17.07.25, 09:00
Jakie macie?

Moim chyba największym są telefony. Nie odbieram, odzwaniam jak się nastawię o co może chodzić. Dźwięki smsów, powiadomienia z komunikatorów.

Do tego sąsiedzi, psiarze, nauczyciele, lekarze (buahaha, zabawne w sumie)
Obserwuj wątek
    • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 09:06
      Wagę i zmarchy muszę dołożyć. I potencję jak mam być szczery 😆 Sprawdzania stanu konta, płacenia rachunków, urzędowych wypełnianek i ankiet medycznych
      • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 09:14
        I jeszcze gniew dziecka muszę dołożyć. Obojetnosc ojca. I boję się być sam w domu aaaa, ale głupoty
        • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 11:27
          W ogóle to mam dzisiaj tak totalnie dziwny, nie swój nastrój, że o ja! Total weird
          • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 11:48
            Dostanę jutro wypis, długi jak cholera z nową diagnozą i naręczem skierowań na chyba rok co najmniej.

            Za mną chyba najdziwniejszy miesiąc w życiu, niby się dłużył ale w tym co mi zrobiono to nie miesiąc a lata świetlne. Jest chol prawdopodobne że dziesięć lat nie byłem w takim stanie jak teraz. Miesiąc. Taki długi niby

            Dwa razy tyle i mi się dzieciak urodzi, dżizas, błagam nie tak szybko, nie zdążyłem się przygotować, za krótka jakaś ta ciąża, że 9 razy to co w szpitalu? Nfw, minęły dwa tygodnie.

            Bardzo długi miesiąc, ale że jak? Że w trzy czy cztery razy tyle, że w tylko tyle kogoś może zabrać fak cancer? W tak krótkim czasie???
        • letnierefleksje Re: Lęki 17.07.25, 14:01
          Może uda mi się ciebie trochę pocieszyć pisząc, że pewne lęki znikają, albo zmniejszają się wraz z biegiem lat i życiowego doświadczenia. W pewnych tematach musimy na początku siebie kontrolować, co może być stresujące, a potem już działamy intuicyjnie, z poziomu podświadomości. Choć warto weryfikować działanie, gdy coś zaczyna zgrzytać.
          • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 14:08
            Tego się trzymam i już mam tego mniej. Racjonalizuję że z zaświatów nikt mi nie wyśle wiadomości, nie ma teraz też nic co bym ukrywał. Zostanie samemu nie jest na wieki, ona/oni wrócą. Lekarze? Nie znoszę ich ale w sumie większość mi pomogła a nie zaszkodziła. Etc
    • afq Re: Lęki 17.07.25, 09:24
      rózne mi się załączały
      ale nauczyłem się że jesli coś takiego mi się włącza że zaczynam sobie jakąs katastrofe, wyobrażac
      to sprawdzam jak jest, zadzownie, napisze, zapytam
      bo to co wpędzać potrafi w lęki to czekanie na tą nadciągającą katastrofe, a ona najprawdopodobniej tylko jest w mojej wyobrazni i w zasadzie tak jest w sumie zawsze
      • afq Re: Lęki 17.07.25, 09:25
        odkładanie tego sprawdzania jeszcze mi nigdy w niczym nie pomogło
        wręcz przeciwnie, rozkręcało lęk
      • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 09:27
        Też wiele ogarnąłem. Nauczyłem się racjonalizować. Np z rok temu takie forum to by abstrakcja u mnie była, bo ja przez lęki odludka z siebie zrobiłem
        • afq Re: Lęki 17.07.25, 09:31
          z ciekawą myslą się kiedys spotkałem i to chyba na prawdę tak działa
          dla mózgu jest wszystko jedno czy sobie katastrofę wyobraża czy ona się dzieje na prawdę
          stres przychodzi dokładnie taki sam

          no więc nie ma co sobie wyobrażać
          • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 09:32
            Fajne, ma sens
            • afq Re: Lęki 17.07.25, 09:42
              idąc tym tropem, sprawdziłem kilka razy co by było gdybym, stresując się że coś mi np na jakims spotkaniu pójdzie fatalnie
              po prostu powyobrażałem sobie nie tak jak podręczniki pozytywnego myslenia nakazują
              tylko zwizualizowałem sobie pełną katastrofę
              skracając czekanie na nią
              no więc okazało się, ale nie wiem czy to uniwersalne, że na takie spotkanie wchodze wyluzowany, no bo przeciez juz i tak po ptakach, mam wylane :-D

              nie wiem czy tak miales np w szkole, czekanie na pałę z klasówki było cierpieniem
              a kiedy juz nawet tą straszną pałę dostałeś, to przychodziła ulga
              • afq Re: Lęki 17.07.25, 09:43
                nie namawiam jednak do takich eksperymentów
                bo troche hardcorem zalatuje :-D
                • afq Re: Lęki 17.07.25, 09:46
                  ale jak z kimś tam o tym rozmawiałem co dla siebie znalazłem, posłuchał, sobie sprawdził
                  i uznał że faktycznie, zaczynało być wszystko jedno zwyczajnie
                • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 09:47
                  To jest bardzo dobre tylko czea mieć podstawy, żeby wystąpić a nie przez wizualizację zamknąć się w kiblu z atakiem paniki 😆
                  • afq Re: Lęki 17.07.25, 09:50
                    brightsun napisał(a):

                    > a nie przez wizualizację zamknąć się w kiblu z atakiem paniki 😆
                    >

                    no niestety obawiam sie ze moze tak wlasnie troche nie pojsc :-D
                    • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 09:51
                      Czea mieć umeblowane już po prostu
                      • afq Re: Lęki 17.07.25, 09:58
                        brightsun napisał(a):

                        > Czea mieć umeblowane już po prostu
                        >

                        to na pewno
              • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 09:45
                Znam to doskonałe. Do poziomu ulgi z powodu czyjejś śmierci

                Uff, całe szczęście, wreszcie to yeb,już nie muszę na to czekać
                • afq Re: Lęki 17.07.25, 09:48
                  brightsun napisał(a):


                  > Uff, całe szczęście, wreszcie to yeb,już nie muszę na to czekać

                  no własnie, ciekawe
                  bo to dokladnie odrotnosc tego co tam poradniki radzą
                  zwizualizuj sobie sukces itd
                  • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 09:51
                    True, że to zupełnie odwrotnie

                    Choć jak yeb to wcale nie było lepsze niż w nawet najgorszych wizualizacjach 😆
          • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 09:57
            Ale jest też druga strona tego i niebezpieczeństwo

            Napisałem wyżej że się boję być sam w domu. Wizualizacje w tym przypadku wręcz mogą na mnie ściągnąć katastrofę.

            Bo ja jak debil jak się tylko zamykają drzwi myślę ok, to teraz mogę zrobić wszystko, mogę się napić, mogę się nacpac, mogę się od...

            Sam się głoduję, debilizm
            • afq Re: Lęki 17.07.25, 09:59
              no to na pewno tego nie próbuj
              • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 10:02
                Niestety ciągle to robię i się wyzbyć nie mogę. Od razu mi się to myślenie włącza, że teraz mogę
                • afq Re: Lęki 17.07.25, 10:08
                  HALT i w nim L

                  HALT ma sens, jak widac
                  ale to zapewne nie tylko to
                  • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 10:13
                    Lka jest najgorsza, najtrudniejsza do wypełnienia.

                    Nikt za rączkę nie będzie trzymał, czasem czea być samemu. A nawet jak się będzie z ludźmi można być samotnym a ja się umiem niestety mentalnie wyizolować, zaliczenie odklejki to u mnie żaden problem.

                    Co gorsza lubię te odklejki, still. Chociaż staram się unikać bo już znam cenę derealizek i depresjonalek
                    • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 10:18
                      Mam nawet wtedy często flashback z jednej chwili życia. W sumie miałem, częściowo, bo sobie dołożyłem dwie nastepne ostatnio, lepsze znacznie, zdrowsze choć nie tak że całkiem 😆
                      • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 10:29
                        Ciekawe jest w sumie to, że w derealizkach sobie wspominam derealizki.

                        No ale w sumie jasne, najbliższe do bycia na haju
    • mona.blue Re: Lęki 17.07.25, 15:31
      Najbardziej uciążliwy mój lęk to taki, że nie dam sobie rady z wyzwaniami, które przyniesie mi życie.
      • afq Re: Lęki 17.07.25, 15:33
        po czym, nawet jesli jest ciężko .. dajesz sobie rade :-)
        • mona.blue Re: Lęki 17.07.25, 15:42
          afq napisał:

          > po czym, nawet jesli jest ciężko .. dajesz sobie rade :-)
          >
          Tak :) mam wrażenie, że Pan Bóg mi.pomaga, bo z perspektywy czasu widzę, że dużo było ciężkich wyzwań i jakoś wszytko udało się ogarnąć.

          Obecnie chyba najbardziej boję się śmierci rodziców, jaki będzie mój stan psychiczny, ogarnięcia pogrzebu i spraw majątkowych, sprzedaży ich domu.
      • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 15:34
        Czy to irracjonalne? To chyba akurat taki mądry lęk, w sensie że realnie takie coś zagraża, nie jest wydumane
        • mona.blue Re: Lęki 17.07.25, 15:43
          Pewnie tak, ale cholernie utrudnia życie.
          • mona.blue Re: Lęki 17.07.25, 15:52
            Raczej uprzykrza.
            • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 15:57
              Hmmmm, myślę...

              Podobno lęk to coś nieuniknionego i potrzebnego bo inaczej byśmy wygineli

              Może coś co jest poważne i uzasadnione chociaż uprzykrza pozwala się przygotować?

              Pierdzielę jak najgorszy coach 😆🤦‍♂️
              • mona.blue Re: Lęki 17.07.25, 16:05
                Pewnie tak, lęk może byc funkcjonalny, dobrze sobie o tym przypominać. Byle nie przekraczał pewnego poziomu, nie paraliżował i pozwalał funkcjonować.
                Zawsze mi pomaga teza "bój się, ale działaj". A z religijnych powierzanie wszystkiego, szczególnie trudnego Bogu, w modlitwie ks. Dolindo Ruotolo "Jezu, Ty się tym zajmij".
                • brightsun Re: Lęki 17.07.25, 16:07
                  O widzisz, chyba to fachowo nazwałaś i racja-zależy jaki poziom czy motywuje czy powala

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka