Gość: ona IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.11.02, 14:32 czy mozna to jakos zmienic???swoja postawe,punkt widzenia własciwie wszystko?czy to mozliwe?nie moge patrzec w lustro,widziec swoja obrzydliwa twarz,dusze,swoje zycie,koszmar! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
arek_cz Re: nienawidze siebie 15.11.02, 14:38 A co jest takiego strasznego w Tobie ze sie nienawidzisz?? A mozwe to ktos Ci powiedzial?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysia Re: nienawidze siebie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.02, 15:38 Gdy patrzysz na siebie w lustro nie myśl o swoim wyglądzie i zachowaniu. UŚMIECHNIJ SIĘ DO SIEBIE. Zastanów się co chcesz zmienić i zrób to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maryla Re: nienawidze siebie IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 15.11.02, 16:51 Gość portalu: ona napisał(a): > czy mozna to jakos zmienic???swoja postawe,punkt widzenia własciwie > wszystko? a po co? zła postawa? a moze innym sie nie podoba? czy to mozliwe? nie mozliwe,a wiesz czemu?bo to Twoja postawa i twoje przekonania i dla Ciebie maja byc wazne. Ty uwazasz ze sa złe? to zmień i nie pytaj jak ,poszukaj slusznych. Jesli inni , TRWAJ PRZY SWOICH. nie moge patrzec w lustro,widziec swoja obrzydliwa > twarz,dusze,swoje zycie,koszmar! A co w niej takiego strasznego? masz wyrzuty sumienia i czy nie spełniasz wymagan otoczena? Popatrz na siebie przychylnie, jestes człowiekiem jak kazdy inny masz wady i na pewno wiele zalet, stan przed tym nieszczesnym lustrem i przyjrzyj sie dobrze ,poszukaj zalet, są,są, trzeba tylko dobrze popatrzeć. Zatrzymaj sie na nich spodobasz sie sobie zobaczysz.A jak chcesz pogadać dluzej napisz-pogadamy Maryla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzichu Re: nienawidze siebie IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 15.11.02, 23:05 Gość portalu: ona napisał(a): > czy mozna to jakos zmienic???swoja postawe,punkt widzenia własciwie > wszystko?czy to mozliwe?nie moge patrzec w lustro,widziec swoja obrzydliwa > twarz,dusze,swoje zycie,koszmar! Witam Wszystko można zmienić , na początek trochę statystyki , średnio co 7mcy człowiek coś zmienia w swoim charakterze . Twój charakter ukształtowało dzieciństwo , a potem środowisko w którym przebywałaś i przebywasz do teraz. Na wpływ otoczenia jesteśmy wszyscy podatni , jedni mniej inni więcej.Musisz się dokładnie przyjrzeć swojemu środowisku i przemyśl dokładnie co ma taki destruktywny wpływ na Ciebie. Przyjrzyj się zatem domownikom , szkole czy pracy ( nie znam Twojego statusu ani wieku ) , przyjaciołom dookoła .Poszukaj dobrze , jestem przekonany , że coś takiego istnieje. Walcz z tym , uwazaj nie zaszkodź nikomu ( podstawa wszelkich działań : NIE SZKODZIĆ ) .Nie daj się .Głowa do góry i powtarzaj na tyle ile potrafisz , to co od innych być może nie słyszysz np : JESTEM NAJMĄDRZEJSZA bo...( na pewno coś znajdziesz), JESTEM WARTOŚCIOWYM CZŁOWIEKIEM bo... , KOCHAM SIEBIE bo .... Akceptuj siebie taką jesteś .Nie chodzi o to , żebyś udowadniała całemu światu , jaka jesteś wielka , masz to zrobić dla siebie . Efekt gwarantowany , a jak jeszcze uda Ci sie powyrywac chwasty dookała to juz jest super , przejdzie , zobaczysz :) Pozdrowianka Głowa do góry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: nienawidze siebie IP: *.visp.energis.pl 16.11.02, 01:05 ja tez sie nienawidze.... ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToeToe Re: nienawidze siebie IP: proxy / *.jetstream.xtra.co.nz 16.11.02, 02:16 Psycholog mile widziany :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luna Re: nienawidze siebie IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.02, 19:37 Jesteś tu i teraz. Pożegnaj się z przeszłością. Spróbuj zaprzyjaźnić się z sobą i uśmiechnij się do lustra (to przecież tylko odbicie). Nie ma ludzi idealnych. Popełniamy błędy. Daj sobie szansę i nie mów o sobie źle. Pozdrawiam ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
siona Re: nienawidze siebie 16.11.02, 20:13 Gość portalu: ona napisał(a): > Nienawidzę siebie > czy mozna to jakos zmienic???swoja postawe,punkt widzenia własciwie > wszystko?czy to mozliwe?nie moge patrzec w lustro,widziec swoja obrzydliwa > twarz,dusze,swoje zycie,koszmar! Można baaardzo dużo zrobić ze swoją psychiką i na plus i na minus ... wszystko zależy od Ciebie W pewnym momencie też siebie nie lubiłam, nie wierzyłam w siebie ... zaczęło się to na studiach. Do tej pory zarówno w podstawówce jak i liceum byłam jedną z inteligentniejszych osób, głownie z przdmiotów ścisłych, ale i z humanistycznych było ok (potrafię "lać wodę" i mam całkiem niezłą pamięć) ... a na studiach okazało się, że są osoby, które dużo lepiej sobie radzą ode mnie z matematyką ... okazało się że nie jestem już najlepsza, choć nigdy wcześniej nie uczyłam się tyle co na studiach. Zaczęłam w siebie wątpić ... a w pewnym momencie, znalazlam się w sytuacji, gdy musiałam zdać egzamin który wisiał mi z poprzedniego semestru i musiałam zdać chyba z 6 egz. z bieżącej sesji ... wzięłam się ostro za siebie, powiedziałam sobie, że muszę to zrobić, że dam radę ... i udało się, nie powiem, ze było mi łatwo, było bardzo ciężko, ale udowodniłam sobie, że jak chcę to mogę ... i to był taki przełom w moim podejściu do siebie. Pielęgnuję w sobie to poczucie własnej wartości, nie ma sensu siebie dołować, zdażają się sytuacje, które lepiej to robią ode mnie, a ja za każdym razem tłumaczę sobie, że i tak dam rade :)) Wcześniej ... chyba w liceum, a może w już nawet w podstawówce czułam się gruba, brzydka, nie interesująca.... Zaczęłam się uśmiechać do siebie w lustrze, do siebie w myślach, do ludzi, zaczęłam się usmiechać, gdy zobaczyłam coś, co mnie urzekło Schudłam, przestałam się ubierać w ciemne ubranie, długie spódnice i bezkształtne swetry. Rodzice nie mieli za dużo pieniędzy, nie stać mnie było na kupowanie sobie rzeczy więc zaczęłam wyszukiwać stare ciuszki i je przerabiać i okazało się, że nie jest tak źle :))) Najważniejsze to polubić siebie i zaakceptować. Każdy ma jakieś wady, ale są też zalety, zacznij zauważać swoje dobre cechy, nie rozpamiętuj tych złych, pamiętaj tylko te PIĘKNE chwile, ze złych wyciągaj wnioski i zapominaj o nich. Można sobie bardzo dużo zmienić. Zauważyłam, że kiedy jestem zadowolona, uśmiechnięta, kiedy wiem, że dobrze wyglądam to tak właśnie odbierają mnie inni ... podobam się mężczyzną, u kobiet wzbudzam sympatię, a kiedy idę smętn ... nikt mnie nie zauważa. Natomiast moja siostra wmówiła sobie, że jest totalnym dnem i nie potrafi tego przełamać ... powiedziałabym nawet, że lubi taki stan ... Hmmm ... może już teraz trochę mnie, tyle razy z nią rozmawiałam, przekonywałam. Jest bardzo inteligentą i błyskotliwą osobą, drobniutką, filigranową ... ale taka zawsze niezadowolona z siebie, zgarbiona .... a naprawdę potrafi ślicznie wyglądać i potrafi być osobą wywołującą zaintereswowanie ... a jednak potrafiła wmówić sobie, że jest nieciekawą i nieinteligentą osobą. Naprawdę trzeba siebie przekonywać o swojej wartości, w pewnym momencie zaczyna człowiek w to wierzyć i naprawdę jest wtedy dużo łatwiej. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: nienawidze siebie 17.11.02, 02:11 Jawi mi się tu brak poczucia afiliacji. Ktos chyba ostro sknocił sprawe z okazywaniem Tobie ciepła emocjonalnego. Nie stroń od ludzi, zaciesnij jakies kontakty, szukaj przyjaźni, a najlepiej miłosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga Re: nienawidze siebie IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.02, 05:19 A czy jest cos co lubisz w sobie ? Moze oczy, uszy, milosc do zwierzat czy ludzi? Zacznij pomagac innym, badz na przyklad wolontariuszka w domu dziecka, czytaj dzieciom bajki, albo je przytul... Polubisz wowczas siebie napewno jak zaczniesz sie czuc potrzebna innym. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: nienawidze siebie 17.11.02, 10:32 Gość portalu: ona napisał(a): > czy mozna to jakos zmienic???swoja postawe,punkt widzenia własciwie > wszystko?czy to mozliwe?nie moge patrzec w lustro,widziec swoja obrzydliwa > twarz,dusze,swoje zycie,koszmar! Mozna. przede wszystkim postawe w stosunku do samej siebie. Mam wrazenie, ze w zyciu ciagle na siebie "krzyczysz" wciaz sie poprawiasz, pokazujesz sobie rzeczy ktore zrobilas nie tak, i robisz sobie samej z tego powodu awantury. - po co? Daj sobie z tym spokoj, i tak nigdy nie staniesz sie idealna... Odpowiedz Link Zgłoś