Dodaj do ulubionych

problem bo za szybko pracuje.

14.01.05, 11:59
pracuje w call centre gdzie sie pomaga klientom przez telefon. Zaczelam
dopiero a odbieram wiecej telefonow niz ludzie ktorzy juz dlugo pracuja.
co tydzien oglaszaja na pismie kto ile telefonow zalatwil i ja mam b.duzo.
Jeden z pracownikow powiedzial mi ze powinnam zwolnic bo przez moja wydajnosc
inni wygladaja na niewydajnych. bylam zaszokowana jego postawa. Co o tym
myslicie? czy mam zwolnic by nie bylo wrogosci w pracy? Z gory dziekuje

Obserwuj wątek
    • Gość: Hubert Re: problem bo za szybko pracuje. IP: *.chello.pl 14.01.05, 12:16
      A szef zadowolony?

      Pozdrawiam Hubert
      • kasiika Re: problem bo za szybko pracuje. 14.01.05, 12:19
        bardzo zadowolony
        • Gość: Hubert Re: problem bo za szybko pracuje. IP: *.chello.pl 14.01.05, 12:28
          Jak szef zadowolony to dobrze. Szef jest zadowolony gdy firma dobrze
          prosperuje, wiec Twoje dzialania prawdopodobnie tez temu sprzyjaja. A
          zazdrosnikom jak sie nie podoba, to ich problem. Takie jest moje zdanie.
          A Ty docen siebie: przeciez jestes swietnym pracownikiem!

          Pozdrawiam Hubert
    • kvinna A ile robisz normy? 14.01.05, 12:21
      800%?

      Moim zdaniem - szybko się wypalisz...

      Ile masz lat?
      • kvinna Moja koleżanka ma przywalone do ściany: 14.01.05, 12:30
        "Jestem w pracy, a nie na wyścigach".

        Przy szybkiej pracy popełnia się więcej błędów (przetestowałam na sobie ;-)
        A lubisz swoich współpracowników? Atmosfera w pracy - ważna rzecz.
        • kasiika Re: Moja koleżanka ma przywalone do ściany: 14.01.05, 12:44
          nie bledow raczej nie robie duzo
          a ludzie lubie. ale nie tylko ja jedna mam wysokie wyniki, jest jeszcze pare
          osob.
    • forumromanum Re: problem bo za szybko pracuje. 14.01.05, 13:07
      Jesli szybkość twojej pracy ma wpływ na twój awans i pensję, to nie zwalniaj..
      Jesli bez róznicy.. to lepiej dostosować do "norm panujących w pracy"
      Ja miałem ten sam problem parę lat temu... i musiałem zwolnić...i to duuuuzo.
      niestety.
      • kvinna Rat Racing 14.01.05, 13:13
        Taki film był.

        Przepr, ale pracoholicy podejrzani są.
        Już wiem: mają problem z emocjami ;-)

        Pracujesz przepisowe 8, czy siedzisz "po godzinach" i padasz na pyszczek tuż po
        wyjściu z pracy ;-)
        • hubkulik Re: Rat Racing 14.01.05, 13:29
          Ja jestem np. forumoholik.

          Pozdrawiam Hubert
          • forumromanum Re: Rat Racing 14.01.05, 13:34
            to kolejny przykład na to jak pracuję. inni siedza i dłubią po kilka godzin to
            co ja robie w pół godziny a resztę przeznaczam na forumowe pogaduchy...
            mało tego, potrafię brać udział w dyskusjach na forum w czasie pracy..
            taki sprytny jestem....
            • bulterier Re: Rat Racing 14.01.05, 13:37
              fajnie masz, ale jeszcze lepiej maja emeryci uwazajacy sie za podlotkow. toz to
              dopiero zabawa jest :)))))))))))
        • forumromanum Re: Rat Racing 14.01.05, 13:32
          nieeeeeeeeee, nie trzeba byc pracoholikiem, siedziec po godzinach żeby robić
          wszystko szybciej i lepiej niz inni... w moim przypadku, po prostu miałem
          lepiej zorganizowaną pracę i niezaleznie od tego mogłem robić kilka różnych
          rzeczy na raz, a inni nie... co ich strasznie wkurzało.. i wkurza nadal...
          • hubkulik Re: Rat Racing 14.01.05, 13:33
            Najlepiej robic swoje, co sie lubi i nie przejmowac sie zazdrosnikami, ktorzy
            tez by mogli jakby chcieli.

            Pozdrawiam Hubert
          • kvinna Duża podzielność uwagi? 14.01.05, 13:34
            Zazdroszczę. Ja tam nie jestem Napoleonem.
    • j_ar Re: problem bo za szybko pracuje. 14.01.05, 15:23
      pracuj wydajnie, nie za szybko, tylko wydajnie....
    • kasiika Re: problem bo za szybko pracuje. 15.01.05, 06:39
      ja pracuje szybkoi wydjanie. a po godzinach nie zostaje.
      • beznicka2005 Re: problem bo za szybko pracuje. 15.01.05, 11:10
        <napisalem sie wczoraj i poszlo w kosmos bo ....nowe zasady :) >
        a pisalem zebys sie nie przejmowala durnymi komentarzami . pracuj tak jak
        pracujesz , czyli dobrze . przelozenie jest proste :
        pracujac dobrze --> pracujesz dla firmy/szefow , ktorzy saa z ciebie
        zadowoleni --> wtrazaja uznanie najpierw kasą , potem ---> sama stajesz sie
        najpierw mniejsza , potem wieksza szefowa --> jak by na to nie patrzec
        PRACUJESZ DLA SIEBIE.
        pozdr.
        pieczatek
        • kasiika Re: problem bo za szybko pracuje. 16.01.05, 04:10
          dziekuje :-)))
          wlasnie tez tak mysle, przeciez w zyciu kazdy stara sie jak najlepiej
          a nie moja wina ze wyniki pracy co tydzien oglaszaja. Wszedzie jest
          wspolzawodnictwo.
        • m.malone Re: problem bo za szybko pracuje. 16.01.05, 11:44
          Hej, pieczatek:) A nikt Ci jeszcze nie zrobił koło pióra?
          • beznicka2005 Re: problem bo za szybko pracuje. 17.01.05, 09:01

            > Hej, pieczatek:) A nikt Ci jeszcze nie zrobił koło pióra?


            :) tak wiele razy , ze teraz juz to olewam . szkoda mi zycia na przejmowanie
            sie ....oslami. jasne , ze doraznie to wkurzy , ale raczej w kategoriach
            dupiatej pogody , mandatu za predkosc etc. niestety durni (tacy co krytykuja
            kaśke , albo robia kolo piora) rodza sie na kamieniu , swiat ich pelen wiec
            pozostaje sie uodpornic . na koniec , mam w domu lustro i jeszcze moge SOBIE w
            oczy spojrzec ;)
            czego zycze
            wszystkim .
      • kasiika Re: problem bo za szybko pracuje. 16.01.05, 08:38
        ale bykow nasadzilam za szybko napisalam :-) ale gdy szybko pracuje to nie
        robie bledow.
    • klg777 Re: problem bo za szybko pracuje. 17.01.05, 13:45
      To nie jest problem dla Ciebie, tylko dla tego pracownika że ma mniej
      telefonów. Choć biorąc pod uwagę specyfikę Twojej pracy to w ogóle ilość
      telefonów się nie powinna liczyć, tylko jakość obsługi i to czy problem został
      rozwiązany. Ale jeśli Tobie się udaje "załatwić" z pozytywnym skutkiem
      wszystkie telefony to nic tlyko chwalić. Zjednej strony atmosfera atmosferą,
      ale z innej strony - np. premia, pochwała, awans też są ważne. To w końcu Twoja
      praca, Twoja kariera, Twoje życie, no i chyba lepiej jest iść do góry niż
      równać w dół. Jak coś to przecież zawsze możesz się starać pomóc innym
      pracownikom, choć chyba to będzie polegało na obieraniu ich telefonów ;-)
      Głowa do góry i nie daj się tam zjeść.
      • kasiika Re: problem bo za szybko pracuje. 18.01.05, 10:23
        dziekuje bardzo i jeszcze chce dodac ze jestem Polka z akcentem pracujaca w
        Nowej Zelandii i to tubylcow przescigam

        Ale wlasnie nie wiem jak reagowac na slowa typu:
        "powinnas zwolnic bo przez Ciebie nasze statystyki (ilosc telefonow) wygladaja
        zle. Idze bierze wiecej przerw. podlizujesz sie do bosow?"
        • kasiika Re: problem bo za szybko pracuje. 18.01.05, 10:24
          i jeszcze dodaja: "nasza sytuacja sie pogarsza tym bardziej bo ty dopiero
          zaczelas a przescigasz nas "starych" pracownikow"
          Nie wiem jak reagowac, wiem ze najlepiej zartem (chociaz sie burzy we mnie
          wsrodku).
          • jedwabna Re: problem bo za szybko pracuje. 18.01.05, 20:29
            moze ignoruj.
          • klg777 Re: problem bo za szybko pracuje. 18.01.05, 21:10
            Widzisz, co praca i współpracownicy to metoda. Najlepiej żartem, ale też trzeba
            wyczuć tych z którymi się pracuje. Ja tam w każdej pracy przez kilka
            początkowych miesięcy mimo że mniej wiedziałam, to robiłam więcej jak inni, bo
            chciałam się jak najwięcej nauczyć (to samo i Ty możesz mówić - przyszłaś się
            coś nauczyć a nie chodzić na przerwy - to już umiesz robić).
            Zawsze też możesz dodawać że:
            1. chcesz się wykazac bo jesteś tu nowa
            2. zależy Ci na pracy
            3. że odbierasz głuche telefony i to tak statystyki zawyża ;)
            4. do kolegów i koleżanek w pracy - że starość nie radość ;)
            5. bijesz właśnie rekord Guinessa w odbieraniu telefonów
            6. albo że właśnie jesteś wtyczką szefa który Ci kazał sprawdzić wydajność.

            Na początku jest zawsze ciężko. Ja teraz pracuję już 5 miesiąc w nowym miejscu i
            moge powoli zacząć mówić że coraz lepiej mi z tymi ludzmi jest, choć na początku
            też nie wiedziałam jak ich do siebie przekonać i jak wypaść dobrze wobec szefów
            i dobrze wobec kolezanek z pracy (np. jedna zawsze lubiła narzekać że ma kuuupe
            roboty, a praca jest do d.. - ja akurat o swojej pracy myslę odwrotnie, więc
            zaczęłam jej współczuc i pomagać i teraz jesteśmy super kumpelki). A z kolei do
            mojej szefowej muszę zawsze się właśnie "podlizywać" - czyli przytakuję że ma
            rację, że jest debeściarska (bo w sumie jest, tylko jej inne dziewczyny nie
            doceniają), że zrobie jak ona myśli (choć dużo rzeczy robię po swojemu bo tak
            jest szybciej i prościej) oprócz tego staram sie być fachowcem we wszystkim i
            nie zadawać głupić pytań - szefowa raczej mnie lubi, choć ciężko było jej się do
            mnie przekonac bo zaczęłam pracować na miejscu jej przyjaciółki, która odeszła
            na emeryturę.
            Dasz sobie radę zobaczysz. Najlepiej jest być miłym i się do wszystkich
            uśmiechać i nie denerwować i podchodzić do tego na luzie - to tylko praca w
            końcu, jak nie będzie ta to będzie następna, bo w końcu do konca świata pracować
            tam, na tym stanowisku raczej nie będziesz ;)
            • kobbieta Re: problem bo za szybko pracuje. 19.01.05, 08:54
              ja z kolei tez jestem b.wydajna, a pytam sie zawsze i zadne pytanie nie jest
              dla mnie glupie.
              • klg777 Re: problem bo za szybko pracuje. 19.01.05, 14:47
                Dla mnie głupie są te pytania, na które mogę sama szybko znaleźć odpowiedź.
                Dlatego napierw www.google.pl a jeśli na prawdę nie wiem to idę się spytać.
                Najczęściej jednak okazuje się, że wyszukiwarką znajduję to o co mi chodzi.
                Inne dziewczyny mimo że mają net na kompach, chodzą do dyrektorki i się
                dopytują marnując jej czas, no i nie ucząc się samemu zdobywania informacji.
                U siebie też jestem wydajna. Najlepsze jest to że pani która wcześniej tutaj
                pracowała ewidentnie obijała się - ja jak przyszłam jej robotę z całego
                miesiąca zrobiłam w 1,5-2 tygodnie. Teraz po prostu pomagam innym dziewczynom
                ucząc się kolejnych rzeczy lub czytam przepisy czy formu ;)) A tym że ktoś jest
                niewydajny i narzeka na tych wydajniejszych się nie przejmuję, tylko pracuję
                miła i uśmiechnięta. Dla mnie liczy się to że moja robota jest zrobiona i jest
                zrobiona dobrze.
                W poprzedniej pracy miałam taką koleżankę, która po każdej zrobionej rzeczy
                szła do szefowej i jej mówiła ile zrobiła. Więcej jej zabierało chodzenie do
                szefowej niż ta robota, w efekcie czego miała zaległości.. jak tylko poszła na
                urlop i ja ją zastępowałam zaległości nagle znikły - ale ja nie chodziłam do
                szefowej. Ja i szefowa byłyśmy zadowolone, a tamta wkurzona ale żeby się
                wyrabiać brała robotę do domu, żeby nikt nie widział tego (a do szefowej się
                chwalić chodziła dalej). Niektórzy są czasami niereformowalni ;))
        • axxolotl Re: problem bo za szybko pracuje. 19.01.05, 16:04
          kasiika napisała:

          > dziekuje bardzo i jeszcze chce dodac ze jestem Polka z akcentem pracujaca w
          > Nowej Zelandii i to tubylcow przescigam

          No, tak, to wyjasnia sprawe. Oni wola isc na plaze albo marzyc o tym, zeby
          wlasnie byli na plazy, a nie pracowac :) Szkoda, ze na Ciebie nie trafilam jak
          dzwonilam do jednego call centre Vodafone w NZ. Po godzinie "wiszenia" na
          telefonie nic nie zalatwilam, na koniec sie dowiedzialam, ze panienka nic nie
          wie a skoro ona nie wie, to chyba sie nie da, a w ogole to ona wlasnie ma
          przerwe i musi sie niestety rozlaczyc.

          Tubylcami sie nie przejmuj; zazdroszcza Ci i tyle.
    • malvvina Re: problem bo za szybko pracuje. 18.01.05, 20:36
      jak bedziesz tak kontynuowac to podniesiesz prog wydajnosci i zwolnia ludzi
      (moze ciebie ?)
      • gapka Re: problem bo za szybko pracuje. 19.01.05, 08:51
        kasiika pracuj a napewno do czegos dojdziesz, a zwolnia malwine ktora pewnie
        jest beznadziejna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka