cromio
18.07.13, 23:09
Bardzo ładnie i filmowo ułożoną pietruszkę i kalafior widziałem. I tylko coś książki jednej nie widzę.
A na poważnie. Jeszcze się ten minimalizm i szarzyzna ludziom nie znudziły? Jeszcze nie wstyd pokazać gościom, że mieszka się w czymś takim samym, jak pół miliona innych "modnych" ludzi? Żałosne jest to nadążanie za tryndami. Żałosne są te konfekcyjne plastikowe przezroczyste fotel w łazience i sypialni oraz kible spotykane w co drugim lepszym hotelu.
Boże! Jak ja kocham swój dom: tradycyjny, dobry projekt z lat siedemdziesiątych, wypełniony meblami przedwojennymi po rodzicach. Przy biurku uczył się jeszcze mój ojciec, w kredensie trzymała szkła moja matka.