25.08.06, 15:04
Cześć,
Mój debiut na tym forum. witam wszystkich serdecznie.
Czy kobieta moze ( nie majac zadnego doswiadcznia w tej kwestii) sama
wyszpachlowac sciany w pokoju???? bede wdzieczna za wszystkie cenne rady,
jestem zupelna nowicjuszka. Wiem tylko tyle ze pod tapeta ktora jest tam
obecnie - jest goly beton. Z gory dziekuje za pomoc:) Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ela.tu-i-tam Re: Ściany 25.08.06, 16:49
      dziunia6 napisała:

      > Czy kobieta moze ( nie majac zadnego doswiadcznia w tej kwestii) sama
      > wyszpachlowac sciany w pokoju???? bede wdzieczna za wszystkie cenne rady,
      > jestem zupelna nowicjuszka. Wiem tylko tyle ze pod tapeta ktora jest tam
      > obecnie - jest goly beton.

      Moim zdaniem kobieta czy mezczyzna to bez znaczenia do szpachlowania,
      natomiast doswiadczenie jest konieczne (wiem, probowalam lata temu, plakalam
      sama nad soba na materialy w bloto, na stracone dni urlopu, i na efekt g..o).

      Jednym slowem - nie.

      A jesli chcesz sprawdzic mimo wszystko, to kup maly worek zaprawy do
      szpachlowania, szpachlowki, odklej dwa metry tapety na scianie, i sproboj.
      Przy takiej ilosci to mozesz mieszac szpachlowke w wiadrez kijem, na jeden
      pokoj to juz lepiej miec wiertarke z takim cudem co sie doczepia i ktore
      miesza - inaczej szalu mozna dostac.
      Aha, porzadnie przykryj podloge kartonem, katy tasma przyklejajaca, bo nawet ta
      probka to syf na calego.

      Nastepnego dnia, gdy szpachlowka wyschla, masz szlifowanie. Czyli jest Ci
      potrzebna szlifierka, ze specjalna siatka na gladzenie. Ostroznie w katach
      scian, zebys nie popsula. Nie zapomnij kupic specjalnych masek protegujacych
      Twoje gardlo przed kurzem, inaczej sie udusisz.
      Dodam, ze odkurzanie trzykrotne calusienkiego mieszkania jest gwarantowane po
      szlifowaniu.
      • dziunia6 Re: Ściany 28.08.06, 08:18
        Czesc:) Dzieki za porade. Sprobuje ale chyba jednak sie bede sklaniac ku
        zatrudnieniu jakiegos fachowca. Pozdrawiam
    • Gość: janusz Re: Ściany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 20:03
      nie radzę,od tego są budowlańcy.
    • Gość: max Re: Ściany IP: 81.210.39.* 03.09.06, 14:09
      nie masz szans
      • Gość: wojtek 651 Re: Ściany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 16:35
        Max ma rację.Robiłem to jakieś 100 razy i nadal nie jestem w pełni zadowolony
        Osobiście uważam że dobrze,podkreślam,dobrze zrobić gładzie to sztuka.Moim
        zdaniem jedna z trudniejszych w budownictwie.Pozdrawiam.
        P.S I nie bierz fachowca za 5,-/mkw.Bo zrobi niewiele lepiej od debiutanta
        Muszą być DWIE warstwy gładzi KONIECZNIE.Potem szlifowanie.
    • Gość: Hania Re: Ściany IP: 195.205.191.* 03.09.06, 16:30
      Hejka
      ja kobieta z krwi i kości robiłam to po czym malowałam cały pokój
      będąc w ciąży jeszcze kładałam tapetę na całym przedpokoju,
      niestety mały pokoik (teraz wygląda pięknie) zajął mi (3 metry na 3 metry no
      moze 4 ) chyba z miesiąc, po czym był taki syf jak już pisały poprzedniczki

      oczywiście ścian nie wyrównałam (najpier zdzierałam starą tapetę, myłam ściany,
      zalepiałam dziury całość malowałam po czym okazało się że są wciąż wybitnie
      paskudne wręcz wstrętne - więc kupiłam takie małe kamyczki (były ich 3 grubości
      do wyboru - kupiłam najdrobniejsze)
      w sklepie z budowlanymi art wsypałam wszystko do farby i wyszła mi super ściana
      z grudkami - wygląda super, szkoda że tak długo się namęczyłam zanim na to
      wpadłam, najgorszy był etap szpachlowania bo cały gips odpadał mi ze scian
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Hania Re: Ściany IP: 195.205.191.* 03.09.06, 16:34
        aha jeszcze zapomniałam napisać że

        przed malowaniem wszytko musiałam gruntować UNIGRUNTEM a to straszny klej
        śmierdzący wszystko się osadza w krtani i nie ma czym oddychać, śmierdzi i się klei

        czyli nr 1 zdzieranie starych tapet, wydrapywanie kleju, mycie tych ścian,
        2 zalepianie dziur gisem, gruntowanie unigruntem, malowanie, a na koniec sfekt
        do kitu po miesiącu zmagań, w międzyczasie syf i pył wszędzie (ścieranie
        papierem ściernym nierówności na suficie)
        3 malowanie farbą po dodaniu grudek kamyczków i wreszcie upragniony efekt)

        :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka