Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy majac 30-lat warto sie przekwalifikowac?

      • tintin akademickie pytanie :) 31.01.05, 11:07
        Sara, to zależy. na twoje pytanie jest kilka odpowiedzi bo jest zbyt ogólne.
        Polski rynek pracy na pewno się rozni od tego co jest w europie.
        Z jednej strony nie jest zle - jest naprawde mase dziedzi znanych mi osobiscie
        gdzie z otwartymi rekami przyjma kogos kto cos potrafi i jest inteligentny -
        niezaleznie od wieku. Nie mowie ze nie ma chetnych ale kilka razy widzialem jak
        chciano kogos zatrudnic, zglaszalo sie 100 osob i.... nie zatrudniano nikogo.
        Bo nikt sie nie nadawal.
        Te sto osob - mialo zaliczone kursy, niektore nawet studia za granica, znali po
        kilka jezykow. Ale znasz powiedzenie: "niektorzy znaja 7 jezykow iw zadnym nie
        maja nic do powiedzenia".
        Wiec praca jest i jest masa frustratow, mysle ze co najmniej polowa z tej
        odwalonej setki to frustraci ktorzy potem wypisuja ze na pewno posady są tylko
        po znajomości. A kursy studia i jezyki to nie wszystko. Znam ludzi ktorzy
        zatrudniali kogos bez kursow ale inteligentnego i z silna motywacja - bo to
        dopiero jest rzadkosc. I to bez zadnych znajomosci.
        W Polsce panuje obsesja kursow, ale to tylko papierki i one rzeczywiscie nic
        nie gwarantuja.
        To ta jasniejsza strona.
        Ale jest i ciemniejsza. Brutalnego kapitalizmu, gnojenia czlowieka ktore zdarza
        sie i w malych polskich i wielkich zachodnich firmach. Jest masa takich
        swiadectw, tego ze praca to miejsce gdzie cie ponizaja a ty zaciskasz zeby zeby
        nie wrzeszczec. Sama gnoisz tego kto jest pod toba a ciebie wyzywa szef, a jego
        prezes.
        To sa tylko dwie twarze, a przeciez wszystko zalezy od tego gdzie bys
        mieszkala, w jakiej branzy bys chciala zaczac.
        Polska to kraj wielu rzeczywistosci i kazdy opisuje swoją.
        jedni żyją w kraju który jest syfem, inni w kraju który jest rajem, inni w
        kraju który jest kabaretem.
        To kraj w którym kobiety zaciskaja zeby i pracuja w supermarkecie po godzinach
        zeby nie stracic glodowej pensji 600 zl ale to tez kraj w ktorym opiekunka do
        dzieci z podstawowym wyksztalceniem mowi ze jej sie nie kalkuluje zarabiac 1200
        zl i chcialaby 1800 a jak nie to bez łaski.
        To dziwny kraj i może jak sie jest w USA to mozna tak myslec ze naucze sie
        czegos nowego i znajde robote.
        Ale tu - zalezy czy wylądujesz w Warszawie, małym miasteczku czy na wsi.
        Zalezy w jakiej branży.
        Zależy czy to co chcesz robic to praca ktora jest w miare mechaniczna (jak
        ksiegowosc) czy wymaga duzej inicjatywy. itd.
        Pozdrowienia o powodzenia
      • mbs70 Re: Czy majac 30-lat warto sie przekwalifikowac? 31.01.05, 19:01
        droga saro ja mam 34 lata dzieci 12 i 13 odchowane wyganiaja mnie z domu mam
        wyzsze studia humanistyczne bardzo specjalistyczne tak sie sklada ze dziedzina
        ktora mnie od 14 roku zycia pasjonowala przestała mnie pasjonowac do tego
        stopnia ze marze o znalezieniu pracy w innym zawodzie chcialabym robic cos
        zwiazanego z opieka spoleczna lub medycyna moim zdaniem mam predyspozycje
        jestem idealistka znam angielski ucze sie w mig obawim sie ze nowe studia
        niewiele by mi daly zreszta na medycyne jestem za stara w Wielkiej Brytanii
        przyjeliby mnie z otwartymi ramionami bardzo dobrze sie czuje wsrod ludzi
        starszych i niepelnosprawnych jakis czas nie dla kasy bylam opiekunka nie chce
        jednak wyjechac bo moj facet Anglik ma dobra prace tutaj w Polsce nie dostane
        pracy w pasjonujacym mnie zawodzie bez papieruszka lub znajomosci wierze jednak
        w szczesliwy traf bo marzenia sie spelniaja i tobie zycze wiary w siebie sukces
        nie zalezy od wieku chociaz na swiecie pewnie latwiej
        • Gość: yossi Re: Czy majac 30-lat warto sie przekwalifikowac? IP: *.crowley.pl 01.02.05, 04:07
          A te wyzsze studia humanistyczne bardzo specjalistyczne - to z "Jak nie
          postawic ani jednego znaku interpunkcyjnego"? :)

          sorry, ale okropnie sie to czyta....
        • Gość: yossi Re: Czy majac 30-lat warto sie przekwalifikowac? IP: *.crowley.pl 01.02.05, 04:12
          A te wyzsze studia humanistyczne bardzo specjalistyczne - to z "Jak nie
          postawic ani jednego znaku interpunkcyjnego"? :)

          sorry, ale okropnie sie to czyta....
      • callafior Re: Czy majac 30-lat warto sie przekwalifikowac? 02.02.05, 18:17
        Na naukę nigdy nie jest za późno.
        ---------
        Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • animma Re: Czy majac 30-lat warto sie przekwalifikowac? 04.02.05, 13:29
        Koniecznie daj znac, co postanowilas. Twoje pytanie wywolalo calkiem
        interesujaca dyskusję. Mamy tu tchnące nadzieją słowa optymistow i zmarszczone
        czola pesymistow. A każdy bardzo prawdziwy w swoich opiniach (to proste -
        wszystko zalezy od rzeczywistych doświadczeń, nie ma czasu i miejsca na snucie
        teorii i mądrych wydumek).
        Bardzo jestem ciekawa, czy uda Ci się znaleźć cos ciekawego. Zyczę sukcesow!
        Pozdrowienia
        • Gość: sara Re: Czy majac 30-lat warto sie przekwalifikowac? IP: *.vo.lu 05.02.05, 21:51
          ciesze sie ze moj temat wywolal takie zaineresowanie-mysle ze problem jest
          wazny-bo wiele osob boryka sie z podobnym pytaniem i jest w podobnej
          sytuacji.postanowilam wiec poprobowac jeszcze tutaj za granica do maja mam czas-
          w miedzyczasie wysylam cv do pl.-zobaczymy co to da.jezeli zu na miejscu mi sie
          nie powiedzie,wracam otwieram jakis biznes-a studia dodatkowe wezme ale dla
          siebie bo trudno wierzyc ze mam pozniej szanse ale moze wiec wole polaczyc
          przyjemne z porzytecznym,na wiele sie nie nastawiam.trudno moja wina na jakims
          etapie mojego zycia podjelam bledna decyzje i musze z nia zyc.niektorzy byli
          surowi ale to mi dalo wiele do myslenia,byli tez tacy co dali mi fajny pomysl -
          pieknie dzieki.w tym co robie musze byc ostrozna dlatego to moje pytanie bo
          odpowiadam za siebie i za moje dziecko a ona ma tylko mnie.bede pisac wytrwale
          jak pomalu ide do celu.pozdrawiam sara
          • Gość: Bąbelkowy Miotacz Re: Czy majac 30-lat warto sie przekwalifikowac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 00:28
            sara napisala:
            > tak popelniam bledy bo moim jezykiem ktorym sie poslugiwalam byl francuski a
            > nie pl.i niestety jestem za granica 7 lat i pewne rzeczy sie zapomina jak wy
            > zapomnieliscie rosyjskiego czy nie wiem co ,nikogo nie obrazam ale widze ze
            > chyba sie nie zrozumiemy

            Nie zauwazylem, zebys popelniala bledy jezykowe... jedyne, co moge zarzucic, ze
            piszesz wszystko malymi literami i stawiasz kreski zamiast kropek, ale
            gramatycznie i ortograficznie raczej wszystko jest ok i da sie zrozumiec...


          • Gość: e nareszcie.... IP: *.telia.com 08.02.05, 19:41
            ....zrozumialas, pierwszy Twoj post ktory trzyma sie kupy. Nie wiem w jakim
            kraju jestes ale jezeli to Europa to sprobuj skompletowac Twoje wyksztalcenie.
            Przy kazdej uczelni istnieje doradztwo, tak samo przy urzedach pracy albo w
            firmach wynajmujacych pracownikow (typ Manpower lub Stepstones). Moze tam
            bedziesz mogla sie zorientowac jak oceniane jest twoje wyksztalcenie i co z nim
            mozesz zrobic. Mowilas o transporcie. Z tego co wiem logistycy sa rozchwytywani
            w wielu krajach. Moim zdaniem powinnas postawic na skompletowanie wyksztalcenia
            a nie na kursy. Kursy sa dobre jako dalsze doksztalcanie a papier uczelni to
            zawsze sie liczy. Poczatek zawsze jest trudny, najwazniejsze zaczac i dzialac
            konsekwentnie. I jeszcze jedno, jezeli podjelas kiedys w zyciu bledna decyzje
            to tylko wyciagnij wnioski na przyszlosc i wiecej o tym nie mysl. Moze kiedys
            okazac sie ze wcale nie bylo to bledem. I dobrze ze masz dziecko, wiesz
            dlaczego musisz w zyciu walczyc. Moj maly ktory juz jest duzy i studiuje
            dodawal mi skrzydel, wiedzialam ze musze mu dac spokojny dom i dobry start.
            Wszystko co robilam to z mysla o nim. Taka sytuacja wyzwala w czlowieku
            niespozyte sily, przekonasz sie. Poczatki bede ciezkie ale byc moze konczac
            czterdziestke edziesz sie smiala ze swoich starych obaw - czego Tobie
            serdecznie zycze. Powodzenia.
            • jerzy_w11 ..:studia od nowa:.. 04.03.05, 14:46
              Wracając do tematu...czy ktoś z forumowiczów rozpoczynał specjalistyczne studia
              w wieku 28 lat (trwające 4,5 roku)? Dziedzina niezbyt odległa od dotyczasowych
              studiów, również inżynierska. Tryb zaoczny. Czy nie jest zbyt późno? Chciałbym
              się przekonać do pomysłu. Podzielcie się doświadczeniami swoimi lub znajomych...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka