truten.zenobi
29.03.20, 14:39
zus ogłosił ze min orzecznicy zaprzestają wykonywania swoich obowiązków - zapewne nie zaprzestaną brania kasy ale ...
no dobra jest epidemia i należy ograniczyć "kontakty międzyludzkie, ale..
przecież oni swoje "wyroki" wydają na podstawie dokumentacji = chorzy tak naprawdę większości przypadków nie są do niczego potrzebni (jeśli chodzi o merytoryczny aspekt problemu). dokumentacja mogła by być i w zasadzie powinna być dostępna w formie elektronicznej... to dlaczego większości przypadków nie można rozpatrzyć zdalnie - bez udziału chorego lub ewentualnie z jego telefonicznym udziałem?
1. czy chodzi o to że zus chce wykorzystać zaistniała sytuację do uwalenia jak największej ilości wniosków i/lub liczy na to ze te osoby nie dożyją a rodzinia nie będzie miałą prawa dopominania się o zaległą rentę (oczywiście wszelkie zobowiązania denata zostaną przerzucone na spadkobierców)
2 czy chodzi o to że zusowcy mają świetny pretekst usprawiedliwiający nieróbstwo (oczywiście prawo do sutego wynagrodzenia zostaje)
3. czy może stwierdzili ze bez osobistego stawiennictwa chorych i możliwości ich przeczołgania i poniżania to już nie ma tej samej satysfakcji z pracy.
bo innego logicznego wytłumaczenia tego skandalu nie widzę!