Dodaj do ulubionych

Dupa projektant

04.09.08, 12:32
sorry za taki temat wątku, ale ręce mi już opadają na naszego projektanta :)
niestety projekt odebrałam i dom się buduje:) chciałabym porady czy jest jakaś
możliwośc wyegzekwowania odszkodowania za błędy w projekcie, które przekładają
się na dodatkowe koszty i poslizgi w realizacji?
oto lista błędów:
1) zaprojektował dom (wiedział że będzie rekuperacja na poddaszu ) żaden
rekuperator się nie mieści:)
2) wg ustaleń wszystkie okna miały mieć okiennice - dwa okna nie mają ( nie
zaznaczył na projekcie i firma która buduje domek ich nie zamówiła) :)
3) krokwie miały być ozdobne i widoczne a zaprojektował podpitkę ( przy czym w
części opisowej projektu opisał widoczne krokwie)
4) miały być 2 kominki ( wewnątrz i na tarasie) - na budowie wyszło, że nie ma
mozliowści kominowych.

dom jest budowany w systemie szkieletowym i miał być gotowy do 30 września a
przez tego osła nie będzie. czy mogę go obciążyć kosztami które ponozsę przez
niego ? ( np dłuższy od planowego najem mieszkania?)
poza tym zepsuł mi już tyle krwi, że mam ochotę jakoś mu sie odwdzięczyć,
tylko nie wiem jak :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Magda Re: Dupa projektant IP: 91.94.197.* 04.09.08, 14:17
      Myślę, że wiele zależy od treści umowy, którą podpisaliście.
      • Gość: valdi Re: Dupa projektant IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 15:54
        zawsze możesz mozesz mu wytoczyć proces cywilny.. do izby inżynierów
        w ktorej jest zapisany równiez roszczenia za powstałe błedy i
        zwiazane z nimi koszty..
    • Gość: cromwell Re: Dupa projektant IP: *.48.jawnet.pl 04.09.08, 18:27
      czy myslisz ze projektant to robot?

      bledy zdarzaja sie kazdemu
      masz z gosciem umowe o nadzor autorski?
      jezeli nie
      sama powinnas dopilnowac szczegolow
      wystarcza czeste wizyty na budowie
      i komunikacja z wykonawca
      jeszcze nie spotkalem projektu bez bledow
      prawie wszystkie mozna spokojnie rozwiazac
      tylko trza chciec
      budowa to nie maglowanie bielizny

      pzdr.
      • teererpo Re: Dupa projektant 05.09.08, 15:06
        Gość portalu: cromwell napisał(a):

        > czy myslisz ze projektant to robot?
        >
        > bledy zdarzaja sie kazdemu
        > masz z gosciem umowe o nadzor autorski?
        > jezeli nie
        > sama powinnas dopilnowac szczegolow
        > wystarcza czeste wizyty na budowie
        > i komunikacja z wykonawca
        > jeszcze nie spotkalem projektu bez bledow
        > prawie wszystkie mozna spokojnie rozwiazac
        > tylko trza chciec
        > budowa to nie maglowanie bielizny
        >
        > pzdr.




        Projekt ma być wykonalny, a nie odwrotnie. Jeżeli jest
        zaprojektowany kominek, a nie ma technicznej szansy na jego
        zainstalowanie, to czy rzeczywiście wystarczy tylko często bywać na
        budowie...? Czyżby w myśl zasady pańskie oko konia tuczy, rosły
        kominy?
        • Gość: cromwell Re: Dupa projektant IP: *.48.jawnet.pl 05.09.08, 18:42
          czleku drogi
          nie zdajesz sobie sprawy ze potwierdzasz moje zdanie
          wyobraz sobie projekt z 2 kominkami i 1 kanalem kominowym
          co bys zrobil jako wykonawca?
          stawial 1 komin czy probowal dociekac dlaczego
          wiekszosc zarzutow matki zalozycielki obciaza wykonawce i inwestora
          sprawa podbitki to kolejny przyklad
          podbitka musi byc zawsze
          tylko sa 2 rodzaje
          pod krokwiami i nad
          ta nad krokwiami zmusza wykonawce do strugania krokiew
          wiec polecial po lebkach
          czego sie spodziewasz ze projektant zaprojektuje ozdoby i wrzuci do projektu?

          pzdr.
          • Gość: John Re: Dupa projektant IP: 81.210.27.* 08.09.08, 09:53
            większej bzdury nie czytałem.
            Otóż ilość kominów dobiera PROJEKTANT a nie wykonawca czy inwestor. Inwestor w
            ogóle nie musi sie znać i może sobie nawet nie chcieć żadnego komina. PROJEKTANT
            decyduje ile, w którym miejscu i o jakim przekroju ma być komin wykonany. A
            wykonawca ma obowiązek wykonać obiekt zgodnie z projektem. Jeśli mu coś nie
            pasuje to zgłasza do projektanta wątpliwości. Projektant albo podtrzymuje swoją
            opinię albo naprawia swój BŁĄD. Poprawianie ewidentnych błedów projektowych
            przez inwestora na zasadzie doglądania budowy to najśmieszniejsza rzecz jaką
            ostatnio słyszałem.
            Podbitka inaczej opisana w projekcie a inaczej pokazana na rysunku. Pozostawiam
            bez komentarza.
            Stolarkę zamawia się na podstawie wykazu stolarki dołączanej do projektu. A ten
            wykonuje PROJEKTANT! Wykonawca zamawia takie okna jakie są w projekcie.
            Sytuacja jasna jak słońce. Projektant nie wywiązał się z umowy. Wykonał wadliwie
            usługę (czy też jak kto woli przekazał wadliwy produkt). Osobiście domagałbym
            się (nawet na drodze sądowej) odszkodowania i pokrycia dodatkowych kosztów
            • Gość: cromwell Re: Dupa projektant IP: *.48.jawnet.pl 08.09.08, 11:01
              na jakim swiecie zyjesz gosciu
              wpierasz mi kit co powinien zawierac projekt
              widzialem projekty ze szczegolowa specyfikacja
              z rozpiska ile potrzeba mb rur i przewodow elektrycznych
              z rozrysowana kazda krokwia itd
              ale w wiekszosci to szkice weglem
              podane sa tylko podstawowe wymiary
              wiecej projektant czesto pisze w projekcie formulke:
              "wysokosc dlugosc szerokosc glebokosc dobrac na budowie"

              rodzaj podbitki to pikus nie warty uwagi

              pewnie pomyslisz ze to nie jest projekt
              mylisz sie
              pokaz mi przepis co powiniem projekt zawierac
              konkretnie czy jest mowa o takich szczegolach jak podbitka itp

              zejdz na ziemie:)

              pzdr.

              • Gość: John Re: Dupa projektant IP: 81.210.27.* 08.09.08, 11:56
                Otóż gościu jestem projektantem i od wielu lat wykonuję projekty m.in. domków i
                dobrze wiem co projekt powinien zawierać. A skoro, jak sam piszesz, widziałeś
                porządne projekty to może widziałeś właśnie moje. A skoro wg Ciebie te szkice
                węglem nazywasz projektami to już się śmieję jak Ci kiedyś jakiś projektant
                wciśnie taki bubel a Ty go w rękę pocałujesz z radości, że podał podstawowe
                wymiary. No cóż. Naiwnych nie sieją.
                A co powinien zawierać projekt to możesz poczytać w rozporządzeniach związanych
                z ustawa prawo budowlane z późniejszymi zmianami. Znajdź sobie sam te zapisy.
                Nie jest ich dużo.
                A tego, że za mała ilość kominów to problem dużo większego kalibru niż podbitka
                nie będę Ci tłumaczyć bo pewnie nie zrozumiesz.
                • Gość: ma Re: Dupa projektant IP: 85.128.109.* 08.09.08, 23:33
                  Taki z Ciebie projektant jak z koziej dupy trąba.
                  :)

                  Gość portalu: John napisał(a):
                  > A co powinien zawierać projekt to możesz poczytać w rozporządzeniach związanych
                  > z ustawa prawo budowlane z późniejszymi zmianami. Znajdź sobie sam te zapisy.

                  Najwidoczniej "projektancie" nie bardzo rozumiesz rzeczy elementarne, jak np.
                  to, co to jest projekt arch.-budowlany i do czego on służy oraz projekt
                  wykonawczy ( i do czego on służy ).
                  Nie będę się rozpisywał, bo to strata czasu.
                  Najkrócej mówiac projekt "w rozporządzeniach" na które się powołujesz służy do
                  tego, aby go schować w szufladzie i do niczego więcej.
                  natomist buduje się na podstawie projektu WYKONAWCZEGO ( a nie
                  architektoniczno-budowlanego - opisanego w rozporządzeniach )!
                  Wiesz, to elementarz projektanta ...
                  Ale najwidoczniej taki z Ciebie projektant jak ... ( p.w. )
                  • Gość: John Re: Dupa projektant IP: 81.210.27.* 09.09.08, 09:46
                    Cóż, ustawę wraz z rozporządzeniami znam prawie na pamięć. Ty za to musiałbyś
                    się nauczyć czytać ze zrozumieniem. Niejaki Cromwell uważa, że właśnie projekt
                    budowlany a nie wykonawczy świetnie się nadaje do wzniesienia obiektu. Bo o
                    jakim projekcie on pisze sugerując, że projekt pokazuje tylko ogólne wymiary i
                    wytyczne? Moim zdaniem o tym, który można schować do szuflady. Na podstawie
                    projektu wykonawczego wznosi się obiekt. Po co go wykonywać skoro można zbudować
                    obiekt na podstawie konsultacji. Ilość kominów dobierze się na budowie. A może
                    zbrojenie płyty, belek czy wielkość fundamentów też? No bo przecież w projekcie
                    powinny być tylko ogólne wymiary i informacja "resztę dobrać na budowie". Jeśli
                    większość moich klientów jest takimi głąbami i uważa takie projekty za doskonałe
                    to chyba przestanę się starać. Oczywiście kasując za projekty tyle samo co
                    dotychczas. I tak pretensje będą do wykonawców. Dzięki za dobrą radę. Mimo, że
                    pochodzi od laików.
                    • Gość: cromwell Re: Dupa projektant IP: *.57.jawnet.pl 09.09.08, 16:50


                      wlasciwie nie odpowiadam na posty ponizej pewnego poziomu
                      widze ze sie do mnie przypinasz
                      wiec ci odpowiem

                      chyba wiekszosc zauwazyla ze jestes zwyklym pyskaczem
                      nie wnosisz argumentow do dyskusji
                      same ogolniki
                      dodatkowo sam sobie przeczysz
                      radzisz kobiecie oddac sprawe do sadu
                      pozniej okazujesz dzika radoche ze tylko glupcy kupuja badziewne projekty
                      i dobrze im tak

                      takich sprzecznosci jest wiecej
                      nie bede sie rozwodzil
                      wiedz ze wiekszosc forumowiczow z mety poznala sie na tobie
                      wiec sie nie napinaj
                      bo to staje sie zalosne

                      na koniec prosba
                      nie wycieraj sobie geby moja osoba
                      bede wdzieczny

                      pzdr.


                      • Gość: John Re: Dupa projektant IP: 81.210.27.* 10.09.08, 09:18
                        Następny, któremu sprawia kłopot czytanie ze zrozumieniem.
                        Po pierwsze skoro odpowiadasz na moje posty to bierzesz udział w dyskusji i będę
                        się przypinać do twoich wypowiedzi.
                        Po drugie ta większość forumowiczów, która odpowiada na moje posty to tylko ty i
                        "ma" (jeden post) więc nie uważaj się za większość no chyba, że w tej
                        dwuosobowej grupie.
                        Po trzecie żadnej radochy nie mam z tego, że jakiś projektant oszukał swoją
                        klientkę na usłudze. Raczej należy nad tym płakać a już najbardziej nad tym, że
                        niektórzy takie oszukiwanie klientów traktują jak coś zupełnie normalnego.
                        Pewnie sami tez oszukują swoich klientów więc trudno się dziwić ich solidarności
                        z oszustem.
                        Po czwarte w końcu nigdzie nie napisałem, że głupcy kupują badziewie projekty.
                        GŁUPCY jedynie uważają, że badziewie projekty są wykonane właściwie. Kobieta
                        kupiła badziewny projekt ale w przeciwieństwie do niektórych głupców
                        udzielających się na tym forum nie uważa tego projektu za doskonały. Co więcej,
                        nie znając się na tym zauważyła błędy i nie chce tej sprawy tak zostawić. W
                        zamian niektórzy "znawcy" (żeby po raz kolejny nie używać słowa głupiec)
                        odpowiadają jej, że w sumie wszystko jest ok, że ilość kominów sama ma sobie
                        zaprojektować itd
    • Gość: modern25 Re: Dupa projektant IP: *.limes.com.pl 07.09.08, 08:12
      ja się też buduję i też mam projekt ale przed jego odbiorem i zapłaceniem za
      niego oglądałem go 40x i jak już uwag nie miałem to zapłaciłem za niego . A jak
      Ty odebrałaś projekt? nie patrzaaś co Ci On tam narysował ? dziwne....?!
      Oczywiście teraz jak już go buduję to mam nowe pomysły na pare zmian ale teraz
      to już za późno .
    • pudht Re: Dupa projektant 09.09.08, 07:30
      co z tego ze ktos znajdzie suuuper dobrego projektanta co mu dopnie
      projekt na ostatni guzik , doda wszystkie obmiary itd. jak pozniej
      na budowie bedzie mial kiepska ekipe.

      wiem, wiem, zaraz beda komentarze od czego jest kierownik i nadzor.
      ale wiem jak to jest na budowie, jeden kierownik na 6 ekip
      budowlanych i pozniej skacze z budowy na budowe.

      ja mialem projekt gotowy, pare zmian wprowadzilem przy adaptacji,
      pare po, i jeszcze posczas wykonastwa ekipa miala pare dobrych
      pomyslow.
      tego powinno sie tez od dobrej ekipy oczekiwac, ze cos doradzi,
      podpowie. w koncu maja doswiadczenie, widzieli pare projektow
      wiecej, rozmawiaja z inwestorami itd.
      • kate_29 Re: Dupa projektant 10.09.08, 12:44
        Co za nerwy??!! Buduję dom (całe szczęście jestem już przy
        wykończeniu) i jestem laikiem, bo nie muszę się na wszystkim znać.
        Nie znam się na projektach i budowie domu. Dlatego korzystam z
        pomocy specjalistów i ufam im. Od tego jest pan architekt, czy pan
        kafelkarz, żebym ja nie musiała się znać. Każdy ma prawo czuć się
        oszukany w ww. przytoczonej sytuacji. Pan architekt niech spróbuje
        wczuć się w sytuację osoby, która nie zna się na budowaniu domów. W
        końcu też nie na wszystkim się zna i korzysta z pomocy i wiedzy
        innych.
        • seiw83 Re: Dupa projektant 10.09.08, 19:58
          to moze jak juz po wszytkim to w koncu dowiemy sie na jaki projekt byla umowa,
          bo nie moglem znalesc tego w tym watku, tyle klotni a moze sie okazac ze umowa
          nie przewidywala tego czy tamtego, duzo prosciej byloby gdyby zamowila pani
          obiekt a nie projekt, tak sie robi na zachodzie, jakby cos bylo nie tak to pan
          architekt z wlasnych pienizakow by bulil albo wykonawca albo... kto tam zawinil,
          ale nie znajac realiow 2 razy sie traci. pomine pewno lu
          • Gość: monter co Re: Dupa projektant co napisać o klientach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 00:12
            jestem wykonawcą i prowadzę firmę -instalacje .Nie bronię tu nikogo
            projektant w tym przypadku może i dupa . nie wiem jak to wygląda na
            etapie projektowania ale wiem jak wygląda na etapie wykonawstwa .
            zdarzenie z tego tygodnia . wykonuję instalację zaprojektowaną -
            kierownik budowy - architekt z uprawnieniami na pytanie czy punkty
            poboru wody mają być umiejscowione zgodnie z projektem stwierdził
            miesiąc temu że tak , po miesiącu , wytynkowaniu budynku przesuwam
            wszystkie punkty o 6 cm bo mu się nie komponują w jego wizji po
            cięzkim boju kto za to zapłaci -stwierdził iż nie zdawał sobie
            sprawy że należy to wiedzieć dokładnie przed przystąpieniem do prac,
            ,po wejści nabudowę pytałem architekta czy posadzki są w takim
            stanie abym mógł kłaść instalację - odpowiedz tak -teraz przed
            położeniem instalacji ogrzewania podłogowego -pytanie do mnie
            dlaczego nie założyłem izolacji poziomej na posadzkach na gruncie???
            TZW zero wylewki na gotowo wyznaczał trzy dni -autentycznie , klient
            zmieniał kilanaście razy położenie wszystkich grzejników ile o parę
            centymetrów , zmieniał równiez tytpy grzejników ,konstrukcja
            prysznica zmieniała się parę razy , raz był panel , raz bez
            brodzika , z kratką kwadratową , a skończyło się na odwodnieniu
            liniowym z prysznica ,baterie raz ze ściany raz z blatu a zostało na
            podtynkowych.teraz czekam co z tą izolacją przeciwilgociową bo
            właściciel z architektem się doktoryzują - a już zacząłem kłaść
            podłogówkę ale ją zdjąłem bo nie mogą się zdecydować czy stropian w
            jednej warstwie 10 cm czy w dwu np po 5.
            Codzienni rano po naczytaniu się w internecie lub w muratorze obaj
            szaleńcy mają nową koncepcję czegoś , nie mam sił z nimi juz
            dyskutować na prośbę o jakąkolwiek radę z mojej strony mówię nie
            wiem .chcę wyjść z tej budowy jak najszybciej bo szlg mnie trafia .
            Nie wyjdę zanim nie skończę bo takie mam zasady .Nie chcę powiedzieć
            że wszyscy kliencii architekci są tacy ale złe projekty lub dobre
            poddane zmianom koncepcji po naczytaniu się nierzdko bzdur w
            różnych pismach lub w internecie powodują że praca staje się
            koszmarem .Żyję dzięki klientom i projektantom oraz swojej pracy ale
            czasem po koszmarnym architekcie i kliencie jeśli występują w parze
            potrzebuję wieczorem ze dwie godziny na dojście do siebie , czasem
            wolałbym łopatą cały dzien szuflować niż godzinę rozmawiać z takim
            duetem.
            Mam dość duż firmę jak na firmę instalacyjną robię różne obiekty -
            małe i duże na ogół projekty branżowe - instalacyjne są skopane , a
            przynajminiej zawierają masę błędów ale wykonawca ma wykonać zgodnie
            z projektem i zgodnie ze sztuką jeśli zatem nie było komina a był
            kominek to albo trzeba wołać projektanta by to poprawił albo samemu
            wykonać ten komin -bo wykonanie kominka bez możliwości odprowadzenia
            spalin nie jest zgodne ze sztuka budowlaną . ostatnio miałem
            prowadzić rury ogrzewania w bruzdach w posadzce ze spadkien 5 % przy
            długości budynku 53 m grubość stropu 15 cm !!! Wrysował komin
            spalinowy do kotła w kanał którego nie było a w kotłowni o
            powierzchni 14 m 2 umiejscowionej w piwnicy wrysował dwa grzejniki o
            łacznej mocy 75/60 4500w. Wszystko to było do poprawienia przez
            wykonawcę tylko że większość z Panów architektów lub innych
            projektantów budowlanych uważa się za alfy i omegi - to co
            zaprojektuja ma być traktowane jak wyrocznia . Ostatnio kibel na
            piętrze nad salonem na środku salonu.
            Pozdrawiam wszystkich klientów i projektantów - każdy jest omylny -
            wykonawca też.
            • seiw83 Re: Dupa projektant co napisać o klientach? 14.09.08, 10:22
              idealny przyklad ze u nas sie robi 'dupe' nie projekty, jak sie robi projekt to
              odpowiedzialnosc spada na nikogo, czyli zawsze ktos bedzie poszkodowany, a Pana
              opis jest przykladem jak to wyglada w praktyce, powinno byc tak ze robi pan
              kosztorys i robi to co bylo w kosztorysie, jesli trzeba cos zmienic to placi
              albo architekt albo klijent w zaleznosci od tego z czyjej winny sa zmiany, ale
              chyba teo w naszym kraju ciezko bedzie nauczyc spoleczenstwo, szczegolnie przy
              inestycjach domkow jednorodzinnych
              • kobieta-znudzona Re: Dupa projektant co napisać o klientach? 16.09.08, 23:17
                Dokładnie. Dzisiejsi projektanci głównie specjalizują się w przeróbkach gotowych projektów.
                • kobieta-znudzona Re: Dupa projektant co napisać o klientach? 16.09.08, 23:17
                  Raczej z nich teoretycy a nie praktycy...
                • Gość: John Re: Dupa projektant co napisać o klientach? IP: 81.210.27.* 17.09.08, 10:23
                  Bo tacy są klienci i zapotrzebowanie rynku. Projekt typowy kosztuje powiedzmy 5
                  razy mniej niż wykonywany na zamówienie to klient kupuje a potem się zastanawia
                  co by tu poprawić. Przychodzi do projektanta z prośbą "panie, zrób pan coś z tym
                  bo ja nie chcę takiego domu którego projekt kupiłem." Na pytanie po coś pan
                  kupował ten projekt odpowiedź jest jedna: bo był tani. No i potem projektanci
                  przerabiają gotowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka