listopad2009
05.06.09, 21:55
W skrócie, mieszkam w nowym domu od pół roku. Mamy na razie "prąd
budowlany" bo nie mamy jeszcze pozwolenia na użytkowanie. Do tej
pory w sezonie grzewczym płaciliśmy ok. 500-600 zł za 2 miesiące.
A dzisiaj dostaliśmy rachunek na 954 zł!!!!!!!!!!
Jestem załamana i przerażona.
Rachunek jest do 20 maja. Od 9 kwietnia używamy podgrzewacza wody
(bojlera?) 140 litrów - wcześniej piec na pelet wodę ogrzewał.
Nic innego nowego nie mamy. Nie korzystamy z innych urządzeń więcej
niż zwykle.
Przypomniało nam się, że jakiś czas temu mieliśmy przepalony kabel
do tego właśnie podgrzewacza. Nie kąpiemy się non stop, używamy
ciepłej wody do kąpieli (mamy dobry prysznic, znaczy się oszczędny).
Pojechałam natychmiast do Castoramy i zakupiłam miernik energii,
żeby się dowiedzieć o co chodzi.
Pytania mam następujące:
Czy takie urządzenie może pobierać aż tyle energii???
Czy może jest ono popsute???
PS. Sprawdziłam przed chwilą miernik, pokazuje, że w ciągu 42 minut
zużyło 1,2 kW !!!!!!! Dodam, że nie używaliśmy w ciągu ostatnich 2 h
ciepłej wody. O CO CHODZI????