mamamarcela
15.11.06, 22:11
Jestem wdzięczna losowi za to że dał nam szanse na wyjazd.
Ale rozłąka to coś strasznego... dlaczego w naszym kraju młodzi wykształceni
ludzie są
zmuszani do tego aby wyjeżdżać za chlebem tysiące kilometrów zostawiając swoje
rodziny... przyjaciół!
Przecież to jest chory system! Dlaczego nasze państwo , nasz rzad nie robią
nic w tym kierunku że by
zatrzymac swój naród w kraju i nie narażac ich na tułaczke po świecie?
Dlaczego nasz rząd jest w stanie pomóc obcemu kapitałowi i darować mu podatki
na trzy długie lata
a małe rodzime przedsiebiorstwa zasypuje nowymi przepisami i ustawami
zduszajac go już w zarodku?
Przecież to wszystko nie ma żadnej logiki!
Ale panowie i panie, którzy mają nasz los w swoich rękach wcale się tym nie
przejmuja i już zacierają rece...
będą otwierac granice swojego kraju dla nowych członków unii... zapraszaja do
pracy rumunów i bułgarów...
po co mają sie starac zatrzymać w kraju swoich obywateli, skoro nowa siła
robocza przyjmie każdą prace za kazda płace!
I będa mogli sie póżniej wiekszym wzrostem gospodarczym, tak jak dziś chwala
sie wszem i wobec ze bezrobocie
w naszym kraju zmniejszyło sie o kilka procent... tylko dlaczego nie podają
powodów? Dlaczego nie sa w stanie się
przyznac ze mniejsze bezrobocie spowodowane jest tym, iż coraz mniej osób
rejestruje się, poniewaz wyjeżdzają do
"lepszego" swiata?
Od kilku dni nie ogladam wiadomosci... nie czytam o polityce... czuje ze to
wszystko już mnie zmęczyło...
nie mam już siły walczyc z tym uczuciem bezradności!
Kilka lat temu kiesy szłam na studia myslałam że to wielki sukces że będę w
stanie utrzymać swoją rodzine, mieć dwoje dzieci
i że będzie mnie stać na to aby pokazac im nasz kraj i nasza historie, ale to
wszystko legło w gruzach... skonczyłam studia
urodziłam syna i moje marzenia legły w gruzach... jestem dyskryminowana za to
ze jestem matka, pracuję za najniższa krajową
i ledwie wiaże koniec z koncem!
Nie stać mnie na własne m... mimo wykształcenia nie mogę znalezc lepszej
pracy poniewac nie mam układów, które w tych czasach zwłaszcsza
w małych miejscowościach są one jedyną szansą.
Po co nasz rzad głowi sie nad polityka "prorodzinną" i debatuje nad
ograniczeniem dostępu do antykoncepcji, skoro
z drugiej strony zachęca przyszłych rodziców, ze w trudnej sytuacji
materialnej mogą skorzystac z zasiłku rodzinnego ,
który wynosi 48 zł, przecież taka suma nie starcza nawet na leki w razie
jesiennej infekcji,
az strach pomyślec o powazniejszych chorobach lub choćby bucikach na zimę!
Mój maż wyjechał a ja zrobiłam sobie listę "za" i "przeciw" naszej ojczyzny.
Po stronie "za" zostało tylko tęsknota za domem i rodzina, reszta...łatwo sie
domyślić.
Podjełam decyzję zostawiam wszystko co kocham i wyjeżdzam do meża... do pracy.
Szkoda tylko że moje dziecko nie bedzie mogło bawić się i uczyć z rówieśnikami
z poski, ale za to mogę
podziękowac naszym rządzącym i właśnie to zrobię...
DZIĘKUJĘ PANOWIE I PANIE
Zegnam Polsko