Gość: Equinox
IP: *.lukas.com.pl
16.12.03, 09:43
Byłem ostatnio w Warszawie i stałem się świadkiem spektaklu. Widownia była
bardzo poruszona i czekała z niecierpliwością na dramatyczny rozwój wypadków.
Aktorem była osoba, która weszła na ramię dzwigu (wys. ok 30 m). Spektakl na
szczęście zakończył się szczęśliwie dla aktora. Cel został osiągnięty:
zgromadził się spory tłum gapiów, ruch w mieście był częściowo sparaliżowany,
pisano o tym w gazetach, mówiono w radiu i pokazywano w TV.......
A ja tak myślę sobie, że strasznym musi być miasto w którym trzeba dokonywać
aż takich czynów by ktoś zwrócił na Ciebie uwagę. Nikt nie lubi Warszawy –
ale czy trzeba być samobójcą by móc tam normalnie mieszkać?