Dodaj do ulubionych

proszę o radę

04.07.07, 12:40
Od roku mieszkamy w domu jednorodzinnym, w pokoju który przez ostatnich
kilkanaście lat ogrzewany był "od święta" (piec kaflowy). W ciągu tego roku
"wylazł" pskudny grzyb rozsiany po całych powierzchniach ścian i sufitu. Teraz
mamy już c.o. co pozwoliło na utrzymanie w miarę stałej tmp. w całym domu.
Właśnie mamy zamiar zrobić mały remont w pokoju: zrobić wentylację przez komin
(bo takowej nie ma)no i pomalować pokój. I stąd moje pytania:
1. Jak przygotować ściany i sufit do malowania, czy stosuje się jakieś
preparaty grzybobójcze które mógłby ktoś polecić?
2. Jakiej farby użyć do pomalowania?
Dodam, że w owym pokoju śpimy wraz z dzieckiem więc proszę o opinie co można
zrobić (poza wentylacją. i ogrzewaniem w zimie)aby dziecku nie zaszkodzić a
pozbyć się raz na zawsze tego śmierdzącego grzyba. Wiem, że do łazienek używa
się farb z jakimiś składnikami grzybobójczymi, ale czy w sypialnym pokoju nie
zaszkodzi to nikomu?
Będę wdzięczna za każdą sugestię
pzdr
Obserwuj wątek
    • durk-design Re: proszę o radę 04.07.07, 18:58
      Wg mnie najlepsza metoda to zdjęcie tapet,tynku i czego tylko
      można,odgrzyzbienie specjalnym preparatem ok 5 pln litr w rozpylaczu ( uwaga-
      toksyczny) przewietrzenie położenie nowej gładzi,pomalowanie farbą latexową.
      Pozdrawiam,J
    • jarecki_2 Re: proszę o radę 04.07.07, 23:00
      Przede wszystkim trzeba wykonać wentylację ale o tym już Wiesz. Bez wentylacji
      żadne działanie nic nie da i kłopotu się nie zlikwiduje. Zakładam że brak
      wentylacji to jedyna przyczyna powstania grzybka, jeśli tak to po wykonaniu
      wentylacji należy oczyścić ścianę z grzyba poprzez usunięcie go nawet szczotką
      drucianką, nie za mocno żeby ścian nie poniszczyć, ot tak zetrzeć go ze ściany.
      Po takim powierzchniowym usunięciu polecałbym preparat ceresitu pod tytułem
      ceretec 99, kiedyś występował w formie plastikowego słoika, białego z czarnymi
      napisami i czarną nakrętką, teraz spotykany znacznie częściej w postaci butelki
      z rozpylaczem z biało żółtą naklejką. Polecam formę słoikową jako bardziej
      stężoną acz kolwiek w rozpylaczu również zadziała. Stosować się do zaleceń
      producenta co do stosowania i aplikacji, polecam powtórzyć
      nakładanie/nasączanie/spryskiwanie dzień po dniu. Ścianę pomalować najtańszą
      farbą białą emulsyjną dwa trzy razy i zostawić. Czekamy co się wydarzy w ciągu
      kilku miesięcy, w miarę możliwości tak żeby można było uruchomić ogrzewanie w
      między czasie, no po prostu zobaczyć czy grzyb się nie pokazuje na nowo w
      rożnych warunkach panujących w pomieszczeniu. Jeśli nic się nie dzieje pomalować
      czym tam sobie chcecie i "wakacje". Oczywiście jeśli jest komfort oczekiwania,
      jeśli można sobie na to pozwolić, to bardzo dobrze tak dla Was jak i dla ścian.
      Oczywiście jeśli ściany wymagają remontu to należy je wyremontować i być może
      warto przy takiej okazji zbić tynki, ale nie z powodu grzybka tylko z powodu że
      chcecie sobie pomieszczenie wyremontować ot tak po prostu.
    • andrzej.sawa Re: proszę o radę 05.07.07, 02:20
      Sprawdź czy nie zacieka z zewnątrz - dach,rynny.
    • aneta501 Re: proszę o radę 05.07.07, 08:12
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
      Na totalny remont niestety ale nie mamy czasu (kilka dni urlopu jedynie) ani
      funduszy, więc wyszorujemy ściany i sufit, jakąś chemią poprawimy, pomalujemy i
      mam nadzieję, że jednak wentylacja zrobi swoje.
      Pzdr
      Aneta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka