Gość: Ania
IP: *.net-serwis.pl
13.02.03, 00:13
Najpierw człowiek wymarzy sobie piękną łazienkę, potem zedrze zelówki
próbując rozeznać się w ofercie stylistyczno-cenowej firm przeróżnistych... a
na koniec popełnia głupstwo niewybaczalne płacąc za płytki z Opoczna. I
jeszcze jak ten dureń skończony cieszy się ze swego zakupu, bo uwierzył, że
oto został szczęśliwym nabywcą glazury tzw. gatunku I, która niczym nie różni
się, ba, swą jakością przewyższa glazurowane płyteczki rodem z dajmy na to
Hiszpanii. Bo przecież w Opocznie nowa technologia i maszyny najnowszej
generacji aż furkocą...
Uśmiech błogiego zadowolenia zamiera jednak na twarzy, kiedy człowiek ów
słyszy okrutny werdykt fachowca - towar trzeba reklamować ! To, że
płytki "nie trzymają wymiarów" można co prawda zatuszować sztuczkami znanymi
tylko najlepszym w branży glazurniczej, ale brzydkie czarne ślady zarysowań
na ich pięknym "licu", niczym wzorki do złudzenia przypominające te tworzone
przez muchy w upalne lato, będą radować oko przez długie lata.
W swej bezsilnej wściekłości człowiek nieśmiało próbuje wytłumaczyć swoją
głupią decyzję o zakupie glazury z Opoczna zadając proste pytanie:
Czy ktoś o zdrowych zmysłach może pakować towar bez odpowiednich zabezpieczeń
przed jego porysowaniem ?
A diabeł, który przysłonił człowiekowi oczy w dniu zakupu odpowiada
rechocząc:
Nikt o zdrowych zmysłach, ale w Opocznie owszem. Pakują swoją glazurę w
paczki tak, aby każda płytka w wyniku tarcia, nabyła w transporcie
nieusuwalną skazę. Bo Opoczno dba, aby twoja łazienka wyróżniała się wśród
innych. Przynajmniej "artystycznym" upstrzeniem...