ewag52
31.05.07, 15:24
zawsze, unikałam jasnego oświetlenia we własnym domu.
Boczne lampki, kinkiety. Wszystko lekko przytłumione.
Ktokolwiek przychodził, mówił: ale tu grobowiec...
Próbowałam sie wielokrotnie przestawic. Na takie górne, rzęsiste...
nic z tego.
Było mi źle.
W lekkim półmroku, czuje sie lepiej, bezpieczniej.
Skąd ta niechęć?