Gość: profesor IP: *.gemini.net.pl 03.01.12, 19:50 Smierdzi mi to kapitalistyczna propagndą. Z tego wszystkiego najlepszym wyjściem jest szara strefa gdzie nie bedziemy opłacać Zusu, lub założenie własnej firmy. Opcjonalnie ucieczka do rolnictwa Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Krzysiek Re: Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.icpnet.pl 03.01.12, 20:02 Toż ci felieton się wysilił! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracodawca a ja napiszę tak, tytułem podsumowania: IP: *.aster.pl 03.01.12, 20:17 pan Gniazdowski plecie jak potłuczony. Najwyraźniej nigdy nie miał do czynienia ani z byciem na bezrobociu (tzn. nie szukał pracy), ani też nie ma doświadczenia jako pracodawca. Tak się składa, że jestem właścicielem firmy (powyżej 12 lat działalności), i w zeszłym roku prowadziłem rekrutacje (dwie duże i jedną uzupełniającą). Żaden (podkreślam: ŻADEN) z pianobijców-onanistów, którzy w swoich podaniach, a potem na rozmowie bili pianę w stylu "szukam możliwości rozwoju", "potrzebuję nowych wyzwań", "interesują nowe perspektywy" etc. nie przetrwał 3 miesięcy. Pracuje natomiast 3 pracowników, którzy wyrazili się jasno i treściwie "szukają pracy" (nie "roboty"!), bo mają rodziny na utrzymaniu, mają jakieś plany osobiste (o to pytam również kandydatów). Onanistów-bajarzy wyławiam i odsiewam, jeśli nie zaraz po rozmowie, to po góra 1 miesiącu, i jako kompletnie nieprzydatni (a niekiedy nawet szkodliwi) dla mojej firmy - są wywalani bez pardonu. Facet, który na rozmowie powiedział mi, że pracuje dla pieniędzy, okazał się w praktyce doskonałym pracownikiem, i po pół roku awansowałem go na kierownika. Jeden z takich szczurów, pianobijców-onanistów, próbował na dodatek oszukać mnie i ukraść poufną bazę klientów. Oczywiście już nie pracuje, i właśnie przegrał sprawę w sądzie, niestety dość mocno go zaboli... Reasumując, pan G. to teoretyk, jakich mnóstwo się nakociło, i każdy bije pianę na temat tego, jak "należy się zachowywać przy rekrutacji". Rzeczywistość jednak jest inna... inny Matrix, panie G. Zejdź pan na ziemię: ludzie pracują dla pieniędzy, ale tylko nieliczni umieją się do tego przyznać. I takich szanuję, a pianobijców spuszczam z wodą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :D Nie może być. Co za ścierwo... IP: *.knc.pl 03.01.12, 20:28 Po pierwsze nie zwracam uwagi na braki inetelektualne kolejnego ścierwa promowanego przez Koszer Cajtung czyli zjawiska podpisującego się jako Pan specjalista od zatrudniania. Takie brednie jakie Pan specjalista od zatrudniania to może wciskać towrzyszom Samcikowi i Michnikowi. Na zmianę. Oni uwielbiają kłamać i wciskać brednie.... Natomiast co do wywodów Pana pracodawcy...No cóż człowieku o czymś takim jak szacunek dla człowieka to Ty może i słyszałeś ale nie masz o tym pojęcia. Natomiast nie dziwi mnie pewna firma z którą Wielce Szanowny Pan Pracodawca współpracuje...Aster kojarzy mi się z praniem brudnym pieniędzy i z "polskim profesjonalizmem". Pomimo wszystko życzę wszystkiego dobrego... A na marginesie to nadal uważam, że o przydatności do wykonywania danej pracy powinien decydować profesjonalizm a nie znajomości. Najwyraźniej tzw. dziennikarze ze szmatławca jakim jest Koszer Cajtung możliwość wypisywania bredni zawdzięczają znajomościom...Znaczy komuś musieli zrobić dobrze...Niech im będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracodawca Drogi panie z Konstancina, IP: *.aster.pl 03.01.12, 20:56 otóż co do ścierwa, to przyznaję, jest sporo racji. Nie dyskutuję na temat tego, ile i jakiego rodzaju jest owo ścierwo, albowiem nie mam na to już czasu (pora zarobić trochę pieniędzy ;) ) Tak się składa, Drogi Panie :D z Konstancina, że podobnie jak pana dostawca internetu nazywa się KNC, tak mój nazywa się aster, i cóż - jakoś nie zastanawiam się nad tym, z czym panu się kojarzy (to wolny kraj, każda rzecz i kwestia może się panu dowolnie kojarzyć, oczywiście). Jak pan zapewne wie, zacytowane przez pana "pranie brudnych pieniędzy" jest przestępstwem ściganym z urzędu na podstawie przepisów kodeksu karnego, a pan, jako obywatel polski, ma pan - pod groźbą kary - prawny obowiązek powiadomienia organów ścigania o fakcie popełnienia przestępstwa (lub choćby podejrzeniu takiego popełnienia). Czy pan podzielił się już tą rewelacją z prokuraturą lub dowolną jednostką Policji? Również życzę wszystkiego dobrego... i mniej jadu oraz nienawiści, bo to szkodzi na zdrowie. Dowcip z użyciem określenia "Koszer Cajtung" bynajmniej nie jest śmieszny. Jest smutny, i pozwala na powiązanie pańskiej osoby z pewnymi żałosnymi środowiskami, które błędnie uważają to za dowcip. I niech pan łaskawie weźmie pod uwagę, że nie wcale jestem filosemitą (jeśli pan wie, co to oznacza). A propos szacunku dla pracowników, to proszę uprzejmie wczytać się w to co napisałem, ale ze zrozumieniem i bez piany na ustach (oczach). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tuskomatołek Re: Drogi panie z Astera IP: *.wroclaw.mm.pl 03.01.12, 21:22 musisz pan prowadzić burdel lub inną seksulano seksistowską firmę skoro tyle razy piszesz pan o onanistach ? jakaś trauma z dzieciństwa ? Koszer Zeitung - to popularne określenie tego brukowca , każdy kumaty i nie z PO wie o co chodzi ... całe szczęście że omijam szerokim łukiem takie pseudo rodzinne małe firemki ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stan Re: Drogi panie z Astera IP: *.ptr.magnet.ie 04.01.12, 11:44 Nie znam pana z Astera ale bardzo podoba mi sie jego podejscie. Jestem w chwili obecnej osoba szukajaca pracy. Moja ostatnia praca: wykladowca biotechnologii. W swoim zawodzie nie mam szansy na prace, wiem ze bede musial podjac byle jaka prace a moze nawet zmywak bo musze utrzymac rodzine. W praktyce staram sie teraz o jakies prymitywne prace typu Customer Service dlatego ze znam doskonale jezyki obce. Firmy oferujace tego typu prace wiedza doskonale ze to dead end jobs za marne grosze, ktorych chwytaja sie osoby w beznadziejnej sytuacji odchodzac przy najblizszej sposobnosci. Czy ja zgodnie z sugestia tego pana w artykule mam im na interview opowiadac jaka to dla mnie szansa pracowac drukujac rachunki czy odbierajac telefony kiedy pracowalem uprzednio naukowo na najlepszych uczelniach w kilku krajach swiata? Mialem wyklady w bardzo skomplikowanych dziedzinach, pracowalem nad rozwojem lekow na raka, prowadzilem magistrantow i doktorantow, pilnowalem budgetu itd, ale w glebi serca zawsze marzylem o tym zeby pracowac w call center... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Drogi panie z Astera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.12, 18:50 To jakim cudem nie masz, człowieku, teraz pracy? Wykształcony, języki, praktyka za granicą... Jeny, pozazdrościć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podatnik Re: Drogi panie z Astera IP: *.uznam.net.pl 07.01.12, 22:59 To proste. W Polsce nie ma wielu stanowisk dla ludzi z wysokimi kwalifikacjami. Pracodawca woli zatrudnić osobę spełniającą minimum wymagań za to prostą w manipulowaniu. Wysokie kwalifikacje a do tego wiek powyżej 40-tki to są minusy a nie plusy w tym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow Re: Drogi matolku z Wroclawia 04.01.12, 12:46 Gość portalu: tuskomatołek napisał(a): > musisz pan prowadzić burdel lub inną seksulano seksistowską firmę skoro tyle > razy piszesz pan o onanistach ? jakaś trauma z dzieciństwa ? Koszer Zeitung - > to popularne określenie tego brukowca , każdy kumaty i nie z PO wie o co chodzi > ... całe szczęście że omijam szerokim łukiem takie pseudo rodzinne małe firemk > i ... Dziecie dogie, zamiast pluc jadem wez sie za jakas robote. Rodzice nie sa wieczni i nie beda Ciebie zawsze utrzymywac. Odpowiedz Link Zgłoś
aleydis Re: Drogi matolku z Wroclawia 06.01.12, 10:01 "Dopóki nie wynaleziono internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu kretynów." Bardzo dobrze powiedziane. Ja bym do tego dodała - chamów i prymitywów. Szczególnie w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Re: Nie może być. Co za ścierwo... 03.01.12, 22:37 Po szacunek dla czlowieka to se idz do urzedu checheche. Pan pracodawca daje zatrudnienie i zarobek, nie kazdemu musi sie podobac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek Re: Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.ntlworld.ie 03.01.12, 22:01 kolejne pierdzielenie o niczym jakiegos pajaca , zalosne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hhh Jaki KRYZYS ????? IP: *.static.korbank.pl 03.01.12, 22:36 Ktoś widział gdzieś kryzys, oprócz telewizji i GW ???? Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Jak to jaki kryzys? W UE 03.01.12, 22:39 Dobre rady przydadza sie do szukania pracy w kryzysie poza Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
pocojawrocilem Re: Jaki KRYZYS ????? 04.01.12, 03:18 Kryzys jest kiedy prosi się szefa o podwyżkę! Odpowiedz Link Zgłoś
hollowcat dokładnie... 04.01.12, 10:53 za to nie ma kryzysu kiedy szef kupuje kolejne audi dla kochanki Ten cały "kryzys" medialny idealnie pasuje pracodawcom bo wiedzą że pracownicy będą mniej chcieć. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Wiadomo, ze w Polsce prace dostaje sie po znajomos 03.01.12, 22:40 ci. WIec logicznie, zamiast wysylac krocie chorych CV i listow motywcyjnych czy chodzic na nic nie dajace szkolenia, nalezy pouczyc sie jak zawierac znajmosci mogace dac prace. Odpowiedz Link Zgłoś
pocojawrocilem Jak znaleźć pracę w kryzysie 04.01.12, 03:13 A ja znalazłem pracę jako mechanik przez ogłoszenie bez żadnych znajomości. Trzeba tylko chcieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Re: Trzeba tylko chcieć IP: *.bb.sky.com 08.01.12, 19:35 A ja wygrałem w totka, bez żadnego systemu, ot co tydzień puszczałem losa od kilku lat i taki traw, że parę miesięcy temu wygrałem 1 000 000. Więc wszyscy co mówią, że nie opłaca się grac w totka bo zbyt mała szansa trafienia to są niedorajdy i frajerzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: redkat Pamiętam jak jęczyli za komuny, że praca tylko po IP: *.ipgum.pl 04.01.12, 07:23 znajomościach. Widać, że po 22 latach się zmieniło bardzo :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: popier* kraj Re: Pamiętam jak jęczyli za komuny, że praca tylk IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.01.12, 09:38 Zmieniło się tylko to, że NEPOTYZM określa się teraz mianem "efektywnego wykorzystania sieci kontaktów". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pumba Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.play-internet.pl 04.01.12, 08:06 Przeprowadzka ? Przekonać pracodawcę, że to praca u niego jest najbardziej naj ? Kurwa. Ja pie.... Dawno już nie słyszałem takiego oderwanego od rzeczywistości bełkotu. Pewnie najlepiej działalność. Jest się wtedy obywatelem trzeciej kategorii. Według premiera, to wtedy Porsche Cayenne się jeździ. Ta wypowiedź zobrazowała podejście rządzących do osób samo zatrudnionych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patison Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.12, 09:16 Pominę przekomarzania 2 panów i przejdę do moich doświadczeń jako "poszukiwaczka" pracy. W ciągu moich kilkunastu lat pracy w kilku firmach zdarzało się znajdować pracę z polecenia, czyli po tak zwanej znajomości. Polegało to wszystko na tym, że wysłałam CV, uczestniczyłam w procesie rekrutacji z innymi a potem mnie wybierano. (w jednym przypadku koleżanka, która mnie polciła została zwolniona w pierwszych dniach mojej pracy, więc nie wiem czy to, że dostałam tą pracę było jej zasługą:) ). Jednak najlepsze prace pod względem wynagrodzenia, atmosfery (brak mobbingu, ciśnienia; nadmiernego stresu, czy zostawania po godzinach) dostałam z OGŁOSZENIA, bez znajomości. Były to prace rozwojowe, z awansem za własną pracę i bez żadnego wsparcie kolesi, czy koleżaneczek. Także wiem, że nie tylko znajomości się liczą. Na pewno łatwiej jest znaleźć pracę po znajomości- też znam takie przypadki, ale mój przypadek pokazuje coś innego, że jak się chce, to można:) Odpowiedz Link Zgłoś
hollowcat ale znajomosci się przydają 04.01.12, 10:59 Jeśli się studiowało w danym mieście i w czasie studiów poznało się tych albo owych to to procentuje całe życie :) A wiadomo że do zespołu projektującego coś chętniej zatrudnią osobę z którą się piło na korytarzu w akademiku i robiło wspólnie projekt na studiach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 10:32 chyba tak jak piszą wyżej najszybciej to na czarno... poza tym moim zdaniem pracy na umowach śmieciowych jak również za minimalną krajową jest bardzo dużo... jeżeli ktoś nie ma jakichś większych ambicji i potrzeb to taką pracę można bez problemu znaleźć i nie trzeba jej jakoś specjalnie szukać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madzia Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.12, 15:42 no niestety znajomi tez nie pomoga ... tylko glupie rady beda dawali .... ludzie teraz zawistni sa i podli ... ciesza sie, ze ktos moze miec gorzej niz oni maja ... ale i na nich przyjdzie kryska ... jak na Mtyska ... i tez beda plakali ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wadera Re: Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.ists.pl 05.01.12, 23:37 Sęk w tym, że jeżeli ktos teraz poleca kogoś do pracy to automatycznie bierze jakby za niego odpowiedzialność. Wspólne picie na korytarzu w akademiku to moze byc za mało, bo można potem usłyszec kilka cierpkich słów od szefa, któremu sie poleciło takiego kolegę, ale niestety, okazało się, że gustują w całkiem różnych trunkach ;-). Dlatego ludzie nie pomagaja sobie w znalezieniu pracy - bo boją się o własną, gdyby coś nie wyszło. A co do artykułu - sama i szukałam pracy, i prowadziłam rekrutacje, mam wiele lat doświadczenia w HR na kierowniczym stanowisku i powiem jedno: osoby szukające pracy - nie kierujcie sie radami tego pana. Zresztą znana mi jest tez jego firma, prowadziła outplacement w firmie mojej znajomej...na podobnym poziomie, co ten artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ida29 Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.157.246.94.ip4.artcom.pl 05.01.12, 23:53 Urodziłam córkę i się zaczęło:) dziecko już jest na tyle duże by mogło zostać pod opieką dziadów, ale pracodawcy to NIE ZADAWALA!!! Chodziłam na rozmowy i okazało się, że bycie matką małego dziecka to Wielki Problem!!! W moim Cv pojawiła sie 1,5 roczna dziura zawodowa i mam wrażenie , że mam coraz mniejsze szanse na znalezienie pracy... Wiec smieszy mnie pisanie , że trzeba tylko chciec pracowac!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.itsa.net.pl 09.01.12, 14:38 nie musisz mówić że masz dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
aleydis Jak znaleźć pracę w kryzysie 06.01.12, 09:58 Śmieszą mnie te wszystkie jajogłowe porady ludzi, którzy nigdy nie byli bezrobotni. Ja nie mam żadnych znajomości, bo przez dziesięć lat pracowałam w malutkiej, pozbawionej kontaktów firmie. Kogo mam wypytywać o pracę? Ludzi na ulicy? A panów antysemitów, którzy sobie jednakowoż nie odpuszczają czytywania tej podłej "Koszer Cajtung" - dajcie sobie spokój. Dajcie ludziom czytywać normalne wpisy, bez tego santysemickiego jadu nienawiści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris Re: Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.play-internet.pl 06.01.12, 19:28 racje...masz , o bezrobociu wypowiadają sięzazwyczja ci, któzy nigdy go nie zaznali... wymądrzają cudownymi sposobmi , na zdobycie porządnej pracy, której w Polsce najzwyczajniej nie ma, badźto znikome przypadki.. Ludzie szukają już jak tonący brzytw, by przezyć.. to są fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ano_gosc Re: Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.strong-pc.com 08.01.12, 17:40 No i kolego jestem w tej samej sytuacji. Po 12 latach pracy, tej którą lubiłem, zostałem na lodzie. Też w małej firmie, bez znajomości i przyszłości, w regionie o prawie strukturalnym bezrobociu. Nie będę dalej prowadził tego wątku, bo nadal trzeba trzymać "keep smailing", co dla mnie jest dosyć trudne. Tymczasem jestem po doświadczeniach z własną firmą - znowu porażka, bez znajomości nie da rady. Wybór innej branży? Owszem - ja wybrałem, lub inaczej, za mnie wybrano. Znajomy uwierzył we mnie i jestem teraz lub dopiero będę (?) z uwagi na zupełny brak doświdczenia kimś innym zawodowo. Mam już swoje lata, trudno mi się odnaleźć w tej nowej rzeczywistości, mimo, ktoś mógłby pomyśleć "ochronnego płaszcza" nade mną - mówiąc wprost protekcji. Codziennie zastanawiam się, czy dobrze zrobiłem? Nie chcę zawieźć pokładanych we mnie nadziei, chcę się sprawdzić, a z drugiej strony nie kręci mnie ta praca. No i jaka jest alternatywa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc_innego_goscia Re: Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.01.12, 14:24 Cześć! Ktoś tu na forum proponował, żeby zatrudnić się w urzędzie... Niestety nie jest to raj. Zwłaszcza dla osoby z długim stażem i doświadczeniem. W urzędach nie szanuje się takich ludzi. Rządzą "pampersy" - młodzi, zdolni, bez dokonań - poza partyjnymi. I to jest klucz do sukcesu. Trzeba być z odpowiedniej opcji, a robota sama się znajdzie. Jeżeli nie jesteś partyjnym kolegą kogo trzeba, to w dalszym ciągu pozostaje siedzieć cicho i robić, co szef każe bez pytania Cię o zdanie i z niechęcią zaczynać każdy nowy dzień. Jeżeli do tego jesteś kobietą w pewnym wieku i jedynym specjalistą w swojej branży w tym urzędzie, miej się na baczności. Ktoś taki łatwo nie znajdzie nowej pracy, więc trzeba dbać o to co się robi. Miałeś szczęście, że spotkałeś tego kolegę, który na Ciebie postawił. Ja też szukam takiego i nic. Pozdrawiam też "Pracodawcę" z tego wątku za zdrowe poglądy i nosa do ludzi, których zdecydował się zatrudnić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamg Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.12, 14:37 Witam Wszystkich, Chcę dodać jeszcze jeden wątek do artykułu i dyskusji na forum. Mam firmę 7 lat i obserwuję, że od momentu jej założenia radykalnie spadło zainteresowanie mną jako kandydatem eteatowym u headhunterów i pracodawców - podów - zbytnia niezaleznośc w myśleniu - samodzielność - a więc ryzyko niepokory, żądania rozmowy na argumenty a nie postawy poddańczej, która jest często oczekiwana przez szefów... Dodam, że pracowałem w moim dorobku statowym na wysokich stanowiskach zarządzających sprzedażą. Co o tym sądzicie? Jakie jest Wasze doświadczenie w kwestii poszukiwania pracy mając własną firmę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do adamag Re: Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.12, 16:44 nasze zdanie jest takie samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STOCK Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.aster.pl 06.01.12, 22:50 Jakiś nie doświadczony uczniak z hr pierdnął i co...... sztampa i dramat ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowianeczka Re: Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.12, 23:04 a jak pójdę na interwju bez majtek ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: może tak? Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.12, 20:57 Od dłuższego czasu bezskutecznie poszukuję pracy. Postawiłam na dokształcanie i remonty domowe żeby coś robić i nie siedzieć bezczynnie. Ostatnio przeczytałam taki tekst: To jak długo będziesz szukał pracy zależy od tego ile czasu będziesz temu poświęcał. Większość osób poświęca 5 godzin tygodniowo lub mniej. Aby być skutecznym musisz poświęcać co najmniej 30 godzin tygodniowo. No cóż 3/4 etatu , bez wynagrodzenia i bez gwarancji na sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
tibarngirl Re: Jak znaleźć pracę w kryzysie 11.01.12, 16:28 YUUSHHH Ja codziennie siedziałam przed kompem, sprawdzając portale i wysyłając CV, a czasem i LM (pamiętam, jak pisałam LM na stanowisko kelnerki :D). To z jakieś 3 h, szczególnie jak trzeba zmodyfikować CV, żeby wywalić niepotrzebne a wytłuścić to, co się może w danej ofercie pracodawcy przydać.. Co najmniej raz czy dwa w tyg jechało się do agencji pracy, osobiście zobaczyć, czy czegoś nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
tibarngirl Re: Jak znaleźć pracę w kryzysie 11.01.12, 16:29 I co? I nic. Prawie 2 lata szukam stałej pracy, a w CV może ze 3 stanowiska po parę miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: może tak? Re: Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.12, 17:50 No i na to rząd utrzymuje sporą armię ludzi w pośredniakach żeby bezrobotni przez 8 godz. dziennie poszukiwali pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
tibarngirl Re: Jak znaleźć pracę w kryzysie 12.01.12, 18:59 Już odechciewa mi się szukać. Zaczynam już mieć myśli, żeby przestać bo i po co Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corett Re: Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.12, 00:27 Mi też się odechciewa szukać. Rzygam tym rynkiem pracy. Wysyłałem odpowiedzi na stanowisko referentów prawnych w firmach, do pracy w kancelariach prawniczych, do banków, do działów windykacji, do pracy w dziekanacie, Rosmanie, Empiku, księgarni, kawiarni, sklepie meblowym, punkcie ksero, stacji benzynowej oraz oczywiście odpowiadałem na każdą ofertę administracyjno-biurową. Praktycznie zero odpowiedzi, rzadko kto zapraszał na rozmowę. Ostatnio zacząłem nawet pisać w listach motywacyjnych, że zależy mi głównie na rozwoju a kwestie finansowe są drugorzędne ale i to nie pomogło.;) Sam nie wiem co mam robić... Ostatni ratunek to markety i McDonald ale praca tam pchnie mnie chyba do całkowitej depresji. Ja nie mam wielkich wymagań ale jednak dla mnie praca nie może być całkowicie odmóżdżająca i irytująca. Co do samego poszukiwania największe g"wno to oczywiście zakamuflowana akwizycja - za takie ogłoszenia ludzie powinni dostawać po ryju. Wkurzają mnie też te wszystkie irytujące zwroty z ogłoszeń w rodzaju "oferujemy narzędzia pracy", "praca w młodym i dynamicznym zespole". To, że pracodawca oferuje narzędzia pracy to powinna być oczywista oczywistość, na cholerę to podkreślać w ogłoszeniu? A co do zespołu to 99% kandydatom do pracy zwisa i powiewa czy jest on "młody i dynamiczny". Zresztą to nie jest wcale taka zaleta, bo z reguły najlepsze są zespoły mieszane tzn. młodzi z doświadczonymi. Odpowiedz Link Zgłoś
tibarngirl Re: Jak znaleźć pracę w kryzysie 13.01.12, 21:10 Do xero, emipków i Rossmanów przerabiałam Odpowiedz Link Zgłoś
tibarngirl Re: Jak znaleźć pracę w kryzysie 13.01.12, 21:17 * nie [literówka] Ugh, a ta akwizycja to najgorsze. Moje pierwsze ogłoszenie i zaproszenie na rozmowę. Szczęściem, poszukałam w necie i nie poszłam. Drugi raz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.12, 16:06 Media trąbią o kryzysie, wymieniają to słowo prawie przez wszystkie przypadki a ja się pytam gdzie jest ten kryzys ? U nas w Urzędzie podwyżki, premie, bony, pełny socjal wczasy prawie za darmo … i gdzie ten kryzys ? nie wierzę w te kłamstwa o kryzysie !!! to jakaś bajka wymyślona przez cwaniaków żeby ogłupić ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adanelli Re: Jak znaleźć pracę w kryzysie IP: *.nfb.pl 11.01.12, 19:31 no to są świnie,po prostu podłe świnie bez jakiejkolwiek przyzwoitośći,dla siebie zawsze znajdą,choćby mieli spod ziemi wydobyć Odpowiedz Link Zgłoś