Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bezrobocie wsrod kobiet - pytanie

    IP: 212.63.6.6, 212.246.17.* 27.02.01, 14:03
    Mieszkam za granica, ale mysle o powrocie do kraju. Od znajomych slyszalam ze kobietom jest obecnie bardzo ciezko znalezc prace (mam na mysli wyksztalconei ambitne kobiety oraz dobrze platna prace). Czy to prawda? Czy ktoras z czytelniczek miala roblemy ze znalezieniem pracy, a powodem wydawal sie byc fakt bycia kobieta?
    Jak przbiegalo interview - czy pytano o kwalifikacje czy o zaswiadczenie o nie byciu w ciazy........
    I z innej beczki, czy przy okazji dyskusji o bezrobociu rzad wspomina cos o bezrobociu wsrod kobiet?
    Z gory dziekuja za podzielenie sie wrazeniami. Aaa
    Obserwuj wątek
      • Gość: fi Re: Bezrobocie wsrod kobiet - pytanie IP: *.unregistered.formus.pl 27.02.01, 17:32
        zależy od wykształcenia, umiejętności i doświadczenia. Jedyną pracą gdzie byłam dyskryminowana ewidentnie był szpital czyli uspołeczniona służba zdrowia i nędzne pieniądze. Musiałam przedstawić zaswiadczenie od ginekologa i byłam zatrudniana na długotrwałe umowy na czas określony, co de facto uniemożliwiało macie dziecka. Od 3 lat pracuję w międzynarodowej firmie i jestem bardzo zadowolona. Jeśli masz bardzo wysokie kwalifikacje i znasz języki to nie sądzę, żebyś długo szukała. Zacznij już zresztą przed przyjazdem do Polski. Pozdrawiam i powodzenia.
        • Gość: iza Re: Bezrobocie wsrod kobiet - pytanie IP: *.lodz-polnoc.sdi.tpnet.pl 12.03.01, 22:16
          No cóż,pocieszyłam się ,że nie tylko sama walczę z jawną złą koniunkturą na
          rynku pracy,dyskryminacją ,brakiem szacunku no i totalnym wyzyskiem>
          Jestem zaoczną studentką studiów uzupełniających magisterskich,po licencjacie,
          firma zainwestowała we mnie szkolenie we Francji,dała możliwość podjęcia pracy
          na stanowisku kierowniczym ,ale przerasta ona możliwości fizyczne i umyslowe
          przeciętnego śmiertelnika.
          Praca w każdy week-end,po 12 godzin dziennie,ciągłe niezadowolenie zagranicznego
          pracodawcy ,a na koniec nagłe przeniesienie w drugi koniec Polski z miasta
          rodzinnego ,po tym jak z mężem kupiliśmy wspólne mieszkanko,on znalazł świetną
          pracę ,ja podjęłam studia....
          Koniec bajki-zasiliłam szeregi bezrobotnych,jak inni stałam w kolejce po
          zasiłek,ja, kobieta niby wykształcona, z dobrą znajomością języka obcego,
          doświadczeniem...nagle mąż traci pracę ,każde moje spotkanie w sprawie pracy
          kończy się stwierdzeniem "Pani jest mężatką ,młodą ,pewnie zaraz będzie Pani
          chciała być matką?-nie odpowiadam ,nie mogę mieć dzieci"!!!!(no bo cóż innego
          można odpowiedzieć tak wścibskiej i nietaktownej osobie?
          obecnie udało mi się znaleść pracę ,a właściwie staż miesięczny w firmie
          w której mogę wykazać się znajomością języka obcego,kratywnością,dynamizmem,
          ale-staż miał charakter bezpłtany,przez miesiąc byłam do pełnej dyspozycji
          szefa ,jako przyszły pracownik działu marketingu(specjalista!)znosiłam codzienne
          histeryczne wybuchy gniewu mojego na wpółsfrancuziałego szefa ,aby po miesiącu
          zaproponował mi umowę o pracę na kwotę 800 zł brutto na pełnym etacie...
          Do tej pory czekam na umowę,a kiedy mu otym przypominam ,gani mnie ,że jestem
          nachalna..........
          iza
      • Gość: Z kraju Re: Bezrobocie wsrod kobiet - pytanie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.03.01, 21:02
        Czasami zdarza się, że pracodawca pyta o plany
        rodzinne. Ale wielkiej dyskryminacji kobiet to tutaj
        nie ma. Gorsza sprawa, że w Polsce jest bezrobocie.
        Są rejony gdzie duży odsetek młodych ludzi z wyższym
        wykształceniem nie może znależć pracy. Wszsytko
        zależy od branży, rejonu, umiejętności ... no i
        Twoich wymagań. Licz się z tym, że możesz zarabiać
        dużo mniej niż dotychczas.
      • Gość: wol Re: jest znacznie gorzej niż tu ludzie piszą IP: *.pressmedia.com.pl 05.03.01, 17:38
        Po pierwsze ile masz lat, ile znasz języków i czy nadajesz się na agenta?
        Jeżeli poniżej 40, języki co najmniej dwa z certyfikatami i godzisz się na
        umowę agencyjną, to problemów nie widzę, w Warszawie zwłaszcza. A jeżeli chcesz
        na etacie i gdzieś poza stolicą, to wykształcenie i ambicja tylko wzbudzą
        uśmiech politowania. Fakt bycia kobietą jest oczywistym kalectwem, pracodawcy
        nie mają prawa pytać o ciążę czy plany rodzinne, więc nie pytają, ale na
        wszelki wypadek nie zatrudnią kobiety, a wymyślają tysiące najrozmaitszych
        powodów np. "ma pani za wysokie kwalifacje". Podobno w Wielkiej Brytanii
        pracodawca ma obowiązek poinformować na piśmie kandydata dlaczego go nie
        zatrudnił i wskazać powody, taką decyzję albo brak odpowiedzi można zaskarżyć.
        U nas nawet wariat na coś podobnego by się nie odważył. Ja osobiście wiele razy
        spotykałam się z oczywistą dyskryminacją, bo jak inaczej nazwać fakt, że
        składam podanie do firmy X, odpowiedzi oczywiście żadnej, jak dzwonię/idę i
        pytam, to niewłaściwe kwalifikacje pojawiają się najczęściej, a potem dowiaduję
        się, że mój kolega z roku zatrudnił się tam bez problemów choć startował
        później, a kwalifikacje miał jakby nie było identyczne. No i 60% bezrobotnych
        kobiet to są fakty, choć są one lepiej wykształcone. Zauważyłaś chyba czytając
        różne wypowiedzi, że to panowie zwykle twierdzą, że wystarczy nie narzekać i
        być pozytywnie nastawionym, to znależienie pracy jest prościutkie, a panie
        niektóre mają już dość tego bezowocnego pisania cv, łażenia i wysłuchiwania
        bzdurnych wykrętów, bo ileż w końcu można udawać, że się wierzy w brak miejsc,
        gdy przychodzi facet i dostaje pracę od ręki. Acha, i nastaw się na pensję
        minimalną. Chyba że masz znajomości, ale wtedy to nie byłoby sensu tu
        dyskutować.
      • Gość: martavi Re: Bezrobocie wsrod kobiet - pytanie IP: 212.160.138.* 07.03.01, 09:56
        Sądzę, że możesz bazować tylko na znajomości języka by znaleźć pracę.
        Oczywiście dostaniesz mniej pieniędzy niż mężczyzna i będziesz się nadawała
        najwyżej na asystentkę prezesa (dyspozycyjność, kawa, herbata itp.. No i
        oczywiście nie możesz być zbyt mądra.
        Sama pracuję w Warszawie od niedawna ale zadowolona nie jestem. Mam rodzinę,
        którą zostawiam na cały tydzień. Wykańczają mnie dojazdy w każdy weekend i ceny
        wynajmu mieszkania. A podobno nie zarabiam wcale mało (jak na kobiete w
        Warszawie) - ok. 4 tys. brutto. nie wiem, co robić dalej - nie mam gdzie wrócić
        do pracy do swojej miejscowości a koszty, które tu ponoszę nie są warte
        pozostawienia rodziny i przyjaciół...
        Jeśli jesteś zdesperowana, masz tu przyjaciół, jesteś młoda (tak do 30) bez
        zobowiązań - to spróbuj!
        Choć muszę przyznać, że próbowałam wśród znajomych znaleźć pracę swojej
        koleżance (wykształcona, niezależna, bez zobowiązań, z dośwadczeniem w
        prowadzeniu firmy ...) i nie udało mi się. A wiesz, co usłyszałam? "Za mądra i
        do tego kobieta?!?"
        A teraz - wszystkiego najlepszego kobietom z okazji naszego jutrzejszego
        święta!!!
        Marta
        • Gość: Ewa Re: Bezrobocie wsrod kobiet - pytanie IP: 195.205.122.* 07.03.01, 10:44
          Zgadzam się z tym, że kobiety są uważane przez pracodawców jak niekompletny
          pracownik. Dopiero zaczynam swoją karierę zawodową. W CV nie bardzo jest więc
          co napisać przy "doświadczenie zawodowe". Spełniam jedynie kryterium "młoda",
          mam 24 lata. Mam męża i poprzedni pracodawca przy pierwszym spotkaniu zapytał
          się, czy nie planuję dzieci(do tej pory nie mam dziecka ze wzlędu na pracę, a
          po ślubie jestem blisko 2 lata), bo to oczywiście było wykluczone. Wykorzystał
          fakt, że byłam absolwentką, więc padłam ofiarą systemu i na rok zostałam
          przyjęta na staż. Potem podziękował mi. Uważam go za małomiasteczkowego
          biznesmena. Sądzi, że wszystkie moje obowiązki jest wstanie powierzyć innym i
          ja mu już nie jestem potrzebna. A teraz z innej beczki. Ten, kto wymyślił
          najniższą krajową powinien przez miesiąc spróbować przeżyć ze swoją rodziną za
          taką sumę. W moim mieście wszyscy mali przedsiębiorcy płacą pracownikom
          najniższą krajową. No, bo czemu mieliby płacić więcej. Staże się skończyły, bo
          PUP nie ma pieniędzy, więc ten proceder chwilowo się zakończył, ale politycy
          chcą uszczęśliwić nas programem "absolwent". Moim zdaniem to nie wróży nic
          dobrego. Mam jednak nadzieję, że nasi przyszli i obecni pracodawcy dojrzeją i
          sytuacja pracownika się zmieni na lepsze, a kobieta nie będzie musiała zwlekać
          z urodzeniem dzieka, aż pracodawca łaskawie zatrudni ją na stałe. Życzę wielu
          sukcesów zawodowych nam wszystkim! Ewa
          • Gość: Lechu Zatrudnić się, żeby urodzić ? IP: *.pl 24.05.01, 09:51
            Gość portalu: Ewa napisał(a):

            >... a kobieta nie będzie musiała zwlekać
            > z urodzeniem dzieka, aż pracodawca łaskawie zatrudni ją na stałe... Ewa

            Do tej pory wydawało mi się, że każdy potrzebuje pracy żeby pracować, zarabiać,
            realizować się, itp. Ale ż Ewy słów wynika, że kobietom chodzi o socjal. Mamy 2
            dzieci. Moja żona nie pracuje i do głowy nam nie przyszło naciągać pracodawcę i
            obowiązujące prawo, żeby zmuszać kogoś do płacenia nam za nic. Czy to nie kobiety-
            hipokrytki ukręciły bicz na realizujące się koleżanki ? Nie słyszałem o
            przypadku, że któraś rodzina zagrała fer, tzn. zwolniła się lub wzięła bezpłatny
            urlop po zajściu w ciążę. A może po prostu za dużo zarabiam i jestem naiwny ?
        • Gość: Waldemar Re: Bezrobocie wsrod kobiet - co myśli męszczyzna IP: *.jeleniag.ppp.tpnet.pl 09.03.01, 12:26
          Myślę, że głównym problemem jest bezrobocie, które
          dotyka zarówno kobiet jak i męszczyzn. Kobietom jest
          może trudniej, ale nie można winić za to pracodawców.
          Oni postepują zgodnie z interesem swojej firmy.
          Czytając natomiast wypowiedzi niektórych Pań odnoszę
          wrażenie, że mają poczucie krzywdy z powodu tego, że
          pracodawcy niżej oceniają ich przydatność niż one
          same. Ja osobiście ( jako męszczyzna) kilkakrotnie
          byłem w podobnej sytuacji i zawsze starałem sie
          najpierw wykazać szefowi, że ma ewidentne i wymierne
          finansowo korzyści z faktu, że dla niego pracuję i
          jeżeli nie otrzymam podwyżki to odejdę, przez co on
          straci finansowo. W moim przypadku to skutkowało.
          Stosunek pracy to ma być dobry interes dla oby stron.
          Dopóki Panie nie będą same się szanować to
          rozwiązania ustawowe niewiele pomogą. Poza tym nie
          można zapominać, że na niektóre stanowiska męszczyźni
          naprawdę nadają się lepiej niż kobiety - ale bywa też
          odwrotnie. Żadnemu męszczyźnie nie przyszłoby nawet
          do głowy czuć się dyskryminowanym z powodu płci w
          razie przegranej rywalizacji o miejsce pracy z
          kobietą. Poza tym - może wywołam tym stwierdzeniem
          burzę - uważam, że kobieta, która stara się o pracę
          wiedząc,że jest w ciąży i niedługo przestanie
          pracować postepuje nie fair. Pracodawca, który
          zostanie raz w ten sposób oszukany stanie się
          ostrożny i w przyszłości nie będzie zatrudniał
          młodych bezdzietnych kobiet. Ustawodawca powinien
          uzależnić obowiązek alimentowania ciężarnych
          pracownic przez pracodawcę od stażu ich pracy. Takie
          rozwiązanie lepiej przysłużyłoby się wielu młodym
          kobietom.
          • Gość: Ania Re: Bezrobocie wsrod kobiet - co myśli męszczyzna IP: 10.3.1.4, 212.76.33.* 10.03.01, 21:58
            Gość portalu: Waldemar napisał(a):

            > Dopóki Panie nie będą same się szanować to
            > rozwiązania ustawowe niewiele pomogą.

            Jak mamy to rozumiec ????????????? Szanowac .... hmmmm ????????


            Poza tym nie
            > można zapominać, że na niektóre stanowiska męszczyźni
            > naprawdę nadają się lepiej niż kobiety - ale bywa też
            > odwrotnie.

            Z tym sie zgadzam .

            Poza tym - może wywołam tym stwierdzeniem
            > burzę - uważam, że kobieta, która stara się o pracę
            > wiedząc,że jest w ciąży i niedługo przestanie
            > pracować postepuje nie fair.

            A powiedz mi prosze za co ma zyc ?????????????? Jak oplaci rachunki za
            mieszkanie gaz swiatlo i za co kupi jedzenie ??? Nie wszyscy mamy bogatych
            rodzicow i rodzine od ktorej mozemy otrzymac pomoc.

            Sama pracuje w tzw. budzetowce i mam 1177zl brutto ( bez dodatku za wychow. i
            motywacyjnego) - jestem nauczycielka kontraktowa - obecnie jestem na stazu na
            mianowanego przede mna jeszcze 2 lata i 2 miechy i w tym czasie mam prawo tylko
            do 3 m-cy przerwy bo inaczej staz zaczynam od poczatku
            Powiedz mi prosze jak w takich warunkach mam sie zdecydowac na wlasne dziecko ?
            Z pracy rezygnowac nie chce bo potrzebuje tych pieniazkow na oplaty ( chce
            pomoc mojemu mezowi w utrzymaniu domu splacaniu kredytu i normalnym zyciu )

            Cy duzo oczekuje ??? Jak na swiat przyjdzie dziecko i pojde na urlp to
            1. strace miejsce pracy - na moje przyjma kogos innego a jak ja wroce dostane
            wypowiedzenie - bo tak wlasnie sie robi
            2. bedziemy musieli sie utrzyzmac wylacznie z pensji mego meza i nie bede w
            stanie mu pomoc finansowo zeby chociaz ulzyc mu i miec na oplaty

            Czy za duzo chce ? Miec miejsce pracy, godziwa pensje ( niestety nie jestem
            usatysfakcjonowana moimi zarobkami ) i moc miec wlasne dziecko ktore bede w
            stanie wychowac i wyksztalcic.
            • Gość: Majka Aniu nie martw się! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.01, 12:44
              > Czy za duzo chce ? Miec miejsce pracy, godziwa pensje
              ( niestety nie jestem
              > usatysfakcjonowana moimi zarobkami ) i moc miec wlasne
              dziecko ktore bede w
              > stanie wychowac i wyksztalcic.

              Odwagi!
              Wychować i wykształcić dziecko to przede wszystkim
              kwestia moralna, a nie finansowa.
              Nie patrz tylko na dziś - zanim będzie samodzielne minie
              jakieś 20 lat. Nawet jakbyś dziś miała super pracę, to i
              tak nie jesteś w stanie przewidzieć, czy jej nie
              stracisz za 5 lat.
              Proszę - nie patrz na swoją pracę tylko jako na źródło
              dochodu, nie myśl, że jeszcze tylko 2 lata i następny
              stopień. Po prostu wykonuj swoją cudowną, trudną i
              odpowiedzialną pracę nauczycielki jak najlepiej. Staraj
              się, aby Twoi uczniowie stawali się coraz lepiej
              wykształceni i wychowani - o tyle o ile możesz na to
              wpłynąć.
              Niech awans będzie dla Ciebie nagrodą za wspaniałą
              pracę, a nie jej celem.
              Gdy kiedyś Bóg obdarzy Was potomstwem - doświadczenie to
              będzie owocowało.
              Zaufaj - dzieci przychodzą zawsze w najlepszym dla nich
              czasie.
              Wiem co piszę: przez 1,5 roku byłam nauczycielką
              (stażystką), umowa skończyła się z chwilą urodzenia
              córeczki, też spłacamy z mężem kredyt mieszkaniowy,
              kiedy i gdzie zacznę znowu pracować - nie wiadomo.

              Ps. Zdaje mi się, że czas stażu można w jakiś sposób
              skrócić, ale nie jestem tego pewna.
          • Gość: Kobieta Co to jest męszczyzna? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.01, 18:49
      • Gość: osa Re: Bezrobocie wsrod kobiet - pytanie IP: 213.76.152.* 12.03.01, 10:29
        Mam długoletni staż pracy, "rynek pracy - bardzo
        ubogi" interesuje mnie gdyż mam wokół siebie b.dużo
        młodych wykształconych ludzi, inteligentnych,
        przedsiębiorczych i są to także kobiety. Podzielam
        pogląd iż znalezienie pracy to droga przez mękę a
        może nawet piekło. Zawsze można powiedzieć: za młoda
        lub za stara, źle że nie posiada rodziny lub już ją
        posiada, zna jeden język a dlaczego nie dwa czy trzy,
        nie ma prawa jazdy a może tak licencję pilota. W
        przypadku rozmowy o sprawach finansowych to albo za
        duże wymagania, albo brak kultury. Różnych ocen
        na "nie" można mnożyć. Pytanie o urodzenie dziecka
        jest nagminne a odpowiedź dyskwalifikująca. Najlepiej
        byłoby gdyby pracodawca mógł zatrudnić pracownika pod
        warunkiem że zatrudniony pracownik będzie płacił za
        swoje zatrudnienie. A jeszcze dodam swoje zdanie do
        wypowiedzi Pana który twierdzi, że nie będzie czuł
        dyskryminacji z powodu awansu np:koleżanki z
        sąsiedniego biurka ? Pana będzie zżerać nienawiść i
        zrobi Pan wszystko by odwrócić sytuację, a tak na
        marginesie kiedy ta "koleżanka" ma urodzić dziecko ?
        w wieku 45 czy może 50 lat bo 25 letni staż pracy to
        właśnie ten odpowiedni? Drogie mądre i wykształcone
        Panie, życzę wam znalezienia dobrej pracy z mądrymi
        Pracodawcami bo wiadomym jest iż kobiety szybciej
        utożsamiają się z firmą dbając o jej dobro i rozwój.
        • Gość: Dana Re: Bezrobocie wsrod kobiet - pytanie IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.01, 17:48
          Problem bezrobocia jest mi szczególnie bliski poniewaz sama przez to
          przeszłam.To wszystko o równości kobiet itp. to bzdury.W tej chwili pracuję,
          ale obecną pracę zawdzięczam szczerze mówiąc nie tyle swoim kwalifikacjom, co
          koleżance.Poprzednią pracę dostałam bez problemu zaraz po studiazh, ale po
          urodzeniu dziecka szybko ją straciłam mimo,że nie skorzystałam z urlopu
          wychowawczego i wróciłam do pracy zaraz po macierzyńskim.Od razu jednak
          założono,że małe dziecko to choroby, stąd częste absencje itp.Razem ze mną
          zwolnoiono wszystkie koleżanki(3)będące po urlopie macierzyńskim.Radzę więc
          dobrze się zastanowić:rodzina czy praca?W sumie nie wiadomo czy lepiej już mieć
          dzieci czy lepiej nie..Zawsze bycie kobieta to jakiś problem.
      • Gość: Magda Re: Bezrobocie wsrod kobiet - pytanie IP: 10.130.192.220, 212.76.33.* 27.03.01, 22:11
        Istnieje tu problem. Wraz z mężem znależliśmy się w tym samym okresie bez
        pracy, a oboje działamy w branży informatycznej. Mąż bez wykształcenia wyzszego
        znalazł pracę w ciągu ciecałych 2 miesięcy - pomogła mu, jak sie później
        okazało obrączka. Ja szukałam przez prawie 6 miesięcy. Tu obrączka stanowiła
        problem! Mężatka bez dzieci to problem dla pracodawcy, bo zaraz z pewnością (w
        jego mniemaniu) powinnam sie rozmnażać. Wysyłając swoje CV na początku
        zamieszczałam swój stan cywilny, potem przestałam.... i wierzcie mi miałam
        więcej odpowiedzi na ofertę. Na póżniejszych spotkaniach jedno z pierwszych
        pytań dotyczyło planów macieżyńskich.
      • Gość: Jasiu Re: Bezrobocie wsrod kobiet - pytanie IP: *.bankofamerica.com 28.03.01, 00:10
        Zgadzam sie z fi... jak masz komfort bycia i prawa pracy za granica to jedyny sposob zeby znalezc cos
        porzadnego i na dobrych warunkach to zaklepanie stanowiska przed przyjazdem do kraju. Pensja
        zazwyczaj jest duzo wyzsza no i podatkow przez dlugi czas nie trzeba placic...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka