Dodaj do ulubionych

szlag- fuszerkowy dach

13.11.09, 10:58
szlag mnie trafil wlasnie ostatnio. robilismy nowy dach, bo ten
stary byl juz poprostu stary. wymienilismy deski, polozylismy nowa
blache. pstawilismy nowy komin.
firma podlapala nowa fuche wiec uciekla i zostawila nas z wystajaca
wata, z antena latajaca wbita w blache, z brakujacymi srubkami itd.
mam zalana sien, sufit w miejscu gdzie jest komin. totalny szok.
mialo byc pieknie (ekipa polecona przez przyjaciol), a jest tragedia
i wyrzucone ponad 20 tys. zlotych!!!!! teraz nie wiem co robic.
jeden z bokow mial byc wypuszczony wiecej ,a jest tylko 10 cm.
przeciez wiedzieli ,ze bedziemy ocieplac 10 cm steropianem!!!,
namoknieta sciana, sufit, tzn. ze i welna tez jest mokra. czy to da
sie wysuszyc.????


co moge zrobic by naprawic bledy "fachowcow"????


aa jeszcze jedno pytanie. polozyli drewno surowe, biale, podobno
bylo moczone w soli. nie powinno byc wysuszone????
Obserwuj wątek
    • jarecki_2 Re: szlag- fuszerkowy dach 13.11.09, 15:42
      Była umowa?? Zapewne nie było żadnego papieru i jest po jabłkach ze starymi
      wykonawcami.
      Teraz trzeba wziąć inną ekipę i zacząć płakać jak dowiesz się ile będą poprawki
      kosztować i ile tak na prawdę sknocili, na pewno są jeszcze kwiatki, których nie
      widzieliście a nowa ekipa je zobaczy.
      Wszystko da się wysuszyć, tym bym się teraz nie przejmował, zwłaszcza, że już
      jest mokre, ważne, żeby zdążyć ponaprawiać przed mrozami. Przyjdzie mróz, woda
      zacznie zamarzać i ..... no wiadomo co.
      • maras2011 Re: szlag- fuszerkowy dach 13.11.09, 16:51
        Aby wysuszyć wełnę trzeba ją wyjąć, tak sama nie wyschnie, a do wiosny już
        będzie pleśnieć :(
        Co znaczy podłapali inną fuche, jak można zostawić nie skończone zlecenie, w
        głowie mi się to nie mieści, nie płaciliście im zaliczek ?
        • competer1 Re: szlag- fuszerkowy dach 13.11.09, 20:03
          Fuchę to łapią ludki na etatach. Nikt normalny, a szczególnie firma nie rzuca roboty bez poważnego powodu....
          • jarecki_2 Re: szlag- fuszerkowy dach 14.11.09, 09:10
            inne, leprze, lepiej płatne, z dłuższą perspektywą zlecenie to może być poważny
            powód, ale raczej to nie kwestia powodów tylko człowieka...
            • competer1 Re: szlag- fuszerkowy dach 14.11.09, 18:21
              > inne, leprze, lepiej płatne, z dłuższą perspektywą zlecenie to może być poważny
              > powód, ale raczej to nie kwestia powodów tylko człowieka...

              O tym pisałem. Albo wykonawca-głąb, albo łajza niedotrzymująca słowa, albo to trzecie o czym nie wiemy, mianowicie finanse inwestora lub inne sprawy w trakcie wykonywania zlecenia. Znamy historię tylko z jednej strony. Dzisiaj zejście z budowy to często początek kłopotów nie tylko inwestora. Powtórzę. Nikt normalny nie rzuca zlecenia ot tak. Zdarza się to, ale zazwyczaj wina nie leży tylko po jednej stronie.
    • Gość: cromwell Re: szlag- fuszerkowy dach IP: 94.246.163.* 14.11.09, 15:09
      nie pozostaje nic innego jak oddac sprawe do sadu
      za bledy zniszczony matrial i niedotrzymanie umowy
      ewentualnie dogadac sie przez mediatora

      pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka