Gość: venni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 19:03 ... rekrutacyjnych. Tak mniej więcej. Ubiegam się o stanowisko asystentki i zostałam zaproszona na rozmowę do dużej f-my kosmetycznej. Z góry dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yaang Re: excel- czego się spodziewać na testach ... 29.06.05, 19:08 ciekawe to co mówisz - do firmy kosmetycznej i testy z excela ;) wiesz, może będą to praktyczne testy typu: sumowanie, dzielenie, wyciaganie średniej /poporstu używanie funkcji excel'owskich/ sprobuj wpisac jakies dane i podsumować używając funkcji a może będziesz robić zestawienia tzw. raporty w excelu wiele firm tak robi bo im jest łatwiej niż w Wordzie ;) - popoytaj moze sie ludzi ktorzy już startowali do tej firmy ;) zycze pwoodzenia ;) napisz jak wrócisz jak było i czego pytali tak z ciekawości ;] pzdr, p/w Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alojz Re: excel- czego się spodziewać na testach ... IP: 213.151.78.* 29.06.05, 20:41 Kiedys sam przepytywalem z Excela - poziom podstawowy. Wazne dla mnie bylo czy ktos umie korzystac z funkcji/menu Excela. Prosilem o sformatowanie komorek (kolor, czcionka, cena w formacie waluty, daty aby miesiac byl slownie, obramowanie tabelki, pogrubienie), uzycie funkcji takich jak suma, procent, zrobienie prostego wykresu na podstawie tabelki, zapisanie pliku ze swoim nazwiskiem w okreslonym katalogu. Jako "zaawansowane pytanie" pytalem czy moze dana osoba wstawic jaks inna funkcje np. srednia lub wstawic autoformatowanie. Nie powinni cie meczyc z jakis skmplikowanych rzeczy (np. tabele przestawne, kosnpekty, solver - chociaz tym bys im pewnie zaimponowana). Mi chodzilo o to aby dana osoba radzila sobie z Excelem i miala pojecie gdzie szukac czegos w menu. Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mesmeredia Re: excel- czego się spodziewać na testach ... 29.06.05, 21:11 Ubiegając sie o stanowisko asystentki do dużej firmy tez przeszłam taki test. Test z Excela był w formie zadania. Miałam dane z lat 2002 i 2003 z których miałam policzyć koszty produkcji firmy, pensje zasadnicze i Zus na jednego praconika w skali roku. Potem miałam wyliczyć dane dla lat 2004 i przewidzieć roczne koszty w roku 2005 też na podstawie jakichś wyznaczników. Razem z drugim zadaniem (przetłumaczeniem strony w języku angielskim) miałam na to pół godziny. Pracy nie dostałam, być może dlatego, że nie wyrobiłam się z zadaniem excelowskim, z 4 podpunktów zdążyłam zrobić 3 bo następna kandydatka przyszła wcześniej. Nie, to nie były zadania na asystentkę w księgowości. Ale życzę powodzenia, może nie będzie tak źle?! Na innej rozmowie po prostu mnie zapytano czy pracowałam kiedyś z tym programem i było ok. Ale fakt, formatowanie komórek, wstawianie funcji, średnie, autosumowania, rysowanie wykresów i ich formatowanie i takie tam podstawowe funcje to chyba obligatoryjnie trzeba znać. I. Odpowiedz Link Zgłoś