Gość: waldow
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
01.12.06, 14:00
Czy ktoś biegły w fizyce może mi wytłumaczyć, czy to ja jestem durny, czy ci
piszący o 90% sprawności rekuperatorów. Gdyby tak miało być, to powietrze
wydmuchiwane z domu musiałoby się schłodzić prawie do temperatury zewnętrznej
(czyli np. -5 st. C), oddając ciepło temuż powietrzu z zewnątrz
napływającemu - a skoro oddaje, to tamto się podgrzewa i nie może już mieć
minus 5 st. C, tylko np. +5 st. C, więc nie ma jak odebrać tego ciepła.
Na mój chłopski rozum teoretyczna sprawność takiego rekuperatora może być
50%, a praktycznie jeszcze mniej, bo straty...
Pozdrawiam