Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ile wolac???

    01.04.05, 19:59
    inzynier elektryk po politechnice z 4 letnim doswidczeniem. ile wolac na
    interview???
    Obserwuj wątek
          • anti.dot.com Wołaj wilka 02.04.05, 13:29
            Nie obraź się, ale - liczy się całość: zarówno treść, jak i FORMA.

            Sądząc po tytule Twojego posta: "Ile wołać" - wyrabiam sobie (może niesłusznie -
            jeśli tak wyprowadź mnie z błędu) opinię o jego autorze jako człowieku o
            postawie roszczeniowej, prezentującego model: "Dawać mie tu kase".

            No więc Realista - byc może też tak Cię odbierający - na tyle własnie Cię wycenił.

            Tylko się teraz nie napuszaj - proszę :) Przyjmij krytykę na klatę i - jeśli
            chcesz - wyprowadź mnie z błędu.

            Pozdrawiam Cię serdecznie :)
              • anti.dot.com Re: Wołaj wilka 02.04.05, 14:03
                Witam :)

                A dlaczego tak sądzisz? Przecież wszyscy pracujemy dla pieniędzy - owszem jedni
                lubia swoją pracę bardziej lub mniej, ale i tak chcemy za to otrzymywać pieniążki.
                PRZECIEZ TO ZUPEŁNIE NORMALNE :)))
                Zgadzam się, że 600-700 zł to śmiech na sali. Toż to jałmuzna a nie wypłata.

                Ja tylko chcę powiedzieć, że mój post tak naprawdę dotyczył innej sprawy:
                mnie osobiście razi trochę tekst w stylu "ile wołać". Uwaga - nie mam wcale na
                myśli, że teraz trzeba prosić, przeprosić i zapytać - wcale NIE.

                Razi mnie tylko to "ile wołać" bo język, jakim mówimy też świadczy o nas. Zatem
                "Wołacz" przychodzi i woła. Czyli ja odbieram go jako kogoś, kto butem kopie w
                drzwi. Choć oczywiście - jak wspomniałem na początku - mogę się mylić.

                Korneliuszu - wcale nie mam o Tobie złego zdania. Wręcz przeciwnie - widzę że
                się cenisz i że potrafisz to wyrazić z gracją :) (w przeciwieństwie do innych:)))

                Dzięki i pozdrawiam
                  • anti.dot.com Re: do anti 02.04.05, 17:55
                    Oh, kochanie - czy dostrzegasz cień podniecenia w moich postach? :)))

                    Wybacz, że obraziłem Twoją dumę. :))))))))))))))))))))

                    Utwierdziłaś mnie w przekonaniu :))))))))
                    • caligirl Re: do anti 02.04.05, 18:42
                      nie obraziles mojej dumy tylko za przeproszeniem p@#$%ysz o glupotach a mi
                      chodzi o konkretna odpowiedz na konkretne pytanie.szkoda mi czasu na czytanie
                      Twoich dyrdymalow.
                      • anti.dot.com OK, spoko :)) 02.04.05, 18:56
                        Caligirl, bez urazy:)

                        Fakt: szukasz konkretnych info. Poniżej są linki do różnych stron dotyczących
                        inżynierów. Ja ich szczegółowo nie przeszukiwalem, ale może tam znajdziesz coś
                        konkretnego.
                        Pozdrawiam Cię :))) i już nie.... %#@^szę :))))

                        BANK DANYCH O INZYNIERACH
                        www.bdi.com.pl/index.php?a_id=187&p_id=16
                        OFERTY PRACY DLA INZYNIERÓW:
                        www.e-inzynier.pl/modules.php?name=News&new_topic=15
                        WYBRANA OFERTA PRACY:
                        www.aaaby.pl/300,,,,,19513977,Praca,1,1.html?In%3Fynierowie%2C+technicy%2C+robotnicy+IN%3FYNIER+APLIKACJI+Nr+ref.+IFA%2F1803%2F05

                          • caligirl Re: anti.dot.com 02.04.05, 20:58
                            a od czego ci to cisnienie tak drgnelo. tego ze ktos szuka konkretow? Nie mam
                            czasu na czytanie wszystkich postow nie na temat. Jak masz to sie ciesz.
                            • red_one Re: anti.dot.com 02.04.05, 22:31
                              ciesze sie. ale nieprzyjemnie mi sie czytalo twoje odpowiedzi na posty
                              anti.dot.com:'sie nie podniecaj",nie musiz sie wymadrzac, "szkoda mi czasu na
                              czytanie Twoich dyrdymalow." a pomimo wszystko dal ci namiary na co mogl. ja
                              bym cie po prostu zignorowala.
                              konkretow mozna szukac, kwestia tego jak sie szuka - tak sie dostaje. piszesz,
                              ze nia masz czasu na czytanie postow, a moj nie byl do ciebie.

                              powodzenia
                                  • anti.dot.com RE: 02.04.05, 23:40
                                    Witam
                                    Dzięki Red_One za dobre słowo :) Ja (w ogóle my wszyscy) obserwuję na forum
                                    nasze typowo polskie (a może nie tylko polskie...) zacietrzewienie.

                                    Uwaga: teraz nie mam na mysli nikogo z obecnych na tym wątku, ok?

                                    Może to temat na rozpoczęcie innego wątku, ale może lepiej nie, bo się dopiero
                                    zacznie:
                                    Zauważmy - bardzo dużo postów rozpoczyna się w miarę normalnie, ale zaraz potem
                                    zaczynają się przepychanki. Przyznaję - ja też "zboczyłem" z tematu, ale chyba
                                    bez agresji :)

                                    Dlaczego tak zareagowałem? Sprawa wygląda tak:
                                    przez 15 lat pracowałem na etacie. Byłem: telemonterem, kasjerem, grafikiem,
                                    informatykiem. Znam wiele róznych miejsc pracy. Do tej pory miałem byłem
                                    pracownikiem i znam temat "bycia pracownikiem" od podszewki. Wiele razy
                                    słyszałem z ust moich kolegów i koleżanek teksty typu: "mi się należy - nawet
                                    jak ch... robię". Na początku mojej pracy zawodowej śmiałem się z tego, ale
                                    potem zaczęło mnie to zastanawiać
                                    UWAGA- powtarzam jeszcze raz - do nikogo tu nie "piję" :)

                                    Od pewnego czasu sam mam firmę i czasem widzę w ludziach ten "but" w oczach. A
                                    specyfika mojej działalności wymaga współpracy opartej również na tzw.
                                    "fajności" ludzi. Dlatego na pewne rzeczy zwracam szczególną uwage.
                                    I tyle.
                                    Dzięki za gorącą dyskusję i pozdrawiam

                                    OK, no to już może nie kłóćmy się :)

                                    • red_one Re: RE: 02.04.05, 23:51
                                      bardzo sie z toba zgadzam.
                                      mam tak dosc chamstwa na codzien, wiec szukam jakiegos forum, gdzie mozna
                                      podyskutowac i wymienic poglady na ostro, ale bez wulgaryzmow. nie ma. (byc
                                      moze te zamkniete?)wszedzie agresja i zniewazanie sie wciska. bardzo sie staram
                                      trzymac "zimna krew", ale serucho krzyczy: DLACZEGO?
                                      moglbys moze polecic ciekawe forum?
                                      na temat pracy.. oj! podyskutowalabym na temat servisu klienta.
                                      • anti.dot.com Re: RE: 03.04.05, 00:11
                                        Hej,
                                        No tak, jest niestety właśnie tak. Myślę, że bardzo trudno o spokojne forum.
                                        Mi ostatnio dał do myślenia przypadek mojego znajomego, który handluje z
                                        Amerykanami.
                                        Mój znajomy zirytował się mailami od kontrahenta zza wielkiej wody i odpisał mu
                                        trochę zaczepnie w stylu "czy ty masz pojęcie o..." (i tu pada konkretny
                                        produkt, którego dotyczyła sprawa).
                                        I jaką otrzymał odpowiedź? Zero zacietrzewienia, zero nerwów - po prostu
                                        spokojne wyjaśnienie. Mój znajomy przyznał, że poczuł się trochę nieswojo i co
                                        tu dużo mówić - było mu troszkę "łyso".

                                        Dlatego nie ma co się oobruszać. Zwłaszcza z powodów związanych z pracą.

                                        Jeśli chodzi o forum związane z pracą, to przyznam, że odwiedzam tylko to na
                                        Gazecie, więc nie znam innych o pracy. Może ktoś z obecnych osób może pomóc w
                                        tej sprawie?

                                        A jeszcze tak dodam, żebyśmy chociaż dziś już nie kłócili się, chociazby z uwagi
                                        na chwilę ciszy dla Papieża...
                                        Pozdrawiam serdecznie wszystkich obecnych
                                        • red_one Re: RE: 03.04.05, 00:26
                                          :o) nie szukam forum o pracy. po prostu forum do dyskusji. w taaki to sposob tu
                                          zawedrowalam.
                                          twoja historia o wymiany "pogladow" z amerykanami bardzo przypomina mi poczatki
                                          mojej pracy (za granica) i pierwszego zderzenia z ogromna miedzynarodowa
                                          roznica kultur pisania. kazdy narod ma inny styl. niektorzy sa bardzo zwiezli i
                                          na temat to tego stopnia, ze zapominaja zalaczyc "hej". co inni odbieraja jako
                                          brak kultury. natomiast inne nacje zaczynaja kazdy mail od : how are you. co
                                          znowu moze dac nam odczucie kolezenstwa, chociaz nim nie jest.

                                          do tego sie przyzwyczailam i polubilam ta roznorodnosc. ale nie moge sie
                                          przyzwyczaic do chamstwa. wiem.. nie czytac.. ale smutne, ze nie ma ludzi
                                          ktorzy chca po prostu pozartowac czy na powaznie podyskutowac. przeciez tyle
                                          mozna sie od siebie nauczyc.

                                          pozdrawiam i dzieki za dyskusje
                                          • caligirl red 03.04.05, 11:18
                                            widze, ze ty naprawde musisz sie nudzic w pracy. moze zaloz takie forum? a czy
                                            moglabys na ten temat zalozyc inny watek bo naprawde mnie chodzi o calkiem co
                                            innego.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka