mój nowy domek :-)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 09:45
Własnie kończymy budowę domku w/g projektu Z. i L. Buchnerów
www.architekcibuchner.waw.pl/jednorodzinne1.htm
to nie jest dokładnie taki sam jak MARTA, ale podobny (prostszy, bo bez
balkonu i wykusza pod nim)
Oczywiście nie obeszło się bez zmian wew. typu połączenie kuchni z salonem,
ciut mniej okien, ale z efektu jestesmy b.zadowoleni
Polecam te firmę
Ekonomicznie rozplanowane wnętrza, cudowna piramidka nad garażem (urzadze tu
sobie pracownie artystyczną - sztalugi, farby, muzyka, kwiaty)
    • czlonek_sojuszu Re: mój nowy domek :-) 08.08.05, 12:16
      Gość portalu: seledynowa napisał(a):

      > Własnie kończymy budowę domku w/g projektu Z. i L. Buchnerów
      > www.architekcibuchner.waw.pl/jednorodzinne1.htm
      > to nie jest dokładnie taki sam jak MARTA, ale podobny (prostszy, bo bez
      > balkonu i wykusza pod nim)
      rolada koszmara.
    • Gość: Mila Re: mój nowy domek :-) IP: 195.245.217.* 08.08.05, 12:24
      Super, gratuluję, ;))
      Wygląda bardzo przyjemnie
    • Gość: dom dla mnie Re: mój nowy domek :-) IP: *.chello.pl 08.08.05, 16:40
      Możesz zdradziś ile kosztowała rewlizacja z tykami i instalacjami z oknami
      drzwiami i co tam jeszcze masz .Prznajmniej orjentacjnie Dom np; z pustaków
      ceramicznych ( lub inne ). Plsss podoba mi się projekt a nie chcę zgadywać
      ile może kosztować realizacja projektu.
      • seledynowa a bo ja wiem :-( 08.08.05, 20:47
        budujemy ten domek od kilku lat
        najtaniej jak tylko mozna
        ale dopiero gdy okna juz były wstawione wzięlismy kredyt na wykończenia (tynki,
        ogrzewanie, kafelki, kuchnie itp.)
        wszystkie instalacje maż robił sam (woda, kanalizacja, elektryczność i
        ogrzewanie, a także podbitkę, ocieplanie wew. dachu, oraz taras, zrobi też
        kafle, boazerię, malowanie - to kolosalna oszczędność
        tynki wew. - 12 tys.
        tynk zew.(akryl kolorowy,faktura groszek) - 11 tys. razem z dociepleniem
        dach z blachy - 25 tys. (materiał, więźba, robocizna)
        okna PCV - 10 tys. ( w tym 4 połaciowe)
        posadzki - 8 tys.
        a dom jest z suporeksu docieplany steropianem

        Gdybysmy liczyli koszty na wstępie...nigdy bysmy sie nie zdecydowali na budowę,
        a tak już w tym roku sie przeprowadzamy i w międzyczasie drzewka nam zaszumiały
        w ogrodzie, w ogóle dobrze wspominam ten czas budowy, chyba mniej by mnie
        cieszył ten dom, gdyby jakies firmy wszystko same zrobiły w krótkim czasie :-)
        -
        • Gość: zazdrosny Bynajmniej nie o dom IP: *.chello.pl 08.08.05, 21:07
          Pogratulować ((( obrzydliwie tanio ))) zdudowaliście .
          I to dobrze że oboje z meżem jesteście pasjonatmi podobnego hobby
          Znowu pozazdrośćić trzeba nie zawsze tak się zdarza dramatem wręcz
          może być jak mąż chce budować a żona chce na dwa miesiące do Tunezji.
          Zaczynam doceniać potrzebę istnienia firm dla budowy domów nie dałbym sobie
          rady ani z nadzorem robotników ani z zazdością . A może zmienć żonę.
          Obecna nie znosi tematu budowa , nowy dom .
          • seledynowa Re: Bynajmniej nie o dom 08.08.05, 21:22
            ojjj :-(
            współczuję ..szczerze
            ja odkryłam na nowo swojego męża - do tej pory nie miał odpowiedniego pola,
            żeby się wykazać ;-)
            bardzo mi imponuja jego umiejętności - bo na codzień to sztywny garniturowiec w
            pracy (stanowisko, gabinet, komp, fax, komórka i czarna dyplomatka)
            a jesli chodzi o przyjemności, to tez sobie pozwalalismy np. na wczasy nad
            morzem (ale nad Bałtykiem - 50 zł dziennie za 4 osoby za 2 malenkie pokoiki w
            domku z ogródkiem w popegeerowskiej wiosce nadmorskiej)
            jak już staneły mury i zarysował się dach, to zaczęlismy przeliczać wszystko
            na ... cegły ;-)
            polubilismy więc proste domowe jedzenie zamiast knajpianego,płyty z filmami
            zamiast kina, razem z córami odkryłysmy secondhandy (i to ze sporą korzyścią
            dla naszej garderoby ;-)
            Dopiero po kilku latach zauwazyłam ile szczęścia daje ogród - teraz każdy
            zbędny grosz wydaję na kwiatki i krzaczki i nie myję rąk po każdym dotknieciu
            ziemi
            PS. Pracuj nad żoną systematycznie ...może jej się odmieni
            Trzymam kciuki :-)))
            • Gość: mif Re: Bynajmniej nie o dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 21:39
              seledynowa napisała:
              > Dopiero po kilku latach zauwazyłam ile szczęścia daje ogród - teraz każdy
              > zbędny grosz wydaję na kwiatki i krzaczki i nie myję rąk po każdym dotknieciu
              > ziemi..."
              Raczej myj ręce, bo nie wiadomo, co w ziemi piszczy. Laseczki tężca mogą
              przetrwać kilkanaście lat. Wielu lekarzy nie zna się na tej chorobie (lekarz
              może przeżyć całe swoje życie i nie zetknąć się z przypadkiem tężca), a umiera
              się w ciągu 5 tygodni, w mało sympatyczny sposób :((
              • seledynowa :-( 09.08.05, 21:53
                nie strasz
                myje ręce dość często, ale kiedyś po kazdym dotknięciu ziemi, yrawy,czy
                wyrwaniu chwasta musiałam je myć,teraz robię to "hurtowo" ;-)
                • Gość: mif Re: :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 22:04
                  Nie straszę. Ciotkę kura udziobała w nogę i kobiecinka zeszła w 5 tygodni z tego
                  świata. Początkowo lekarze leczyli ją na zapalenie gardła (ból i stężenie mięśni
                  szyi). Lekarz z ostrego dyżuru skierował karetkę do kliniki chorób zakaźnych, z
                  PODEJRZENIEM tężca :(
                  • seledynowa Re: :-( 09.08.05, 22:09
                    OK!
                    przekonałes mnie
                    Kur hodowac nie będę!
                    A do grzebania w ziemi sprawię sobie szczelne rękawiczki!
                    :-)
                    PS. A szczepienia? Nie działają?
                    • ela.tu-i-tam Re: szczepienie: tężec 09.08.05, 22:26
                      > PS. A szczepienia? Nie działają?

                      Koniecznie szczepienie, do zrobienia raz na 10 lat jesli pamietam (musze sama
                      swoje sprawdzic !)
                    • Gość: mif Re: :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 22:27
                      seledynowa napisała:

                      > A do grzebania w ziemi sprawię sobie szczelne rękawiczki!
                      > :-)
                      > PS. A szczepienia? Nie działają?"

                      Wystarczą szczepienia, a grube rękawiczki przydadzą się do pielęgnacji róż :)
          • jacekp11 Re: Bynajmniej nie o dom 15.08.05, 16:36
            Wycena seledynowej to tylko ułamek wszelkich kosztów budowy, więc nie bądź tak
            optymistycznie nastawiony.Właściwie to wyszczególniła tylko niektóre z wielu
            pozycji.Poza tym budowa przez firmę budowlaną to nie zawsze takie piękne jak
            się może wydawać.Pamiętaj, że tylko pańskie oko konia tuczy i nikt nie będzie
            tak dbał o Twój interes jak Ty sam nie zadbasz.Nie odbieraj tych uwag jako
            złośliwych, ale raczej jako życzliwe.
            • jacekp11 Re: Bynajmniej nie o dom 15.08.05, 16:39
              Te uwagi jako odpowiedź dla zazdrosnego, nie wiem czemu wyrzuciło je niżej.
        • fistek11 Re: a bo ja wiem :-( 15.08.05, 14:25
          dach z blachy - 25 tys. (materiał, więźba, robocizna)
          > okna PCV - 10 tys. ( w tym 4 połaciowe)

          Witam , chciałabym się dowiedzieć, gdzie można kupić okna PCV w tej cenie i na
          jaką blachodachówkę się zdecydowałaś? Pozdrawiam serdecznie.
          • seledynowa Re: a bo ja wiem :-( 15.08.05, 21:44
            blachodachówka w kolorze czekoladowym z Balex Metal (?) - kupowana w Długołece
            k. Wrocławia
            a zoknami trochę poknociłam :-(
            okna Veca - kupowane rok temu w Stylplast w małej miejscowości między
            Wrocławiem a Jelczem - 1 małe garażowe, 1 pojedyncze, 6 podwójnych, 1 tarasowe
            podwójne, ale wcześniej mąż mi źle podał cenę :-( bo 10 tys. to za okna
            plastikowe (bez połaciowych), a połaciowe są drewniane po 1 tys. zł/szt (i 6
            sztuk a nie 4)
            • Gość: cyk Re: a bo ja wiem :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 21:59
              No jestem w szoku.
              Spodziewałem się, że dachówka będzie ... seledynowa :)
              • seledynowa Re: a bo ja wiem :-( 16.08.05, 00:34
                nawet gdybym baaaardzo chciała to Wyższa Instancja i zarazem Główny Decydent
                nigdy by do tego nie dopuścił ;-)
                ale na szczęście takie pomysły nie przychodziły mi do głowy
                Między Wrocławiem a Jelczem jest mała wieś chyba nazywa się Dobrzyń i tam cos
                mocno zamieszało ludzom w oczach, bo pobudowali sobie domki w kolorach tak
                szokujących jak np. UWAGA BĘDZIE SZOK!
                Kanarkowo żółty tynk + ciemny róż dachówki
                (domek stoi pod lasem, na tle ciemnej zieleni ...widać go z daleka)
                • Gość: mif Re: a bo ja wiem :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 01:02
                  seledynowa napisała:
                  "...UWAGA BĘDZIE SZOK!
                  > Kanarkowo żółty tynk + ciemny róż dachówki..."

                  Chyba bardziej szokuje ten kolor dachówki z elewacją w kolorze barszczu ukraińskiego
                  • seledynowa w sprawie szoku 16.08.05, 13:19
                    czyzbyś widział to cudo???
                    • Gość: mif Re: w sprawie szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 23:06
                      Widziałem. Moja wyobraźnia jest za uboga, żebym taki zestaw kolorów wymyślił :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja