Dodaj do ulubionych

Zarobki na Statoil

IP: *.aster.pl 19.01.08, 21:29
Jakie są zarobki na Statoil na stanowisku sprzedawca?
Obserwuj wątek
        • Gość: cal Re: Zarobki na Statoil IP: *.telkonet.pl 29.07.08, 13:31
          nasze zarobki to śmiech i nic więcej i gdyby nie te dni wolne i to
          że moge sobie za te grosze studia opłacić już dawno rzuciłbym ten
          syf pracuje rok na pół etatu i zawsze wyrabiamy przynajmniej część
          zadań premiowych. a moja najwyższa wypłata to było 1400 netto
          najniższa 900zł netto od jakiegos czasu biore stałą ok 1200pln i dla
          mnie to jest śmieszne i żałosne że tak duża firma płaci taka
          jałmużne za tak ciężka prace. sami wiecie jak inni to postrzegaja-
          postoi troche nic nie robi i kase bierze a tylko my wiemy jaki mamy
          zapie...na nockach albo jak jakis kretyn może nam humor zepsuc a nam
          pozostaje głupi sztuczny usmiech założyć. szkoda mi śłów...a
          myśleliście że niewolnictwo minęło?? nic podobnego zostało tylko
          zmieniło swoja forme. pozdrawiam trzymajcie sie
          • Gość: wku..ony kasjer Re: Zarobki na Statoil IP: *.net.telkonet.pl 05.08.08, 10:09
            ja ``pracuje`` 8 miesiecy.Mam serdecznie dosc.Moje nerwy nie wytrzymuja tego co
            sie tu dzieje!! Ta robota to totalny syf.Jestes tam od wszystkiego- od
            wystawiania faktur przyjmowania dostaw towarow i paliwa od tankowania od
            robienie hot dogow od obslugi kasy od parzenia kawy od sprzatania kibli i
            zbierania petow za zasrane 1200pln na miesiac. Dodatkowo praca nocna po 12 h.
            Zapie..taki ze az glowa boli.Jest to moja 1 praca poniewaz jestem osoba mloda
            i na szczescie niedlugo ja zmieniam. W dniu odejscia wygarne kierownictwu co o
            tym wszystkim mysle!! A te h..ki co siedza w Warszawie na Pulawskiej niech
            spie..ja w podskokach ku..!! Za..e burzuje ktore nas pracownikow nazywaja
            `` Trollami``. Az mnie ku.. nosi !!! .. STATOIL !!!!
            • Gość: młody Re: Zarobki na Statoil IP: *.acn.waw.pl 05.08.08, 12:24
              Zgadzam się z Tobą w 100%, ale zapomniałeś jeszcze o paru "zadaniach"
              sprzedawcy: koszenie trawnika, odśnieżanie, pomoc "najdroższym" klientom w
              dolaniu płynu do spryskiwaczy, zatankowaniu, wymianie żarówek, wycieraczek,
              dobraniu odpowiedniego oleju do ich auta i wskazaniu kierunku na Poznań albo
              Terespol ;)
            • Gość: cal Re: Zarobki na Statoil IP: *.telkonet.pl 06.08.08, 11:55
              oooo widze że wpisał sie tez znajomy z mojego miasta a bycmoże z
              naszej przecudnej ach och stacji która teoretycznie odwiedza raz w
              tygodniu pan Magryś a praktycznie raz na 3 mies. ale sprztanie jak
              na lige+ to kuffa priorytet aż do porzygu. a z reszta ide sie ubrać
              bo zimno,a i tak na statoil brak mi słów :D pozdro
            • Gość: Pracownik Statoil Re: Zarobki na Statoil IP: 85.202.105.* 29.07.09, 23:04
              Zgadza się, pracownicy biura na Puławskiej nazywają pracowników stacji TROLAMI
              którzy na nich pracują. Masz bardzo dużo obowiązków na stacji za nie duże
              pieniądze, ale niestety dla ludzi którzy potrzebują wolne piątki i soboty na
              naukę to jedna z nielicznych szans na zapewnienie podstawowych potrzeb.
            • Gość: arecki Re: Zarobki na Statoil IP: *.plock.mm.pl 30.11.11, 12:04
              siemka ja też pracuje w tej zajebanej firmie prawie dwa lata i co g...z tego mam. użeranie się z jebanymi pijakami i tymi debilami którzy nazywają się regionalnymi. od czego k..oni są? przyjedzie taki mądruś cyknie parę zdjęć i zadowolony bo co miesiąc wpłynie na konto 3 albo i lepiej ale jak kiedyś zapytaliśmy się takiego cwaniaka o podwyżki to szkoda gadać ci ludzie są k...przesiąknięci tym syfem.pan regionalny ZM powiedział ,że nie zarabiamy najmniej to więc się k...pytam co to jest 1200 netto co ja mam za to kupić. może byś sam sobie ku... wyżył za tą jałmużnę ciekawe no co byś sobie pozwolił panie M. Te śmierdzące lenie które są nad nami nigdy się nie spracowali i nie wiedzą co to praca. są zwykłymi pajacami w garniturkach którym się wydaje ze są panami i władcami. ludzie dajcie sobie spokój z pracą na statoil to jest naprawdę obuz pracy z której nie ma się satysfakcji niczym nie różni się od orlenu...taki sam kur....dołek.
    • Gość: mama Re: Zarobki na Statoil IP: 217.97.233.* 15.08.08, 15:30
      w sosnowcu daja 3mce okres probny9,5zl na godz potem okreslony i te
      same pieniadze oczywiscie pol etetu a robisz po 180godzin praca nie
      dla kazdego do czynienia z bandziorami, pijakami, chodzisz na police
      i jeszcze lotto i te wszystkie stare smierdzace baby, zapocone pachy
      i smrod z geby.
      • Gość: cal Re: Zarobki na Statoil IP: *.telkonet.pl 02.09.08, 12:17
        Słuchajcie kochani potrafimy tylko narzekac a nic nie robimy!
        przyjrzyjcie sie swoim osobom,narzekamy czasem pojdziemy do
        kierownika lub do regionalnego i zalimy sie ze chcemy powyzek a
        wiecie co oni na to?? wal sie trolu mi to na reke ze ty malo
        zarabiasz bo ja mam wiecej!! taka jest prawda jestesmy pionkami w
        kiepskiej grze ktora polega na budowaniu imperium kariery jakis
        urzedasow ktorzy nami pomiataja ale dosc tego!! polecam strone
        www.kz2912.pl i skontaktujcie sie z przedstawicielem,ja to zrobilem
        i wiele mi wyjasnil. sami nie zdzialamy nic ale w kupie sila i nie
        przez kierownikow stacji ale sami sobie do glownego dyrektora
        uderzymy i jesli bedzie nas wielu to wywalczymy swoje...pozdrawiam
        robaczki moje drogie trzymajcie sie cieplutko i nie dajcie sie!
      • Gość: cal Re: Zarobki na Statoil IP: *.telkonet.pl 23.11.08, 17:35
        ja tez juz tam nie pracuje i polecam to wszystkim zeby odeszli.
        chcialem cos zmienic to okazalo sie ze za duzo wiem i mnie zwolnili
        podstepem mnie i 2 kolegow. nie dajcie sei robic w h...a to
        kierownicy niszcza atmosfere w tej pracy a warszawskie scierwa maja
        to w dupie wiem bo sie do nich zwrocilem o pomoc. żal i nic wiecej
        cala ta firma jest tak fałszywa ze szok. ale juz spokoj od kad
        odszedlem z tego syfu skonczyly sie jak reka odjal wszelkie nerwice
        nie wkurzam sie byle czym. odejdzcie ze swoich stacji bo one niszcza
        wasze zdrowie
        • Gość: Radek Re: Zarobki na Statoil IP: *.gprs.plus.pl 26.11.08, 14:53
          Cześć,

          Zgadzam się z mym przedmówcą. Ja też pracowałem w tej pralni mózgów.
          To fakt, jak za dużo wiesz, to lepiej samemu odejść, bo nie znasz
          dnia ani godziny. Pracowałem w innym dziale niż Ty, ale powiem Ci że
          to niczego jak widzę nie zmienia. Słyszałem że np. w Shellu jest już
          lepiej. Ale te bzdury, że super pakiet socjalny, że to skandynawskie
          standardy, to jedna wielka bzdura. Ale ja też jestem już szczęśliwy
          że mnie tam nie ma!
        • Gość: aa13 Re: Zarobki na Statoil IP: *.centertel.pl 29.11.08, 16:35
          ja też zostałam zwolniona z koleżanką, ale nie poddajemy się
          założyliśmy sprawę w sądzie pracy.czy ktoś w tej chorej firmie
          sądził się już, chciałybyśmy wiedzieć czego możemy się spodziewać po
          tych skur....Proszę się odezwać, termin rozprawy mamy na styczeń,
          myślimy o zaproszeniu mediów, co wy na to?
          • Gość: Cal Re: Zarobki na Statoil IP: *.telkonet.pl 29.11.08, 20:36
            ja wiem kogo możesz zaprosić lub z kim się skontaktować moja droga.
            www.kz2912.pl skontaktuj się z przedstawicielem ma na imie Darek i
            napewno Ci pomoże wiem bo znam go osobiście. nie poddawajcie sie i
            walczcie ale ja nie wiem czy warto walczyc o tą pracę. walczcie więc
            dla idei pozdrawiam gorąco i licze że powiesz na łamach tego forum
            jak się potoczyła rozprawa :)
            • Gość: @@@ Re: Zarobki na Statoil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.08, 18:49
              ja mysle ze media to swietny pomysl,ama pracuje na stacji od 1,5
              roku i mam juz czasami dosc szczegolnie 10 kazdego miesica jak sie
              okazuje ze jest małą wypłata (zaznacze tu ze nigdy duzej nie bylo)
              a kierowniczka mowi ze nie wyrabiamy normy bo nie pytamy czy jakis
              zasrany hot-dog jest z napojem czy moze bez....kur....to jest stacja
              benzynowa czy bar szybkiej obsługi?? masakra
              bał jakis obsraniec ktory sie zwie tajemnieczym klientem
              - na podjezdzie czysto
              - w kiblu czysto
              -towar na półkach jest
              -ale nie zapytali czy mam karte na punkty i czy moze chce założyc
              -nie zapytali czy mam ochote na napój do hot-dogi
              w rezultacie ??
              79% zajeb...
              najważniejsze są hot-dogi:] wiec ludzie jesli chcecie zeby nasze
              rodziny miały co jesc kupujcie hot-dogi z coca-cola:]
              pozdrawiam
              • Gość: kierownik stacji Re: Zarobki na Statoil IP: *.ustka.vectranet.pl 13.05.11, 21:37
                " pracuje na stacji od 1,5
                > roku i mam juz czasami dosc szczegolnie 10 kazdego miesica jak sie
                > okazuje ze jest małą wypłata (zaznacze tu ze nigdy duzej nie bylo)kierowniczka mowi ze nie wyrabiamy normy bo nie pytamy czy jakis
                > zasrany hot-dog jest z napojem czy moze bez....kur....to jest stacja
                > benzynowa czy bar szybkiej obsługi?? masakra
                > bał jakis obsraniec ktory sie zwie tajemnieczym klientem
                > - na podjezdzie czysto
                > - w kiblu czysto
                > -towar na półkach jest
                > -ale nie zapytali czy mam karte na punkty i czy moze chce założyc
                > -nie zapytali czy mam ochote na napój do hot-dogi
                > w rezultacie ??
                > 79% zajeb...
                > najważniejsze są hot-dogi:] wiecludzie jesli chcecie zeby nasze
                > rodziny miały co jesc kupujcie hot-dogi z coca-cola:]"

                Nie mam zamiaru być sarkastyczny czy niemiły, ale jak tu premiować pracownika,który pracuje 1,5 roku i poleca Coca Colę do hot doga, który w zestawie jest z Pepsi?
                Prawda jest taka, ze krytykują głownie osoby leniwe, które chcą zarobić nic nie robiąc. Owszem praca jest ciężka i w szybkim tempie, ale to nie kołchoz. Ludzie, popracujcie w dyskoncie spożywczym to z utęsknieniem pomarzycie o tej "niedobrej stacji". A jeśli pensja jest za niska to spróbujcie dorobić w drugiej pracy dodatkowej. Grafik jest elastyczny i można go dopasować do potrzeb pracownika. 4 dni w tygodniu (3x12h +1x8h) pracy i masz możliwość 2 dni dorobić sobie w jakiejś pracy dodatkowej. Ja problemów nie stwarzam moim ludziom (że nie wspomnę już, ze 80% to osoby studiujące zaocznie, średnio 2 razy w miesiącu mające zjazdy i wszystko da się pogodzić). A jeśli Wasi kierownicy są takimi potworami jak tu piszecie to macie możliwość i to nieograniczoną aby zgłosić to czy to KR czy nawet mailem na Puławską !!! ogarnijcie się bo to co czytam w Waszych postach jest - nie bójmy się nazwać tego po imieniu - żałosne. Stek bzdur nierobów lub stłamszonych słabeuszy nie próbujących zmienic sytuacji na stacjach źle zarządzanych...
                • Gość: wojtek Re: Zarobki na Statoil IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.11, 23:13
                  Czasem nie piszcie skarg na Waszych kierowników do Warszawy bo wylecicie z pracy drodzy pracownicy. Wiem coś na ten temat. Bos na stacji jest nie do ruszenia chocby nie wiem jakie przekręty robił. Trzeba się tylko fałszywie uśmiechac i prcowac dalej. Kodeks etyczny w tej firmie nie istnieje, a ponoc obowiazuje wszystkich. Pozdrawiam.
                  • Gość: kierownik stacji Re: Zarobki na Statoil IP: *.ustka.vectranet.pl 14.05.11, 09:56
                    "Bos na stacji jest nie do ruszenia chocby nie wiem jakie przekręty robił"

                    Szokujące jest to co piszesz, bo dla mnie wydaje się to absurdalne. A jeśli naprawdę opisujesz swoją rzeczywistość to tym bardziej należy alarmować o przypadkach naruszeń i nadużyć! To nie Biedronka kolego. A jeśli boisz się o posadę to zrób to po prostu anonimowo...

                    "Kodeks etyczny w tej firmie nie istnieje"

                    Tu się mylisz... Kodeks istnieje i funkcjonuje. Pytanie tylko, czy jest przestrzegany w miejscu, o którym Ty piszesz. Życzę więcej samozaparcia i konstruktywnej inicjatywy "reformatorskiej". Nie ma rzeczy niemożliwych, szczególnie jeśli (jak kodeks etyczny Statoil czy ogólnie szeroko pojęty Kodeks Pracy obowiązujący w całym kraju) spisane są czarno na białym i wdrożone do funkcjonowania. Pozdrawiam i życzę poprawy.
                    • Gość: wojtek Re: Zarobki na Statoil IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.11, 16:51
                      Widzę, że jesteś takim samym niepoprawnym optymistą jak ja. Ale niestety rzeczywistośc jest brutalna. Ja też myślałem, że pracuję w firmie gdzie obowiązują procedury pracowników i szefów również, ale niestety są równi i równiejsi. Przekonałem się na własnej skórze. Pozdrawiam.
                • Gość: gość Re: Są sądy - dla pracowników bardzo tanie IP: *.aster.pl 19.05.11, 02:54
                  Tacy p..ni ludzie jak ty będą się pewnie w piekle smażyć ! Praca 4x12 godz., często w nocy, to mało ?! Jeszcze ludzi na dwa dni wysyłasz. Ludzi, na dodatek, którzy przeważnie gdzieś się uczą/studiują?! Toż to robotnicy w fabrykach XIX-cznej Łodzi pracowali po 12 godz. max. 6 dni w tygodniu, a obecnie podobno mamy XXI wiek ? Najgorsze jest to, że taką wielką firmę w zupełności spokojnie byłoby stać pod względem finansowym na przyzwoite traktowanie ludzi.

                  Ludzie, doradzam wam wykłócenie się w sądzie o każdą złotówkę niewypłaconych nadgodzin: zbierajcie dowody: świadków, dokumenty, z których wynikać będzie, ile nadgodzin wypracowaliście (możecie sami prowadzić kartoteki, i po cichutku, sobie i kolegom podpisywać je, NA DOWÓD!) . Jeśli byliście na okresie "próbnym" zatrudnieni nie na umowę o pracę, ale na umowę zlecenia, a pracowaliście normalnie, jak reszta pracowników, i jak później, już na umowę, to spokojnie możecie powalczyć w sądzie o uznanie tego okresu za pracę na etacie: sąd zmusi pracodawcę do wypłacenia zaległych składek na ZUS, wypłacenia ekwiwalentu za urlop itd., a dla ZUS ten okres wliczy się wam do okresu przepracowanego na etacie (Żeby np. w przyszłości państwo wam dopłacało do emerytury, jeśli nie uzbieracie sobie emerytury minimalnej - a o to nam wszystkim będzie trudno - to musicie przepracować określoną liczbę lat. Umowy zlecenia nie liczą się do tych lat wcale!) .

                  Sądy pracy są dla pracowników przychylne: pomagają w dotarciu do prawdy, bo tak stanowi prawo: podpowiadają pracownikowi co ma robić, pouczają itd.. To postępowanie jest prawie za darmo, chociaż jeśli sprawa jest poważna, to warto sobie zafundować poradę prawnika i pismo napisane przez fachowca (góra 200 zł w sumie). Przegrana pracownika nic nie kosztuje - nie tak, jak w cywilnym. Trzeba tylko pilnować terminów - bo takie sprawy pracownicze dość szybko się przedawniają.

                  Dziewczynie, która poroniła, to ja bym proponowała w ogóle wystąpić do sądu o olbrzymie odszkodowanie od pracodawcy. Nie daj sobie wmówić, że to była twoja wina i że sama siebie powinnaś zawieść na pogotowie ! Bzdura ! Poszukaj prawnika, najlepiej firmy odszkodowawczej, której zapłacisz dopiero z ewentualnej wygranej. Nie polecam jednak pewnej znanej firmy z miasta L., której nazwa zaczyna się na E.

                  • Gość: gość Re: jest jeszcze donos do PIP IP: *.aster.pl 19.05.11, 03:01
                    Ach tak - jest jeszcze inna droga, już zupełnie za darmo dla was: donosik do inspekcji pracy (zaniżanie wynagrodzenia, praca na papierze na 1/2 etatu , a w praktyce na 150 % etatu, praca "na zlecenie" a w praktyce jak na umowie o pracę). Jeśli BHP odkryje niektóre z tych uchybień, to oprócz kary dla pracodawcy, wszczyna z urzędu postępowanie sądowe w celu "wyczyszczenia" papierów i sytuacji pracownika. Piękna możliwość dla każdego wykorzystywanego pracownika, który żegna się z firmą. Jeśli każdy z was będzie tak robił, za parę lat firma wprowadzi standardy ze swojego macierzystego kraju.
                    • Gość: kierownik stacji Re: jest jeszcze donos do PIP IP: *.ustka.vectranet.pl 19.05.11, 17:29
                      "Tacy p..ni ludzie jak ty"

                      I tu już powinienem zakończyć czytanie Twoich "wypocin" bo pokazują poziom dyskusji w Twoim wykonaniu. no ale dobrnąłem do końca...

                      Czytaj ze zrozumieniem może. W swoich postach proponuje właśnie ludziom, którzy zauważają uchybienia i niesprawiedliwe traktowanie, aby nie pozostawali bierni i alarmowali o tym władne osoby. Firma nie jest piekłem a jej włodarze to nie diabły. Dziwi mnie właśnie takie podejście jak Twoje. Krzyczysz, obrażasz, ubliżasz, doradzasz a co z tym sama robisz? PIP wchodzi na stacje w tym roku i może "oczyści" parę sytuacji, bo czytając 99% postów dochodzę do wniosku, że w Statoil panuje patologia.

                      Mimo wszystko pozdrawiam i życzę więcej otwartości i szacunku do innych, nie znanych Ci osób.
                      • Gość: wojtek Re: jest jeszcze donos do PIP IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.11, 11:02
                        Napisałem Ci kierowniku, że jeśli ktoś nie pozostaje bierny i zgłasza władnym osobom (jak to ładnie powiedziane) przekręty, to zostaje kulturalnie zwolniony z pracy. Ale to Ty nie umiesz czytac ze zrozumieniem z tego co widze. W tej firmie trzeba siedziec cicho, bo wladnym osobom nie podoba sie jesli cos sie mowi na swojego bosa( i byly dowody na to). Niech to do Ciebie dotrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        Pozdrawiam.......................
                      • Gość: prawnik Re: jest jeszcze donos do PIP IP: *.aster.pl 23.05.11, 02:57
                        Cytata z "kierownika": " A jeśli pensja jest za niska to spróbujcie dorobić w drugiej pracy dodatkowej. Grafik jest elastyczny i można go dopasować do potrzeb pracownika. 4 dni w tygodniu (3x12h +1x8h) pracy i masz możliwość 2 dni dorobić "

                        Podtrzymuję każde swoje słowo na Twój temat ( z wyjątkiem literówek:)).

                        Pamiętajcie: dowody wypada zacząć gromadzić nieco wcześniej. Dla sądu wystarczy nawet opisany przeze mnie "zeszyt w kratkę" z nadgodzinami, jeśli to potwierdzą świadkowie, czyli Wasi koledzy z pracy. Dlatego warto utrzymywać dobre relacje z kolegami z pracy. Ach tak - świadkowie wezwani przez sąd MUSZĄ się stawić przed sądem, i MUSZĄ zeznawać. Sąd spyta się, czy chcecie, aby od świadków było odebrane przyrzeczenie, że będą mówić prawdę. No dobrze - sankcji za kłamstwo nie ma w zasadzie, ale efekt psychologiczny jest ! Świadek może wziąć w pracy urlop bezpłatny, a wtedy koszty jego utraconego zarobku pokryje strona przegrywająca (chyba, że jesteście zwolnieni od kosztów sądowych).

                        Pamiętajcie: w sądzie pracy to sąd w zasadzie ma obowiązek zbadania, jak było naprawdę. I wierzcie mi, że skrupulatnie prześwietla całą sprawę.

                        Serdecznie radzę takie rozwiązanie wszystkim oszukiwanym pracownikom, szczególnie, jeśli nie mają nic do stracenia, bo właśnie z firmy odchodzą.

                        No i jeszcze jedn - związki zawodowe !
                • Gość: prawnik Re: Zarobki na Statoil IP: *.play-internet.pl 09.08.12, 18:16
                  Ludzie nie bójcie się ich tylko podpie...jcie ale do Inspekcji Pracy a jak nie pomoże to do Sądu Pracy. Ja swojego pracodawcę po odejściu pojebałem do Inspekcji i mu trzepali wszystkie papiery-anonimowo nie możecie tylko musicie się ujawnić bo nie przyjmą skargi.Ja się nie bałem. Mało tego podałem ich do Sądu Pracy-wygrałem. Nie był to statoil ale instytucja państwowa, jak ja wygrałem z państwówką to wy też wygracie. Tylko paiętajcie aby dobrze formułować pisma konkretnie wskazując o co chodzi bo nasza inspekcja pracy zrobi kontrolę na wasze pismo(skargę) ale jak nie podacie konkretnie to oni ogólnie pójdą na kontrolę i efekt słaby będzie.Później jak słyszę w telewizji że inspekcja pracy miała tyle i tyle interwencji u pracodawców to mnie szlak trafia jak EFEKTY są MIZERNE.Pracowałem w pewnej instytucji i robiłem ludziom sprawy do Sądu-u mnie efekty były takie że nikt palca w oko mi nie wsadził,a sprawa która trafiła do Sądu zawsze była wygrana bo moje materiały dowodowe co zebrałem w danej sprawie nie dawały szans aby ją umorzyć czy uniewinnić.Nie bójcie się tylko stawiajcie pracodawcy a jak już odejdziecie to podpie...jcie oficjalnie do Inspekcji Pracy czy Sądu Pracy.Wszędzie jest syf.............
          • Gość: kitek Re: Zarobki na Statoil IP: *.ostnet.pl 30.11.08, 12:24
            Po firmie Statoil możecie spodziewać się wszystkiego. Pomysł z
            mediami jest bardzo dobry, może ten cały wyzysk jaki jest w tej
            firmie ujrzy światło dzienne. Powinnyście skorzystać z pomocy radcy
            prawnego lub adwokata. Ja nie wytrzymałem tej schizy i sam się
            zwolniłem, z czego jestem bardzo zadowolony.
              • Gość: pablo Re: Zarobki na Statoil IP: *.chello.pl 28.12.08, 01:12
                Zarobki???? Jakie zarobki? Ludzie robię w tym kale w Stargardzie już trzy lata i
                widzę jaka kupa jest. Statoil jedna z największych firm na rynku pracy w Europie
                a wala nas po rogach, premia???? TAK, jak wyciśniesz z jednego frajera więcej
                jak dziewięć zeta w grudniu. Ha, ha, nie da rady i oni to wiedza, bo co?
                Przychodzi dziecior i chce hondonga, tak? ok,może coś jeszcze? Nie! Ale po
                minucie bierze pedał soczek za 1,50 a po chwili batona za zeta,wyliczy kasę i
                stwierdzi, ze starczy mu jeszcze na inna pie..., wiec skąd premia? Trzeba
                przecież odbić sobie bony na święta. Kariera? Dla kogo? Mamy gwiazdę, co pracuje
                rok czasu i dostała awans na starszego sprzedawce i się strasznie tym podnieca.
                Fakt jest taki, ze należy przepracować minimum trzy lata na takie coś, a ona?
                Jak to się stało? Dobre ucho, sami wiecie.... Ja mam to głęboko w d.... bo i tak
                rzucam te robotę, mam wykształcenie mechaniczne i pedagogiczne wiec wale to, bo
                robotę se bez problemu zaraz znajdę, ale zastanawiam się, co ja tu robiłem przez
                te lata. Po mnie idzie jeszcze piec osób, ale kierownica się tego nie spodziewa,
                to taki prezent noworoczny ode mnie. Nie lubi mnie, ale nie powie mi tego
                wprost. Pewnie to czytasz pani Danusiu, bo zawsze trzymasz rękę na pulsie, wiec
                masz czarno na białym. Na razie to na tyle i pozdro i naraaaa.... Do
                niezobacenia pani Danusiu....