sarmata55
14.05.08, 00:27
Witam wszystkich.
W Pekao SA sądze, że da sie normalnie pracować pod następujacymi
warunkami :
1. Ma się szacunek do samego siebie i nidy, przenigdy nie pozwoli
innej osobie ( w tym przełożonemu ) na tłamszenie siebie. Przeciez
zawsze można powiedzieć ,, jesli ja tego nie potrafię to Pan/Pani
jako przełożony niech pokaże jak to zrobić '').
2. Absolutnie samemu się nie zwalniać. Przecież istnieje ,, układ
zbiorowy pracy '', jesli pracodawca chce niech uruchomi odprawy. Ich
wysokośc pozwoli na godna egzystencje przynajmniej przez 6-8
miesięcy, a w tym czasie prace się znajdzie bez większego trudu.
3. W świtle powyższego - związki zawodowe - niech uważaja, bo być
może pracodawcy właśnie o to chodzi aby w zamian za jakąś nędzną
powyżkę np. 600 zł obniżyć kwotę odpraw lub aby jak najwięcej
odeszło nas na własna prośbe! A nie oszukujmy sie w perspektywie 1,5-
2 lat zwolnienia będą !
4. Dlaczego tak przejmujecie sie zdaniem przełożonych, przecież
premie kwartalne są tak dziadowskie ( ! ), że zamiast po godzinach w
dalszym ciągu mysleć o pracy to może cos zakombinować poza bankiem.
Skoro pracodawca nas olewa to dalczego dzien pracy ( w banku ) ma
mieć wiecej niż 8 godzin ???
5. Uczciwie przepracować dzień ( 8 godzin ) tak aby po jego
zakończeniu mozna być z siebie zadowolonym. I tyle. To co mówią
poganiacze mam gdzieś !!! Nawiasem mówiąc, ciekawie jest obserwowac
jak zaczynają się miotać w perspektywie nadchodzących zmian.
To na razie tyle. Więcej optymizmu i nie dajmy sie podzielić !!!
Zwiazki do roboty, pokazcie wreszcie, że opinie o was były
niesprawiedliwe !!