zaholec
11.07.05, 08:23
przeczytałem na onecie ten wątek, w wersji wyiksowanej również na wyborczej.
Nie rozumiem tego zamieszania. Zwolniona z pracy w sposób powszechny,
niestety, i niegodny robi krzyk, a reszta się emocjonuje. Nie widze w tych
wydarzeniach nic szczególnego.
Bardziej mnie ciekawi, kiedy cytowani panowie złożą doniesienie do
prokuratury. Nagrywanie rozmowy moze i jest legalne ale tylko za zgodą
wszystkich rozmówców. Publikowanie tekstu rozmowy wraz z nazwiskami jest
naruszeniem postanowień Ustawy o Ochronie Danych Osobowych.
Nie jestem zwolennikiem cenzury, chamstwa i arogancji pracodawców, jednak
ponad wszystko nie cierpię pieniactwa i łamania prawa w imię wyższych (czytaj
moich własnych) interesów.