Dodaj do ulubionych

Panele czy parkiet?

13.12.03, 13:02
Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • vampi_r Re: Panele czy parkiet? 13.12.03, 13:31
      To co ci się podoba.
      Parkiet jest bardziej klasyczny, mozna ułozyć w swój wymyślny wzorek.
      Panele za to kładzie się szybciej i nie ma cyklinowania, kurzu, lakierowania.
      Można też wybrać więcej odcieni, kolorów, gatunku drewna.

      Cenowo wychodzi podobnie.
      Parkiet dębowy kosztuje około 80-100 zł/m2.
      Dobre panele (tzn. takie które powinno się kłasc) to powyżej 120 zł/m2. Nawet
      moim zdaniem, jeśli poważnie myślimy o dobrej podłodze, to nie ma co patrzeć
      na panele tańsze niż 150 zł.
      Ale do parkietu musisz dokupic klej, zrobić cyklinę, kupic lakier. W sumie
      wyjdzie ci około 160 zł/ m2 parkietu.
      No i panele ułozysz łatwo sam. Parkiet układa się nieco trudniej, więc jeśli
      myślisz o braniu parkieciarza, to do m2 parkietu dolicz jeszcze dodatkowy
      koszt.

      Ja u siebie połozyłem parkiet dębowy, bo uważałem, że jest lepszy.
      Ale potem byłem u znajomych i zobaczyłem jak wygladaja u nich panele.
      I dziś już bym się zastanawiał.
      • aankaa Re: Panele czy parkiet? 13.12.03, 14:43
        vampi_r napisał:

        > Ja u siebie połozyłem parkiet dębowy, bo uważałem, że jest lepszy.
        > Ale potem byłem u znajomych i zobaczyłem jak wygladaja u nich panele.
        > I dziś już bym się zastanawiał.

        to zajrzyj do nich za kilkanaście lat
        i wróć podziwiać swoją, niezmienioną, podłogę

        niestety (?) zachwyt nad panelami nie mija
        problem jednak w tym, że nikt nie wie jak jego podłoga będzie wyglądała za
        jakiś (tu: długi) czas
        • vampi_r Re: Panele czy parkiet? 13.12.03, 15:47
          aankaa napisała:

          >
          > to zajrzyj do nich za kilkanaście lat
          > i wróć podziwiać swoją, niezmienioną, podłogę

          Aha, zwłaszcza jak podaje się cielęcinę z sosem grzybowym i to wymsknie się na
          panele.
          :-)))=

          >
          > niestety (?) zachwyt nad panelami nie mija
          > problem jednak w tym, że nikt nie wie jak jego podłoga będzie wyglądała za
          > jakiś (tu: długi) czas

          Masz całkowita rację.
          Tyle, że każda podłoga się starzeje. Parkiet za 20 lat też może się rozeschnąć.
          OK- parkiet się wtedy wycyklinuje, zaszpachluje. ponownie polakieruje i już.

          Panel jest dobry, jeśli nabyte mieszkanie traktujemy tymczasowo.
          Szybko się kładzie, fajnie wygląda - jeden dzień roboty i już mamy podłogę.
          Tyle,ze za 20 lat (albo szybciej) trzeba będzie toto być może wymieniać. Chyba
          że zainwestujemy w panele, które tez można cyklinować.

          Ja myślę, że wchodząc do UE zmieni się tez nieco mentalność Polaków.
          Na razie żeby mieszkać, to trzeba mieszkanie kupić. To zapewne się zmieni
          poprzez rozwój rynku na wynajem.
          Wtedy zaczną królowac panele, wykładziny, okładziny. Tak, by wykonczyć szybko,
          tanio i żeby było ładnie. Być może cos takiego jak klepka, będzie można
          zobaczyć tylko w muzeum.
          • aankaa Re: Panele czy parkiet? 13.12.03, 18:36
            swoją "muzealną" podłogę podziwiam od ho, ho, ho ilu lat
            i jeszcze kilka przede mną :)

            odpowiada mi i miejsce i mieszkanie (a zatem jakakolwiek przeprowadzka jest
            zupełnie wykluczona), więc nie widzę powodu, dla którego zamiast
            przeżyć "gehennę" ponownego cyklinowania/lakierowania/suszenia miałabym położyć
            na podłodze (przepraszam za określenie) ceratową podłogę
            • Gość: ania Re: Panele czy parkiet? IP: *.chello.pl 14.12.03, 10:06
              Po wszystkich za i przeciw, wybralismy baltic floor. Jedno z zalet, to , ze
              mozna to cyklinowac, a latwiej sie uklada. Gwarancje ma na 20 lat, mam
              nadzieje, ze krocej pomieszkam w swoim mieszkaniu.
              • Gość: Misiek Re: Panele czy parkiet? IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.12.03, 13:43
                Tak może ci się zdarzyć. Ale napewno dużo krócej będzie istniałe firma, która
                ci dała gwarancję na te 20 lat. ;-}}
                • Gość: ania Re: Panele czy parkiet? IP: *.chello.pl 16.12.03, 09:19
                  Gość portalu: Misiek napisał(a):

                  > Tak może ci się zdarzyć. Ale napewno dużo krócej będzie istniałe firma, która
                  > ci dała gwarancję na te 20 lat. ;-}}


                  A parkieciarz?? Wezmie pieniadze, podziekuje i szukaj wiatru w polu.
                  Jesli parkieciarz zle polozy parkiet, to nawet najlepszy gatunek sie nie
                  obroni, to jest niestety ryzyko, na ktore mnie aktualnie nie stac.
                  Poza tym polozenie parkietu nie trwa kilka dni, tylko tygodni. Cyklina, lakier,
                  to wszystko zniecheca mnie do parkietu, mimo iz od poczatku bylam za tym
                  rodzajem podlogi.
                  • vampi_r Re: Panele czy parkiet? 16.12.03, 12:16
                    Gość portalu: ania napisał(a):

                    >>
                    > A parkieciarz?? Wezmie pieniadze, podziekuje i szukaj wiatru w polu.
                    > Jesli parkieciarz zle polozy parkiet, to nawet najlepszy gatunek sie nie
                    > obroni, to jest niestety ryzyko, na ktore mnie aktualnie nie stac.

                    Masz rację. Dlatego trzeba brać dobrego parkieciarza.
                    Zresztą, nie co ukrywać - parkietu nie da się spieprzyć. Ja bez żadnego
                    doświadczenia w parkieciarstwie, sam połozyłem podłogę z klepki. Minęły 3 lata
                    i jeszcze się trzyna.

                    > Poza tym polozenie parkietu nie trwa kilka dni, tylko tygodni. Cyklina,
                    lakier,

                    Oj, przesadzasz.
                    Ja kładłem dziennie około 10 m2 klepki. Położenie całych 40 m2 zajęło mi 4 dni
                    (i kawałeczek piątego). Myślę, że człowiek z większą wprawą połozyłby to w 2
                    dni (mnie po pierwszym dniu tak łupało w plecach, że drugiego dnia połozyłem
                    ledwie 3 metry - ale to kwestia mojej nieruchawości w zyciu codziennym.
                    Trzeciego dnia mój grzbiet juz przywykł do ciągłego schylania się).

                    Cyklinowanie zajęło 1 dzień (wzięłem fachowców)
                    Lakierowanie 1 dzień (lakierowałem sam).

                    Myślę, że parkieciarz kompleksowy (taki, co kładzie, cyklinuje i lakieruje) te
                    moje 40 m2 zrobiłby w max. 4 dni.

                    >
                    > to wszystko zniecheca mnie do parkietu, mimo iz od poczatku bylam za tym
                    > rodzajem podlogi.

                    To, czy parkiet, czy klepka, to twój suwerenny wybór i twój gust. A o gustach
                    się nie dyskutuje.
                    Jednak jeśli zniechęca cię podłoga parkietowa, bo "kładzie się ja tygodniami",
                    to nie masz racji.
                    • Gość: Look Re: Panele czy parkiet? IP: 213.25.91.* 16.12.03, 14:30
                      Mysle, ze jest jeszcze jeden aspekt, ktorego nie poruszyliscie tutaj. Mowicie
                      bowiem o panelach za 100 i wiele wiecej za metr. Nie zapominajcie jednak, ze
                      wiekszosc ludzi, ktorzy kupuja panele kupuje je po 40-50 za metr. Jesli dop tej
                      ceny przylozyc koszt parkietu, ktory przytoczyles (150-160 za metr) mamy jasna
                      i klarowna odpowiedz dlaczego wiekszosc kupuje panele.
                      Ja osobiscie chcialem kupic i zalozyc parkiet, ale wlasnie z ww powodu
                      zdecydowalem sie na panele CLASSENa za 40 za metr. Mam ponadto nadzieje sam je
                      polozyc w dwa dni. A dwa dni w porownaniu z Twoim tygodniem (z cyklinowaniem,
                      lakierowaniem itp.) to jest roznica.
                      Ponadto dowiadywalem sie w specjalistycnych montazowniach, gdzie powiedzieli mi
                      iz po polozeniu parkietu trzeba czekac okolo 2 tygodni prze
                      lakierowaniem/olejowaniem.
                      Z tych wlasnie wzgledow zakladam panele.
                      Co do zywotnosci: nie wiem co bedzie mi sie podobac za 10 lat. Moze co innego?
                      Nie bede wtedy miat dylematu, aby zdzierac "dobry" parkiet.
                      Look
                      • Gość: Misiek Re: Panele czy parkiet? IP: 5.2.* / *.chello.pl 16.12.03, 14:45
                        Myślę, że panele za 40 zł/m2 przestaną ci się podobać (np. w drzwiach) już po 5
                        latach. A co do ceny parkietu, to różnie bywa. Kupiłem u dobrego producenta dąb
                        I klasy po 68/m2 + 150 transport. Robocizna z lakierowaniem i materiałami
                        45/m2. Nie przekroczyło 115zl/m2. Prawdą jest jedyna wada - pył przy
                        cyklinowaniu. Ale w nowym nieumeblowanym mieszkaniu to mi to zwisa.
                      • vampi_r Re: Panele czy parkiet? 16.12.03, 15:12
                        Gość portalu: Look napisał(a):

                        > Ja osobiscie chcialem kupic i zalozyc parkiet, ale wlasnie z ww powodu
                        > zdecydowalem sie na panele CLASSENa za 40 za metr.

                        No to, powodzenia.
                        To mniej więcej tak, jakbyś powiedział, że kupiłes dobry, nowy samochód za 10
                        tys.

                        > polozyc w dwa dni. A dwa dni w porownaniu z Twoim tygodniem (z
                        cyklinowaniem,
                        > lakierowaniem itp.) to jest roznica.

                        W sumie, przy wykańczaniu mieszkania, 4 dni w te, czy w te, to żadna różnica.

                        > Ponadto dowiadywalem sie w specjalistycnych montazowniach, gdzie powiedzieli
                        mi
                        >
                        > iz po polozeniu parkietu trzeba czekac okolo 2 tygodni prze
                        > lakierowaniem/olejowaniem.

                        2 tygodnie, to przesada. A niby czemu? Klej wysycha juz po 12 godzinach.
                        Tzn. nie powinno się chodzić po świeżo położonym parkiecie.
                        Klepki kupujesz w stanie odpowiednio przesuszonym - nic tylko rozpakowac i
                        kleić. W dodatku, jesli kładziesz parkiet w sezonie grzwczym (zimowym), to
                        drewno ma najmniejsze wymiary (drewno w lecie pęcznieje, a w zimie sie
                        kurczy), więc potem wszelkie szparki ci znikną.
                        Weź też pod uwagę, że nawet paneli nie mozesz kłaść na zbyt wilgotna posadzkę
                        betonową.
                        Tu pośpiech jest najgorzym doradcą.

                        > Z tych wlasnie wzgledow zakladam panele.

                        O gustach się nie dyskutuje. Jak napisałem na wstępie, ja połozyłem klepkę,
                        ale jak zobaczyłem u znajomych panele, to zacząłem się zastanawiać.
                        Tyle, że moi znajomi połozyli panele za 140 zł.
                        Przy ogólnych cenach mieszkań 150-200 tys zł, wydanie 1 tys więcej na pożądną
                        podłogę, nie ma znaczenia.
                        Z doświadczenia też już wiem, że wszelkie oszczędności na etapie urządzania
                        odbijają się czkawką w terminach późniejszych.

                        > Co do zywotnosci: nie wiem co bedzie mi sie podobac za 10 lat. Moze co
                        innego?
                        > Nie bede wtedy miat dylematu, aby zdzierac "dobry" parkiet.
                        > Look

                        Aha. Jeśli myslisz o generalnych remontach mieszkania co 10 lat....
                        Glazurę tez kup taką, by jak by co (np. przestała ci się podobac za 5 lat), to
                        można było ją łatwo zerwać.

                        Widzisz, parkiet z klepki ma tą niezaprzeczalną przewagę, nad tymi wszystkimi
                        drewnopodobnymi sztucznościami, ze modny jest od stuleci.
                        • Gość: ania Re: Panele czy parkiet? IP: *.chello.pl 16.12.03, 21:40
                          Jak ja decydowalam sie na parkiet, to pewien facet polecil mi parkieciarza,
                          ktory faktycznie zrobil cudnie podloge, ale potrzebowal wlasnie kilku tygodni.
                          Uzywal ostrych lakierow(kladl kilka warstw), nie uznawal tych typu
                          ekologicznego, cokolwiek mialoby to znaczyc. I radzil sie na ten czas
                          wyprowadzic.
                          Nie mam zamiaru szukac parkieciarza po gazetach, to ruletka. Moja kolezanka
                          pokazala mi swoj parkiet, ktory po prostu sie wybrzuszal i rozlazil, co
                          naprawde efektownie nie wyglada, a parkiet kladl znajomy parkieciarz.

                          Nie chce paneli za 40 zl za metr. Jesli sie zdecyduje na panele, to od 80 zl w
                          zwyz.

                          > Z doświadczenia też już wiem, że wszelkie oszczędności na etapie urządzania
                          > odbijają się czkawką w terminach późniejszych.

                          Taaak, to ja zamiast kupic glazure 32 za metr, powinnam nabyc za 75 zlotych (a
                          potrzebuje 18 metrow kwadratowych).

                          • vampi_r Re: Panele czy parkiet? 16.12.03, 22:00
                            Gość portalu: ania napisał(a):

                            > Jak ja decydowalam sie na parkiet, to pewien facet polecil mi parkieciarza,
                            > ktory faktycznie zrobil cudnie podloge, ale potrzebowal wlasnie kilku
                            tygodni.
                            > Uzywal ostrych lakierow(kladl kilka warstw), nie uznawal tych typu
                            > ekologicznego, cokolwiek mialoby to znaczyc. I radzil sie na ten czas
                            > wyprowadzic.

                            To raczej nie był dobry parkieciarz. Choć zapewne ładnie ci zrobił.

                            > Nie mam zamiaru szukac parkieciarza po gazetach, to ruletka. Moja kolezanka
                            > pokazala mi swoj parkiet, ktory po prostu sie wybrzuszal i rozlazil, co
                            > naprawde efektownie nie wyglada, a parkiet kladl znajomy parkieciarz.

                            Być może podłoga była jeszcze za wilgotna.

                            >
                            > > Z doświadczenia też już wiem, że wszelkie oszczędności na etapie urządzani
                            > a
                            > > odbijają się czkawką w terminach późniejszych.
                            >
                            > Taaak, to ja zamiast kupic glazure 32 za metr, powinnam nabyc za 75 zlotych
                            (a
                            > potrzebuje 18 metrow kwadratowych).

                            Glazura za 32 zł może być równie dobra, jak ta za 100.
                            Tu wszystko jest względne. Akurat w glazurze, cena nie odzwierciedla jakości i
                            trawłości, tak jak w przypadku paneli podłogowych.
                            Choćby z tego względu, że po glazurze się nie chodzi.



                            >
                            • Gość: ania Re: Panele czy parkiet? IP: *.chello.pl 17.12.03, 11:11
                              > To raczej nie był dobry parkieciarz. Choć zapewne ładnie ci zrobił.


                              Nie mnie:), ja widzialam jego prace. Facet byl starej daty, to moze i tak do
                              parkietu podchodzil.

                              Jak mojemu ojcu parkieciarz polozyl parkiet, to moj tato prawie nie padl
                              trupem:).
                              Ja jestem za parkietem, ale dosc juz mam tego remontu i decyduje sie na baltic
                              floor, ktory wyniesie mnie tyle co parkiet. Poloze to w dwoch pokojach. A
                              saloon ;) zostawie na parkiet, a jesli baltic floor bedzie sie dobrze
                              sprawowac, to i tam poloze te panele.

                              > Być może podłoga była jeszcze za wilgotna.

                              Powodow moze byc wiecej, ale efekt jest jeden- fuszerka, pomimo tego, ze robil
                              to znajomy.

                              > Glazura za 32 zł może być równie dobra, jak ta za 100.

                              Pisales cyt."wszelkie oszczędności na etapie urządzania odbijają się czkawką w
                              terminach późniejszych", wiec napisalam co o tym mysle.

                              Pozdrawiam i gratuluje wlasnorecznie ulozonego parkietu.
                              • vampi_r Re: Panele czy parkiet? 17.12.03, 13:04
                                Gość portalu: ania napisał(a):

                                >
                                > Nie mnie:), ja widzialam jego prace. Facet byl starej daty, to moze i tak
                                do
                                > parkietu podchodzil.

                                Tak myślałem. Dobry fachowiec jest otwarty na wszelkie osiągnięcia techniki.
                                Lakiery ekologiczne są obecnie bardzo dobrej jakości i jeśli chodzi o
                                parametry (wytrzymałośc, ścieralność, twardość), to biją na głowę tradycyjne
                                lakiery śmierdzące.
                                Dodatkowo szybko schną, co jest nie bez znaczenia jeśli chodzi o trwałe
                                przklejanie się kurzu do podłogi.

                                Ja widziałem jak kiedyś taki "dobry" parkieciarz starej daty kleił parkiet na
                                lepik smołowy, a lakierował nitro. Połozył ładnie, ale śmierdzi od 5 lat.

                                Na prawdę, dobry fachowiec stosuje aktualnie najlepsze technologie, a nie
                                pozostaje w latach 70-tych.

                                > Pisales cyt."wszelkie oszczędności na etapie urządzania odbijają się
                                czkawką w
                                >
                                > terminach późniejszych", wiec napisalam co o tym mysle.

                                Tyle, że wszystko jest względne.
                                Np. jakość paneli za 40 zł, mozna porównać do glazury za 14 zł.
                                A to już, sama przyznasz, lekka przesada. Oszczędzisz, ale za rok glazura może
                                ci popękać.
                                Wiesz, z promocji, to mozna kupować banany, czy Snikersy.

                                >
                                > Pozdrawiam i gratuluje wlasnorecznie ulozonego parkietu.

                                Nie ma specjalnie czego. Jak przyszedł cykliniarz, to moja robotę skrytykował.
                                Ale myślę, że bardziej krytykował dla zasady.
                                Po 3 latach nic mie się nie wybrzuszyło, anie nie rozeschło.
                                • subitsubit Re: Panele czy parkiet? 10.01.15, 17:58
                                  Najszybciej i w sposób najbardziej bezpieczny można zrobić to tak:
                                  www.youtube.com/watch?v=lhN0lplEnCI
                                  Trzeba poszukać wypożyczalni z taką maszyną lub wynająć firmę, która to usunie.
                        • Gość: Look Re: Panele czy parkiet? IP: 213.25.91.* 17.12.03, 13:13
                          > No to, powodzenia.
                          > To mniej więcej tak, jakbyś powiedział, że kupiłes dobry, nowy samochód za 10
                          > tys

                          > Z doświadczenia też już wiem, że wszelkie oszczędności na etapie urządzania
                          > odbijają się czkawką w terminach późniejszych.

                          Wydaje mi sie ze jednak rozmawiamy z nieco innego punktu siedzenia. Dla mnie
                          oszczedzanie przedstawia sie nastepujaco: zamiast kupic parkiet po 90 za metr
                          kupuje po 60. Zamiast kupic panele za 60 kupuje za 20. Bez robocinzy i dodatkow
                          rzecz jasna.

                          Po prostu nie stac mnie na wydatek 5000 na podloge. nie prawda jest rowniez iz
                          roznica pomiedzy panelami a parkietem to 1000 zlotych.


                          > Aha. Jeśli myslisz o generalnych remontach mieszkania co 10 lat....
                          > Glazurę tez kup taką, by jak by co (np. przestała ci się podobac za 5 lat),
                          to
                          > można było ją łatwo zerwać.

                          jakich genralnych remontach? Zdjecie paneli i polozenie nowych nie jst zadnym
                          wielkim problemem: nie kurzy sie, nie trzeba walic mlotem. Moze tak jest przy
                          parkiecie, ale tego nie wiem.
                          Natomiast co do glazury: tu remint jest powazna sprawa, dlatego warto kupic
                          dobre plytki. Tylko ze znowu dobre dla mnie oznacza Opoczno za 40PLN. Dla
                          Ciebie to pewnie nieco inaczej.
                          Wszystko zalezy od mozliwosci finansowych. Jestem pewien ze kazdy chcialby miec
                          parkiet za 200PLN oraz glazure za 100PLN. Po prostu nie kazdego na to stac.

                          Look
                          • vampi_r Re: Panele czy parkiet? 17.12.03, 16:13
                            Gość portalu: Look napisał(a):

                            >
                            > Wydaje mi sie ze jednak rozmawiamy z nieco innego punktu siedzenia. Dla mnie
                            > oszczedzanie przedstawia sie nastepujaco: zamiast kupic parkiet po 90 za
                            metr
                            > kupuje po 60. Zamiast kupic panele za 60 kupuje za 20. Bez robocinzy i
                            dodatkow
                            >
                            > rzecz jasna.

                            Masz całkowita rację. Zamiast kupic parkiet za 90 zł w Castoramie, lepiej
                            kupić taki sam parkiet u producenta za 60 zł.
                            Ja też tak zrobiłem.

                            >
                            > Po prostu nie stac mnie na wydatek 5000 na podloge. nie prawda jest rowniez
                            iz
                            > roznica pomiedzy panelami a parkietem to 1000 zlotych.

                            To zalezy jaka masz powierzchnie tej podłogi.
                            Kupujac parkiet za 80 zł, wyjdzie ci w sumie 140-160 zł za m2 podłogi.

                            >
                            > Zdjecie paneli i polozenie nowych nie jst zadnym
                            > wielkim problemem: nie kurzy sie, nie trzeba walic mlotem. Moze tak jest
                            przy
                            > parkiecie, ale tego nie wiem.

                            Jeśli kładziesz panele bezklejowe, to nie jest to problem. Tylko nastaw się,
                            że jak będziesz miał panele bezklejowe, to najprawdopodobniej po 2 latach nie
                            wytrzymasz psychicznie. Każdy krok, to tąpnięcie.
                            Albo przyzwyczaisz się, albo nauczysz chodzić jak indianin.

                            > Natomiast co do glazury: tu remint jest powazna sprawa, dlatego warto kupic
                            > dobre plytki. Tylko ze znowu dobre dla mnie oznacza Opoczno za 40PLN. Dla
                            > Ciebie to pewnie nieco inaczej.

                            Nie. Ja kupiłem płytki za 46 zł. Ale nie Opoczna. Akurat Opoczno uwazam za
                            tandetna firmę. Może nie mam zadnych podstaw, by tak twierdzić, ale...
                            jak szukałem glazury, to chciałem płytki matowe. W sklepie firmowym Opoczna
                            powiedzieli mi, że matowych nie robia, bo nie umieją.

                            > Wszystko zalezy od mozliwosci finansowych. Jestem pewien ze kazdy chcialby
                            miec
                            >
                            > parkiet za 200PLN oraz glazure za 100PLN. Po prostu nie kazdego na to stac.

                            Tak samo, jak każdy chciałby yaccuzi w łazience.

                            Mnie tez nie stać na urządzenie mieszkania. Ale mam może nieco inna sytuację.
                            Nie stac mnie, a chce zrobić porządnie, czyli tak zebym nie musiał przez 30
                            lat przejmowac się, to kupuje materiały z wyzszych półek, dobrej jakości,
                            pierwszej klasy, ale mieszkanie wykańczam juz od 3 lat. Mam gdzie mieszkać.

                            Natomiast, jak komu się bardzo spieszy, to jak najbardziej ma pełne pole do
                            popisu stosując panele, półprodukty, itp.

                            Myśle, że za kilka lat panele będa królowac w polskich mieszkaniach, ale za 50
                            lat nikt o nich nie będzie juz pamietał. Za 50 lat przyjdzie ci fachura z
                            pojemnikiem pod ciśnieniem, puści plazmę na podłogę i po 30 sekundach będziesz
                            miał posadzkę.
                            Ale tradycyjny parkiet jest modny od 300 lat i będzie modny za 300 lat.
                          • Gość: kaja Re: Panele czy parkiet? IP: *.man.polbox.pl 17.12.03, 16:44
                            Moi drodzy,
                            przeczytałam wasze forum, bo też stałam przed tym samym dylematem. W ubiegłym
                            roku pękła nam rura w łazience i gorąca woda zalała nam całe 36 m.kw.
                            mieszkania. Po kilku dniach od zalania parkiet a dokładnie mozaikę musieliśmy
                            zerwać, bo odkleiła się od podłoża. W związku z tym, że był to nieprzewidziany
                            wydatek, kupiliśmy panele chyba Kronopol-u i położyliśmy w pokojach. Wtedy w
                            maju 2002 r. za metr płaciliśmy 36 zł w Leroy Merlyn. Znajomy położył nam za
                            grosze. Wyglądają super. W jednym pokoju imitują deski sosnowe a w drugim dąb.
                            Mamy je już od 1,5 roku i muszę powiedzieć, że nic się z nimi nie dzieje. Nasze
                            dziecko 2,5 letnie testuje je (nieświadomie)jak tylko może.Tłucze różnymi
                            przedmiotami, jeździ po nich wszelkimi dostępnymi pojazdami (wózkami dla lalek,
                            również jako pasażer, rowerkiem, samochodzikiem) i nic. Oczywiście jak
                            promienie słońca wpadną do mieszkania można zauważyć, mimo wszystko, słabe
                            ślady zarysowań na panelach, ale nie żal mi takiej podłogi. Myślę, że gdyby był
                            to parkiet, to na pewno bym się wściekła i dziecku by się oberwało co nieco,
                            ale nie zawsze można na czas opanować sytuacji, np. gdy maluch coś nagle wyleje
                            albo puszcza pawia. Tutaj w pierwszej kolejności staram się ochronić malucha,
                            żeby się nie zakrztusił, następnie meble, krzesła, sofy a na końcu podłogę, z
                            reguły tej ostatniej już nie zdążę. I po co w takich warunkach parkiet?
                            Przynajmniej mniej boli serce jak się na to patrzy.
                            Pozdrawiam,
                            Kaja
                            • vampi_r Re: Panele czy parkiet? 17.12.03, 17:38
                              A czy widziałaś gdzieś panele na sali gimnastycznej lub tanecznej?

                              Zapeniam cię, że po wyczynach twojego szkraba, na parkiecie nie byłoby śladu.
                              Panele są twardsze, niż drewno. Ale w przyrodzie tak jest, że co twarde, to
                              kruche.
                              Panele mają tą wadę w stosunku do klepki, że w przypadku np. upuszczenia
                              młotka z jakiejś wysokosci, mogą popękac.

                              Ja osobiście nie jestem wrogiem paneli.
                              Byc może w moim drugim mieszkaniu położę panele, a nie klepke.
                              Przedstawiam jednak za i przeciw.
                              • Gość: Look Re: Panele czy parkiet? IP: 213.25.91.* 18.12.03, 11:19
                                > Zapeniam cię, że po wyczynach twojego szkraba, na parkiecie nie byłoby śladu.
                                > Panele są twardsze, niż drewno.

                                Niech no pomysle... jesli cos jest twardsze jest tez bardziej odporne na
                                zarysowania... Tak mnie przynajmniej uczyli

                                > A czy widziałaś gdzieś panele na sali gimnastycznej lub tanecznej?

                                Tylko kto gra w domu w kosza?

                                Look
                                • vampi_r Re: Panele czy parkiet? 18.12.03, 12:52
                                  Gość portalu: Look napisał(a):

                                  >
                                  > Niech no pomysle... jesli cos jest twardsze jest tez bardziej odporne na
                                  > zarysowania... Tak mnie przynajmniej uczyli

                                  Nie - jest mniej odporne na uszkodzenia mechaniczne.
                                  Zapewniam cię, że porcelana jest twardsza od stali.

                                  >
                                  > > A czy widziałaś gdzieś panele na sali gimnastycznej lub tanecznej?
                                  >
                                  > Tylko kto gra w domu w kosza?

                                  Nie - tu chodzi o trwałość. Paneli w miejscach o duzym natężeniu ruchu nie
                                  kładzie się, a to chyba tez o czymś świadczy.
                                  W domu nikt nie gra w kosza, ale nie mozna też mówić, że "położyłem panele, bo
                                  są trwalsze, niz klepka".
                                  • Gość: kaja Re: Panele czy parkiet? IP: *.man.polbox.pl 18.12.03, 16:07
                                    a co jest cieplejsze? Parkiet czy panele? Mnie się wydaje, że jednak parkiet,
                                    bo mam już porównanie. No i parkiet jest mniej głośny. Na panele jak upadnie
                                    klocek, to go sąsiadka na 10 piętrze słyszy, a ja mieszkam 2 piętra wyżej. Jak
                                    odchowam potomstwo, to zafunduję sobie parkiet.
                                    Pozdrawiam.
    • Gość: Marynarz Re: Panele czy parkiet? IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 18.12.03, 20:00
      Przestańcie się wreszcie kłócić. Mp23 wybierze co będzie chciał, jak ma więcej
      kasy i czasu na remont niech wybiera parkiet , jak ma mniej kasy i chce już
      chodzić po podłodze, niech kładzie parkiet. Ja w tym roku położyłem parkiet
      Classena: Presto Quick, Easy Connect 8mm (bezklejowy w kolorze dębu). Kładzie
      się to bardzo szybko i na razie jest OK.
      • vampi_r Re: Panele czy parkiet? 18.12.03, 20:59
        A kto tu się kłóci?

        Mp23 wybierze, co będzie chciał.
        Podbnie jak wszyscy inni. To wolny kraj. Podobno.
    • Gość: Mariola Re: Panele czy parkiet? IP: *.interdata.net.pl / *.interdata.com.pl 19.12.03, 14:51
      Ciekawa jestem dlaczego w całej dyskusji został przemilczany FINISZ PARKIET.
      Czy nie warto sobie zawracać nim głowy?
      Jestem bardzo ciekawa waszych opinii na ten temat, bo słyszłam już bardzo różne.

      Mariola
    • Gość: PE Panele czy parkiet? - w zależności od zastosowania IP: *.tele2.pl 19.12.03, 18:36
      W poprzednim mieszkaniu ułożyłem dębowy parkiet, kl. I i miał wystarczyć na
      jakieś 80 lat. Kiedy go położyliśmy był w naszej ocenie idealny.

      Po dziesięciu latach okazało się że jest sporo zarysowań, w dwóch miejscach
      spadło coś ciężkiego, szpachlowania pyłem drzewnym stały się bardzo widoczne,
      a szpary w parkiecie się powiększyły. Na szczęście po awarii pralki nie było
      poważniejszych zniszczeń, parkiet nie "wstał" co się zdarzyło kilku moim
      znajomym.

      Myśl o tzw. bezpyłowym cyklinowaniu i lakierowaniu nas przerażała, ze względu
      na konieczność przenoszenia mabli na co najmniej kilka dni, unoszący się pył
      (alergie), zapachy lakieru (uczulenia).

      Na szczęście udało się zmienić mieszkanie. W nowym mamy częściowo ogrzewanie
      podłogowe i zaryzykowaliśmy w salonie Finish parkiet - jak na razie się
      sprawdza, nawet przy małej wilgotności w zimie nie rozsycha się. W
      pomieszczeniach bardziej narażonych na zniszczenie: przedpokój, kuchnia i
      łazienka mamy terakotę (wysoka klasa ścieralności 5). W sypialni mamy ze
      względów oszczędnościowych panele: grubość 8mm, klejowe, klasa ścieralności
      AC3 na płycie wiórowej 5mm. Panele wyszły ponad połowę taniej niż Finish
      parkiet lub zwykły parkiet, ponieważ są dość grube to nie stukają tak głośno
      co często jest problemem przy tańszych panelach. Jesteśmy zadowoleni z paneli,
      nie widać na nich żadnych zarysowań, nie stukają. W razie problemu z panalami
      można je wymienić w jeden dzień na nowe. Niemniej w pomieszczeniach bardziej
      reprezentacyjnych bądź narażonych na zniszczenie, nie zdecydowałbym się na
      panele.

      Pozdrawiam
      • sw.mikolaj Re: Panele czy parkiet? - w zależności od zastoso 19.12.03, 21:13
        A ja mam w swojej chacie normalne deski z sosny syberyjskiej.
        Mam już od 200 lat i wciąż wyglądają jak nowe.
    • miserive Re: Panele czy parkiet? 20.02.15, 20:19
      Mamy panele, ale planujemy w ramach remontu zamienić na parkiet. Panele kładliśmy sami, ale z parkietem lepiej tego chyba nie powtarzać, prawda?
      • halanaba Re: Panele czy parkiet? 02.03.15, 19:55
        Nie polecam. Fachowcy są jak najbardziej wskazani. Może i drożej, ale masz gwarancję i wiesz, że nie zmarnujesz materiału.
        • miserive Re: Panele czy parkiet? 07.03.15, 11:53
          Nie sposób nie zgodzić się z tymi uwagami, co nie zmienia faktu, że sam wybór tych fachowców to nie jest prosta sprawa, bo fachowcy są różni :)
          • lupsustrig Re: Panele czy parkiet? 13.03.15, 17:14
            Trzeba więc wybrać takich, którzy cieszą się dobrą renomą. My właśnie tym się kierowaliśmy i zdecydowaliśmy się na parkiet studio. I nie pożałowaliśmy, bo rzeczywiście bardzo profesjonalnie do tego podeszli.
      • agnieszkaslow Re: Panele czy parkiet? 20.03.15, 11:18
        Zdecydowanie parkiet! To za chyba najlepsza opcja, wcześniej mieliśmy takie panele drewnopodobne i to była jakaś mordęga. Strasznie nam się po paru latach porysowały... Ale przy przeprowadzce ludzie od kuhna położyli nam parkiet na całej podłodze no i super opcja...już sam fakt że miło się staje boso na podłodze, bo jest ciepła robi dużą różnicę...
    • kruku87 Re: Panele czy parkiet? 06.03.15, 11:40
      Panele są na pewno tańsze, ale parkiet z doskonałej jakości drewna, do tego dobrze położony, jest moim zdaniem wydatkiem, na którym nie warto oszczędzać. Dlatego jeżeli mój budżet pozwoli, to sądzę, że na pewno zdecyduję się na parkiet.
    • berciunia1 Re: Panele czy parkiet? 07.03.15, 12:48
      Ja jestem za panelami:)
      mamy w mieszkaniu w przedpokoju AC4 w pokojach AC3 już od 9 lat. kronopol wtedy za jakieś 30 zł m2)
      W czterech miejscach - (tyle znalazłam w całym 3 pokojowym mieszkaniu ) są mini ubytki- pewnie od upadku jakichś rzeczy. w ciągu tych 9 lat odchowaliśmy dwójkę dzieci:) Panele są naprawdę w niezłym stanie. Ale nawet jak bym chciała po powiedzmy 10 latach robić remont mieszkania to bym je wywaliła i dała nowe, modniejsze - bez żalu.
      teraz będziemy się przeprowadzać do domku i też kładziemy panele - AC4 w salonie i AC3 w pokojach. w cenie również ok 30 zł Jak np. za 10 lat się zniszczą wywalę i damy nowe i mam w nosie:) jeden dzień roboty i mieszkanie jak nowe- bez smrodu, pyłu i dodatkowo płatnej ekipy do cyklinowania.
    • targimeblowe4 Re: Panele czy parkiet? 16.03.15, 08:30
      Zapraszam na Targi Meblowe i Wyposażenia Wnętrz w Częstochowie 09-10.05.15r. Wstęp wolny!
      www.facebook.com/targimeblowewczestochowie?fref=ts
    • erzecznikknauftherm Re: Panele czy parkiet? 31.10.15, 03:13
      Proszę również nie zapomnieć o konieczności zastosowania izolacji akustycznej pod podłoge drewnianą. Proponuję specjalne płyty akustyczne KNAUF Therm EXPERT Podłoga ACOUSTIC, które tłumią dźwięki uderzeniowe o 25-27 dB !!!
    • moblister Re: Panele czy parkiet? 31.10.15, 17:12
      Czy parkiet czy panele, pamiętajcie zawsze o dobrym montażu. Bez tego później są same problemy. I roboty dwa razy więcej.
      • ole-k01 Re: Panele czy parkiet? 13.11.15, 14:17
        Ja mam parkiet, ale zgadzam się z tym że dobry montaż to podstawa, dlatego trzeba brać sprawdzoną firmę, najlepiej popytać wśród znajomych.
    • bogdan_warszawa Re: Panele czy parkiet? 13.11.15, 11:55
      Polecam
      marmostyl.pl - marmur warszawa
      art6.pl projektowanie wnętrz warszawa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka