscy tancza. Tym razem pare samcow ruszylo solo. Nie maja
      jednak odwagi zaprosic dziewczyn.A one, prawie nagie, kusza pieknymi cialami,
      wesza powietrze gryzace od dymu. Ruchy staja sie coraz szybsze, niektore to
      prawdziwe mistrzynie, ich pokaz naladowany jest seksem.
      Temperatura wzrasta.Okolo 1 w nocy jest apogeum, po czym spada, a okoliczne
      garaze parkingowe zapelniaja sie rykiem silnikow i smrodem spalanego paliwa.
      Dziewczyny wracaja grupkami, kierujac sie do swoich samochodow, samcze marzenia
      ulatuja gdzies wstydliwie. Jeszcze polaza po ulicach zanim trafia do swoich
      pojazdow i odjada do domow.
      • caorle Re: night fever ? 19.09.04, 13:04
        I oni wszyscy tak po pijaku jadą samochodami?
        I się nie boją? - zawsze mnie to intrygowało...
        • Gość: Renka Re: night fever ? jakie pijaki, gdzie ? IP: *.home.cgocable.net 19.09.04, 23:29
          Nie wyciagajmy zbyt daleko idacych negatywnych wnioskow :) Panuje zasada:
          pijany nie kieruje :)
          • brunonx Re: night fever ? jakie pijaki, gdzie ? 20.09.04, 09:37
            Renka, Ty stara impreziara jesteś :)))
      • Gość: jola Re: night fever ? IP: *.abhsia.telus.net 20.09.04, 09:54
        Czy naprawde nikt nie znalazl sobie na noc partnera?
        • Gość: Renka Re: night fever ? IP: *.home.cgocable.net 20.09.04, 21:25
          Wszyscy maja tylko fever. Ze znalezieniem partnera jest nielatwo, musi cos
          kliknac, jakies wyladowanie elektryczne, czy cos :))
      • malvvina Re: night fever ? 21.09.04, 00:31
        jak z autopsji...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka