insignificant 18.01.06, 17:42 Hej! wrzucajcie tutaj swoje opinie na temat tego leku.Czy ktoś z was go stosował i co o nim sądzicie.thx Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
insignificant Re: Aurex 18.01.06, 21:03 mam rozumieć ,ze nikt nie zna tego leku ołkej Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 18.01.06, 21:09 Ja bralam tylko pod inna nazwa CIPRAMIL i uwazam ze lek jest super. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 18.01.06, 21:18 tzn jakbys mogla powiedziec jakie objawy uboczne mogą występować po zazywaniu tego leku i czy jest skuteczny w ogole to byłoby miło. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 18.01.06, 21:30 Ten lek bede zachwalac cale zycie bo pomogl mi.Na poczatku mialam bardzo delikatne skutki uboczne (mniejszy apetyt to chyba najbardziej pamietam)zaczal dzialac dosyc szybko po po ok.2 tyg.Byl to jedyny lek ktory nie dawal skutkow ubocznych przez cale 3 lata.Pamietam lek aurorix i to ze jak go bralam to przez caly czas czulam dretwienie w glowie po cipramilu nic jakbym nic nie brala.Postawil mnie na nogi dlatego bralam go tak dlugo (balam sie ze jak odstawie wszystko wroci)Niestety przestal na mnie dzialac i cholernie tego zaluje:(Przez 3 lata bralam jedna dawke 20mg rano nigdy lekarz mi jej nie zwiekszal.Pamietam ze braklo mi tabletek i przez 2 dni nie bralam to czulam sie slabo.Podobno z odstawieniem nie ma problemow ale o tym moge napisac za kilka dni bo koncze z cipramilem w niedziele i jak juz wiesz przechodze na seroxat.Wyobraz sobie...ja z lękami (agorafobia) pojechalam na zakupy do krakowa ( 250km)fakt ze nie sama ale to byl cud!Buszowalam po sklepach i bylam szczesliwa.Kurcze znowu tak chce....Polecam cipramil bo naprawde pomaga,nie oglupia,spi sie po nim dobrze a w dzien funkcjonuje normalnie Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 18.01.06, 21:49 dzieki za tak wyczerpująca odpowiedz:] ja juz prawdę mówiąc troche brałem ten lek ale nie czulem sie jakos inaczej.Pewnie za krótko go bralem,zobacze zreszta.Moze w polaczeniu z psychoterapia zadziała. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 18.01.06, 21:52 Ogolnie jestem gadula to i pisze duzo;)Ty za to odp.krotko i na temat:))) Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 18.01.06, 21:56 ja mówie dużo tylko wtedy jak najdzie mnie odpowiedni klimat i nie zawsze na temat zapewniam Cie,pewnie to wszystko ma jakies podloze,a wracajac do tematu to brzmi jakby to byl jakis sztuczny rozweselacz. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 18.01.06, 22:01 hmm nie jest rozweselaczem ja bylam zawsze wesola i nie zauwazylam zeby mnie cipramil rozweselil bardziej.Poprostu pomogl mi wyjsc z bagna Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 18.01.06, 22:07 to pewnie tylko ja jestem takim ponurakiem Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 18.01.06, 22:10 eee to usmiechnij sie:))))))))))))))))))) byle szybko i szeroko;) Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 18.01.06, 22:11 nawet jak się smieje to nie czuje się happy.. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 18.01.06, 22:31 ehh no wyrzuc z siebie wszystko to naprawde pomaga Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 18.01.06, 22:37 nie to nie...ide pograc w literaki bo tu chyba wszyscy spia Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 19.01.06, 11:38 wiesz lęki i rozne powiązane z tym obawy.jak mnie ktos odbierze,jak się zachowam w danej sytuacji,pustka czasem jakby nie wiedzialoby się co powiedzieć,skrępowanie jakieś takie. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 19.01.06, 11:38 spiący wczoraj bylem dlatego nie odpisalem tarja slonko. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 19.01.06, 11:39 cos pomiędzy fobia a.. nie wiem zreszta. :) Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 19.01.06, 12:29 fobia fobia ladnie spoleczną ja zwą;)Jakie do tej pory brales leki? Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 19.01.06, 14:12 wiele róznych np seroxat,lerivon,anafranil,effectin. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 19.01.06, 14:28 insignificant napisał: > lęki tworza inne uzaleznieina :( Jakie inne? Seroxat jest najlepszy jesli chodzi o fobie spoleczne i lęki.Nie pomogl Ci? Anafranil bralam i nie bardzo mi pomogl Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 19.01.06, 14:30 nie wiem czy wiesz ale np ktos kto ma problem z relacjami społecznymi albo w ogole depresje to moze nie radząc sobie sięgac po alkohol np albo mniej czasu spędzać w realu , a wiecej przesiadywac np na necie który daje pewne bezpieczenstwo heh i stąd niedaleka droga do uzaleznienia Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 19.01.06, 14:45 troche to rozumiem bo ja bojac sie wychodzic z domu spedzam bardzo malo czasu w realu i przez to za duzo na necie (szczegolnie przez ostatnie miesiace)ale akurat tego uzaleznienia sie nie obawiam bo np.jesli mi sie polepszy (a wierze ze tak bedzie)zdecydowanie bede wolala real niz net.Podobnie z Toba gdy zacznie dobrze dzialac lek tez bedziesz wolal; czas spedzac w realu.Co do alkoholu to to byl chyba tylko przyklad? Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 19.01.06, 14:52 alkoholu nie piję ale spędzam duzo czasu na necie,moze uciekam w ten sposob od tego co mnie trafi,od tych lęków,a tak to spokojny ze mnie człowiek heh taa Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 19.01.06, 14:54 oby Ci było lepiej :) bo mi pewnie nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 19.01.06, 15:15 No i bedzie mi lepiej bo chce zeby bylo a to jest duzy krok do przodu.Zacznij tez tak myslec.Ja nprawde czuje sie teraz beznadziejnie wierz mi (lęki mam prawie non stop)i nie mysle ze tak juz musi byc i nie bedzie lepiej.Mam byc lepiej i tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 19.01.06, 15:16 masz w sobie tyle optymizmu, aż się prosi żebyś sprobowala powalczyć z tymi fobiami za pomocą psychoterapii. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 19.01.06, 15:21 Gdybym miala tu w tej dziurze mozliwosc psychoterapii skorzystalabym Poki co zaliczylam kilku beznadziejnych psychologow Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 19.01.06, 14:36 branie leku nie zmienia do konca przyzwyczajeń i charakteru niestety Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 19.01.06, 15:10 hmm tu bym podyskutowala...lek daje pewnosc siebie a co za tym idzie zmienia charakter fakt...nie do konca ale duzo zalezy od ciebie.Wezmy mnie za przyklad.Kiedys bylam niesmiala,grzeczna i wogole cicha myszka-nie lubialam taka byc ale nie potrafilam za nic tego zwalczyc i pogodzilam sie z tym ze taka jestem.Pozniej zachorowalam to juz wogole bylam beznadziejna nie dosc ze zamknieta w sobie to calkowicie sie odizolowalam od swiata zew.Tylko lozko i lozko to bylo moje zycie.Po urodzeniu syna chyba jak mial rok wrocilam do leków ale byl to aurorix czy anafranil nie pamietam dokladnie w kazdym razie dalej byla lipa.Jak maly mial 3,5 roku zaczelam brac cipramil (przed byla proba z prozakiem ale to byl totalny niewypal)I naprawde nie wiem kiedy zdalam sobie sprawe z tego ze jestem inna...zero niesmialosci.Gdy siedze w poczekalni do lekarza to niewazne czy siedzi jakis stary dziadek,mlody chlopak czy babka w srednim wieku-zaczepiam i rozmawiam i kurde otwieraja sie przede mna (jeden nawet wspomnial ze leczy sie na impotencje;) )Poprostu czuje potrzebe rozmowy i to chyba pomoglo przelamac moja niesmialosc.Jak ktos pyta o mnie to mowie jak jest-nie ukrywam jak kiedys.Stalam sie otwarta.I jest to duza zmiana w charakterze ale co ja spowodowalo?Leki?tego nie wiem.Wiem ze jestem inna osoba niz bylam kiedys Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 19.01.06, 15:13 ta potrzeba rozmowy to się słowotok nazywa, albo nadmierne pobudzenie psychoruchowe. Swoją drogą musisz być męcząca dla milczących depresyjnych czekających w kolejce. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 19.01.06, 15:19 hmm nie do konca masz racje.Czyli wychodzi na to ze slowotok mam od urodzenia hehe zawsze duzo mowilam i szybko ale tyllko do najblizszych.Teraz sie ciesze ze umiem rozmawiac z kazdym a ci w poczekalni sie usmiechaja bo ja sie usmiecham i od razu jest lepszy nastroj.Lekarz twierdzi ze to dobra strona mojego charakteru.Ludzie sie otwieraja przed mna i skoro rozmawiaja to chyba chca tego ja nie kaze im sie zwierzac sami to robia... Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 19.01.06, 15:22 ojej tam , ironizję sobie trochę pewnie że to pozytywna cecha, jakkolwiek zawsze się bałam takich kobiet w poczekalni które mnie niestrudzenie zagadują, kiedy ja nie mam ochoty nic mówić, i wymuszam ten niby uśmiech. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 19.01.06, 15:28 hmm nie kazdego zaczepiam da sie wyczuc kto chce pogadac;)Pewien starszy Pan tak sie rozgadal o wojnie ze wyszlo tak ze to ja nic nie mowilam;))))Pomimo ze to ja go zaczepilam.zaskoczylo mnie cos jeszcze przez wiele lat bylam milutka przytakiwalam tesciowej (nawet sie jej balam)Jakis rok temu wyjechalam na kilka dni a po powrocie dzwoni do mnie to babsko z jakimis pretensjami i wyzwiskami.Powiedzialam brzydko i krotko i odlozylam sluchawke.Naprawde zmienilam sie i nie wiem jak to sie stalo Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 19.01.06, 15:31 doroslaś może ja też po 30 to jakaś taka bezczelna się zrobiłam Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 19.01.06, 15:32 kurcze czemu nie bylam taka 10 lat temu?wszystko by inaczej wygladalo a tak dawalam sie gnoic tej babie przez tyle lat... Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 19.01.06, 17:05 w tej kwestii podajmy sobie ręce i zatańczmy na melodię "my jesteśmy krasnoludki", albo co.. Odpowiedz Link Zgłoś
bambomurzynzafryko Re: Aurex 18.01.06, 21:52 Mój przyjaciel bierze ten aurex i jest w permamnentnej hipomanii. Jego dziewczyna , a dziewczynę ma naprawdę piękną, zastanawia się, czy go z tej racji nie rzucić. Żyć z kimś, kto jest szczęśliwy jak anieli w niebie, po prostu się nie da. Chcialoby sie zaku..ć w ten wyszczerzony pysk, przypie..ć między te roześmiane oczy, porazić prądem, poćwiartować. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: ins odpowiadaj 19.01.06, 15:52 tarja skoro tak dzialasz na ludzi to moze i ja się przed Tobą otworzę hehe :) a jesli chodzi o psychoterapie to jest mozliwosc skorzystania z niej w tej dziurze wierz mi :) Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: ins odpowiadaj 19.01.06, 15:53 poza tym to na forum nie będe się uzewnętrzniał calkowicie bo to nie to jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: ins odpowiadaj 19.01.06, 15:57 masz racje uzewnetrznij sie na priv;) Daj mi namiar na psychoterapeute w tej dziurze! Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: ins odpowiadaj 19.01.06, 15:59 hehe ok ale pozniej bo muszę zaraz odejść od kompa :) Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: ins odpowiadaj 19.01.06, 16:01 i bardzo dobrze ze odchodzisz od kompa.Komp jest beee;) Odpowiedz Link Zgłoś
1pola Re: Aurex 19.01.06, 16:19 witam Ja zaczełam brac aurex, ale szybko pojawily sie skutki uboczne. Poza sennością, drętwienie rąk i nog, odretwienie skory głowy oraz ból mięsni pod łopatkami. Lekarz stwierdził, ze to reakcja na lek. Na razie kazał odstawić Może spróbuje jeszcze raz, poniewaz pomagał na moje stany emocjonalne i łatwiej było funkcjonowac (nie mam stanów lękowych). Moze ktos napisze coś więcej na temat tego leku. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 21.01.06, 10:29 chyba też zacznę go brać, coś czuję że w kościach że nie jest dobrze, niby śpię, jem, i chodzę, ale jakoś tak jakby mnie coraz grubsza ściana ze szkła otaczała i tak trochę silą rozpędu to wszystko idzie, ale jakby coraz wolniej, niepodoba mi się to. Zresztą wykupilam już receptę, nie może się tyle kasy zmarnować;) Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 21.01.06, 10:56 ale musisz nastawic się lucynko na objawy uboczne bo moga wystąpic.ja mam mdlosci i często boli mnie brzuch nie wiem czy to od leku ale tak mi się wydaje,o braku apetytu nie wspomne. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 21.01.06, 11:10 ja to mam i bez brania leku, od kilku miesięcy jem "przez rozum", psychia mówi że to deprecha jest, i że powinnam zacząć coś brać, ale zważywszy na kiepskie tolerowanie rożnych leków do tej pory też nie widzę tego w rożowych barwach. Citalopramu jeszcze nie bralam ,może akurat nie będzie tak fatalnie. Mam czas, zacznę od malutkiej dawki, może jakoś pójdzie. Zresztą, nie wiem czy można czuć się dużo marniej niż ja sie od jakiegoś czasu czuję. Bywają lepsze dni, kiedy zarzucam myśl o ponownym braniu lekow, ale to chyba wszystko zludne jest. Samo nie minie, a na tym poziomie to już naprawdę trudno funkcjonować. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 21.01.06, 11:25 dokładnie Cie rozumiem,najgorsza jest ta niewiadoma zawsze.odstawic czy nie itd Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 21.01.06, 11:33 echh, chciałabym żeby można bylo zrobic jakieś badania poziomu depresji, coś jak morfologie i już, wiedzieć że jak cyferki w przedziale od do, to jest ok, albo że trzeba brać lek. Coś coby bylo takie jasne, klarowne, a tu wszystko jakieś takie niejasne, na wyczucie, na reakcję pacjenta, czuje się trochę jak świnka doświadczalna. potrzebowalabym chociaż czasowego "urlopu" od choroby, żeby nabrać sil do dalszej walki z fobiami, bo zaraz utknę, albo cofnę się w rozwoju i apiać od nowa będę musiała zaczynać. taka przytłoczona się czuję, jakaś taka wyprana z sił, z pomysłów, z chęci, z nadziei. Odpowiedz Link Zgłoś
urszulai Re: Aurex 21.01.06, 15:59 Zastanawialam sie czy wlasciwie moge napisac cos w tym watku bo aurorixu w zasadzie regularnie nigdy nie bralam.Byl jednak taki moment kiedy przepisano mi go do doraznego zazywania w momentach wyjatkowego dola i kryzysu samopoczucia.Staralam sie nie naduzywac go wtedy,ze wzgledu na to,ze bralam juz wtedy inne leki i balam sie interakcji no i ogolnie,ze co za duzo to niezdrowo.Choc bralam aurorix sporadycznie to musze przyznac,ze nastroj po nim mialam o niebo lepszy i jakas taka odwage w sobie i chec do dzialania.Chyba troche zaluje,ze tyle lat leczono mnie lerivonem i xanaxem po ktorych moze i wyszlam z lekow po jakims czasie,ale wegetowalam nie zylam. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 21.01.06, 16:21 aurorix i aurex to są dwa różne zupelnie leki aurex to inaczej, cital, citalopram, cipramil jak na razie to mnie po nim mdli i nie mogę się zmusić do jedzenia, ale bez niego też mnie mdliło, więc nie wiem czy to aurex czy nie aurex, ale nic specjalnie przykrego nie czuję na razie, zobaczymy, czy poczuję coś pozytywnego. Odpowiedz Link Zgłoś
urszulai Re: Aurex 21.01.06, 16:38 No popatrz ,a ja myslalam,ze to ten sam lek tylko inna nazwa.No to sorry,ale aurexu nigdy nie probowalam.Mdlosci to mialam kiedys przez pol roku i jak zaczelam brac seroxat rowniez sie nasilily. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 21.01.06, 17:02 Przestanie mdlic.Nie pamietam po jakim czasie ale przestanie (mi te mdlosci lagodzil rumianek).A jak dlugo Lucynko bierzesz aurex? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 21.01.06, 18:13 rumianek powiadasz? ale rumianek niedobry w smaku jest jak długo? no przeca dzisiaj wzielam dopiero Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 21.01.06, 20:28 A jeszcze lepszy jest rumianek z mietą wtedy smak lepszy.I zawsze po wypiciu tego mam ochote cos zjesc warto wiec sprobowac. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 21.01.06, 22:45 a probowalas zestaw witaminowy biovital lecytyna?Podobno jest super dla zmeczonych i oslabionych psychicznie.Zamierzam sobie kupic na urodziny:) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 21.01.06, 23:26 mam tego całą flaszkę, ma konsystencję ajerkoniaku i jak dla mnie jest "niejadalne". skutkow pozytywnych nie zaobserwowałam, lepsze jest domowe wino z głogu. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 21.01.06, 23:29 lucyna_n napisała: > mam tego całą flaszkę, ma konsystencję ajerkoniaku i jak dla mnie jest "niejada > lne". > skutkow pozytywnych nie zaobserwowałam, lepsze jest domowe wino z głogu. > to moze znajde cos lepszego:)))Wlasnie pije sobie rumianek...dla mnie juz jest przyszny pije od lat i naprawde mi sluzy Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 22.01.06, 21:16 insignificant napisał: > :D- no piekny usmiech widze:D Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 23.01.06, 15:35 czyżby to aurex tak działał? ile jeszcze.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 26.01.06, 10:39 stlumienie lękow jedynie dziala poza tym bóle żołądka,mdłości,brak apetytu,osłabienie. odstawiam go albo zmieniam na inny Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 26.01.06, 11:50 bierze tylko miesiac i nie powinien go odstawiac Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 26.01.06, 11:53 miesiąc to dość dlugo żeby zaczęły ustępować objawy uboczne ale tak czy tak lepiej niech lekarz zadecyduje o zmianie. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 26.01.06, 13:50 Owszem ma racje z tym zebys skontaktowal sie z lekarzem a nie sam odstawial.Nie od dzis wiadomo ze czesto lek zaczyna dzialac nawet po 2 miesiacach.Sam mowiles ze jest lepiej teraz niz bylo na poczatki wiec moze zacznie dzialac w pelni? Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 26.01.06, 13:52 duzo nieprzyjemnych objawow występuje z tym lekiem,czytaj uwaznie Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 26.01.06, 14:54 mam podobne odczucie, ale ja po pięciu dniach to jeszcze nie stawiam kreski, jakkolwiek nie mam pojęcia jak mam się lepiej poczuc kiedy np zupelnie nie mogę jeść a serce to mi zaraz nosem wyskoczy. Czuję się potwornie zmęczona Wogole jakoś zdołowana jestem tak maksymalnie jak nigdy w życiu. Jedyne co na razie jest lepiej to ten kask depresyjny zupełnie się rozpłynął, ale nastrój mocno poniżej krechy. Lęk napadowy rozpanoszony, kompletnie jestem nie do życia, najprostsze czynności zaczynają mnie już do końca przerastać, chociaż już przedtem nie były proste. Ten post to chyba pół godziny już próbuję sklecić. No panie aurex, zacznij pan leczyć bo nie wydolę tak dlugo. o depresyjnym wyglądzie juz nie mówie, tak źle jeszcze nie wyglądałam. ogolnie jak na razie syf malaria marchefka i pompki się kłaniają Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 26.01.06, 15:07 a jakie to ma znaczenie? czuje sie ch..owo i zaraz zdechnę z glodu i pragnienia, bo nie mam siły dowlec się do kuchni. W życiu się tak źle nie czułam. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 26.01.06, 15:16 u mnie tez nie najlepiej...nogi jak z waty,zero sil ale kurde ide ugotowac dziecku chociaz makaron Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 26.01.06, 15:33 ja jedynie mam taki jakby czasem humor podwyzszony troche ale poza tym bida, nie wiem jak u Ciebie Lucyno.moze to Ci dojdzie pozniej. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 26.01.06, 15:36 Pamietam ze jak zaczelam przygode z cipramilem bylam sama z malym (maz byl za granica)Przed cipramilem lekarz przepisal mi prozac ale po jednej tabletce zdychalam i zaraz wlasnie wkroczyl z cipramilem (moja mama jezdzila do lekarza bo ja nie bylam w stanie podniesc sie z lozka)Poczatki byly fatalne nie bylam wstanie wstawac z lozka,kazda proba wstania to zawroty w glowie i od razu zimne poty.Zupelnie nic nie jadlam.Mama byla u nas codziennie ktos musial zajac sie malym mial tylko 4 latka.Nie pamietam ile to trwalo 2-3 tyg?ale po miesiacu na pewno poczulam sie lepiej moze nie na tyle by sama wyjsc ale zaczelam normalnie funkcjonowac po kilku miesiacach potrafilam juz ze znajomymi jezdzic na wycieczki i bylo naprawde dobrze.Ponad 3 lata bylo naprawde inaczej i nie zaluje tych meczarni ktore przechodzilam na poczatku.Wierze Lucynko ze u Ciebie tez bedzie ok i odzyjesz. Przytulam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 26.01.06, 15:48 mowilam ci i wiesz dobrze dlaczego czar prysnal ok powtorze: zerwalam kontakt z lekarzem na bite 2 lata i cipramil przepisywalam u lekarza 1 kontaktu wiem ze popelnilam blad bo gdybym chodzila do mojego to zwiekszylby mi dawke a ja przez 3 lata jechalam na minimalnej dawce 20 mg gdzie lecznicza to 40mg teraz zaluje ale czasu nie cofne Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 26.01.06, 15:51 widzisz nie na wszystkich tak samo działa lek Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 26.01.06, 15:53 insignificant napisał: > widzisz nie na wszystkich tak samo działa lek zgadza sie ale jestem zdania ze 2 miesiace warto przeczekac Bo czeste zmiany lekow nie sa dobre Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 26.01.06, 15:57 insignificant napisał: > kogo to obchodzi ? :) ehh Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 26.01.06, 15:56 brales do tej pory jeden lek dluzej a z innych szybko rezygnowales owszem gdy czlowiek nie jest w stanie funkcjonowac,wstac z lozka i jest tylko gorzej to trzeba cos zrobic. ja tak zrobilam z lexapro poprostu czulam sie fatalnie!Teraz po seroxacie tez nie jest idealnie bo mam jakies tam objawy uboczne ale kurde no trzeba troche sie pomeczyc Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 26.01.06, 16:06 ja wiem, ale ponarzekać sobie muszę, a faktem jest że miesiąc czasu na ustąpienie efektow ubocznych to dość dużo. Nie mówię o wyleczeniu, ale objawy oboczne powinny się jednak bardzo wyraźnie zmniejszyć. Zresztą zawsze jest ten problem balansu pomiędzy tym co lek daje a skutkami ubocznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 26.01.06, 16:10 lucyna_n napisała: > ja wiem, ale ponarzekać sobie muszę, a faktem jest że miesiąc czasu na ustąpien > ie efektow ubocznych to > dość dużo. Nie mówię o wyleczeniu, ale objawy oboczne powinny się jednak bardzo > wyraźnie zmniejszyć. > Zresztą zawsze jest ten problem balansu pomiędzy tym co lek daje a skutkami ubo > cznymi. One ustepuja stopniowo-lepiej poczulam sie po ok.2-3 tyg a juz naprawde super po ok 2 miesiacach.Po tych 2-3 tyg moglam juz wstawac z lozka i cos zrobic to byl sukces potem powoli wrocil apetyt,zmniejszaly sie leki.wszystko powoli... pozniej to juz wogole nie czulam ze cokolwiek lykam byl to do tej pory jedyny lek ktory nie oslabial mnie,nie usypial tylko dawal checi do dzialania. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 26.01.06, 15:52 a po za tym czulam sie tak dobrze ze nie czulam potrzeby by chodzic do psychiatry i placic 50zl za wizyte teraz wiem ze trzeba ale czlowiek uczy sie na bledach Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 26.01.06, 16:04 To nie tak Tarja, po kilkuletnim braniu jednego leku może się wytworzyć czasowa tolerancja na ten lek, wtedy trzeba zgodnie z tym co Twoj lekarz zrobił przejśc na jakiś czas na inny lek o podobnym dzialaniu. Nie trzeba chodzić do psychii kiedy czujesz się zupelnie dobrze, ważne żeby nie zwlekać i od razu jak coś jest nie teges to skonsultować. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 26.01.06, 16:06 lucyna_n napisała: > To nie tak Tarja, po kilkuletnim braniu jednego leku może się wytworzyć czasowa > tolerancja na ten lek, > wtedy trzeba zgodnie z tym co Twoj lekarz zrobił przejśc na jakiś czas na inny > lek o podobnym dzialaniu. > > Nie trzeba chodzić do psychii kiedy czujesz się zupelnie dobrze, ważne żeby nie > zwlekać i od razu jak coś > jest nie teges to skonsultować. i tak wlasnie zrobilam.Bardzo mi zalezalo na zwiekszeniu dawki cipramilu ale tak jak mowisz nastapila czasowa tolerancja na lek i zdecydowal mi zmienic Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 26.01.06, 16:07 teoretycznie zrobil bardzo dobrze, jeżeli wogole pomagają Ci antydepresanty to perspektywy są przed Tobą świetlane. Ja jeszcze nie wiem czy na mnie zadziałają, liczę na razie na zlagodzenie nieco tych przykrych ubocznych. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Aurex 26.01.06, 16:14 Nie wiem ale mam przeczucie ze pomoze ci Przed cipramilem dluzej lykalam aurorix i anafranil i oba byly do bani cos tam pomogly ale nie na tyle zebym mogla powiedziec ze czuje sie ok Cipramil byl strzalem w dziesiatke Poki co probuj jesc biszkopty i pij rumianek Pomimo ze sama jestem slaba wysylam Ci troche swoich sil:) Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 28.01.06, 20:16 a nie wiem o co w tym wszystkim chodzi i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 28.01.06, 21:49 ja tam nie wiem, ale jeżeli ja już prawie po czterech przemieszczam się po mieszkaniu to niby jak ma mnie to wyleczyć? Coś tu jest nie tak. Dzień było lepiej, i już myślalam że najgorsze za mną, ale dzisiaj znów zgon totalny, jakiś koszmar. Tak źle nigdy w życiu się nie czułam, nigdy nie było tak źle że do przejścia dwoch metrow zbieram się w sobie przez pół dnia, i nie mogę zrobić prawie nic. nawet siedzenie na krześle to wysiłek, bo wszystko sie chwieje. w tej chwili jestem praktycznie inwalidką. o zwiększeniu dawki nawet myśleć nie mogę, a gdzie ta docelowa? ja tego nie widzę załamka.. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 29.01.06, 21:32 odstawilem i znow wziąłem,nie wiem czy to dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 30.01.06, 18:11 lepiej odstawić aurex i tylko korzystac z terapii nie? czy ktos bierze ten lek jeszcze??????? chyba te dragi są niepotrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 02.02.06, 01:03 zoltan braleś/bierzesz? lepiej nie przerywac czy jak? czy miales jakies uboczne objawy? Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 02.02.06, 14:49 nie daje rady qrde,niepotrzebnie odstawialem mialem przerwe kiludiową a teraz znow wzialem i nagle poczulem silne uczucie przygnębienia,lęk mnie trzymał chwile bardziej bez powodu oraz potliwosc.czy brac go obojetnie na wszystko i nie przerywac nawet kiedy będe miec wątpliwosci? mam to przeczekac czy jak? co robic :( Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 08.02.06, 13:38 biore ten aurex i co? tyle czasu już minęło,a ja nadal nie mam chęci to działania,do czegokolwiek :((( Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 08.02.06, 13:39 i niech mi ktoś powie,że lek coś zmienic,jak mozna zmienic pewne schematy ktore się wytworzyły itd heh,czcze gadanie. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 08.02.06, 14:24 milczenie jest złotem ponoć.i niech mi ktoś powie,że w tym przypadku też tak jest? :) Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 08.02.06, 15:03 tacy mądrzy jesteście to mi odpowiedzcie :) Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Aurex 08.02.06, 15:38 nikt nie bierze tego Aurexu w końcu czy jak?? dziwni jesteście Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Aurex 08.02.06, 15:53 ja biorę,ale jeszcze za krotko żeby powiedzieć coś wiećej niż tylko jakie mam efekty uboczne. Parę razy dziennie zdarza mi się zjechać po ścianie,nie mam zupełnie siły ustać na nogach, raz na jakiś czas mam nagly przypływ sił i wtedy ogarnia mnie tzw wkurw. Lęki uogólnione jakby mniejsze. Do tego doliny, doliny, doliny, doliny aa, nadal nie za bardzo mogę jeść, pewnie przez to to oslabienie, ale normalnie mdli mnie na widok jedzenia. Zdarzyly mi się dwa naprawdę lepsze dni bez lęku, i tak sobie kombinuję że może to jednak w koncu zaskoczy. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Lucyna 08.02.06, 15:57 Ja czuje sie identycznie jak Ty normalnie jakbys napisala o mnie Ile bierzesz juz ten aurex? Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Lucyna 08.02.06, 16:02 u mnie lęki nadal są,chociaz mam wrazenie,ze czasem mniejsze,poza tym często doły łapie,apetytu za bardzo nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Lucyna 08.02.06, 16:07 widzę punkty wspólne ja na razie nie pękam, tylko glupio mi się zrobiło jak poszlam do szwagierki klatkę obok i musialam tam zostać 4 godziny bo nie bylam w stanie wrocić do domu i ze 4 razy omalże nie zemdlalam przy probie wstania. A dziecko szukalo mnie po osiedlu, bo nie wpadlo na ten pomysl że jestem u ciotki cholera, czuję się z tym dość niekomfortowo. z tym że teraz dolegliości bardziej przeszly w odczucia fizyczne niż lęk i może już wolę że jest tak, niż panikę i lęk uogolniony. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Lucyna 08.02.06, 16:16 lucyna_n napisała: > widzę punkty wspólne > ja na razie nie pękam, tylko glupio mi się zrobiło jak poszlam do szwagierki kl > atkę obok i musialam > tam zostać 4 godziny bo nie bylam w stanie wrocić do domu i ze 4 razy omalże ni > e zemdlalam przy > probie wstania. > A dziecko szukalo mnie po osiedlu, bo nie wpadlo na ten pomysl że jestem u ciot > ki > cholera, czuję się z tym dość niekomfortowo. > z tym że teraz dolegliości bardziej przeszly w odczucia fizyczne niż lęk i może > już wolę że jest tak, niż > panikę i lęk uogolniony. szczerze to tez wole czuc sie slaba (mam nadzieje ze to chwilowe)niz czuc ten lek i napady paniki.Sa dni ze wstaje poodkurzam chociaz kosztuje mnie to duzo wysilku a sa dni ze nie mam sil na nic.Musimy uzbroic sie w cierpliwosc i czekac az nasz organizm oswoi sie z tym lekiem i sily powroca.W moim przypadku z innymi lekami tak bylo wiec teraz tez musi byc ok. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Lucyna 08.02.06, 16:24 też tak myślę, dlatego nic nie piszę, ale skoro Insigni potrzebował jakowegoś responsu to postanowilam napisać jak jest. Ja wychodzę z domu ale kosztuje mnie to bardzo dużo wysiłku, bardzo ale to bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Lucyna 08.02.06, 16:29 a moze u mnie to cos glębszego? moze tego nie mozna zmienic :( Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Lucyna 08.02.06, 16:42 można myślę sobie że mnie trzyma trochę to że mam jakiś przymus, dziecko, dom, sama dla siebie to chyba bym nie starala się jakoś tego zmienić i walczyć. Pojechalabym zwyczajnie na benzo i pewnie popadła w alkoholizm, albo nie wiem.. czy Ty się boisz że to coś poważniejszego niż nerwica? Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Lucyna 08.02.06, 16:49 no to masz przymus heh,ja nie widzę sensu zeby sie przymuszac do czegokolwiek,zreszta probuję i nic,a co do tego to rozne mysli mi sie pojawiaja jak czytam te posty rozne ale to pewnie tez taki objaw nadwrazliwosci.pewnie to taka depresja lękowa no ale co z tego skoro biorę leki,a jest tak samo.terapia trwa ja nie czuję się inaczej,nie wiem o czym powiedzialem ,a o czym nie.czas sobie plynie,a ja jestme bezradny.inni nie za bardzo potrafią zrozumiec moj problem,nie wiem co zrobic zeby to odeszło. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Lucyna 08.02.06, 16:51 co z tego ,ze znam niby przyczynę i mowie o tym na terapii.ale to mi nie pomaga,moze to zle prowadzona terapia?? qrcze skąd ja mam to wiedziec :( Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Lucyna 08.02.06, 17:26 w kwestii terapi niestety niewiele mogę pomóc, sama też nigdy nie odczułam żadnego pozytywnego efektu terapii. Po tylu latach to już nawet się przyzwyczailam że jestem jaka jestem i to chyba jest najgorsze, nie powinnam akceptować takiego stanu rzeczy, ale czuję się jakbym miala o własnych siłach wstać z paraliżu. Wydaje mie ise to tak samo malo prawdopodobne, ale to typowo depresyjne myślenie jest. Na razie łykam, co będzie dalej nie wie, staram się myśleć tylko o tym co mam do zrozbienia i robić tyle ile mogę, bez wybiegania myślami w żadną stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Lucyna 13.02.06, 18:13 Lucyna czy masz mdłosci po aurexie może? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Lucyna 13.02.06, 19:39 mam i wogóle nie mogę patrzeć na jedzenie, nie czuję glodu zaczyna mnie to już wkurzać wchodzą mi tylko jabłka ktorych do tej pory nie cierpialam i wszystko musi być na słodko, jogurty, naleśniki, Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Lucyna 13.02.06, 19:45 ja tak samo Lucynko i mnie to nie cieszy zbytnio :) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Lucyna 13.02.06, 20:55 ale ja przedtem też nie moglam jeść bo mialam globusa histericusa i kiepsko już było ze mną, teraz chociaż na siłe mogę się zmusić bo znowu umiem przełykać. Tylko dlaczego taka zmiana upodobań? przedtem owszem lubilam słodycze, ale żeby obiady tak cięgiem na słodko to raczej dziwne jak na mnie. Wogole to czuję się jak baba w ciąży, a przynajmniej tak się czulam kiedy byłam:) Teraz wiesz jak kobiety się poświęcają:) Odpowiedz Link Zgłoś