Gość: r07
IP: *.stacje.agora.pl
18.01.05, 17:46
Właśnie był u mnie 'polecony' pan z kosztorysem remontu mojego 30-m
mieszkania. Jak powiedział mi przez telefon, co mu wyszło, nie chciałem
wierzyć. Teraz mam przed sobą rozpiskę i pozwolę sobie przekazać wam to do
analizy. Nie znam się za dobrze na remontach, ale wydaje się że chce mnie
drań przekręcić...
Oto dwa przykłady:
Parkiet
- parkiet nie jest najgorszy, ale się porozłaził. Polecony pan zaproponował,
że go przełoży, wycyklinuje i pomaluje. OK.
wyszło mu 19,81 m * 120 = 2172 PLN
w tym jest niby koszt lakieru, ale 120 złotych za metr przełożenia,
cyklinowania i lakierowania parkietu??? w tej cenie mógłbym sobie chyba kupić
i położyć nowy, nie? (swoją drogą jest błąd w rachunku...)
Ścianka
muszę postawić ściankę z kartongipsu. oddzielić kuchnię od innego
pomieszczenia. nieskomplikowana sprawa
Propozycja pana (wliczony koszt płyty, uff) - 5,5 m kw. * 100 PLN = 550 PLN
wydawało mi się że taka ścianka jest dużo tańsza...
i jak?
czy to nie jest przypadkiem zdzierstwo?
pozdr. ser.
J