Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    dilbert co poniedzialek na zywo

    IP: *.net.external.hp.com 16.07.01, 15:13
    A u nas w Prokterze co poniedzialek rano ponad polowa ludzi przeglada wyborcza
    (dodatek o pracy) coby zobaczyc, co takiego o nas znowu pisza. Bo kazdy (!!!)
    dilbert opisuje nasza firme. Niestety stopien zidiocenia jest wprost
    proporcjonalny do zajmowanego stanowiska. I pewnie dlatego malo kto
    przepracowal w tej firmie wiecej niz 3 lata. Wychylenie sie poza regulamin
    karany jest natychmiast. A w tym samym czasie prowadzone sa szkolenia z
    kreatywnosci (ha, ha, ha!!!).
    Tego sie nie da zmienic. Latwiej zmienic pracownika niz procedure. Chocby nie
    wiem jak glupia byla.

    Lenio
    Obserwuj wątek
      • Gość: pampers Re: dilbert co poniedzialek na zywo IP: 195.117.164.* 16.07.01, 16:43
        Nie ma co. A piszą że to pracodawca jak się patrzy. Niestety ja pracuję dla
        Nestle i jesttak samo głupo!
        • Gość: knockout Re: dilbert co poniedzialek na zywo IP: 212.160.199.* 17.07.01, 21:36
          czesc,

          Ludzie - to jak Wam tak strasznie sie nie podoba, to sie zwolnijcie! i
          przejdzcie do malej regionalnej firemki. Tam bedzie lepiej - na pewno. Albo
          zalozcie cos wlasnego (spodnie, albo co:)). Bycie przedsiebiorca pozwoli Wam na
          wyzwolenie sie z okow miedzynarodowego koncernu.
          • Gość: Lenio Re: dilbert co poniedzialek na zywo IP: *.net.external.hp.com 18.07.01, 14:25
            Gość portalu: knockout napisał(a):

            > czesc,
            >
            > Ludzie - to jak Wam tak strasznie sie nie podoba, to sie zwolnijcie! i
            > przejdzcie do malej regionalnej firemki. Tam bedzie lepiej - na pewno. Albo
            > zalozcie cos wlasnego (spodnie, albo co:)). Bycie przedsiebiorca pozwoli Wam na
            >
            > wyzwolenie sie z okow miedzynarodowego koncernu.

            Nie rozumiesz chyba o co chodzi. A chodzi o to, ze Dilbert nie jest wziety z
            przypadku. To sie dzieje naprawde. W pewnym momencie firmy traca mobilnosc i
            wpadaja w ruch niekontrolowany. To jest cena wzrostu biznesu. I dlatego pojaiwaja
            sie takie kwiatki, jak piszemy. I niestety osoby ambitne i kreatywne po prostu
            odchodza do firm, ktore maja jeszcze w sobie sile. Czy wiesz jaka jest rotacja w
            Prokterze? 80% w trzy lata. To cos mowi. A kto w takim razie zostaje? Ci, ktorym
            to pasuje. Czyli sredniaki bez ambicji. Bo ambicja i chec zmiany nie jest dobrze
            widziana. A firma jakos sobie radzi, bo jest tak duza, ze nie jest latwo ja
            polozyc.Dlatego ludzie probuja ja zmienic i dopiiero jak do nich dotrze, ze tego
            sie nie da, to daja sobie spokoj. Slyszales o wypalaniu sie pracownikow? To jest
            wlasnie prokter i inni.

            Lenio
            • Gość: Alex71 Re: dilbert co poniedzialek na zywo IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.01, 00:26
              pracuję w gastronomi u włochów od dwich lat, zawsze samodzielnie robiłem
              zamówienia a teraz zmiana, każde nawet najmniejsze zamówienie które złożyłem
              dostawcy ma być skserowane i wysłane do siedziby firmy aby uzyskać aprobatę,ale
              firmowy fax w siedzibie nie działa a ja dostaje telefony czemu nie wysyłam do
              nich kser ( tak wiemy że fak nasz nie działa, coś chyba jest źle podłączone,
              ale czemu nie wysyłasz nam kopii zamówień )
              • Gość: Marek C. Re: dilbert co poniedzialek na zywo IP: *.atlanta-03-04rs.ga.dial-access.att.net 21.07.01, 03:43
                Pracuje w USA w bardzo duzej firmie. Codziennie rano wskakuje na
                www.unitedmedia.com/comics/dilbert i sprawdzam komiks dnia. Przesadzilbym
                mowiac ze kazdy pasuje, ale zwykle jeden-dwa tygodniowo sa badrzo trafione. Z
                wyjatkowo trafnych komiksow z ostatniego miesiaca polecam:
                http://www.unitedmedia.com/comics/dilbert/archive/dilbert-20010715.html -
                niestety zakonczenie nie jest prawdziwe...
                http://www.unitedmedia.com/comics/dilbert/archive/dilbert-20010713.html - u nas
                to sie nie zdarzylo, ale w USA bylo wyjatkowo duzo layoff''ow w piatek 13-tego...
                • Gość: thomas Re: dilbert co poniedzialek na zywo IP: *.*.*.* 25.07.01, 18:13
                  w unilewerze jest podobnie. tona głupich procedur, ktorych i tak nikt nie
                  czyta, wszyscy robia po swojemu. a tak w ogole, to wiekszosc czasu nic nie
                  robia tylko sie obijają. taaaaaki natłok pracy tu mamy. nie widzialem nikogo,
                  kto by zostawal po godzianch. ja zostalem, ale tylko po to, zeby pogrzebac w
                  internecie
                  • Gość: daag Re: dilbert co poniedzialek na zywo IP: *.*.*.* 26.07.01, 09:00
                    Gość portalu: thomas napisał(a):

                    > taaaaaki natłok pracy tu mamy. nie widzialem nikogo,
                    > kto by zostawal po godzianch. ja zostalem, ale tylko po to, zeby pogrzebac w
                    > internecie

                    gimmi fajf! znam ten ból. ale co ciekawe u mnie mimo tego 75% staffu zostaje po
                    godzinach.
                    • Gość: thomas Re: dilbert co poniedzialek na zywo IP: *.*.*.* 26.07.01, 16:00
                      ale chyba nie po to, zeby pracowac? dzisiaj to mnie juz cholera bierze, ile
                      mozna nic nie robic?!?
                      • Gość: pingwin Re: dilbert co poniedzialek na zywo IP: *.ean.be 26.07.01, 16:26
                        Gość portalu: thomas napisał(a):

                        dzisiaj to mnie juz cholera bierze, ile
                        > mozna nic nie robic?!?

                        To moze posprzataj biurko ? Albo swoj pokoj ? Albo poszukaj innej pracy ?

                      • Gość: daag Re: dilbert co poniedzialek na zywo IP: *.*.*.* 27.07.01, 08:43
                        Gość portalu: thomas napisał(a):

                        > ale chyba nie po to, zeby pracowac?

                        odnoszę czasami wrażenie, że to siedzenie po godzinach to forma zwócenia na
                        siebie uwagi pryncypała. oczywiście nie stanowi to reguły ale takie "pogodziny"
                        to właśnie internecik, gazetki (w najlepszym wypadku literatura fachowa),
                        telefony do znajomych, przeglądanie papiura... rzeczy, które można równie dobrze
                        zrobić w domu. ja na ten przykład ku świętemu oburzeniu kolegów z biura zacząłem
                        wychodzić planowo. i dobrze mi z tym.

                        • Gość: omen Re: dilbert co poniedzialek na zywo IP: 195.94.206.* 27.07.01, 13:36
                          Gość portalu: daag napisał(a):
                          > odnoszę czasami wrażenie, że to siedzenie po godzinach to forma zwócenia na
                          > siebie uwagi pryncypała

                          o ile pryncypał nie wychodzi z biura wcześniej od Ciebie (np. na lunch i już nie
                          wraca - rzecz nagminna w mojej firmie, zwłaszcza w wakacyjne piątki)albo wogóle
                          nie kojarzy kim jesteś...
                        • Gość: Tumi Re: dilbert co poniedzialek na zywo IP: 194.98.93.* 27.07.01, 13:38
                          > Gość portalu: thomas napisał(a):
                          > to właśnie internecik, gazetki (w najlepszym wypadku literatura fachowa),
                          > telefony do znajomych, przeglądanie papiura...

                          W Wielkim Koncernie, w którym ongis pracowałem, GM był typem męża stanu, który przyjmował interesantów tylko
                          na zapisy dwa tygodnie naprzód. Przez żaluzje jego gabinetu widać było, jak w przerwach między spotkaniami siedzi
                          z głową w dłoniach za wielkim biurkiem. Wychodził zawsze około 20.00. Każdy, kto wychodził wczesniej musiał być
                          przez niego zauważony. Kiedys specjalnie wytrzymałem, żeby wyjsć później niż on. Korzystając z tego, że
                          sprzątaczki otworzyły drzwi do gabinetu GMa, podszedłem do jego biurka i otworzyłem szufladę. Na dnie leżała
                          rozłożona Gazeta Wyborcza. Przypadek ? Dałbym sobie głowę uciąć, że on ciągle Gazetę czytał, a wyglądało z
                          daleka, jakby pracował nad 10-letnią strategią firmy.
                          Podobnie robił guru zarządzania strategicznego, Nikodem Dyzma.


                      • Gość: Maksior Re: dilbert co poniedzialek na zywo IP: *.csn.tu-chemnitz.de 29.08.01, 03:15
                        Dla mnie taka robota to byloby marzenie - nie mozesz robic czegos dla siebie -
                        przeciez kase dostajesz tak czy tak ???
            • Gość: ja Re: dilbert co poniedzialek na zywo IP: *.tht.net 09.08.01, 20:38
              Jezeli jestes naprawde taki ambitny to sprobuj zalozyc wlasny biznes.
      • Gość: Tayuki dilbert widok na przyszło�ć ?!:)) IP: *.unregistered.formus.pl 30.07.01, 10:28
        heh...ciekawa dyskusja ,a wiecie że jest taka kisišżka ilustroiwana komiksem
        o dilbercie?
        • Gość: kwieto Re: dilbert widok na przyszło�ć ?!:)) IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 29.08.01, 14:23
          Takie bezsensy to domena duzych firm (czytaj - zatrudniajacych wielu
          pracownikow). Pracowalem sporo na zlecenia skaczac od firmy do firmy, i co
          ciekawe te ktore sa na najlepszych pozycjach w rankingu "najlepszy pracodawca"
          uwazam osobiscie za jedne z gorszych. Bodaj najgorsza firma w jakiej pracowalem
          byl Citibank (bodaj 4 miejsce na liscie najlepszych pracodawcow w roku 1999).
          Obecnie pracuje w korporacji transnarodowej, jednej z najlepszych w swojej
          branzy, ktorej oddzial w Polsce zatrudnia okolo... 40 osob! I pracuje sie
          znakomicie, a Dilbert to majaki przeszlosci!

          A przy okazji - nie wydaje sie wam ze "Dilbertowate" jest to, ze
          ranking "Pracodawcy roku" jest przeprowadzany nie posrod pracownikow, tylko
          studentow ostatnich lat? Czyli takich, ktorzy dana firme znaja wylacznie ze
          slyszenia??
          • Gość: m0nika Re: dilbert widok na przyszło�ć ?!:)) IP: *.zigzag.pl 29.08.01, 16:33
            Gość portalu: kwieto napisał(a):

            > ... Bodaj najgorsza firma w jakiej pracowalem
            > byl Citibank (bodaj 4 miejsce na liscie najlepszych pracodawcow w roku 1999).

            > A przy okazji - nie wydaje sie wam ze "Dilbertowate" jest to, ze
            > ranking "Pracodawcy roku" jest przeprowadzany nie posrod pracownikow, tylko
            > studentow ostatnich lat? Czyli takich, ktorzy dana firme znaja wylacznie ze
            > slyszenia??

            Wspulczuje za prace w Citibanku. A co do rankingu.. Dilbertoza staje sie norma.
            Sama chetnie bym zmienila istniejacy stan rzeczy, tylko powiec mi jak!
            :-)

            • Gość: kwieto Re: dilbert widok na przyszło�ć ?!:)) IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 29.08.01, 17:20
              Zmienic prace lub zalozyc wlasna firme

              Znam taka jedna fajna firme, sek w tym, ze wlasnie robia ciecia i ja tez
              ide "do odstrzalu" :///
              • Gość: ciocia Re: dilbert widok na przyszło�ć ?!:)) IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 29.08.01, 17:25
                Nie wiem co lepsze. Ja korzystam z dobrodziejstwa " pralni" i mam kaca
                moralnego. Za to świetnie płacą....
          • Gość: Lila Re: dilbert widok na przyszło�ć ?!:)) IP: *.abo.wanadoo.fr 01.09.01, 13:20
            Nie dziwie sie, ze to pracodawcy roku, jesli za duzy szmal nic nie musisz
            robic. Miodzik ...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka