Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    zatrudnianie za wrażenie

    IP: *.pressmedia.com.pl 10.10.01, 17:57
    Jak zrobić dobre wrażenie gdy jest się całkowitym introwertykiem i to się daje
    wyczuć. Podejrzewam, że ten odczuwalny dystans w większości wypadków mnie
    kasuje, bo rekrutujący chciałby "poczuć swojaka". Totalnym mrukiem nie jestem,
    nie mówię tylko "tak" i "nie", ale nie leję wody, wypowiadam się krótko i
    treściwie, ubieram się adekwatnie, mowę ciała kontroluję bo zwracanie na to
    uwagi jest ostatnio modne. Staram się o stanowisko nie wymagające kontaktów z
    klientami, załatwiania, podróży, (analiyk finansowy), predyspozycje mam
    idealne, potwierdzone psychologicznie, doświadczenie. Co zrobić, żeby
    rekrutujący wziął pod uwagę moje rzeczywiste zdolności a nie decydował na
    podstawie "tamten wydaje mi się fajniejszy".
    Obserwuj wątek
      • Gość: Keef Re: zatrudnianie za wrażenie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.01, 10:20
        Nie ma na to rady. Pracodawcy i headhunterzy naoglądali się amerykańskich
        filmów i chcą kandydatów o awantażownym wyglądzie, a potem płaczą, że
        superlaska ma ślepe kichy we łbie.
        • Gość: martines Re: zatrudnianie za wrażenie IP: *.easynet.pl 12.10.01, 20:45
          keef, stary, masz zupelna racje... pamietam jak 4 lata temu szukalem pracy...
          nie moglem znalezc i tez takie bylo moje odczucie... teraz tez zaczalem
          chodzic - ale lepiej mi sie wiedzie... w '97 chodzilem na rozmowy w gajerku
          pomaturalnym... ze stadionu... :))) tez sie na mnie patrzyli dziwnie -
          mlodzienczy gust, zachowanie... i te ubranko... skad osoba szukajaca prace
          (bezrobotna) moze miec kaske na garnitur za patysia... dziwne bardzo, ale
          coz... wszystko teraz sie robi na McSwiat... w rezultacie pierwsza robote
          mialem po znajomosci - inaczej nie dalo rady... :|
      • Gość: visitor Re: zatrudnianie za wrażenie IP: *.sympatico.ca 11.10.01, 15:35
        Jezeli Twoim slabym punktem jest rozmowa kwalifikacyjna powinienes najwiekszy
        nacisk polozyc na swoje C.V. oraz list motywacyjny. Przedstaw sie w nich od jak
        najlepszej strony - pamietaj, ze kandydatow jest wielu i rekrutujacy podejmujac
        decyzje opiera sie przede wszystkim na wiadomosciach zawartych w dostarczonych
        przez Ciebie dokumentach. W czasie rozmowy kwalifikacyjnej powinienes z faktu,
        ze jestes introwertykiem zrobic atut. Analityk informatyczny to idealny zawod
        dla Ciebie. Jestes w stanie poswiecic sie w pracy tylko pracy !!!
        Mam wrazenie, ze bedzie to Twoja pierwsza praca. Jezeli tak jest to wiedz, ze
        poczatki (kazdego) sa bardzo trudne. Moze skorzystaj z pomocy kolezanki
        (kolegi), ktorzy zatrudnili sie juz. Zycze powodzenia
        • Gość: za Re: zatrudnianie za wrażenie IP: *.pressmedia.com.pl 15.10.01, 11:46
          Gość portalu: visitor napisał(a):

          > Jezeli Twoim slabym punktem jest rozmowa kwalifikacyjna powinienes najwiekszy
          > nacisk polozyc na swoje C.V. oraz list motywacyjny. Przedstaw sie w nich od jak
          > najlepszej strony - pamietaj, ze kandydatow jest wielu i rekrutujacy podejmujac
          > decyzje opiera sie przede wszystkim na wiadomosciach zawartych w dostarczonych
          > przez Ciebie dokumentach.

          W tym właśnie sęk, że w kandydatów jest wielu i WSZYSCY piszą rewelacyjne cv i
          listy a że "wybitne zdolności analityczne" nie są w żaden sposób sprawdzane przed
          zatrudnieniem, to już nie moja wina. Bo właśnie o to chodzi, że decyzje nie są
          podejmowane na podstawie dokumentów, tylko "tanten fajniejszy"

          > W czasie rozmowy kwalifikacyjnej powinienes z faktu,
          > ze jestes introwertykiem zrobic atut. Analityk informatyczny to idealny zawod
          > dla Ciebie. Jestes w stanie poswiecic sie w pracy tylko pracy !!!

          A myślisz, że tego nie robię, że siedzę jak ta ostatnia sierota i się jąkam? Kupa
          psychologów mnie obracała ze wszystkich stron, zaświadczeń mam od groma i
          podpieram sie nawet artykułami z "Rzepy" gdzie bez żadnej stronniczości wszystko
          zostało opisane i pasuje jak ulał. Na marginesie mówiąc to ma być analityk
          finansowy, ale nie będę się czepiać takiego drobiazgu. Doskonale znam swoje
          możliwości i to stanowisko właśnie ze względu na predyspozycje mi odpowiada, ja
          to wiem, rekrutujący chyba nie.

          > Mam wrazenie, ze bedzie to Twoja pierwsza praca.

          Wrażenie niesłuszne, poszukuję lepszej pracy, a nie bezmyślnego przepisywania
          papierów. Dwoję się i troję, żeby wykazać, że mam w głowie coś jeszcze, ale
          wszystkie moje starania (po godzinach!!!) lądują w koszu, po prostu szefostwo nie
          rozumie po co komu jakieś wykresy, co to znaczy i w ogóle.

          > Jezeli tak jest to wiedz, ze
          > poczatki (kazdego) sa bardzo trudne. Moze skorzystaj z pomocy kolezanki
          > (kolegi), ktorzy zatrudnili sie juz.

          Jako introwertyk kolegów/koleżanek mam niewielu, na dodatek nikt z nich jeszcze
          nie dorobił się takiego stanowiska, na którym mogłaby się liczyć ich opinia. Sami
          są w podobnej sytuacji, wkurzają się i poszukują czegoś lepszego, z podobnym
          efektem, tzn. trzymają się tego co mają, bo lepsze cokolwiek niż nic. Niestety
          nie mam znajomości wśród dyrektorów zarządzających.
          • Gość: lukasz Re: zatrudnianie za wrażenie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 15:16
            "A myślisz, że tego nie robię, że siedzę jak ta ostatnia sierota i się jąkam?".
            A ja się jąkam i zacinam i też szukam pracy. Problem w tym ze podczas rozmowy
            kwal. w jednym z bankow zrobilem ZA DOBRE wrazenie i powiedzieli mi ze
            potrzebuja czterech ciolkow a nie takich zajeb... gosci jak ja. No i mi
            odmowili. Qrka rurka co to sie porobilo w tym kraju. Pozdrawiam.
      • Gość: AZ Re: zatrudnianie za wrażenie IP: *.acn.waw.pl 15.10.01, 14:23
        Czesc!

        Ja jestem z kolei ekstrawertyczka, lecz za to nieco niesmiala. Swoja
        niesmialosc przykrywam usmiechem od ucha do ucha, pseudowyluzowaniem, po prostu
        aktorstwem. Gram przed potencjalnym pracodawca, I wierz mi, ze juz od 3
        miesiecy szukam pracy (tez nie pierwszej) i nic. Moim zdaniem nie masz co sobie
        wyrzucac, ze jestes jaki jestes! Ja uwazam sie za dobrego grafika (wiele osob
        tak twierdzi) a nigdzie nie chca mnie przyjac. Tez myslalam ze cos jest ze mna
        nie tak (moze robie z siebie za bardzo wyluzowana?). Po prostu jest cholernie
        ciezko na rynku pracy, a pracodawcy zachowuja sie jakby nigdy sie nie uczyli,
        czy nie byli mlodzi i przestraszeni! Im jest latwiej teraz, bo siedza po tej
        drugiej stronie biurka. Ja wciaz mam nadzieje ze znajde prace(choc ciagne
        resztka sil) i Tobie tez radze: nie pekaj - badz po prostu soba i nie wyrzucaj
        sobie ze jestes intro-. Jesli naprawde jestes specjalista zostanie to predzej
        czy pozniej zauwazone. I olejmy tych wszystkich bucow, ktorzy obstawiaja sie
        rzesza psychologow, ktorzy maja za zadanie "wylawiac" jakies cyborgi, a nie
        ludzi. Bo nieskazitelne idealy nie istnieja! Uwierz w siebie a ja trzymam
        kciuki!
      • marcin.balcerzak Re: zatrudnianie za wrażenie 18.10.01, 12:38
        Witam,

        Poruszył Pan istotny temat z zakresu autoprezentacji, dotyczący wielu osób
        ubiegających się o pracę: jak właściwie wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej.

        Chciałbym za chwilkę odpowiedzieć na pytania bardziej ogólnie, ale wpierw proszę
        się zastanowić, czy słusznie Pan wnioskuje, myśląc, że nie był Pan wybrany z
        powodu stylu komunikowania się podczas wywiadu? Z dalszej korespondencji mailowej
        wynika, że nie piastował Pan dotyczczas stanowiska Analityka Finansowego, o które
        się Pan ubiega. W razie otrzymania odpowiedzi odmownej od firmy/agencji
        doradczej, z którą się Pan spotyka radzę dowiedzieć się o przyczyny nie
        zakwalifikowania Pana do dalszych etapów, do czego ma Pan prawo. Być może wysnuł
        Pan za daleko idące wnioski, nie mające potwierdzenia (może chodziło o inne
        względy - nie osobowościowe). Ale to na razie tylko moje przypuszczenia. Wróćmy
        do właściwego tematu.

        Preferowany w danej organizacji styl komunikowania się zależy tylko od charakteru
        tejże organizacji, w tym od osób pracujących w danych działach. Aczkolwiek (tak
        jak wspomniał jeden z dyskutantów), styl komunikowania się oparty o rzeczowe
        informacje, pozbawiony "kwieciśtości" jest najczęściej poszukiwany u
        potencjalnych pracowników działów finansowych. Nie znam Pana, i nie wiem jak się
        Pan zachowuje w trakcie rozmów kwalifikacyjnych, ale mogę sformułować ogólne
        wnioski:

        - decyzje rekrutacyjne powinny być oparte o informacje zebrane z wszystkich
        etapów rekrutacji (analiza cv, testy psychologiczne i umiejętności, referencje,
        wywiad) - dobrze chwalić się wynikami testów, ale w odpowiednim momencie; nie
        należy niepotrzebnie przyciągać uwagi rekrutujących na swoje (może
        domniemane) "wady", mówiąc o nich; trzeba skupiać się na swoich zaletach,
        proponuję opowiadać o sprawach merytorycznych (którymi się Pan, zdaje się,
        pasjonuje)

        - ciężko jest zmienić swoją osobowość, ale pewne rzeczy można w sobie
        wykształcić - radzę przećwiczyć sobie sytuację rozmowy rekrutacyjnej: sporządzić
        listę pytań, z którymi się Pan spotkał (zwłaszcza tych sprawiających kłopot),
        ułożyć właściwą (obszerną) odpowiedź i przećwiczyć całą sytuację "na poważnie" z
        przyjacielem (dużo informacji na ten temat jest na naszym portalu hrk.pl w części
        dla szukających pracy) - nie zachęcam do uczenia się odpowiedzi na pamięć, ale do
        przećwiczenia sytuacji, co pozwoli Panu bardziej się otworzyć na spotkaniu w
        sprawie pracy.


        Pozdrawiam,

        MB

        Gość portalu: za napisał(a):

        > Jak zrobić dobre wrażenie gdy jest się całkowitym introwertykiem i to się daje
        > wyczuć. Podejrzewam, że ten odczuwalny dystans w większości wypadków mnie
        > kasuje, bo rekrutujący chciałby "poczuć swojaka". Totalnym mrukiem nie jestem,
        > nie mówię tylko "tak" i "nie", ale nie leję wody, wypowiadam się krótko i
        > treściwie, ubieram się adekwatnie, mowę ciała kontroluję bo zwracanie na to
        > uwagi jest ostatnio modne. Staram się o stanowisko nie wymagające kontaktów z
        > klientami, załatwiania, podróży, (analiyk finansowy), predyspozycje mam
        > idealne, potwierdzone psychologicznie, doświadczenie. Co zrobić, żeby
        > rekrutujący wziął pod uwagę moje rzeczywiste zdolności a nie decydował na
        > podstawie "tamten wydaje mi się fajniejszy".

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka