Gość: student
IP: 83.238.200.*
23.03.05, 09:04
czy nie dziwi was czasem że wielu ludzi z taką zaciekłością próbuje na tym
forum i na innych forach udowodnić swoim wirtualnym adwersarzom że są lepsi i
że skończyli lepsze studia, mają większe szanse na dobrą pracę?
to jest jakaś podła bezinteresowna nienawiść, zawiść i co tam jeszcze
ludzie! w naszym interesie jest żebyśmy wszyscy mieli dobre prace i żebyśmy
pchali ten koszmarnie zacofany kraj do przodu!
bardzo mnie to dziwi kiedy jacyś ludzie z kalifornii wypowiadają tutaj
mąrdości typu "tylko polibuda zapewni pracę"... ludzie! to że skończyliście
jakąś elektrykę czy elektronikę to dobrze dla was ale nie rozprzestrzeniajcie
bzdur! nie może istnieć społeczeństwo w którym wszyscy są elektronikami,
informatykami, lekarzami i prawnikami!
mój wujek też za okupacji sowieckiej spieprzył do USA i teraz mieszka w
luksusowej willi w Long Beach (jest to tzw. adjacent town obok Los Angeles);
on też skończył u nas politechnikę i niby osiągnął sukces w USA ale jest
bardzo zgorzkniałym i nieszczęśliwym człowiekiem... po prawie 30 latach tam
nadal mówi z obskurnym akcentem i ma masę kompleksów, nie ułożył sobie życia
on jest jednym z tych "życzliwych" którzy na tym i na innych forach próbują
dobijać młodych polskich studentów i absolwentów tekstami typu "nic z ciebie
nie będzie" "nie masz szans na pracę" "czego wybrałeś sobie tak pedalskie
studia" patrzcie na IP to może go zobaczycie... występują tam różne zbitki
typu aol, camcast, net cable,
mój wujek nie zdaje sobie sprawy z sytuacji w polsce... nie wie że nasz rynek
pracy nie ma żadnych szans przyjąć tych kilku milionów wykształconych ludzi z
wyżu demograficznego dlatego wyżywa się tu za swoje kompleksy
nie dajmy się zwariować, ludzie! nie wierzcie że tylko określone 4 kierunki
studiów dają wam szansę na godne życie! sukces jest dostępny dla każdego
tylko nie trzeba narzekać i nie wolno słuchać idiotów i domorosłych dupo-
kasandr które zawsze wiedzą lepiej (pardon: gorzej)
trzeba być aktywnym, uczyć się języków i starać się nie ograniczać... ktoś
kto jest otwarty na nowości i ma w sobie choć trochę bezwarunkowej wiary w
siebie nie zginie, choćby był po teologii albo filologii klasycznej