Dodaj do ulubionych

kamienie w nerkach

IP: *.zar.vectranet.pl / 213.77.5.* 21.06.04, 21:04
mój mąż ma w lewej nerce kamień średnicy ok 0,5 cm. Bardzo proszę o wskazówki
co z tym robić, czy można ten kamień jakoś rozbić, może jakieś leki, zioła
itd.
Obserwuj wątek
    • wedrowiec2 Re: kamienie w nerkach 21.06.04, 21:10
      Kamień jest mały, zbyt mały by go rozbijać. Mąż musi dużo pić wody nisko
      zmineralizowanej i przyjmować środki je rozpuszczające i odkażające drogi
      moczowe. Można debelizynę, ginjal (barwi mocz na niebiesko), urosept. Jeśli mąz
      wydali kamień, to warto wykonać analize składu mineralnego, a następnie
      stosować odpowiednią dietę. Kuracja debelizyną trwa długo, ale jest na ogół
      skuteczna.
      • Gość: nina Re: kamienie w nerkach IP: *.unitron.lublin.pl / 62.233.195.* 21.06.04, 21:29
        Hej, tez mam od dawna kamienie, miałam juz ich ogrom. Faktycznie ten jest mały,
        rozbija się najwcześniej od 1 cm. Oprócz tego co napisała wędrowiec niech kupi
        sobie (niestety recepta) Theopaverin i bierze go dwa-trzy razy dziennie po 1
        tabletce. Są to środki rozkurczowe oraz naprawde dużo wody. Może dodatkowo brak
        furosemid - moczopędny. I np. biegać. Wydali go i to bez dwu zdań. I albo nic
        nie poczuje albo tak poczuje, że nie będzie miał wątpliwości, że rodzi kamyk.
        Moja rada-nie próbujcie wzywać pogotowia, na pewno nie przyjadą. Jeśli nie
        będzie mógł wytrzymać to może pojechać na izbę przyjęć, ale i tak podadzą mu
        Theopaverin + paracetamol+nospe. To samo masz w domu. Polecem - i proszę bez
        ewentualnych gromów - Tramal - po nim na pewno ból przejdzie ;)
        To jego pierwszy kamyk?
        następne pójdą jak z płatka, heh heh
        Bo wiesz, iż kamica jest nawrotowa. Ale ja mam od 7 lat i da się przeżyć, nic
        strasznego, aby urodzić kamyk, też do przeżycia, choć boli mocno. Ale szybko
        się zapomina. Pozdrawiam
        • Gość: zmartwiona Re: kamienie w nerkach IP: *.zar.vectranet.pl / 213.77.5.* 21.06.04, 21:51
          Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Kamień wykryto przypadkowo, masażystka męża coś
          wyczuła i kazała mu zrobić ultrasonografię. Mówiła, że albo ma kamienie w
          woreczku albo w nerkach. Zrobił USG i wyszło, że ma w nerce. Bardzo się
          zmartwił,mimo, że nie miał żadnych dolegliwości.
      • edeka5 Re: kamienie w nerkach 23.06.04, 00:48
        Miałam kamień 6 mm i lekarz nie skierował mnie na rozbijanie, twierdząc, że tak
        małych kamieni nie rozbija się. Po stosowaniu Ginjalu kamień sam zszedł.
    • Gość: Teresa Re: kamienie w nerkach IP: *.net-serwis.pl 21.06.04, 21:59
      pij 2-3 filizanki naparu z rdestu ptasiego(nie wiecej) - skuteczny w
      cierpieniach nerek, pecherza i przy kamieniach; "wypedza kamienie z nerek i
      pecherza, ale takze dziala czyszczaco na watrobe, piersi, zoladek" (ks.Kneipp)


    • Gość: urolog Re: kamienie w nerkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 16:22
      Po pierwsze, to usg w żadnym wypadku nie służy do rozpoznania kamicy nerkowej,
      zwłaszcza przy wielkości złogów do 5 mm !!!
      Aby ostatecznie rozpoznac złóg w nerce w konkretnym przypadku, po badaniu usg,
      sugerującym jego obecność, nalezy wykonac badania potwierdzające. Do takich
      badań niewątpliwie należy m.in. urografia.
      Oprócz obecności kamienia w nerce, ważniejszą rzeczą jest ustalenie stopnia i
      rodzaju destrukcji nerki które on ewentualnie powoduje. Ma to decydujący wplyw
      na ustalenie wskazań do leczenia i rodzaju leczenia.

      Całkiem możliwe, że w opisywanym przypadku owego kamienia w ogóle po prostu nie
      ma, tym bardziej że nie towarzyszą mu żadne dolegliwości bólowe czy dyzuryczne.
      Znana jest nadrozpoznawalność kamieni moczowych w dobie usg, i to zawsze trzeba
      mieć na uwadze. Być może po prostu wystarczy nic nie robić i powtórzyć usg za
      pół roku. Nie zdziwiłbym się, gdyby wspomnianego złogu wtedy nie było. No,
      chyba gdybyw międzyczasie pojawiły sie jakies dolegliwości, ale wtedy
      konieczna jest dokładniejsza diagnostyka, jak pisałem powyzej.
      I jeszcze jedno: co za kretyn powiedział, że kamieni 5 mm się nie rozbija????
      Widocznie temu komus nie chciało się zaangazowac w sprawę i zbył pacjenta pod
      byle pretekstem. Im mmniejszy kamień, tym oczywiście lepszy skutek litotrypsji,
      i co do tego nie ma watpliwości.
      • wedrowiec2 Re: kamienie w nerkach 22.06.04, 17:19
        Ja jestem tym kretynem, który jako pierwszy napisał, że takich kamieni nie
        rozbija się:) Przyjęte jest, że kamienie mniejsze niz 6-7 mm nie są usuwane
        metodami zabiegowymi. Wyjątkiem są sytuacje powikłane np. roponerczem,
        przewlekłe stany zapalne, utrzymujące się silne bóle, czy posiadanie przez
        pacjenta tylko jednej nerki.
        • Gość: urolog Re: kamienie w nerkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 17:58
          wedrowiec2 napisała:

          > Ja jestem tym kretynem,

          Ach, to bardzo mi miło....

          >Przyjęte jest, że kamienie mniejsze niz 6-7 mm nie są usuwane
          > metodami zabiegowymi.

          Gdzie jest tak przyjęte???

          >Wyjątkiem są sytuacje powikłane np. roponerczem

          Zdajesz sobie sprawę jakimi konsekwencjami obarczone jest rozbijanie kamienia
          powikłanego roponerczem??? Czemu niby miałoby to służyć?? Chyba tylko
          nabawieniem się przez pacjenta sepsy.
          Co do leczenia kamieni z roponerczem, istnieją specjalne metody postepowania,
          ale na pewno nie jest to ESWL, przynajmniej jako pierwsza metoda z wyboru.

          A poza tym, nie widzę absolutnie żadnych powodów aby nie rozbijac kamieni
          mniejszych niż 6-7 mm, jeżeli nie ma przy tym ewidentnych przeciwskazań do
          tego!!! I jeszcze raz powtarza: im mniejszy kamien, tym łatwiejsze rozbijanie i
          lepsza skutecznośc zabiegu.
          • wedrowiec2 Re: kamienie w nerkach 22.06.04, 18:10
            Zastosowałam zbyt duży skrót myślowy pisząc o stanach zapalnych. Litotrypsję
            powinno wykonywać się nie w czasie ich trwania, a w przypadku zagrożenia nimi.
            Nie mam w domu żadnych materiałów dotyczących litotrypsji, ale znakomita
            większość lekarzy nie wykonuje zabiegów na małych kamieniach:(
            • Gość: UROLOG Re: kamienie w nerkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 18:18
              > Zastosowałam zbyt duży skrót myślowy pisząc o stanach zapalnych. Litotrypsję
              > powinno wykonywać się nie w czasie ich trwania, a w przypadku zagrożenia
              nimi.

              Zagrożenie stanami zapalnymi istnieje w każdym przypadku kamicy moczowej!!!

              >znakomita
              > większość lekarzy nie wykonuje zabiegów na małych kamieniach:(

              Tego to już naprawdę nie rozumiem!!!
              JAKI TO MA SENS???
              • Gość: Artur Re: kamienie w nerkach IP: *.sasknet.sk.ca 22.06.04, 18:21
                > > większość lekarzy nie wykonuje zabiegów na małych kamieniach:(
                >
                > Tego to już naprawdę nie rozumiem!!!
                > JAKI TO MA SENS?

                Jak mala choroba to nie warto leczyc? :-)
                • Gość: urolog Re: kamienie w nerkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 18:32
                  Gość portalu: Artur napisał(a):
                  > Jak mala choroba to nie warto leczyc? :-)

                  Tylko, że:

                  1. Łatwiejszy zabieg
                  2. Mniejsze dolegliwości po zabiegu (wbrew pozorom wychodzenie rozbitych złogów
                  może boleć i trwać długo, a wszystko zależy od rozmiaru na jaki się rozbiją. A
                  ich wielkość jest tu raczej wprost proporcjonalna do wielkości wyjściowej
                  kamienia)
                  3. Wieksza skutecznośc zabiegu
                  4. Mniejsze wskazania do powtarzania zabiegu na tej samej nerce/kamieniu.

                  Za mało argumentów????
                  • Gość: Artur Re: kamienie w nerkach IP: *.sasknet.sk.ca 22.06.04, 18:36
                    Hej, to byl dowcip
                    • Gość: urolog Re: kamienie w nerkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 18:48
                      Gość portalu: Artur napisał(a):

                      > Hej, to byl dowcip

                      Wiem, ale to co ja napisałem to była świeta prawda
                      • Gość: Artur Re: kamienie w nerkach IP: *.sasknet.sk.ca 22.06.04, 18:50
                        Ja tez czasem lubie sobie napisac jakas swieta prawde :-)
                        • Gość: nina Re: kamienie w nerkach IP: *.zapora / 212.160.172.* 23.06.04, 08:12
                          Ja też napisałam, że takich kamieni się nie rozbija. Z tym, że nie jestem
                          lekarzem, ale "moi urolodzy" twierdzą, iż centymetr jest do urodzenia (właśnie
                          czekam na "poród" takich dwóch), a 5 mm to w ogóle mówią do widzenia, jak
                          będzie bolało (mocno) to przyjść. A w tym momenice mam dwa po centymetrze
                          i "czekamy, może wyjdzie naturalnie" jak powiedzieli..ja przyszłam na początku
                          mojej "przygody z kn" z 5 i 4mm kamykami to mnie śmiechem zabili.
                          Pozdrawiam
                          Do autorki - poszukaj sobie w google kidney stones - naprawdę dużo informacji.
    • Gość: palamos Re: kamienie w nerkach IP: 212.51.203.* 23.06.04, 09:31
      Ja rozbijałam właśnie taki ok.1cm -3 próby i okazało się że rozbito mi nerkę i
      powstał silny stan zapalny i obawa przed jej utratą.Zakazano następnych
      rozkruszeń a kamień został.
      • Gość: budowniczy Re: kamienie w nerkach IP: *.zabrze.net.pl 29.06.04, 21:17
        Ja mam 9 mm kamyk w lewej nerce,lecza mnie juz ok.4 m-cy(stale pije wode Jan)i
        jakos bez efektu(jedynie boli)
        • Gość: urolog Re: kamienie w nerkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 21:32
          Gość portalu: budowniczy napisał(a):

          > Ja mam 9 mm kamyk w lewej nerce,lecza mnie juz ok.4 m-cy(stale pije wode Jan)
          Czyli nikt Cię nie leczy, bo to, co opisujesz trudno nazwać leczeniem.


          i
          > jakos bez efektu(jedynie boli)
          A czego sie spodziewałeś po takim "leczeniu"???
      • Gość: janek Re: kamienie w nerkach IP: *.lubin.dialog.net.pl 30.06.04, 07:27
        Co to znaczy rozbito mi nerkę? Czy przy tego typu zabiegu może dojść do
        uszkodzenia nerki??. Mysle o takim zabiegu, ale teraz zaczynam sie
        bać.Pozdrawiam
        • Gość: nina Re: kamienie w nerkach IP: 212.160.172.* 30.06.04, 08:29
          może dojść, ale rzadko i nie jest to tak, że laser rozkawałkowuje Ci nerkę. Nie
          ma się czego bać, naprawdę
    • wewcia Re: kamienie w nerkach 30.06.04, 19:40
      mój mąż od listopada 2003 urodził 1 kamień ok 0,5 mm, a w maju miał kolejny,
      ale udało się go rozpuścić dzięki tabletkom ziołowym shi -ling -ton, polecam,
      poza tym dużo pić i jeśli są bakterie to furagin, przeciwbólowo mąż dostawał
      ketanol i nospę
      • schone Re: kamienie w nerkach/ hahahahaha 01.07.04, 03:43
        wewcia napisała:

        > mój mąż od listopada 2003 urodził 1 kamień ok 0,5 mm, a w maju miał kolejny,
        > ale udało się go rozpuścić dzięki tabletkom ziołowym shi -ling -ton, polecam,
        > poza tym dużo pić i jeśli są bakterie to furagin, przeciwbólowo mąż dostawał
        > ketanol i nospę

        A co to sie zaczyna dziac na tym swiecie? Mezczyzni zaczynaja rodzic? A co my
        kobiety bedziemy robily?
        • Gość: jula Re: kamienie w nerkach/ hahahahaha IP: *.arcor-ip.net 01.07.04, 10:02
          Przed kilkoma laty ogolne badanie USG, ktore wykonuje lekarz domowy
          profilaktycznie raz na 2 lata wykazalo obecnosc malenkiego kamienia w jednej z
          nerek. Kamien sie utrzymuje, nie zlecaja zadnych badan dodatkowych, ogolnie mam
          duzo pic i to wszystko. Ja zadnych dolegliwosci nie mam. Czy ta biernosc to
          jest w porzadku?
          Tak myslalam ale czytajac o Panstwa problemach mysli mi sie rozbujaly.
          • Gość: nina Re: kamienie w nerkach/ hahahahaha IP: 212.160.172.* 01.07.04, 10:20
            a skąd wiesz, iż nadal masz kamień, skoro usg było robione kilka lat temu? Nie
            wszystkie kamienie czujesz, iż wychodzą. część wychodzi bezboleśnie,
            szczególnie, iż jak piszesz był mały.
            • Gość: jula Re: kamienie w nerkach/ hahahahaha IP: *.arcor-ip.net 01.07.04, 16:00
              Badanie ogolne mialam wykonane przed rokiem i jak powiedzaiala lekarka ani sie
              nie powiekszyl, ani sie nie przemiescil - czyli byl nadal. A wykryty byl tak ca
              5-6 lat temu. No i to pytanie - czy jak sobie tak spokojnie tkwi w tej nerce,
              to nic zlego sie rzeczywiscie nie dzieje?
              • Gość: kaja Re: kamienie w nerkach- do wewci IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 01.07.04, 20:36
                Gdzie kupić tabletki ziołowe shi-ling-ton ?
              • Gość: nina Re: kamienie w nerkach/ hahahahaha IP: 62.233.192.* / *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 21:49
                A ile ma mm? to zależy - bo primo i tak kiedyś pewnie wjdzie; secundo jeśli nic
                się nie dzieje to generalnie nic on tam złego nie robi. natomiast jeśli robiłaś
                na tym samym usg (bądź starym to mogą cieniować także inne rzeczy np. aorta
                jakaśtam - nie jestem lekarzem). jeśli chcesz coś z nim zrobić to zrób rtg lub
                urografię, ale jeśli jest do ok. 7-8 mm to chyba bym go nie ruszała, a jeśli
                chcesz pożegnać lokatora to pij piwo + kąpiel gorąca _ theopaverin + np.
                furosemid (uwaga na potas) lub ginjal + bieganie (na przykład) i pewnie
                wyjdzie. Samo usg nie daje pełnej prawdy o kamyczkach
                • Gość: mikiM Re: wcale nie IP: *.bts.net.pl / *.bts.net.pl 01.07.04, 22:07
                  jesli nei ma zadnych dolegliwosci to wcale nei znaczy ze wszystko jest oki. ja
                  mialam obydwie nerki zamurowane od kamieni <szczawiany-wapnia> i nic nie czulam
                  zadnych dolegliwosci az do tego pamietnego dnia.. :((((
                  wysoka kreatynina i mocznik ropomocz i wogle zakarzenie nerek i co tylko
                  mozliwe w tak wielkiej kamicy :(.
                  potem operacja i proba wyciagniecia kamieni...ale oczywiscie tylko usunieto
                  kilka z jednej nerki a reszta pozostala nadal.. i dalszych losow nei bede
                  opowiadala bo chyba nei ma sensu :/
                  napisze tylko tyle ze skonczylo sie to niewydolnoscia nerek/dializami/ a teraz
                  jestem po przeszczepie nerki.
                  oczywiscie nie pisze tutaj ze to jest regola. nie mozna wpadac w paranoje ale
                  nie zawsze brak objawow i dolegliwosci to dobra wiadomosc :(
                  pozdrawiam i zycze powodzenia
                  • Gość: urolog Re: wcale nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 22:27
                    Gość portalu: mikiM napisał(a):

                    > jesli nei ma zadnych dolegliwosci to wcale nei znaczy ze wszystko jest oki.
                    ja
                    > mialam obydwie nerki zamurowane od kamieni <szczawiany-wapnia> i nic nie
                    > czulam
                    > zadnych dolegliwosci az do tego pamietnego dnia.. :((((
                    > wysoka kreatynina i mocznik ropomocz i wogle zakarzenie nerek i co tylko
                    > mozliwe w tak wielkiej kamicy :(.
                    > potem operacja i proba wyciagniecia kamieni...ale oczywiscie tylko usunieto
                    > kilka z jednej nerki a reszta pozostala nadal.. i dalszych losow nei bede
                    > opowiadala bo chyba nei ma sensu :/
                    > napisze tylko tyle ze skonczylo sie to niewydolnoscia nerek/dializami/ a
                    teraz
                    > jestem po przeszczepie nerki.
                    > oczywiscie nie pisze tutaj ze to jest regola. nie mozna wpadac w paranoje ale
                    > nie zawsze brak objawow i dolegliwosci to dobra wiadomosc :(
                    > pozdrawiam i zycze powodzenia

                    Rozważania teoretyczne na temat obserwacji kamieni w nerkach, zamiast leczenia
                    radykalnego odnoszą się tylko i wyłącznie do rozpoznanych przypadków kamieni
                    bardzo małych, które na podstawie wykonanej diagnostyki rokuja samoistne
                    odejście, a w momencie rozpoznania nie powoduja dolegliwosci bólowych, ani
                    zastoju moczu. Złogi takie w przypadku "nicnierobienia" wymagaja okresowej
                    obserwacji tj wykonywania badań kontrolnych (usg) i kontrolnych funkcji nerek a
                    w razie potrzeby - zmiany decyzji terapeutycznych.
                    Czekanie natomiast na wyjście złogów z "zamurowanych nerek", niezaleznie od
                    towarzyszących dolegliwości jest po prostu głupota i brakiem odpowiedzialności.
                    • Gość: mikiM Re: wcale nie IP: *.bts.net.pl / *.bts.net.pl 02.07.04, 02:18
                      oczywiscie w 100% sie z Panem zgadzam.
                      ..ale ja nie jestem lekarzem wiec nie moglam wtedy o tym wiedziec :/
                      • Gość: nina Re: wcale nie IP: 212.160.172.* 02.07.04, 07:59
                        a ja pisałam o malych złogach.....a nie o zamurowanych, więc nie rozumiem
                        postu "wcale nie"
                        • Gość: budowniczy Re: wcale nie "leczenie" IP: *.zabrze.net.pl 02.07.04, 14:23
                          W poscie z dn.29.06 wspomnialem tylko o leczeniu nie podajac
                          konkretow.Bralem :ginjol,tulip,rozne proszki wg receptury zmieniane po
                          miesiacu,a obecnie krople Dolisos i granulki:BERBERIS VULGARIS(5) i LYCOPODIUM
                          CLAVATUM(9).Wode JAN wymienilem jako stale uzywana.B.czesto uzywam rowniez
                          Nospe.Od rozpoznania trwa to 4 m-ce,ale na razie pozostal tylko bol.
                          • Gość: budowniczy Re: wcale nie "leczenie" IP: *.zabrze.net.pl 05.07.04, 14:31
                            Ktos chyba niepotrzebnie powiela ten watek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka