Dodaj do ulubionych

Andor czyli polowanie na jeleni.

15.01.05, 21:50
Oto moja krótka przygoda z firmą Andor, której nazwa przewija się na łamach
tego forum.
Jestem zainteresowany szafą wnękową i szafą w pomieszczeniu gospodarczym.
Dzwonię do firmy i mówię o co mi chodzi. Tak robimy prawie wszystko, więc nie
ma problemu. Przyjedzie do pana ktoś z próbkami materiałów, zrobi pomiar,
wycenę itd. Pytam się czy taka wizyta jest zobowiązująca, bo nie ukrywam, że
chciłabym porównać ich ofertę z ofertami innych firm zwłaszcza dlatego, że
Andor nie maj stałej ekspozycji i co się stanie jeżeli nie zdecyduję się na
ich ofertę, Pani z uśmiechem odpowiada, że nic się nie stanie ale firma
będzie bardzo zadowolona jeżeli podpiszę z nimi umowę. Umawiam się na wizytę
za dwa dni. Czekam, 15 minut po wyznaczonym czasie dostaję sms-a ( czyżby
brak odwagi na bezpśrednią rozmowę?) z wiadomoścą, że dojazd na konkurs ofert
może być tylko płatny! Dzwonię, żeby upewnić czy to nie jest żart. Jakiś
gburowaty facet w prostacki sposób odpowiada mi, że on jest w drodze zupełnie
gdzie indziej i w żadnym spędzie nie będzie brał udziału. Nie usłyszłem nawet
słowa przepraszam.
Wnioski: pierwszy-bardzo mało prawdopodobny, firma jest tak wspaniała i ma
tyle zleceń, że może przebierać w klientach jak w ulęgałkach. Drugi wniosek-
wielce prwdopodobny, firma poluje na jeleni.
Na marginesie dodam, że przy zabudowie mojej kuchni w tzw. konkursie ofert
brały udział cztery firmy ( nie było w śród nich firmy Andor), każda robiła
wstępny projekt i wycenę bez żadnych zobowiązań i nie czuła się tym faktem
obrażona.
Obserwuj wątek
    • klubiale1 Re: Andor czyli polowanie na jeleni. 16.01.05, 10:40
      Mnie też zniechęciło do firmy Andoor to,że kazali sobie zapłacić za dojazd i
      pomiar w mieszkaniu. Na szczęście powiedzieli mi o tym już podczas pierwszej
      rozmowy, więc zrezygnowałam od razu. Wolałam nie wykładać kilkuset złotych za
      samą przyjemność obejrzenia pracowników tej firmy, bo nie jestem pewna czy
      zdecydowałabym sie na ich zabudowę.
      Wcześcniej miałam też złe przejścia z dealerem raumplusa firmą Accord, o czym
      juz kiedyś pisałam na forum aranżacji wnętrz:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15858&w=17993782
      Całe szczęście,że firma Accord nic nie chciała za przyjazd do domu, pomiar i
      przygotowywanie projektu, bo nie było by mi łatwo wycofać się rezygnując z
      wpłaconych pieniędzy.
      Życzę znalezienia lepszej firmy i porządnych fachowców, którzy nie zdzieraja
      pieniędzy już na początku nie dokonawszy nawet pomiaru i nie zaprezentowawszy
      swej oferty.
      pozdr
    • ajaskolski Re: Andor czyli polowanie na jeleni. 17.01.05, 13:23
      Mozna wiedziec kto zwyciezył,
      Co zdecydowało o wyborze ?

      Pozdr, Jask
      • Gość: Edak Re: Andor czyli polowanie na jeleni. IP: *.matarnia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:03
        Wydaje mi się że niektórzy nie szanują czyjegoś czasu (dojazd, koszty i czas
        potrzebny na wykonanie kosztorysu i projektu). Nie słyszałem żeby ktoś za to
        żądał kilkaset złotych.
        Najlepiej i najwyzej ceni się swój czas i swoje koszty, nieprawdaż?
        Frajerzy niech sobie za darmo jeżdżą po mieście i żyją powietrzem.
        Ach, takie mamy czasy, dorobkiewiczów, cwaniaków i frajerów.
        • Gość: mif Re: Andor czyli polowanie na jeleni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 23:36
          Frajerem jest ten, który kupi projekt w ciemno, nie do zrealizowania.
          Nie ma inwestycji bez poniesienia własnych kosztów, a obmiar i przedłożenie
          oferty jest właśnie takim kosztem, wkalkulowanym potem w realizację.
          Wychowanie dziecka też wiąże się z kosztami rodziców, a niejednokrotnie
          inwestycja ta jest chybiona.
          • Gość: Edak Re: Andor czyli polowanie na jeleni. IP: *.matarnia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 00:04
            > Nie ma inwestycji bez poniesienia własnych kosztów, a obmiar i przedłożenie
            > oferty jest właśnie takim kosztem, wkalkulowanym potem w realizację.


            Owszem płaci się za projekt, kosztorys, przyjazd itd. i jest to potem odliczane
            od kosztów wykonania jakiejś inwestycji, płacimy zatem za wykonanie jakiejś
            usługi, ale co wtedy jesli wykonawca - kosztorysant i projektant jeździ po
            mieście, "szuka" zlecenia i przez kilka dni nikt nie da pozytywnej odpowiedzi a
            on z czego ma żyć?
            Kto za to ma zapłacic? Następni klienci? czy ma zacząć oszukiwać? - bo to nie
            jest studnia bez dna, w końcu zabraknie na pokrycie kosztów, ma - pobierać
            zaliczki z zamiarem nie rozpoczęcia zadania, a wcześniej zaniżać koszty tylko
            po to aby "złapać" klienta?
            To nieuczciwe, powinniśmy zapłacić jak chcemy wiedzieć ile będzie kosztowało i
            jak czcemy wybierać wykonawcę, w końcu to czyjaś praca, czyjeś koszty.
            Zanosząc buty do szewca my je ponosimy, jak jedziemy do warszttu samochodowego
            to też my, więc dlaczego tutaj ma być inaczej?

            > Frajerem jest ten, który kupi projekt w ciemno, nie do zrealizowania.
            Każdy projekt jest do zrealizowania. Jeśli chodzi o koszty to my wybieramy
            wykonawcę a wypytać o ceny można np. telefonicznie.
            • Gość: mif Re: Andor czyli polowanie na jeleni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 00:57
              Poczuj się w roli wielkiego przedsiębiorcy. Bierzesz udział w przetargu.
              Przygotowujesz ofertę, obliczenia (także księgowe), płacisz wadium, składasz
              swoją propozycję i czekasz. Wyjdzie, nie wyjdzie. Najczęściej nie wychodzi, bo
              cos tam. Takie życie, taki interes.
              Na 10 ruszonych pomysłów: na 1 zarabiasz dobrze, 2 pozwalają przeczekać biedę,
              reszta do kosza.
              Gość portalu: Edak napisał(a):
              "... od kosztów wykonania jakiejś inwestycji, płacimy zatem za wykonanie jakiejś
              > usługi, ale co wtedy jesli wykonawca - kosztorysant i projektant jeździ po
              > mieście, "szuka" zlecenia i przez kilka dni nikt nie da pozytywnej odpowiedzi
              a on z czego ma żyć?..."
              Z tego, co zarobiłeś do tej pory.
              Jesteś projektantem. Inwestor zażyczył sobie cuda na kiju, problem dla Ciebie
              całkiem nowy. Będziesz musiał tego kija i tych cudów poszukać. Dzwonisz tu i
              tam. Prosisz o ofertę, bo produkt zbliżony do oczekiwań inwestora, ale nie tak
              całkiem. Oni oczywiście przyślą, ale musisz za to za tą ofertę zapłacić. A jak
              to będzie nie to? Płacisz, czy powiesz "spadaj".
              Stworzyć, wyprodukować coś w dzisiejszych czasach, przy dzisiejszej technice i
              możliwościach nie jest problemem. Sztuką jest to sprzedać. Jak tej sztuki
              nauczysz się, będziesz zarabiał, jak nie, będziesz uchodził w śród klientów,
              pomimo Twojej uczciwości, za naciągacza.
              • megi3 Re: Andor czyli polowanie na jeleni. 20.01.05, 02:44
                mylisz pojęcia
                szafa np. za 1000 zł to nie inwestycja za powiedzmy 1,5 mln zł
                do tego nawet dziecko wie, że takie przetargi są ustawione i z góry wiadomo,
                która firma ma wygrać;
                co do vadium - jest ono zwykle zwracane pozostałym firmom, wiec nie jest tak
                źle;
                do wstępnego wyboru wykonawcy naprawde nie potrzeba ściągać tabunu firm -
                wystarczy sobie zrobić jakiś rysunek, określić, czego oczekujemy i wysłać email
                lub fax do kilku firm
                dzięki temu sam nie tracisz czasu i nie NACIĄGASZ nikogo na niepotrzebne koszty;
                prawda jakie to proste?
                ja sama dokładnie tak zrobiłam, mój rusunek dostała również firma Andoor, bo
                czytałam pozytywne posty o nich;
                z odpowiedzi, jakie otrzymałam, tylko oni poza szacunkową wartością
                zasugerowali pewne zmiany, zresztą korzystne i właśnie tą firmę wybrałam;
                ich oferta wcale nie była najtańsza, ale ich odpowiedz wskazywała, że potrafią
                doradzić i zaproponować ciekawe i funkcjonalne innowacje i to jest właśnie to
                coś, czego brak wielu innym;
                w efekcie mam mebelki w wykonaniu firmy Andoor, z których jestem bardzo
                zadowolona, a znajomi mi zazdroszą ..... :))))
                dodam tylko, że na pomiar przyjechał właściciel i wcale nie kazał sobie płacić
                z tego tytułu, zresztą bardzo uprzejmy i inteligentny;
                natomiast, to, co pisze autor tego wątku, jest według mnie najzwykleszą
                kalumnią i chyba tylko on sam jest tym gburem, naciągaczem polujacym na jelenia
                i pieniaczem, na co wskazuje ton wypowiedzi, bo na pewno nikt związany firmą
                Andoor
                pozdrawiam i polecam wszystkim właśnie tą firmę, jest tego warta
                • klubiale1 Re: Andor czyli polowanie na jeleni. 20.01.05, 09:59
                  Może firma Andoor zmieniła się nieco od czasu, kiedy robili zabudowę dla
                  Ciebie. Może mają zbyt wiele zamówień i przestali szanować klientów, a może
                  trafiłam tylko na zły moment.

                  Mi kazali zapłacić 500zł za dojazd do domu, owszem miało to być potem odliczone
                  w realizacji szaf, ale wydało mi się to dużo.

                  Poza tym Andoor nie ma swojej wystawy, więc nie mogłam wcześniej ocenić czy
                  podoba mi się ich wykonanie, ustalić w siedzibie szczegółów, wybrać kolorów
                  itd.
                  Oceniałam ofertę wielu firm. Jeździłam do ich salonów, robiłam wstępną wycenę,
                  ogladała wykonanie, wybierałam materiał. I nikogo nie naciągałam na
                  niepotrzebne przyjazdy. Rozumiem, ze takie wyjazdy są kosztowne i nie chcę
                  nikogo męczyć, jeśli nie jestem zdecydowana co do zakupu.

                  Niestety z firmą Andoor nie mogłam postąpić tak jak z innymi, bo faxem i przez
                  telefon nie da się wszystkiego ustalić, a więc potrzebowałam aby przyjechał
                  pracownik z próbkami matriałów.
                  Uważam,że jeżeli ta firma wybrała taki rodzaj wykonywania usług, ze nie mają
                  salonu wystawowego to powinni jeździć do klienta za darmo, aby pokazać mu swoją
                  ofertę.

                  pozdr
                  • nefryt1 Re: Andor czyli polowanie na jeleni. 20.01.05, 13:25
                    ale dowalilas do pieca, to jest wymysl chyba tylko twojej chorej wyobrazni
                    nikt normalny w to nie uwierzy
                    tez mialem kontakt z ta firma i nie bylo mowy o jakiejkolwiek oplacie za
                    dojazd, u kolegi byl ich przedstawiciel na pomiarze na poczatku tego tygodnia i
                    dokladnie tak samo, bez jakichkolwiek oplat
                    sa po prostu dobrzy w tym, co robia i nie opowiadaja bzdur jak inni w
                    rodzaju "jestesmy producentami, albo mamy wylacznosc"
                    w ofercie bardzo latwo sie zorientowac na stronie, masz wypisanych wszystkich
                    producentow, od ktorych biora materialy,duzo zdjec, wiec nie problem wyslac fax
                    lub maila z zapytaniem o wstepna wycene
                    problem w tym, ze raczej nie masz zwyczaju szanowac czyjegos czasu i pieniedzy,
                    wcale sie tez nie zdziwie, jak uslysze, ze byly u ciebie firmy z calej Warszawy
                    i okolicy
                    zastanow sie nieco nad soba i chos troche zrewiduj swoje postepowanie z ludzmi,
                    a swiat od razu wyda ci sie piekniejszy i duzo bardziej przyjazny, nieco wiecej
                    usmiechu na co dzien

                • a.zet Re: Andor czyli polowanie na jeleni. 21.01.05, 18:03
                  megi3 napisała:


                  > natomiast, to, co pisze autor tego wątku, jest według mnie najzwykleszą
                  > kalumnią i chyba tylko on sam jest tym gburem, naciągaczem polujacym na
                  jelenia
                  >
                  > i pieniaczem, na co wskazuje ton wypowiedzi, bo na pewno nikt związany firmą
                  > Andoor
                  > pozdrawiam i polecam wszystkim właśnie tą firmę, jest tego warta

                  Gdyby nie ten komentarz to można by pomyśleć, że to faktycznie zadowolony
                  klient firmy Andor, a tak to można przypuszczać o kogo chodzi.
                  Dla zrozumienia problemu wyjaśniam, że nie mam żalu do Andora o to,że każe
                  sobie płacić za przyjazd i wstępną wycenę tylko o to, że nie robi tego na
                  wstępie, bo wtedy sprawa byłaby jasna. W moim przypadku coś takiego nie miało
                  miejsca i nie przypuszczam żebym był wyjątkiem. Pewnie taka strategia firmy. Do
                  tego dochodzi fakt, że o takich warunkach zostałem poinformowany w mało
                  elegancki sposób i po czasie. A co by się stało gdybym nie wspomniał, ze nie
                  wiadomo czy zdecyduje się na ich ofertę i został postawiony przed faktem
                  dokonanym? Pewnie bym się wkurzył i gościa wyprosił ale ktoś inny mógłby ulec
                  presji i zapłacić. Czy to nie jest próba naciągania czyli polowanie na jeleni.
                  I jeszcze jedno. Zainteresowałem się Andorem własnie czytając kilka pozytywnych
                  (ale czy prawdziwych?)opini na forum i nie wcale nie wykluczam, żebym nie
                  skorzystał z ich usług, bo nie interesowała mnie wcale najtańsza oferta tylko
                  solidna firma, która zrobi to porządnie z porządnego materiału za rozsądne
                  wynagrodzenie. Ale po takim potraktowaniu mnie proszę się nie dziwić, że taką
                  mam o nich opinię.

                  pozdr.

                • Gość: Sprzeciw Re: Andor czyli polowanie na jeleni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 23:43
                  Megi napisała:

                  do wstępnego wyboru wykonawcy naprawde nie potrzeba ściągać tabunu firm -
                  wystarczy sobie zrobić jakiś rysunek, określić, czego oczekujemy i wysłać email
                  lub fax do kilku firm
                  dzięki temu sam nie tracisz czasu i nie NACIĄGASZ nikogo na niepotrzebne koszty;
                  prawda jakie to proste?
                  ja sama dokładnie tak zrobiłam, mój rusunek dostała również firma Andoor, bo
                  czytałam pozytywne posty o nich;

                  i tu sie z Tobą Megi NIE zgodzę - przygotowałem projekt swojej szafy do
                  zabudowy na komputerze, różne rzuty, wnetrze itp. opisałem co i z czego ma być
                  wykonane i próbowałem stosować Twoją metodę - tylko jedna z wyszukiwanych przez
                  prawie 3 miesiace 6 firm pokusiła sie o wstępna wycenę i komentarz i NIE była
                  to firma Andoor
                  po rozmowach telefonicznych słyszałem ZAWSZE że wolą przyjechać, dokonać
                  wstępnych pomiarów i wyceny na miejscu, przedstawić próbki, wybrać materiały
                  itp.
                  jeżeli do wstępnej wyceny brane są tylko wymiary wnęki, głębokość i to co ma
                  być w srodku a przedstawione przeze mnie plany z pełnym wymiarowaniem to za
                  mało to z czego to wynika? moze Ty Megi mi odpowiesz na to pytanie?

                  takze firma Andoor przysłała do mnie swojego przedstawiciela (jedna z 3 firm
                  które zaprosiłem a nie z całego tabuna) i to na swoje wyraźne życzenie, to ONI
                  sami sugerowali przyjazd!!!
                  i to pomimo wczesniejszych ustaleń Pan który mnie odwiedził sugerował że mile
                  by była widziana opłata za dojazd (którą oczywiście wliczy do zamówienia) w
                  wysokości 100zł - kategorycznie odmówiłem
                  w konsekwencji wybrałem inna firmę, choć nie tylko z tego powodu ale
                  nieprzyjemny zgrzyt pozostał
                  a co do innego wątku - uważam ze za dojazd i wycenę NIE powinno sie płacić -
                  sam pracuję w usługach informatycznych i niejednokrotnie zanim sam podejmę
                  jakieś zlecenie bywam na "rozmowach" po kilka razy i niestety nie wszystkie
                  kończą się pozytywnie

                  pozdrawiam
                  • jolka60 Re: Andor czyli polowanie na jeleni. 31.01.05, 04:11
                    Wypisujesz jakieś dziwne rzeczy, na przestrzeni 3 lat zamawiałam 2 szafy w
                    firmie Andoor i nigdy nic nie słyszałam o jakiejkolwiek opłacie za dojazd na
                    pomiar. Dodam tylko, że mieszkam w Legionowie. Zważywszy na odległość nawet bym
                    się nie zdziwiła, gdyby coś takiego miało miejsce. Jednak nic takiego nie
                    usłyszałam. Drugą szafę zamawiałam na początku tego roku. Firma jest bardzo
                    solidna i godna polecenia.
                    A tak przy okazji, widzę, że niektóre wypowiedzi są wyjatkowo napastliwe,
                    powiedziałabym, że nawet podejrzanie ....... Wcale się nie dziwię Nefrytowi1,
                    też pewnie tak bym zrobiła, gdybym wcześniej nie znała tej firmy.
                    Wracam do pacjentów, niestety ...
                    pozdrawiam
                  • Gość: Nemezis Re: Andoor - świetna firma IP: *.acn.waw.pl 31.01.05, 09:39
                    Czego to ludzie nie wymysla, żeby się pozbyć konkurencji ......
                    Skąd wam się wzięły te kwoty? Z sufitu, czy to wasze stawki za dojazd?
                    Ja nie uwierzyłam i mam teraz w Milanówku fajnie zrobioną szafę wnękową,
                    polecam tą firmę.
                    Pozdrowionka
                  • vilejka2 Re: do klubiale1, Sprzeciw, podobnych nicków 31.01.05, 11:23
                    Namiary na firmę dostałam od znajomych, bo spodobało mi się ich wykonanie.
                    Znajomi również byli zadowoleni, a teraz i ja należę do tego grona. Z tego, co
                    wiem, na pomiary jeździ wyłącznie właściciel firmy. O żadnych opłatach za
                    dojazd nie było mowy, a był u mnie 2 razy. Firma jest rzetelna, terminowa i
                    znająca się na rzeczy.
                    Dla mnie osobiście wymysły z opłatami i podobne są najzwyczajniej wyssane z
                    palca lub zagrywką konkurencji, która z nudów nie wie, co z sobą zrobić.

                    Pozdrawiam

                    Zadowolona klientka firmy Andoor
    • ant777 Re: Andor czyli polowanie na jeleni. 31.01.05, 10:54
      ten płatny dojazd to może wynikał z tego że monter jest na własnym garnuszku i
      pewnie liczy każdy kilometr.
      W sumie fajny pomysł na biznes. Zakładasz firmę, telefon, siedziba może być np.
      w bloku na którymś tam piętrze. Największy koszt to reklama. Zawierasz umowy o
      dzieło z monterami. Ludzie dzwonią do ciebie, a ty przekazujesz telefon
      jakiemuś monterowi. MOnter jedzie raz do klienta, robi pomiary, kupuje i zawozi
      towar do klienta, robi montaż. Jak jeszcze monterzy muszą mieć własne zapasy,
      to cały interes nawet jak nie wypali to i tak dużo się nie straci.
    • Gość: bubu Re: Andor czy Andoor? IP: *.acn.waw.pl 31.01.05, 12:49
      Andor moze i taki jest, ale na pewno nie Andoor, to przecież dwie różne firmy.
      Właśnie z tą drugą firmą, czyli Andoor miałem kontakt niedawno.
      Odniosłem bardzo pozytywne wrażenie, co potwierdziła również firma Raumplus.
      Zamawiam więc u nich szafę z drzwiami Raumplusa.
      A z tymi płatnymi dojazdami to jakaś kompletna bzdura albo chwyt reklamowy.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka