aislinn
12.09.02, 10:11
Od niespełna pół roku pracuję w małej firmie. Zostałam przyjeta na
równorzędne stanowisko z dziewczyną, która pracuje tu od 3 lat. Mamy
podzielony zakres obowiązków., ale ona nie może się z nim pogodzić - nie
pasuje jej ze nie jestem jej podwładną - w jej mniemaniu nowy raconik to
praconik o mniejszych kwalifikacjach.
Zabiera mi moją robotę, podrzuca swoją (zwłaszcza te dure jej kawałki),
wstrzymuje mnie z robotę, a do tego jest złośliwa i niemiła (na moje codzinne
radosne cześć odpowiada jęknięciem znękanej zapracowanej i udręczonej starej
baby, wiecznie fuka i warczy itp).
Jak z nią walczyć ? Szef ją lubi, a do tego nie ma możliwości obserwować na
s "w akcji" bo siedzi wiecznie w swoim gabinecie i tylko z nią wychodzi na
papieroska - a ona dla innych jest miła, tylko mnie sobie upodobała. Czyha na
moje pomyłki i potknięcia - a ja isotnie zaczynam się z tego stresu mylić,
poza tym jak mam się nauczyć robić coś dobrze skoro ona nie daje sobie tej
roboty wyrwać ? Sam szef powiedział, że robotę muszę jej wydzierać siłą, bo
ona siedzi na niej jak kwoka - ale bez przesady, skądamam na przykład
wiedzieć o faksach które przyszły skoro zgarnęła je do swojego biurka ? Nie
przekazuje mi wielu spraw, a gdy się pomylę, to zachowuje się jakby się firma
miała od tego zawalić. I nie wiem co robić...Pomocy !@!!