Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    naiwny czy kiepski?

    IP: *.ghnet.pl 29.09.05, 13:11
    odpowiedzcie mi co mysllicie.
    Zatrudniłem sie kila miesięcy temu w firmie handlowej u prywciarza na
    stanowisku ekonomista. Pensja podzielona stała plus premia uznaniowa
    kwartalna stanowiąca znaczną część zarobków. Pracowałem sobie ten pierwszy
    kwartał, starałem się, nie zdażyło mi sie zawalac zadnych terminów, choć
    błedy przyznam sie zdarzały sie, ale uważam że nie jakieś istotne. Nigdy nie
    słyszałem żadnych skarg na swój temat. Jakies dwa tygodnia przed wygasnięciem
    umowy na okres próbny zwróciłem się do szefa jak on widzi przedłużenie umowy
    dalsze. Stwierdził, że ok, jak najbardziej on mnie rekomenduje dalej. Na
    tydzień przed wygaśnięciem informacja nie przedłuzają mi umowy, pytam szefa
    czemu, odpowiedż prezes nie jest ze mnie zadowolony są błędy i w ogóle. Pytam
    szefa a ty jak uważasz widzisz dalszą możliwość współpracy ze mną .
    Odpowiedx: ja tak, no ale to firma prezesa. No to ide pogadac do prezesa z
    pytaniem jakie powody ajakie błędy? Prezes na to to twój szef ocenił cie
    negatywnie, ja nic o tobie nie mogę powiedzieć. Zarzadza konfrontacje szef
    miota sie że niby on częściowo pozytywnie a częsciowo negatywnie, wymysla
    zarzuty częściowo bzdurne częsciowo prawdziwe. Pytam więc jak widzą moje
    miejsce w tej firmie dalej. Odpowiedź możemy dac ci sznsę ale premii
    uznaniowej w tym kwartale nie będzie i pensja zostanie zmniejszona. Zgadzam
    sie bo nie mam wyjscia, nie moge iśc na bezrobocie, umowa przedłużona. I
    teraz pytanie. wiem że przesłane jest mało żeby ocenic to z zewnatrz. ale ja
    nabrałem przekonania że ta sytuacja została sfingowana po to żeby nie
    wypłacic mi premii i zapłacic mi generalnie mniej, czy wmawaim sobie czy
    czytając opis wydarzeń tez możecie odnieśc takie wrażenie. Nie pisze że
    odpowiedź ma być szczera bo znając te forum wiem, że w bawełne nie owijacie
    Obserwuj wątek
      • Gość: kavin Re: naiwny czy kiepski? IP: *.ghnet.pl 30.09.05, 08:24
        no niech mi ktoś odpowie!
        • wiecznie_zdziwiona Re: naiwny czy kiepski? 30.09.05, 08:36
          Jest kilka wersji.

          1. w ogóle nie chcą Cię już zatrudnić, bo nie mają ochoty, chcą zatrudnić
          kogoś innego, lub po prostu się nie sprawdzasz ( w ich ocenie)lub szef ma taki
          kaprys.
          2. wątpię, żeby to była sfingowana sytuacja - gdyby nie chcieli Ci płacić, po
          prostu nie przedłużyliby umowy - mają prawo bez żadnych tłumaczeń.

          Niestety, obawiam się, że nawet jeśli starałbyś się bardzo to i tak może być
          nieciekawie. Taka inicjatywa jaką obserwowałeś to wstęp do zwolnienia
          pracownika. Ja zaczęłabym się rozglądać za czymś innym.

          Wszystkiego dobrego.
          • miang Re: naiwny czy kiepski? 30.09.05, 09:27
            > 2. wątpię, żeby to była sfingowana sytuacja - gdyby nie chcieli Ci płacić, po
            > prostu nie przedłużyliby umowy - mają prawo bez żadnych tłumaczeń.

            placic nie chca ale przeciez ktos musi na tego szefa pracowac
      • Gość: elka Re: naiwny czy kiepski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 08:55
        z tego co piszesz wygląda na to że firma nie chce na dłużej wiazac sie z
        pracownikami tak wiec beda utrudniac prace w dalszym ciagu tak az pracownik sam
        zrezygnuje
      • miang Re: naiwny czy kiepski? 30.09.05, 09:27
        dobrze sobie wyobrażasz, szukaj innej pracy.
        a kaska która miała być twoją premią najprawdopodobniej poszła do szefa
      • Gość: kavin Re: naiwny czy kiepski? IP: *.ghnet.pl 30.09.05, 09:57
        dzieki ocena sytuacji rózna, ale wniosek końcowy mocno jednoznaczny, zaczynam
        szukac

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka